Komentarze do "Fez za darmo w Epic Games Store"

    1. Racja, masła i chleba też nie kupuje, bo nie ma na steam,
      a dodatkowo brak osiągnięć po kupowaniu w spożywczaku skutecznie zniechęca mnie od jedzenia warzyw i owoców.

    2. Po co w ogóle gry na steam? Odpal samego steama i się w niego patrz, gry tylko przeszkadzają na platformie do gier.

  1. xbox game pass 2 miesiące darmowe, epic serwuje gry darmowe, zaraz uplay miesiąc darmowy. Cebula wysypuje się z moich kieszeni

    1. Ja w sumie ograłem tylko City of Brass, na które się czaiłem. Całkiem przyjemna gra choć powolne poruszanie postaci zaczęło mnie po pewnym czasie irytować.

      1. Nie. Nie zbieram gier na EGS. Zresztą poprzysiągłem że nie kupię nigdy nawet gry od tego człowieka po tym jak się zachowywał w internecie.

  2. Dla tych niechętnych dla samej platformy – pragne przypomnieć ze za jakiś czas będzie gog galaxy 2.0 i wtedy wszystko będzie ładnie, wygodnie na jednej platformie dlatego warto brać te gry mimo wszystko, a to ze są dobre to jeszcze lepiej :3

      1. Mam nadzieję że to sarkazm którego nie załapałem i nie jesteś dzieckiem które w kupowaniu gier widzi tylko osiągnięcia.

    1. Już teraz istnieją takie aplikacje jak Playnite, które nawet pozwalają na dodanie emulowanych gier do biblioteki, a nie cieszą się one zbyt dużą popularnością.

    2. Najwygodniej będzie jeśli wszystkie podpięte platformy ustawi się na start z windowsem. W prawdzie uruchamianie takiego steama czy uplaya nie trwa długo ale jak się uruchomi przez goga grę zakupioną na steamie, która i tak wymaga do działania uplaya to zaczyna się z tego robić niezły łańcuszek. Z drugiej strony w takiej sytuacji pojawiają się 2 tytuły w bibliotece goga i jeśli dobrze pamiętam to powinno się udać pominąć steama, ale 100% pewności teraz nie mam.

    3. jeśli [z tego co słyszę] gog2 ma działać tak, że po kliknięciu i tak odpala się launcher natywny dla gry, to steam już to ma od dawna – można do steama dodać każde exe, które ma się w systemie i odpalać je przez steama

      1. Tak to właśnie działa teraz w becie. Podpinasz platformy i przy odpalaniu gry odpala się dana platforma. Niektórzy mogli pomyśleć, że wystarczy spiąć konta w jedno miejsce i zapomnieć o włączaniu innych platform ale tak to niestety nie działa.

    1. Też bym chciał, na FB podobnie. Widzę darmowa gra a często dopiero po wejściu jest podane że na Epic

  3. A tymczasem u Grubena na Parówczaku:
    – Karty som?
    – Ni ma!
    – Bida, panie, bida – nie biere, mam swój honor!

      1. ja też ani do baru ani do restauracji nie chodzę
        nie zapisują mi osiągnięć to niech spadają

  4. Skończcie już z tą kłótnią Epic vs. reszta, to się robi nudne. Gracze i tak później zweryfikują portfelami, czy nowa platforma dystrybucji cyfrowej zagarniająca nowości na wyłączność ma sens.

    1. Tu nie chodzi o portfele. W tym sęk. Epic nie ma żadnych zabezpieczeń, nawet najbardziej podstawowych. To, co ma to jakaś kpina. Funkcji brak. Gra blockbusterowa pokroju Borderlands nie będzie miała predownloadu przed premierą. A Randy Pitchford udławi się chyba swoimi słowami pare miesięcy temu, że Epic teraz (czyli wtedy) a Epic w przyszłości się różnią. Że w przyszłości będzie więcej funkcji. Nie ma tych funkcji. To jest problem Epica. Że kradnie dane, przekupuje developerów, stosuje nieczyste praktyki, monopol, a próbuje kłamać niczym politycy, że walczy z tym, co samemu robi. Czyli z rzekomym, nieistniejącym monopolem Steama, którego nigdy nie było.A jak Ci ktoś włamie się na konto Epic Fail, to możesz łatwo stracić wszystko. Na Steam nie da się włamać tak po prostu. Bo hacker musiałby znać kod, który wysyłany jest na Twoją komórkę. Jeśli jakimś cudem oszust znajdzie Twoje hasło, drugi etap weryfikacji przeszkodzi mu w okradnięciu. Na Epicu nie ma żadnego zabezpieczenia przed czymkolwiek. Czym oni chcą „konkurować”? Bo ja tu widzę jakiegoś osła, któremu się wydaje, że jest pegazem, bo sobie dorobił woskowe skrzydła, mięśnie przylepił z gliny i udaje, ociężały, nie potrafiąc tych skrzydeł, które topią się w blasku innych platform, unieść, ale udaje, że wszystko jest okej.

      TO i TYLKO TO jest problemem Epica. A nie jakieś portfelowe sprawy. No ale Janusze Nosacze paczą, że za darmo rozdajo, to bioro. Dla horej curki i bombelka.

      1. Sam udowodniłeś, że chodzi o portfele. Czegoś na Epicu brakuje, mają problemy z zabezpieczeniami, kupują sobie wyłączność na nowe gry, itp.? To ludzie nie będą z tego korzystać, nie będą wydawać pieniędzy na tej platformie. A to jest biznes, platforma potrzebuje pieniędzy, by działać. Skończą się kiedyś pieniądze z Fortnite’a, gracze nie będą kupować gier i platforma ostatecznie upadnie, bo nie będzie jej miał kto opłacać. To jest, jeśli rzeczywiście się okaże, że nie ma komu płacić. A to właśnie wyjdzie z czasem. Z czasem portfele graczy wydadzą ostateczny wyrok.

      2. Em…Jest weryfikacja dwuetapowa mailem/Google Authenticatorem. Czyli taki sam poziom zabezpieczeń jak Steam.

    2. Nie, bo mam z tego dużą bekę – jak dają grę na Epic, a komuś się nie podoba, to narzekają – a wystarczy siedzieć cicho. Ale każdy chce zwrócić na siebie uwagę, cnie?

  5. A jak tam teraz w epicowym sklepie z zabezpieczaniem kont użytkowników? Podobno nie wyglądało to za różowo, ale to było jakiś czas temu, więc może sie coś poprawiło w tym temacie?