«

»

Everything i Metro: 2033 Redux za darmo w Epic Games Store

Oferta obowiązuje 7 dni.

  • I cyk dwójeczka 🙂

  • Czekam na wpisy antyfanów EGS 😛

    • Jestem jednym z nich :D. Fajnie że rozdajo za darmo i jest konkurencja dla Steam ale jakoś nie lubię zakładać kolejnych kont i instalować aplikacji żeby pograć sobie w jakąś grę

      • Ma się natomiast rozumieć, że mimo tych wszystkich uprzedzeń założyłeś jednak konto i gierki dodałeś 🙂

      • MekaBirb

        To nie zakładaj tylko idź na steam i kup (Albo czekaj a potem kup jeśli gra jest czasowym exclusivem na egs)
        No i skoryguję twoją wypowiedź „Fajnie że rozdajo za darmo i jest konkurencja dla Steam ale jakoś nie chce mi się poklikać parę razy by jednorazowo założyć darmowe konto i zainstalować darmową aplikację żeby pograć sobie w jakąś darmową grę”

        • No i masz rację, nie chce mi się poklikać parę razy i zakładać kolejnych darmowych kont żeby zgarnąć gierkę za darmo. Ja jestem bardziej zwolennikiem posiadania wszystkiego w jednym miejscu, w jednej aplikacji.

        • MekaBirb

          W takim razie Panie Czesławie doradzam zakup interesującej pana gry. Jestem pewien że jest pan w stanie nabyć interesujący pana produkt po korzystnej dla pana cenie i w wybranym przez pana sklepie.

      • Dejman

        To jak niby miała by powstać konkurencja? Epic powienien rozdawać klucze na Steam? 😛 Nie żeby co ale to mały koszt za pozytywny wpływ na rynek gier. Aczkolwiek nie lubie robienia z gier ekskluzywów

        • Wiesz, zawsze można podjąć ze Steamem walkę na ceny, na funkcjonalność, przejrzystość, tak zwaną „przyjazność użytkowania”. Rzucanie darmówek i przede wszystkim łapówkarstwo to akurat pójście po linii najmniejszego oporu.

        • Szymon Cichawoda

          Cenowo nie możesz, bo są regulacje. Spójrz jak „funkcjonalność i przejrzystość” opłaca się takiemu GOG-owi. Epic to syf, no ale nie oszukujmy się, że cokolwiek sprawi, że odejdziemy dobrowolnie od steama.

        • W sumie masz rację, co więcej (i co moim zdaniem jest najzabawniejsze w całym tym „epickim” cyrku), nawet sam Timcio Świnej przyznał, że nie ma szans konkurować ze Steamem w normalny sposób, inaczej niż dawaniem w łapę twórcom za wyłączność. Mam wrażenie, że inni przynajmniej próbują lub na początku próbowali dać coś od siebie, coś klientom zaoferować; Epic tymczasem wjechał na rynek z tą swoją niedorozwiniętą platformą i zaczął od razu rzucać kasą – to nie jest konkurencja, której powinniśmy oczekiwać w branży, przynajmniej według mnie.

        • I przynosi to efekty 5 milionów kopi Borderlands 3 to jakieś 60 baniek czystego zysku dla EGS wiec czy ktoś ich nie lubi czy nie, tego już nie zatrzyma bo kasa płynie strumieniami, poza tym inni idą ich śladem jak Bethesda czy Rokstar jedynie GoG 2.0 będzie jakimś częściowym wybawieniem od tych wielu launczerów.

        • Z ciekawości, jak ten czysty zysk wyliczyłeś, że wyszło 60 milionów? 12% z 60 dolarów to 7,20, razy 5 milionów daje 36 milionów i to nie „czystego zysku”, ale przychodu, z którego muszą jeszcze opłacić koszta, i odliczyć 15 milionów których nie zarobili z licencji na silnik wykorzystany w tych 5 milionach premierowych egzemplarzy po $60, gdyby były sprzedane u konkurencji.

          A Bethesda to z tego co wiem podkuliła ogon i z „exów” na swoim launcherze zrezygnowała, nowe ich gry będą od premiery dostępne także na Steamie.

        • Pod jednym ale, gry bethesdy kupisz na steamie ale tylko za pośrednictwem steama, pudełka i cyfrowe klucze nadal sąna bethesda net

        • I tak powinno być zawsze moim zdaniem, klucze steam w pudełkach innych niż gier Valve to była patologia. Jeśli wydawca nie chce dystrybucji pudełkowej (rynku wtórnego itd.) to niech wprost z niej zrezygnuje.
          A sklepy z kluczami, nawet te „oficjalne”, to poza własnymi sklepami wydawców kolejna patologia i pole do nadużyć, wykorzystywane potem przez złodziei opylających łupy na aukcjach i marketowiskach w rodzaju g2a. Nie są potrzebna ani wydawcom (każdy z nich oprócz sprzedawania gry na steamie (i jeśli wola, dodatkowo choćby w Microsoft Store, GOG, czy Epicu) może tak jak Square Exni, czy Bandai Namco mieć własny sklep i sprzedawać klucze steam praktycznie bez żadnych kosztów, albo jak Bethesda czy EA, mniej lub bardziej skutecznie spróbować się od Steama uniezależnić i uruchomić własną kompletną cyfrową dystrybucję. Nie są potrzebne graczom, skoro ci mają dostęp do gry i na Steamie (i ew. w pozostałch wymienionych systemach pecetowej cyfrowej dystrybucji gier) i w sklepie wydawcy. Sklepy takie jak GMG czy Gamersgate to pasożyty na systemie, który by sobie bez nich doskonale radził, I nie gadaj mi tu o cenach, wszędzie dyktuje je wyłącznie wydawca i sklep co najwyżej może dorzucić jakiś voucher, rezygnując w ten sposób z części swojej marży, a że ta na pewno musi mniejsza niż pobierana przez steama, to ileż może ten sklep dorzucić, może 5% z tej już promocyjnej ceny, czyli tyle co #nikogo.

          btw, niezły żart z tymi „pudełkowymi” pecetowymi grami od Bethesdy, gdy od Fallouta 4 na płycie znajdował się tam co najwyżej instalator steama.

        • Mi tłumaczyć nie musisz, ja jako zwolennik edycji cyfrowych mi pasuje.

        • skąd masz informacje że poszło 5mln kopii na EGS jak NIGDZIE nie podali ŻADNYCH liczb? Większość kopii idzie z konsol a EGSa podpinają zeby nie wyszło zę sie słąbo tam sprzedaje. To że sie sprzedaje 2 razy lepiej od B2 to uwierze ale że na PC? Już nie.

        • U.S.G Ishimura

          Randy Pitchford „Fun Fact: On PC, the data is that the launch day peak concurrent players of Borderlands 3 is about *twice-as-high* as the all time peak concurrent players of Borderlands 2. WOW! You guys are great!”
          Sam wykombinuj ile to jest.

        • Tak bo będę wierzyć w słowa Rajdiego, mnie interesują fakty a nie marketingowy bełkot

        • U.S.G Ishimura

          A ja mam uwierzyć że gdy zobaczysz te fakty to nie powiesz czegoś w stylu „Hahaha ile się nad tym napracowałeś? Pic na wodę fotomontaż takie coś to se każdy w domu może sfabrykować”

        • na razie nie zobaczyłem żadnych liczb odnośnie sprzedaży egs, zawsze tylko ogólniaki więc coś musi być na rzeczy i rzeczywiście gry na egs muszą sie nie sprzedawać jak zakładają. Dobra mina do złej gry.

        • U.S.G Ishimura

          Nawet jak zobaczysz liczby to i tak powiesz że kłamstwo.

        • Moze najpierw pokażą jakiekolwiek liczby wtedy pogadamy, na razie twoje gdybanie jest bezpodstawne

        • U.S.G Ishimura
        • O, tylko co to ma do ilości sprzedanych kopii, po za tym mam prawo sie śmiać z epica bo najpierw coś zaplanowali i ogłosili a potem sie z tego wycofują bo ,,niby sie nie wyrabiają”. Istnieć istniej (i nie pisałem ze skasowali to) bo nie powiedzieli żę całkowicie to usuwają. Poważna firma, nie ma co.

        • U.S.G Ishimura

          A to ma że będziesz naginał prawdę pod swoje poglądy. Śmiać się można, kłamać nie.
          Roadmap nie tylko dalej istnieje ale i jest aktualizowany jak i epic games store.

        • „When it’s done” to nie roadmap, tylko obiecanki-cacanki. Ta strona przestała być roadmapem w momencie gdy nie dotrzymali terminów i zamiast przeprosić i nanieść korekty po prostu usunęli terminy.

        • Informacje były dostępne na oficjalnej stornie 2k masa innych stron
          podawała te dane ale oczywiście ty widzisz tylko to co chcesz widzieć.
          Dałem linka powyżej niestety tępa procedura sprawdzania każdego posta z linkiem na tej stronie, opóźniła mój post .

        • To co mówi Bitchford ma się zwykle nijak z rzeczywistością, sam wykombinuj o kogo chodzi.

        • Dejman

          Zauważ że większość ludzi jak już coś ma to nie lubi tego zmieniać bo jest mu już dobrze i sie przyzwyczaił. Dlatego trzeba jakoś próbować żeby jednak zobaczył może coś innego MOŻE będzie lepiej. Nie mam narazie opini jak będzie z Epickiem. Chciałbym żeby gog rozj***ł system 😛

        • Problemem Goga jest przecież ich deeremowy fundamentalizm, który oprócz twórców samego goga i paru ich nawiedzonych klientów (zresztą nawiedzonych wybiórczo, skoro na gogu kupują gry na Windowsa, który DRM zawiera, a jakże) #nikogo, skoro dla każdego normalnego gracza jedynym ograniczeniem Steama jest to samo któe mają na Gogu – że nie można odsprzedawać gier, tak jak da się odsprzedawać albo kupować używane płytowe wydania gier konsolowych.

        • Dejman

          No moim zdaniem problem Goga jest to że wcześniej postawili tylko i wyłącznie w gry z przed lat i robili z nich grywalne produkty w naszych czasach. Problem jest taki ze tym nie przekonają do siebie dużej ilości użytkowników tylko mała garstkę.

        • To było „dawno i nieprawda”, wraz z wyjściem z „bety” 7,5 roku temu zrezygnowali nawet z akronimu „Good Old Games”, i zmienili ofertę ze starych dobrych gier na „gry bez DRM”. Stara formuła – czyli stare dobre gry z instalatorami działającymi na nowych OSach (z grami wbrew pozorom nic specjalnego nie robili, zwykle jakiś DOSBox, windowsowe zostawiali „jak jest”), w przystępnych cenach ($6 i $10, czyli wówczas niecałe 20 i niecałe 30 zł), bez cen regionalnych , które większość graczy uważa za niesprawiedliwe. I właśnie tą starą formułą zyskali pewnie większość klientów których mają do dziś, „DRM-free” w rozumieniu GOGa, czyli bez zabezpieczeń przed kopiowaniem nikogo nie interesuje, skoro nie mogę gry z GOGa odsprzedać tak jak mógłbym pudełkową, to dla mnie niczym się to od Steama nie różni Jak ktoś lubi indyki to pewnie je kupuje głównie na humble store, bo tam ma z tego co wiem i wersję na steam (z achievementami itd.) i bez zabezpieczeń, a nielicznie gry AAA trafiają na GOGa z tak długim poślizgiem, że pewnie też kupują je głównie fanatycy „DRM-free”, choć lata wcześniej kupuli je gdzieś indziej i dawno skończyli.
          Moim zdaniem GOG powinien porzucić to uparte odrzucanie „DRMów”, skoro po tylu latach widać, że wydawcy nigdy na to nie pójdą, zamiast tego wprowadzić jakiś jasny harmonogram usuwania DRMów z gier które sprzedają, np. po roku czy dwóch od premiery, gdy nie oszukujmy się, każdy pirat który miał grę spiracić, dawno to zrobił i DRM pozostaje tylko jako uciążliwość (rzeczywista lub urojona) dla „legalnych” graczy.

        • lehusan
        • MekaBirb

          Łapówkarstwo to by było gdyby epic games dał ci gry za darmo w zamian za to że nie będziesz kupował na steam albo wystawiał negatywnie się wypowiadał na jego temat, to co robi epic games stor jest giveawayem stosowanym nie tylko przez epic games.
          No i jak nawiązać walkę ca ceny czy funkcjonalność? O ile coś nie jest opatentowane konkurencja może zrobić to samo, wprowadzić tą samą funkcję, obniżyć ceny.

        • Mylisz rozdawnictwo (niech dają, skoro srają kasą, nikt im nie broni) od łapówkarstwa, czyli przekupywania wydawców by sprzedawali gry wyłącznie na Epic Fail Store. Jeśli nie wiesz jak to działa to poszukaj informacji o tym co wypłynęło ze sprawozdań finansowych twórców Control.

        • MekaBirb

          „Łapówka (pot.) – korzyść, najczęściej finansowa, wręczana osobie lub grupie osób, dla osiągnięcia określonego celu, z pominięciem standardowych procedur.” Jakie procedury się tu pomija? I kto ma prawo mówić wydawcy gdzie ma sprzedawać gry?

        • Łapówka to inne określenie dla przekupstwa, uważasz że Swiney nie przekupił wydawców by ich gry nie były dostępne gdzieś indziej? Ciekawe.
          Standardową procedurą jest wolny rynek i przyciąganie klientów lepsza jakością, lepszą ceną, albo lepszym stosunkiem ceny do jakości. Obrońcy Swineya mamrotali cośtam cośtam o tym że wydawcy rezygnują z innych sklepów i Steama bo „u Swineya jest 12%, hurr durr”, udając że nie rozumieją że tak świat nie działa, lepiej coś sprzedać i mieć 80%, niż liczyć zera w oczekiwaniu na jakże lukratywne 88%. Gry to nie antyki, nie drożeją z wiekiem, jak się nie zarobi na nich w pierwszych kilka miesięcy, to się już na nich nie zarobi – 88% z obniżonej o 50% ceny półrocznej gry to jakby nie liczyć sporo mniej niż 80% od premierowych $60. A gry na Epicu sprzedają się tak świetnie, że żaden wydawca nie podał jeszcze konkretnych liczb. Wspomnieni obrońcy zapomnieli języka w gębie gdy jedni wydawcy ujawnili na czy mpolega epickie przekupstwo, a inni ujawnili to w dokumentach finansowych. Płacenie z góry za z góry określoną ilość „egzemplarzy”, bez względu na to czy taki poziom sprzedaży zostanie osiągnięty, zdecydowanie „standardową procedurą” nie jest.
          Standardową procedurą jest choćby dotrzymywanie słowa danego swoim potencjalnym klientom (czyli np. nie wycofywanie gry ze sprzedaży w danym sklepie, jak było z Metrem), a już na pewno dotrzymywanie słowa danego swoim sponsorom, czyli dostarczenie im gry którą ufundowali na Kickstarterze, w terminie i w formie którą im zaoferowali gdy poprosili z góry o pieniądze (jak jest choćby z Shenmue 3).
          Standardową procedurą jest też ściganie praktyk monopolistycznych, np. dumpingu cenowego, czy zmów cenowych. Co innego gdy jak w przypadku exclusive’ów konsolowych właściciel platformy od początku do końca finansuje powstanie gry – wtedy ta jest jego własnością, może ją sprzedawać gdzie chce, w jaki sposób chce i tak długo jak mu się to podoba, a co innego gdy do gotowego albo prawie gotowego produktu przysysa się pasożyt u którego 10-letnie debile zostawiły najwyraźniej sporo za dużo pieniędzy swoich rodziców i płaci za to, by przez jakiś czas był on dostępny tylko w jego żałosnym sklepiku. To nie tylko praktyka monopolistyczna, ale i przyczynek do kolejnej recesji rynku gier PC, widząc takie praktyki ludzie będą przechodzić na konsole albo rezygnować z tytułów objętych epickim embargiem na dobre, co w statystykach będzie wyglądało dokładnie tak samo: że coraz więcej graczy korzysta z konsol, a na pecetach zastój, lub nawet spadek.

        • MekaBirb

          Właśnie wolny rynek, jak chcesz mieć wolny rynek zmuszając wydawcę do postępowania z twoim widzimisię? Wydawca wybrał kilka miesięcy większych zysków na egs + pieniądze ze steama po zakończeniu wyłączności.
          I nie,wolny rynek NIE JEST procedurą.
          Jak wydawca zdecyduje że gry na pc nie wyda to handluj z tym bo jedyne co możesz zrobić to narzekać jaki to jest zły.
          Podoba ci się czy nie to NIE JEST łapówka.

        • W takiej definicji wolnego rynku (bardziej pasuje „wolna amerykanka”) nie ma też miejsca na „zmowy cenowe” („hurr, durr, producenci i dystrybutorzy produktu X dogadali się między sobą, że za mało zarabiają i wespół-wzespół podnoszą ceny o 300%, kto im tego niby może zabronić, capitalism, bitch”) ani na dumping cenowy, czyli dokładnie to, co uprawia Epic Fail („hurr, durr, producent produktu Y jest na tyle bogaty, by sprzedawać go poniżej kosztów produkcji, tylko po to, by wyeliminować całą konkurencję, kto ma mu niby tego zabronić, stać go, jego pieniądze, capitalsim, bitch”). Całkiem jak to że hazard w grach to nie hazard, bo nie można w nim wygrać prawdziwych pieniędzy, tylko jakieś itemki. Żałosne tłumaczenie.

        • MekaBirb

          Jakby to co robił epic games było nielegalne to ktoś by się tym zajął. I nie wiem z jak przeszedłeś od „Mogę wybrać gdzie sprzedam swój produkt” do zmowy cenowej czy dumpingu.

        • Hazard w grach istnieje od 10 lat i dopiero dziś prawodawcy zaczynają go zauważać i uznawać że jest nielegalny, jeśli do tych gier dostęp mają dzieci. Te młyny mielą powoli, ale prędzej czy później ktoś i temat przekupstwa Epica poruszy, chyba że wcześniej Epic Fail Store zwinie manatki, w końcu wiecznie dopłacać do interesu nie będą, jeśli plan wykoszenia konkurencji (a tylko to może zapewnić im byt, mając wybór kupienia tej samej gry na steamie i epicu gracze nigdy nie wybiorą epica) się nie powiedzie zanim 10-letnia szarańcza nie przerzuci się z Fortnite na jakąś nową dojną krowę u kogoś innego.
          Nie było żadnego „mogę wybrać”, ciągle sugerujesz że wydawcy nie sprzedają na steamie tylko na epicu bo tam jest taniej, nie sprzedają na steamie bo epic im za to zapłacił i to z góry, zanim sprzedał się choćby jeden egzemplarz gry. Nie przeszkadza wydawcom steamowe 20% marży, skoro nie przeszkadza im 30% marży z PSN i sklepu Xboxa i skoro do dziś nie przeszkadza im ponad 50% kosztów, jakie generuje dystrybucja pudełkowa, z której mimo iż od dawna jest już mniejszością nie tylko na PC ale i konsolach, ciągle nie rezygnują. Gdyby o marżę chodziło, to przecież tak jak Bethesda czy ostatnio Rockstar, także 2K miałoby swojego „launchera” z Borderlands 3 jako startowym „exclusive”.

        • MekaBirb

          Ty sugerujesz że sprzedawcy nie sprzedawają i nie będą sprzedawać na steam. A prawda jest taka że najpierw mają zyski z epic games store a potem ze steama i nic nie tracą. Ja i inni gracze (Nie mylić z fanboyami niezależnie czy steama czy epic games store) mamy wywalone na to w którym sklepie kupimy grę, ważne jest to że możemy pograć. No i nie porównuj gier komputerowych do gier hazardowych.
          Ps Nie śpiesz się z odpisywaniem bo ja chcę sobie w the division 2 na ps4 pograć.

        • Nic nie tracą tylko dlatego, że Epic im płaci z góry za oczekiwany poziom sprzedaży, nie zważając na to czy taka ilość się sprzeda, czy nie, dla nich nawet zatem lepiej żeby się na Epicu źle sprzedawało, bo gdy po roku czy 6 miesiącach gra trafi na Steama, kupi ją tam wtedy więcej ludzi. Ale i tak kupi za mniej, bo premiera rocznej czy nawet półrocznej gry to już nie $60, tylko $30-40.
          Skoroś nie fanboj, to pochwal się, ile gier kupiłeś na Epicu, nie korzystając z dumpingu cenowego który zastosowali na pierwszej „wyprzedaży”, czyli gdy do każdego zakupu powyżej bodaże 60 zł dopłacali 40zł (choć przy tych 60 zł zarabiali tylko 7,20, więc de facto na każdej grze zakupionej za 60 zł Epic tracił prawie 33 zł)?

        • MekaBirb

          Ty nie gęgaj tylko wracaj do pracy w IDZD. Nie wiem która to gra na steamie ma mniejszą cenę po 6 mieisącach.No i nie zapominajmy że będzie to premiera steam. Ta gra nie będzie tam miała niższej ceny „Bo na inny launcher i na konsole można od kupić od dawna”

        • Zajrzałem na twój profil disqs i widzę że jednak rozmawiam ze zwyczajnym złodziejem, tak jak myślałem, obrońcy Epica to po prostu trolle. Wracaj do grania w pirackiego Surge 2, pajacu. PLONK.

        • Zaorałeś perfekcyjnie, że aż mu się posty zwinęły z wrażenia . Powinieneś dostać jakieś osiągniecie za ubicie drugiego największego fanboja steam (zaraz po stachu) i zarazem hejtera EGS na łowcach 😀

        • Pudło, zamknąłem dyskusję z osobą którą zablokowałem gdy dowiedziałem się że jest hipokrytą, tu chwali bieda-darmówki od Epica, a gdzieś tam pokątnie ciągnie warezy z nowościami. PCMR pełną gębą.

        • U.S.G Ishimura

          Screenshot opublikowany przez tego „Hipokrytę” pokazuje ciekawy komentarz https://uploads.disquscdn.com/images/ef67e5eeb33793ef4e71f45d882c6f9112b93c45ec909c0af9d15db6988111e9.png
          Czyli że wszyscy to trolle?

        • Wszyscy hipokryci, którzy jedno robią (chwalą darmowe byle co) a drugie robią (graja w spiracone nowości) to trolle. Co w tym trudnego do zrozumienia?

        • U.S.G Ishimura

          Pewnie tego nie wiesz bo zablokowałeś „Hipokrytę” bez jakichkolwiek pytań ale w nowszym komentarzu się znalazł link do (Jak podejrzewam) jego profilu steam na którym jak byk widać że gra kupiona.
          steamcommunity kropka com/id/MekaBirb
          Coś dziwny jest ten „złodziej”

        • Nawet jeśli potem kupił, to nie zmienia faktu, że najpierw ukradł.

        • U.S.G Ishimura

          A to zmienia absolutnie nic, kupił i nie czekał na promocje, bundle czy rozdawnictwo.
          Btw jak usprawiedliwisz wyzywanie innych?

          Coś ciekawego znalazłem steamcommunity kropka com/id/knrdz
          https://uploads.disquscdn.com/images/ddab715b9714ae621873f1a7aa131083e53fade0709f215db42659f90137ab2d.png
          https://uploads.disquscdn.com/images/f2fd99e06ffd4acc133a25faaaa33072524c1b0f94bdec3c38502ba5ff3b9ca2.png
          ulubiona grupa się zgadza.

          A tu coś innego ale też ciekawe
          https://uploads.disquscdn.com/images/301898f339f64979fc5e1e8784e745260170e83bde620bd8b57da4d0c97d24d4.png

        • Jesteś adwokatem pirata? Jakie wyzywanie? Nazywam fakty po imieniu, jak ktoś się na pirackim forum pyta jak zainstalować pirata, bo mu nie działa, to znaczy że jest piratem, nawet jak tydzień później kupi to co wcześniej ukradł.
          Co takiego ciekawego znalazłeś na tym steamcommunity?
          O tym że Borderlands to marna kopia tego co najlepsze z Rage każdy wie, nie trzeba być tytanem intelektu żeby wiedzieć, że gry tworzy się dość długo i czasem plagiat wyjdzie wcześniej niż oryginał, z którego plagiatorzy ukradli pomysły. Rage zapowiedziano kilka miesięcy przed zapowiedzią Borderlands, ba, pracowano nad nim nawet przed premierą Fallouta 3, z którym też obie te gry można porównywać i wyciągać wnioski że coś z niego skopiowały (choćby cytat z wiki Rage: „It was first shown as a tech demo at the 2007 Apple Worldwide Developers Conference and was announced at the QuakeCon”).

        • „Co takiego ciekawego znalazłeś na tym steamcommunity?”
          Wybitne merytorycznie recenzje z dogłębnie przeprowadzoną analizą zalet i wad produktu.

        • Kolejny troll tęskni do killfile? Nie podobają się recenzje- nie czytaj, napisz sobie lepsze, ale nie będę ich czytał, wiem że szkoda czasu.

        • U.S.G Ishimura

          Jakiego pirata? Raz pobrał jakąś grę i trochę później kupił. Fakt pobranie płatnej gry bez płacenia nie jest ok ale też nie jest powodem by nazywać piratem czy wyzywać od pajaców. Pirat pobierze grę, przejdzie i to nie jeden raz i nie kupi.

          Co takiego znalazłem? Patrz na obrazek favorite group, to wraz z twoimi poprzednimi komentarzami pod postami na temat epic games store daje do myślenia.

          A co do borderlands to z wiki „The game’s development started around 2005, internally pitched as Halo meets Diablo” „The team expanded and prepared for releasing the game’s first public reveal in September 2007”
          a to ze strony apple
          „CUPERTINO, California—May 1, 2007—Apple® today announced that Steve Jobs, Apple’s CEO, will kick off its Worldwide Developers Conference (WWDC) with a keynote address beginning at 10:00 a.m. on Monday, June 11, 2007”

          zaczęli plagiatować rage na dwa lata przed pokazaniem dema. A może to w dwa miesiące plagiatowali? No i jeszcze potem zmienili borderlands tak że nie wiem co było splagiatowane. No właśnie, co borderlands ściągnęło z rage?
          https://uploads.disquscdn.com/images/7f54a30895cd422ee5bc6bd9cb32972278ffe280abb5c05e4a9747f5f3116b7b.png
          Producent to jedno a prawo to drugie. Wg drugiego można.

        • Pirata który ukradł grę, a teraz twierdzi że ją kupił – tylko kogo to obchodzi, oprócz ciebie, jego samozwańczego adwokata, z zapędami prokuratorskimi. Proponuję zgłosić się do jakiejś farmy trolli PiSu, oni przynajmniej pewnie płacą za to co tu robisz pro bono. Choć tobie może i by nie zapłacili, bo w sumie za co, skoro z każdym postem tylko coraz bardziej się ośmieszasz.
          Jak już umiesz szukać po wiki, to sobie znajdź film z tego dema Rage z Quakecona 2007 (jest na yt), zobaczysz co ściągnął Borderlands – choćby „westernowy” klimat. Zobaczysz też, że w tym 2007 roku było to demo ewidentnie zrobione na silniku gry i pokazywało świat który bardzo niewiele się zmienił w końcowym produkcie. Moim zdaniem Borderlands jaki wyszedł w 2009 ma więcej wspólnego z tym co widać na trailerze Rage z 2007 roku niż z tym co pokazali na trailerze Borderlands na E3 2008, nawet cell shading dodali później.
          Czemu ma służyć ten screen z gola nie rozumiem, jakieś „gotcha”? Nie widzę, udowadniasz tym jedynie że nie zmieniam zdania jak chorągiewka, 4 lata temu gardziłem piractwem i piratami tak samo jak dziś.

        • U.S.G Ishimura

          Maść na ból pupy se weź. Ulubiona grupa na steam „F**k” epic , każdy czysto hejterski komentaż pod epic games store, fakt że nazywasz wszystkich obrońców epic games store trollami na podstawie jednej osoby i to że wypowiadasz się o tym co wolno a czego nie jednocześnie się nie znając (więcej na dole) mówi jasno i wyraźnie że jesteś trolem.
          Napisałeś że nie można pożyczyć/sprzedać gry po otwarciu pudełka a można, wg prawa można pożyczyć/odsprzedać oryginalną grę w postaci fizycznej tak jak można wypożyczyć/sprzedać samochód.

          A co do bycia piratem to ważne jest to co się zrobi, zrobił coś złego a potem to naprawił kupując grę co z łatwością byś sprawdził gdybyś miał odwagę sprawdzić profil.

          To jest mój ostatni komentarz do takiego hejtera/trolla jak ty.
          Tak, blokuję cię.

        • A sam zamiast mędrkować weź sobie tą maść zjedz, może nauczysz się pisać po polsku („komentaż”?) i czytać ze zrozumieniem (wszystkich nazywam trollami, czy tylko takich którzy trollują, czyli są oporni na argumenty, i powtarzają ciągle te same kłamstwa niczym w dziecięcej zabawie w „pomidor”?).
          Napisałem 4 lata temu że nie można pożyczyć komuś gry i podtrzymuję ten argument, bo w Polsce zabrania tego prawo, a konkretnie ustawa o prawie autorskim, zabrania tego wprost, dopuszczając takie działanie jedynie jeśli jasno wyraził na nie zgodę właściciel praw autorskich. Czyli gdy jak na przykład na steamie wyraził zgodę na obecność jego gry w programie „family sharing”, w przypadku gier pudełkowych musiałaby taka zgoda być udzielona w licencji, a zwykle nie tylko jej nie ma (osobiście nigdy nie widziałem), ale wręcz często wprost jest zakaz wypożyczania. Od samochodu program/gra różni się tym, że samochód kupujesz, a gry nie – kupujesz tylko ograniczoną licencję na korzystanie z tej gry. Kwestionować można tylko zakazywanie odsprzedawania, bo to kwestionują sądy i prawodawcy jako niezgodne z innymi przepisami, nie zakazuje też tego ustawa o prawie autorskim.
          Piratem człowiek staje się w momencie pobrania pirackiego oprogramowania, nie trzeba go nawet uruchamiać. A nie jak twierdzisz, gdy się przejdzie piracką grę kilka razy. Nie da się tego „naprawić”, jak sobie potem kupisz grę, to ciągle jesteś piratem, który ma też dodatkowo legalną kopię gry, Podobnie jak złodziejem nie przestajesz być w momencie gry pozbędziesz się łupu – przestaniesz być nim dopiero gdy oddasz to co ukradłeś, odpowiesz przed sądem za to że ukradłeś i odbędziesz zasądzoną karę.
          Tłumaczenie piratów że chcieli „sprawdzić grę” jest nudne, śmieszne i żałosne – od lat funkcjonuje na steamie i originie, a ostatnio także na epicu, opcja bezwarunkowego zwrotu gry jeśli używało się jej krócej niż 2 godziny. To wystarczający czas na to żeby i sprawdzić jak działa i nawet czy się podoba. Z tego samego powodu „udowadniać” że się kupiło grę na steamie można skutecznie tylko komuś kto o tym nie wie, bo po jej zakupieniu można teoretycznie nawet za 2 tygodnie, a praktycznie nawet dłużej, po prostu ją zwrócić i odzyskać kasę.
          Kto się tu zatem nie zna i trolluje na podstawie tego co się gdzieś tam zasłyszało.

        • Dejman

          Nie jest to łapówka ale mniejsza. To ze za ekskluzywność daja kase to jest dobre dla samego rozwoju gry. Nie lubie ekskluzywności ale logicznym jest wybrać tego co daje i zabiera niż tego co tylko zabiera.

    • Śmieszy mnie takie wielbienie EGS bo rozdaje gierki. Osobiście go nie cierpię i nie mam zamiaru kupować u nich ale nie jestem fanatykiem darmowe gierki dodaje regularnie chodź do tej pory grałem tylko Subnautice. Dają to biorę ale gierki kupuje na steam jeśli epic ma wyłączność to po prostu jej nie kupię mogę poczekać przykładem Anno 1800

      • MekaBirb

        Jak nie lubisz epic games store to po co wchodzisz na posty o tym sklepie? Co ty tutaj robisz? Troll?

        • J-Kow

          Żeby skrytykować coś, czego nie lubi?
          Bo ma do tego pełne prawo, a ty nie masz żadnego prawa by mu tego zabronić i to ciebie najbardziej boli?

        • MekaBirb

          Przeczytaj to co on napisał, wszedł na post o czymś czego nie lubi, napisał komentarz w którym żadne słowo nie jest krytyką a przynajmniej nie konstruktywną. Krytyka to nie jest „Nie lubię tego sklepu i już, nic tam nie kupię i poczekam aż będzie gdzieś indziej”
          To jest troll.
          I nic mnie nie boli bo sam wiem że brak koszyka może być problemem dla osób lubiących się zaopatrzyć się w gry podczas promocji i to że w egs brakuje wielu przydatnych funkcji.
          Na steam brakuje tylko jednej albo dwóch:
          Opcja ustawienia przedziału cenowego.
          Opcja filtrowania gier np aaa albo indie.

        • J-Kow

          Określenie w stylu ‚Nie lubię tego sklepu i już, nic tam nie kupię i poczekam aż będzie gdzieś indziej’ to też jest krytyka, tylko masowe używanie zwrotu ‚troll’ wszystko spłyciło.

          Nikt nie będzie rozpisywał się, dlaczego czegoś nie lubi, nie ma takiego obowiązku.
          Ktoś czegoś nie lubi, daje temu wyraz i koniec, zacznij z tym żyć.

          Boli cię to, że ktoś ma swoje zdanie i nie boi się go używać, nawet jak nie jest ‚skonstruowane’ po twojej myśli.

        • MekaBirb

          Skąd pomysł że mnie boli? Co ty masz z tym bólem?
          No i „Nie lubię tego sklepu i już, nic tam nie kupię i poczekam aż będzie gdzieś indziej” to nie krytyka a opinia. Inną sprawą jest to że jak czegoś nie lubię to to omijam bo nie będę lazł na forum np eve online tylko po to by ponarzekać.
          Wiki: Krytyka-analiza i ocena dobrych i złych stron z punktu widzenia określonych wartości (np. praktycznych, etycznych, poznawczych, naukowych, estetycznych, poprawnych) jako niezbędny element myślenia.

        • J-Kow

          „Skąd pomysł że mnie boli?”

          Bo ciągle trujesz tyłek narzekaniem, że ktoś ma inne zdanie niż reszta, do którego ma pełne prawo.

          ‚Narzekanie’ to też opinia.

          „Inną sprawą jest to że jak czegoś nie lubię to to omijam bo nie będę lazł na forum (…) tylko po to by ponarzekać.”

          To ty tak robisz.

          A ty =/= wszyscy.

          Albo zastosuj twój tok myślenia i omijaj te komentarze, które nie są po twojej myśli.

        • MekaBirb

          Takie moje zdanie do którego mam prawo, zdanie którego nie umiesz zaakceptować ale musisz.

        • J-Kow

          Nie musisz mi tego mówić, bo to nie ja chcę, aby ktoś inny nie udzielał się tam gdzie mi się to nie podoba.

          Ale niezła próba odwracania kota ogonem, kiedy nie masz już co odpowiedzieć.

        • MekaBirb

          Niech się udziela tylko w bardziej odpowiedni sposób i przy użyciu argumentów.

          I to nie próba odwrócenia 🐈 ogonem tylko próba pokazania że twoje argumenty działają w obie strony. W twoim poprzednim komentarzu napisałeś żebym się nie udzielać więc twoje „to nie ja chcę, aby ktoś inny nie udzielał się tam gdzie mi się to nie podoba.” straciło na znaczeniu.

        • J-Kow

          „Niech się udziela tylko w bardziej odpowiedni sposób i przy użyciu argumentów.”

          Mam lepszy pomysł: nie czytaj takich komentarzy, na pewno ulży ci w życiu.

          „W twoim poprzednim komentarzu napisałeś żebym się nie udzielać”

          Ke? Jedyne co ci daje do zrozumienia to ‚albo zastosuj twój tok myślenia i omijaj te komentarze, które nie są po twojej myśli’.

          „Ja nigdzie nie powiedziałem żeby się nie udzielał a jedynie zadałem pytanie które cie uruchomiło ty mój ty sjwoty”

          ‚Jak nie lubisz epic games store to po co wchodzisz na posty o tym sklepie? Co ty tutaj robisz? Troll?’, w tłumaczeniu: ‚w danym temacie masz pisać jak o zmarłym, albo dobrze albo wcale”.

          „W bardziej odpowiedni sposób”, kuźwa, przestań robić z siebie primadonnę.

        • Roman Off

          „‚Narzekanie’ to też opinia.”- a do tego wielce konstruktywna. Nie podoba się – nie używaj, idź do konkurencji. Ale nie zachowuj się jak sparafrazowany pies ogrodnika co to (nie owijając w bawełnę) sam nie zeżre a jeszcze drugiemu do miski narzyga.

        • J-Kow

          „‚Narzekanie to też opinia.’- a do tego wielce konstruktywna.”

          Ale WCIĄŻ opinia.

          „Nie podoba się – nie używaj, idź do konkurencji.”

          Nie podoba się – nie czytaj – rób sobie dobrze, czytając posty pisane na klęczkach.

          „Ale nie zachowuj się jak sparafrazowany pies ogrodnika co to (…) sam nie zeżre a jeszcze drugiemu do miski narzyga.”

          Heh, albo pies ogrodnika, który tylko przyjmuje głaskanie po łbie, a na krytykę toczy pianę z pyska.
          Co, parafraza nie działa w twoją stronę?

        • MekaBirb

          Szanowny Panie Kowalski Janie, na podstawie powyższego komentarza śmiem twierdzić iż jest Pan osobą niepotrafiącą przyjąć słów krytyki i zbywającą wszelkie logiczne argumenty.
          Nawiązując do wspomnianego wcześniej komentarza,pański wymysł wypacza sens mojej wypowiedzi który mówi „Jeśli chcesz się na jakiś temat wypowiadać to zrób to prawidłowo i podaj jakieś argumenty jeśli twoja wypowiedź tego wymaga.”

          Proszę o nie wypaczanie sensu moich wypowiedzi w przyszłości.
          Z wyrazami szacunku MekaBirb

        • J-Kow

          Urocze.

          Na przyszłość miej świadomość, że będę reagować na każdego, kto palnie głupi post z cyklu „Jak się nie podoba, to po co tu wchodzisz, łałaaa?”.

          Ja prdl, z jakimi ludźmi mam do czynienia.

        • MekaBirb

          Jak się nie podoba to uprasza się o wyrażanie tego w bardziej kulturalny sposób i przy użyciu powodów wyjaśniających twoje nastawienie. Czyżby ten, jakby się wydawało prosty przekaz był dla pana zbyt skomplikowany?

        • J-Kow

          Nie, wystarczy, że ktoś napisze „Nie podoba mi się to i nie będę robić eseju pt. ‚co autor miał na myśli’ specjalnie dla jakichś ‚randomów’ „.

          Nikt nie będzie grał na twoje zawołanie, nie jesteś pępkiem świata.

        • MekaBirb

          Nie będziesz tłumaczył bo to co nazywasz twoim zdaniem jest tylko trollowym wpisem od kogoś kto wszedł na post o czymś czego nie lubi tylko po to by wylewać swoją złość.
          Złość która jak mniemam jest wynikiem połączenia wyboru i charakteru tego kogoś.
          Dla ludzi których zdanie pokrywa się z twoim jesteś Social Justice Warrior a jakoś nie potrafisz uszanować np mojego zdania jak i zdania kogokolwiek kto się z tobą nie zgadza, co więcej opinia takiej osoby jest dla ciebie narzekaniem.
          Czyżby wolność wypowiedzi była ograniczona tylko do ciebie i ludzi o twoich poglądach?
          To jest proste. Jak mówisz coś negatywnego na dowolny temat bez podawania jakichkolwiek argumentów to bądź gotów że ludzie będą reagować w ten czy inny sposób. Nie podoba się? Załóż prywatne forum gdzie możesz się wypowiadać na dowolny temat będąc wolnym od ludzi niewpasowujących się w twój światopogląd.

        • MekaBirb

          Ps, nie napinaj się pan tak panie „Obserwatorze” bo twoje wypowiedzi brzmią jak zaciekła obrona steama. A nie wróć, ty się wykłócasz gdzie tylko się da. Na przyszłość ustaw profil na prywatny by nikt toksyczności twej nie zobaczył.

        • J-Kow

          „Nie będziesz tłumaczył bo to co nazywasz twoim zdaniem jest tylko trollowym wpisem od kogoś kto wszedł na post o czymś czego nie lubi tylko po to by wylewać swoją złość.”

          Nie ważne jak to nazwiesz, jak to opiszesz, to WCIĄŻ jest jego zdanie.
          I nic z tym nie zrobisz.

          „Złość która jak mniemam jest wynikiem połączenia wyboru i charakteru tego kogoś.”

          Czy ty właśnie opisałeś siebie, który nie może znieść tego, że ktoś napisał komentarz w sposób, który nie możesz znieść?

          „Dla ludzi których zdanie pokrywa się z twoim jesteś Social Justice Warrior”

          Ale robisz cyrk, nie mam pytań.
          A wszystko przez to, że doznałeś szoku, jak dowiedziałeś się, że nie możesz zabraniać komentować innym w sposób, w jaki oni chcą.

          „a jakoś nie potrafisz uszanować np mojego zdania jak i zdania kogokolwiek kto się z tobą nie zgadza, co więcej opinia takiej osoby jest dla ciebie narzekaniem. Czyżby wolność wypowiedzi była ograniczona tylko do ciebie i ludzi o twoich poglądach?”

          Dostrzegasz już, dlaczego co raz bardziej brzydko pachniesz hipokryzją?

          „Jak mówisz coś negatywnego na dowolny temat bez podawania jakichkolwiek argumentów to bądź gotów że ludzie będą reagować w ten czy inny sposób. Nie podoba się? Załóż prywatne forum gdzie możesz się wypowiadać na dowolny temat będąc wolnym od ludzi niewpasowujących się w twój światopogląd.”

          Już wcześniej pisałem, zastosuj to samo u siebie: ‚Nie podoba się – nie czytaj – rób sobie dobrze, czytając posty pisane na klęczkach.’

          ‚To jest proste’.

          „Ps, nie napinaj się pan tak panie „Obserwatorze” bo twoje wypowiedzi brzmią jak zaciekła obrona steama. A nie wróć, ty się wykłócasz gdzie tylko się da. Na przyszłość ustaw profil na prywatny by nikt toksyczności twej nie zobaczył.”

          Ps. Po raz n-ty i tak długo będzie ci to wbijane do łba, aż się nauczysz: tylko to możesz robić, jęczeć i stękać, bo nie masz żadnego prawa rozkazywać kto co ma robić ze swoimi postami czy profilem.

          Tyłek cię piecze, aż skwierczy.

        • Niestety nie masz racji. Co prawda każdy ma prawo wyrazić swoją opinię czy krytykę to prawda, jednak pisanie nie na temat, iks enty i zmyślanie to już niemal trolizm.

          Nie na temat bo news nie jest o sklepie epic, ale o grze. NIc nie napisał o grze za to o sklepie któremu nic zarzucić nie można (rozdawana gra działa i jest do ściagnięcia tak jak obiecano). I dwa zmyślanie bo jakoś nie wiem zupełnie do czego odnosi się to „wielbienie” epica. To co ja raczej widzę to przychodzenie cały czas kilkunastu osób za każdym tego typu newsem i nawijanie bajek kilku osłów jaki to epic jest zły oraz obrażanie tych co ten epic zainstalowani i pobierają darmówki.

          Przez takich klaunów z 80% postów jest nie na temat i jak człowiek widzi kolejny taki post „nienawidzę epica” bo nie bo nie – to już szlag człowieka trafia. Naprawdę, idźcie gdzieś indziej wyrażać swoją „opinię” na jakimś forum dot. sklepów cyfrowych i dajcie ludziom spokój.

        • Roman Off

          No co za typ! Taki, rzec by można „zadziorek”! Cytat – riposta (pomijam jej (bez)sens), cytat-riposta i tak w koło Macieju… Lubisz to, co? Alboś na „politykiera” kształcony. btw. sprawdź może definicję „psa ogrodnika” oraz „pafrazowania” – unikniesz ośmieszenia się następnym razem. Chociaż z drugiej strony… fajnie czasem poczytać nadętą błazenadę. „Krytyka to też opinia” – no, w sumie… O ile jest konstruktywna albo nie zionie jadem hejtu. W odniesieniu do EGSa jeszcze tutaj takiej nie widziałem.

        • J-Kow

          „No co za typ! Taki, rzec by można „zadziorek”!”

          Bo nie zatańczy, jak mu zagrasz?

          „Cytat – riposta (pomijam jej (bez)sens), cytat-riposta i tak w koło Macieju”

          Poradziłem najprościej, jak można, nie podoba się komentarz, używać swojego podejścia, olać go i żyć dalej.

          Dlatego wypisujesz coś takiego jak ‚pomijam jej (bez)sens’, bo nie możesz znieść rzeczywistości tej sytuacji.

          „Lubisz to, co?”

          Nie, nie lubię jak jeden rozkazuje drugiemu, jak i co ma pisać, kiedy ewidentnie nie ma do tego żadnych praw.

          Dlatego stosuję waszą taktykę wobec was samych, żebyście zrozumieli absurd sytuacji.

          „sprawdź może definicję „psa ogrodnika” oraz „pafrazowania” – unikniesz ośmieszenia się następnym razem”

          ‚To nie ja się ośmieszyłem, dostając z własnej broni, to ty się ośmieszyłeś!’

          Ale niezła próba.

          „Chociaż z drugiej strony… fajnie czasem poczytać nadętą błazenadę.”

          Wypisuj dalej cokolwiek, co podreperuje twoje wybujałe ego.

          ” „Krytyka to też opinia” – no, w sumie… O ile jest konstruktywna albo nie zionie jadem hejtu.”

          Nieważne, jak ostro to będzie napisane, to WCIĄŻ będzie opinia.

          I zacznij z tym żyć.

        • Roman Off

          O! A do tego filozof! Wnoszę po liczbie „dlatego” w wypowiedziach. No i co chwilę diagnoza stanu interlokutora albo porady w stylu „rób to/nie rób tego”. Forumowy skarb.

        • J-Kow

          „O! A do tego filozof!”

          Doświadczenie mnie nauczyło, że określenie ‚filozof’ pada w momencie, kiedy druga strona została zgaszona w dyskusji.

          „Wnoszę po liczbie „dlatego” w wypowiedziach.”

          I to słowo będę wstawiać tyle razy, ile sobie zażyczę, a ty tego nie zmienisz.

          „co chwilę diagnoza stanu interlokutora”

          ‚Teraz nie użyję słowa ‚rozmówca’, tylko walnę burżuazyjny synonim, żeby w jego oczach dostać +2 do inteligencji.’

          …do czego?

          „porady w stylu „rób to/nie rób tego” ”

          Napisał ten, który wcześniej sam napisał ‚Nie podoba się – nie używaj, idź do konkurencji’.

          Czujesz ten smród hipokryzji z twojej strony?

          „Forumowy skarb”

          Także tego…

        • Roman Off

          Hahahaha! Zgasić to sobie możesz światło albo papierosa tudzież (wiem – „burżuazyjne” sformułowanie – nie mogę się powstrzymać) świeczkę. O! Pardon! Nie będę Jaśnie Oświeconemu (unikam już słowa „filozof” ze względu na doświadczenie Jaśnie Oświeconego) mówił co ma robić – to jaśnie oświeconego rola. Widzę, że kolejny raz trafiłem na typa co (kolokwialnie mówiąc – wiem, znowu „burżuazyjna” nowomowa) „choćby miał zdechnąć to musi oddać” 😀 Tak dla porządku – słowa „burżuazyjny” też użyłeś tak ni w 5 ni w 10… A – no i pisz dalej – nie ubawiłem się już dawno na tym forum tak setnie (szlag! znowu „burżuazja”! a może ta druga – jak jej tam – „hipokryzja”?).
          „ile sobie zażyczę” – cóż za życzliwy młodzian/starzec nam się trafił! Zaiste (OK – mam słabość do takich zwrotów) rzadkość!

        • J-Kow

          Twój aktualny styl pisowni, to wyolbrzymianie na potęgę, stał się parodią samą w sobie, aktem desperacji wymieszanej z frustracją.
          Jak nie ‚filozof’, to spamowanie ‚Hahahaha!’ i sztampowe ‚pisz dalej, pośmiejemy się’.

          Nie jesteś pierwszy, nie jesteś ostatni.

          Nie musisz zmuszać się do pisania, że nie będziesz mi mówić, co mam robić – już to robiłeś innym. Myślisz, że dlaczego uświadomiłem ci, że śmierdzisz hipokryzją?

          Trafiłeś na ‚typa’, który odpowiada na komentarz, jak go dostaje.
          Tu nie ma żadnego rozkazu w stylu ‚teraz nie odpowiadasz, żeby drugi poczuł się lepiej’. Zły adres.

          Jeśli ci to ulży to na przyszłość, zamiast ‚burżuazyjny’, będę używać zwrotów ‚kul’ i ‚dżezi’, może być?

          „Cóż za życzliwy młodzian/starzec” …co?
          Ty nawet nie umiesz używać sarkazmu.

          To prawda, będę pisać co mi się podoba i jak mi się podoba, a ty i tobie podobni wściekli ludzie nic nie mogą z tym zrobić.

          I dlatego siedzienie tak cię piecze.

          Ale zakłamuj rzeczywistość jak chcesz, pokazałeś już, z kim mam do czynienia.

        • Roman Off

          Ależ ja się naprawdę dobrze bawię tą konwersacją! „Twój aktualny styl pisowni, to wyolbrzymianie na potęgę, stał się
          parodią samą w sobie, aktem desperacji wymieszanej z frustracją”- to jest niezłe, fajne, takie poetyckie, zwłaszcza końcówka (coś wyolbrzymiam, coś parodiuję, coś mnie frustruje – Guilty, your honor!). Podoba mi się – przepisałeś czy sam wymyśliłeś? Do „zadziorka” i „filozofa” dodałbym jeszcze – „analityk stylu”. Spieszę wyjaśnić, że siedzenie mnie nie piecze, stanie i leżenie również nie. Nie pokazywałem – takie „zabawy” mnie nie kręcą. I co ty masz z tą hipokryzją???

        • J-Kow

          „Ależ ja się naprawdę dobrze bawię tą konwersacją!”

          To nie jest zabawa, to jest masochizm, dziwaku.

          „Podoba mi się – przepisałeś czy sam wymyśliłeś?”

          Sam to ułożyłem.
          Istnieją ludzie, którzy potrafią to robić – świat jest większy, niż czubek twojego nosa.

          „analityk stylu”

          Ponieważ każdy średnio rozgarnięty zauważy problemy twojego zachowania, dostajesz nagrodę w kategorii ‚najbardziej zbędny pseudonim’.

          „Spieszę wyjaśnić, że siedzenie mnie nie piecze/Nie pokazywałem – takie „zabawy” mnie nie kręcą.”

          Twoje reakcje mówią co innego.
          Ale mnie za to nie wiń.

          „I co ty masz z tą hipokryzją???”

          > Twierdzisz, że daje „porady w stylu „rób to/nie rób tego” ”
          > A wcześniej do drugiego: „Nie podoba się – nie używaj, idź do konkurencji”

          Podręcznikowy przykład hipokryzji.

          Coś jeszcze?

        • Roman Off

          O tak! Mam nadzieję na „wiele jeszcze” (przykład na hipokryzję naciągany – wyszedłem na 1-wymiarowego hipokrytę a to mnie stanowczo nie satysfakcjonuje!). Pseudonim „dziwak” brzmi nieźle, ale tak oklepanie… :/ Nagroda od ciebie zalatuje bylejakością gorszą niźli te darmówki Epica. Naprawdę na nic więcej cię nie stać? Naprawdę??? Zadziorek, filozof, analityk stylu a do tego sadysta (no bo ja to masochista – to już ustaliłeś, a do „tanga” trzeba dwojga – i żałosny hipokryta) i tylko tyle???

        • J-Kow

          „przykład na hipokryzję naciągany – wyszedłem na 1-wymiarowego hipokrytę a to mnie stanowczo nie satysfakcjonuje!”

          Tłumacz to sobie jak chcesz, ale fakt pozostaje faktem:
          śmierdzisz hipokryzją.

          „Pseudonim „dziwak” brzmi nieźle, ale tak oklepanie…”

          Jw., udawanie byciem ‚kul’ i ‚dżezi’ nie zmieni tego jaki dziwny jesteś.

          „Nagroda od ciebie zalatuje bylejakością gorszą niźli te darmówki Epica.”

          Jaka osoba, taka nagroda…

          „Naprawdę na nic więcej cię nie stać? Naprawdę???”

          Stać mnie na ponowne przypomnienie, że zamiast non stop jęczeć i stękać, wystarczy, że niechcianych przez ciebie ‚spamerów’ możesz zablokować.

          To nie moja wina, że lubisz stosować cyfrowe samo-okaleczanie, brodząc w tym bagnie.

        • Roman Off

          Jak się blokuje „niechcianych przez ciebie ‚spamerów'”? Serio pytam. Nie mam konta na ŁG – wbijam Disqusem.

        • J-Kow

          Najedź na komentarz w jego prawy górny róg > strzałka ‚w dół’ > block user

      • A ja się ciesze, że dzięki darmówkom na EGS oraz promocjom na usługi abonamentowe (M$, Origin, Uplay+) od pół roku nie musiałem wchodzić na wysypisko jakim jest STEAM. Znalezienie na nim czegoś ciekawego graniczy z cudem – główna jest zawalona słabymi nowościami AAA a sklep dziesiatkami tysięcy gównianych tytułów :/

        • Roman Off

          Ale stado się cieszy bo ma za grosze w bundlach/kiszopach i karty „som”.

  • Culture shock, to jest wersja redux

  • Słychać wycie? Znakomicie 🙂

    • Szymon Cichawoda

      Psy szczekają, karawana jedzie dalej.

      • Chodzi o niewielką, ale głośną grupę merdających ogonkami do Tima i szczekających na Steama wieszcząc jego upadek, zbieraczy darmówek? Co prawda, to prawda.

        • Roman Off

          Ależ suchar! I do tego kwaśny…

        • Szymon Cichawoda

          Parę osób ci potrolluje, że steam umiera, a ty to na poważnie bierzesz?

        • Gdybym brał ich na poważnie to chyba nie pisałbym o tym jak merdają ogonkami do Tima?

        • Szymon Cichawoda

          No właśnie chyba bierzesz, skoro twierdzisz, że ktoś tutaj „merda ogonkiem do Tima”

        • Pomidor.

        • MekaBirb

          https://uploads.disquscdn.com/images/ef67e5eeb33793ef4e71f45d882c6f9112b93c45ec909c0af9d15db6988111e9.png
          Trudno było pomyśleć zamiast wyciągać błędne wnioski? Chciałem tylko sprawdzić czy będzie działać i to zaraz przed czystą reinstalacją systemu. Mam ci dostarczyć dowód na kupno tej gry w poniedziałek kiedy to wspomnianą grę kupię? (09/30/2019 mam wypłatę)
          Edit: Poprawione bo pomyliłem daty.

        • Roman Off

          Po co się w ogóle tłumaczysz temu typowi??? To jest gość, który po 2-3 wymianach zdań zaczyna już jechać inwektywami (a potem usuwa posty – forumowa „choroba afektywna dwubiegunowa” czy co?). To jakiś no-life, którego sensem życia jest „polowanie na tanie” na Steamie, nazbierał tam bodaj ponad 1k gierek więc zaciekle broni norki. Im więcej kundelków przy budzie będzie szczekać tym łatwiej jakiś tani kąsek dostaną od łaskawego pana. A że się pojawił inny łaskawy pan to stadko wariuje…

        • No właśnie nie wiadomo ile nazbierał, bo konta do profilu łowców nie podepnął. Chwali się ile to tytułów AAA nie ograł, a inne uważa za gówno, a nie można stwierdzić, czy sam na darmówkach nie jedzie.

        • Roman Off

          Widziałem ze 2x jak się pochwalił liczbą, ale pewnie wpisy już wykasował, więc nie udowodnię…

        • MekaBirb

          Przeczytał mój post na fitgirl i nazwał mnie złodziejem, jak pokażę dowód że kupiłem grę (zgodnie z planem najpierw test a potem kupno) to udowodnię jakim jest kłamcą i jaki jest chętny do oczerniania ludzi o odmiennym zdaniu.

        • Roman Off

          Panie Kolego – nie na darmo napisałem o tej „chorobie”. Mnie zwyzywał od pasożytów. To co otrzymał w zamian to coś w rodzaju „wirtualnego złotego deszczyku”. Twoja argumentacja nie ma najmniejszego znaczenia dla takich typów, bo (cytując) „sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem”. Naucz się bawić „polemiką” z takimi typami, bo szkoda życia na nerwy 🙂

        • MekaBirb
        • MekaBirb
  • Jako że dzisiaj Timmy rozdaje Everything i Metro 2033 Redux sugeruje tym, że on zgarnie wszystko, a Steam zejdzie do podziemia. 😉

    https://uploads.disquscdn.com/images/ca0766e24a6e7ee95fb39ae4fdef1cb71aa9efc2dc38880ba4ed71e0b700d7c9.png

    • Jak dają to bierz, jak biją to uciekaj 😀 No i w końcu Tim stawia, jak ktoś stawia to nie mam w zwyczaju odmawiać.

  • SirChrisSwan

    Za tydzień niestety szajs ;/ bo Minit… który był w promocjach/bundlach wiele razy

    • Wyrwałem ze dwa tygodnie temu za jakieś dwa złote z groszami. ^^

      W sumie dość ciekawy koncept na grę.

  • czy ktoś też ma tak że metro nie pojawiło się w bibliotece mimo że w sklepie jest „posiadane”?

  • Zakupiłem, a nie ma w mojej bibliotece gier, wie ktoś może dlaczego?

  • Brać to wszystko póki gorące <3

  • Jak ktoś jeszcze nie ma Metra 2033 to fajnie, ale sama gra wg mnie jest mega nudna, a kompletnie odbiłem się od niej gdzie musiałem podążać za NPCem który szedł 3 razy wolniej ode mnie. A cierpliwości mi raczej nie brakuje.

    • No chyba jednak tak skoro jej nie skończyłeś.

      • Nawet anielska kiedyś się kończy 😛

        • No zoba a ja jestem niecierpliwy a metro 2033 ukończyłem z 4 razy 😛

        • Roman Off

          Kierownicą się nie liczy 😛

        • tyłek nadal boli co

        • Roman Off

          I to jak! Maść od Ciebie nie pomaga… 😛

        • jakbym jakąkolwiek maść ci dawał

        • FeniEnt

          stach122 i kierownica
          Name a more iconic duo, I’ll wait…

        • Roman Off

          Cannot happen.

  • Pojawiło się u mnie Metro w bibliotece z informacją „Nieobsługiwany system operacyjny”.

    • a jaki masz

      • Kuk

        Nieobsługiwany 😉

      • Ech, nie napisałem:/ Ten sam, na którym przeszedłem tą grę na Steam, win7 64-bit.

        • Kuk

          Epik bardziej w win10 idze. Tym bardziej, że nawet Mikrosoft już chyba „wygasił” 7 (albo niebawem zakończy wsparcie).

  • > Everything to epicka (…) gra.

    I see what ytou did there

    https://media1.giphy.com/media/1mX7QE8sUMmd2/giphy.gif

    • To był świetny serial gdzieś tak do ósmego sezonu. 😉

      • Neliel

        Od 11-12 jest znacznie lepiej niż w 6-10

        • Zmora współczesnych seriali. Robienie na siłę tasiemca. Pokazać na początku fajny wątek bądź pomysł, a później jak widz się przyzwyczai do oglądania, wycisnąć ile się da.

      • Random nr.4

        Raczej do piątego. Później to na siłę walili tymi sezonami

  • Kuk

    Tylko pamiętajcie: „…fszystko bez pinięndzy, to ….”

  • bol czterech liter p0laczkow za 3 2 1

    • Nie, Epic fanboye mają ból tyłka 24/7 🙂

      • MekaBirb

        Fanboye epic i steam mają ból tyłka 24/7 i wchodzą na posty o platformie której nie lubią i tam trollują a gracze w międzyczasie grają w gry z jakiegokolwiek sklepu. Ja idę grać w the division 2 (Nigdzie nie idę bo będę grał w tym samym miejscu przy tym samym monitorze)

  • Oni tak za darmo chyba chcą uzależnić od swojego Epica 🙂

    • No z dobroci serca tego nie robią, tylko realistycznie należy się zastanowić jak wielu ludzi po 1 stycznia będzie coś u nich kupować? Bo jak wielu komentujących w newsach pod darmowymi grami od Epica sama przyznaje, że: „steam jest be bo nie ma darmowych gier a epic jest cacy bo ma darmowe gry” ale często nie kupują na żadnej z tych platform.

      • Roman Off

        Eeee – weź no się gościu uspokój! Rozwalasz system!

      • MekaBirb

        Realistycznie to czemu ludzie kupują borderlands 3 zamiast czekać na premierę steam?

        • kupują, na konsolach

        • Taaa, bo na konsolach akurat muszą instalować Epic’a…

          „W dniu premiery liczba komputerowych graczy grających w grę jednocześnie wyniosła około 250 tysięcy (dwukrotnie więcej niż B2 na Steamie).To również najlepiej sprzedający się tytuł 2K na PC”

          Taki niby hejt na Epica a jednak kupują…

        • Co to jest 250 tysięcy egzemplarzy tak oczekiwanego tytułu? Ktoś tu sugerował, że Epic sprzedał 5 milionów egzemplarzy, widać „gdzieś tam dzwonili” i jeśli sprzedało się 5 milionów egzemplarzy na wszystkich platformach łącznie, a na Epicu tylko 250 tysięcy czy nawet pół miliona, to jest to dramat i rzeczywiście „kupują, na konsolach”.

          To ile było graczy w B2, 7 lat temu na steamie, ma się porównywać z tym ilu jest dzisiaj? Poważnie? Chłopie, liczba jednocześnie zalogowanych użytkowników na steamie (więc nie tylko „kont”, tylko ludzi którzy rzeczywiście z tej platformy korzystaja) wzrosła w tym czasie ponad trzykrotnie – z ok. 4,5 miliona we wrześniu 2012 do 14,5 miliona dzisiaj.

        • Kamil118

          Tuż po premierze w szczytowym momecie w GTA 5 na Steamie grało 380k osób. Liczba sprzedanych kopi to nie jest liczba grających graczy

        • No właśnie. Staroć GTA5 (trzecia woda po kisielu w momencie pecetowej premiery, po oryginalnym wydaniu na konsole poprzedniej generacji i remasterze na konsole aktualnej generacji), na dodatek już ładnych parę lat temu (a graczy wciąż przybywa) zgromadził na steamie więcej graczy niż tak podobno oczekiwany Borderlands 3 na Epic Failu. Jak to nazwać, jeśli nie porażką?

        • Kamil118

          A wiec co wdg ciebie iest duza premierą? Wiedźmin 3 nigdy na stramie nie przebił 100k jednoczesnie grajacych. z 250k jednoczesnie grajacych B3 uklasyfikowalo by sie na ostatnim miejscu top 10 historycznych mometow „najwiecej grajacych jednocześnie” na steamicharts

        • Chłopie, zajrzyj do kontekstu. Śmiałem się z tych 250 tysięcy, bo to miał być argument na to jak wybitnie dobrze sprzedają się gry na Epicu, ten sam pajac (albo któryś jego współtroll, już nie śledzę) napisał też że sprzedało się tam 5 milionów egzemplarzy gry i Epic zarobił na tym na czysto 60 „baniek”. Piszesz że te 250 tysięcy to byłoby dopiero 10 miejsce na liście „najwięcej grających jednocześnie”, to chyba nie jest taka rewelacja, skoro na steamie przebijają to nawet gry znacznie mniej od B3 „nahajpowane”, jak Monster Hunter World, czy Hitman 2. Fallout 4, który wśród części graczy miał bardzo złą opinię (z tego co czytałem, mnie się bardzo podobał) miał prawie 2 razy więcej, 471 tysięcy, choć było to 4 lata temu, przez ten czas „populacja” steama wzrosła o jakieś 50% (patrząc na ilość jednocześnie zalogowanych użytkowników), więc żeby dziś osiągnąć poziom sprzedaży Fallouta 4 mierząc go właśnie liczbą jednocześnie grających użytkowników gra musiałaby osiągnąć dzisiaj jakieś 700 tysięcy. Tym bardziej gra nastawiona na coop, gdzie z pewnością mniejsza jest liczba graczy grających offline, niż w całkowicie solowej grze jaką jest Fallout 4. Taki „sukces” odniósł Borderlands 3 na Epic Failu i dlatego nigdy żadnych konkretnych liczb nie zobaczymy, zwyczajnie nie ma się czym chwalić.

        • Kamil118

          MHW nie byl nahypowany? Chyba obracamy sie w srod innych ludzi. Tak samo z Hitmanem 2 – chyba jednak ludzie byli nahypowani, skoro gralo w niego jednoczesnie 350k osob. W kazdym razie wyglada na to, ze wdg ciebie steam nie mial zadnej powaznej premiery przez ostatnie 4 lata poza PUBGiem, bo wszystko bylo ogrywane mniej niz Fallout 4.

        • Oczywiście, że ani Monster Hunter World ani Hitman 2 nie były aż tak przehypowane jak Borderlands 3 (zresztą, nie wiadomo czemu, skoro poprzednia gra z tej serii, o której Pitchford udaje że nie pamięta, taką była porażką, to nie był Borderlands 2 tylko Borderlands Pre-Sequel).
          Statystyki na które sam się przecież powołujesz, podane przez serwis z którego sam je zacytowałeś, nieubłaganie sugerują, że od czasu Fallouta 4 z gier nie F2P tylko PUBG był bardziej popularny, czy to oznacza że nie było tam żadnej poważnej premiery – nie wiem, nie ja próbowałem określić poziom „wagi” premiery na podstawie ilości jednocześnie grających, tylko osoba której odpowiedziałem, że takie porównywanie z grą 7-letnią nie ma sensu, bo 7 lat temu na steamie było mniej niż 1/3 dzisiejszej ilości graczy (peak jednocześnie zalogowanych na poziomie 4,5 miliona, vs aktualne 14,5 miliona). Innymi słowy jeśli Borderlands 2 miał na steamie peak na poziomie 123 tysięcy graczy, to dziś by tylko wyrównać ówczesny rekord Borderlands 3 musiałby mieć jakieś 380 tysięcy jednoczesnych graczy, a na Epicu chwalą się że ma 250 tysięcy. Nie ma czym. Singlowa gra, Fallout 4, miała na steamie prawie dwa razy tyle, 4 lata temu.

      • FeniEnt

        Realistycznie takich osób byłoby jeszcze mniej, gdyby nie rozdawali gier. Zdecydowanie łatwiej jest przekonać do zakupu kogoś, kto już jakieś gry ma. Łatwiej jest bibliotekę powiększyć, niż założyć nową.

        • Realistycznie, to bardziej zachęciliby ludzi kupujących gry gdyby zamiast darmówek, które albo już dawno mają (jeśli byli nimi zainteresowani), albo skoro nie mają, to widać nie chcieli ich kupić, dawali im dodatkowe zniżki. tak jak na ich pierwszej dużej wyprzedaży. Też dokładają do interesu, ale rzeczywiście wiążą klientów ze sklepem, skoro ci zostawili u nich pieniądze, a dodatkowo byliby to rzeczywiście klienci, a nie Janusze, zbieracze tego co dają, jeśli dają za darmo.

  • Metro super gra ale ciekawe czemu nie rozdaja razem z Last Light.

    PS: Mimo wszystko wersja no-redux ma lepszy klimat.

    • Bo Last Light jest tam normalnie do kupienia, nie rozdają za darmo gier, które ktoś mógł u nich nabyć.

      • to mówisz że na epicu coś trzeba kupić?! 😛

    • Roman Off

      Miszczu Kierownicy – nie załamuj mnie! No-reduksa mam nieogranego na parówczaku – ten wredny epicki wróg zmusza mnie do URUCHOMIENIA parówczaka?! Czyżby Gruben przekupił Świneja? Świat się kończy – trza nabyć konsolę.

      • No i czemu robisz z siebie głupka?

        • Roman Off

          Jak możesz?! To Ty nie wiesz, że naśladownictwo jest najwyższą formą uznania???

  • Marek Scigo

    Za drogo. Poczekam aż będą mi płacić za wzięcie gry

  • Adam Witek

    Piękna paczka na 100 % do ogrania

  • No i mam już Wszystko za darmo, nic więcej nie może być, w końcu można odpocząć od chorobliwego zbieractwa, kolekcja jest kompletna 🙂

  • Jeśli ktoś jeszcze nie grał w Metro 2033 Redux to serdecznie polecam. Znacznie poprawili optymalizację (w „starym” Metro miałem spadki poniżej 10 fps, a w Reduxie zdarzyły mi się może ze dwa miejsca gdzie fps spadł poniżej 30) oraz skradanie. Poza tym to nadal świetna gra z super klimatem.

    • ja od siebie dodam żę jedynka jednak miała wiecej klimatu ale to tylko moje zdanie, w reduxie jest za jasno i za czysto troche

  • I myk darmóweczki od Epika

  • co sie wlasciwie robi w tym Everything? czy to walking simulator jakis?

  • Blixar

    Kurde

    Mam już

    Zarówno zwykło jak Redux

    Tak samo z Last light

    • „Każdy ma”. Bądźmy poważni, pewnie z 90% graczy ma 90% gier które Epic rozdaje, ale zawsze znajdą się jakieś Badziewiaki które się podniecają, byle czym, byle za darmo. Jedzenia pewnie też nie kupują, tylko czekają aż się przeterminuje i market wystawi sępom, gdzieś przy wyjściu od zaplecza.

      • Bądźmy poważni, 90% łowców to nie 90% graczy. Ludzie zazwyczaj przypiszą grę do konta na epic bez jakichś większych emocji, może z jakimiś objawami radości, ale nie uwielbienia, mając również konto na steam.

        • Ja piszę o graczach, czyli tych którzy kupują i graja w gry (w sumie nawet tych którzy nie kupują, tylko kradną i grają) i wciąż uważam, że 90% z nich dawno znakomitą większość tego co rozdaje Epic dawno ma i pewnie nawet ukończyła. Jeśli doliczasz do tej grupy „casuali”, to z nimi pewnie jest nawet gorzej, bo o Epicu jeśli słyszeli, to tyle że tam się odpala Fortnite i nawet jeśli tej aplikacji do tego celu używają, to większość z nich nawet nie wie, że są tam jakieś inne gry i że jakieś są rozdawane co tydzień.

        • Mylisz ogólną definicje graczy z osobami, które grają po 8h dziennie i folgują swojemu zakupoholizmowi. Widocznie osoba, która np. przez cały rok gra codziennie po 2-3 godziny w warcrafta, EVE Online, albo jakiegoś mmorpg na urządzeniu mobilnym, to nie gracz. Gracz przecież musi grać na pc, kupować wszystkie mocne bundle jak popadnie i gry w promocjach nie do odrzucenia.

        • Utożsamiasz moją definicję gracza (ludzie którzy kupują i graja w gry, zwykle nie na jednej, ale co najmniej dwóch platformach, PC+PS4, czasem jeszcze jakaś konsola przenośna, mimo iż pracują 8h dziennie i mają też inne pozagrowe hobby) z jakąś patologią i/lub „zawodowstwem” twitchowym czy youtubowym. Tu nie ma wielkiej matematyki, dzień ma 24 godziny,po odliczeniu snu zostaje co najmniej 16, czyli 112 tygodniowo, minus 40 w pracy daje 72 godziny tygodniowo „wolnego” Można go marnować np. w kościele, czy „obiadkach u teściowej”, albo można np. grać 2-3 godziny dziennie i 5-10 godzin w weekendy. W takim trybie na przejście dużego tytułu AAA nie potrzeba zwykle więcej niż tydzień, co daje jakieś 50 dużych gier rocznie.
          Tak, jeśli ktoś gra tylko w WoWa, Diablo 3, czy Fortnite to po pierwsze nie jest raczej gracz, tylko osoba uzależniona, a po drugie, żaden potencjalny klient dla Epica, już widzę jak porzuca wieloletni nawyk tylko dlatego że na Epicu rzucą jakimś ochłapem. A jak już to Metro 2033 przejdzie (bo nie przeszedł zwykłej wersji, którą i bundlowali i rozdawali kilka razy), to na pewno „połknie haczyk” i zamiast wrócić do swojego „game as a service” zacznie kupować na Epicu kolejne gry, bo wcześniej nie wiedział że można kupować inne gry, choćby na steamie i dlatego od lat ciągle tłukł w jedną. Litości.

        • Czyli jak gra nie jest AAA z budżetem AAA , a jest np. rozbudowanym space simem, innym simem, grand strategy, city builderem, mmorpg itp. , na którą trzeba przeznaczać duże ilości czasu, która jest ciągle rozbudowywana, to jest uzależnieniem, a gracze nie są graczami. Gdy się gra tą samą ilość godzin dziennie, w każualowe gry AAA, głównie dlatego bo wszyscy na dzielni w to grają i ma 90% na metacriticu, z nastawieniem zalicz-odznacz, to już uzależnieniem nie jest, a gracz jest jedynym prawdziwym archetypem gracza. Spoko, Wreszcie zrozumiałem.

        • Przecież sam na swoje pytania odpowiedziałeś. Co Swineyowi z „klienta” który nawet jeśli weźmie darmówkę, to pewnie w nią nie zagra, bo gra tylko w jedną grę „na którą trzeba przeznaczać duże ilości czasu, która jest ciągle rozbudowywana”, a co dopiero żeby jakieś gry u niego kupował?
          Tak, uważam że oferta Swineya z tymi cotygodniowymi darmówkami jest dla nikogo, ci co grywają w takie gry w te które daje na 90% już grali, a ci co nie grywają widać mają ku temu powód – np. grają w coś innego, albo nie grają w ogóle. Zamiast rozdawać byle co, powinni moim zdaniem dać jakiś stały voucher do sklepu, taki działający na premierowe gry, rzędu tych 10 dolarów które dodawali do każdego zakupu na sale. Kosztowałoby ich to pewnie podobnie, bo choć przyciągnęliby tak znacznie mniej użytkowników, to przyciągnęliby tylko takich, którzy kupują gry, a nie Januszów którzy założyli konta, co wpadają po darmówki, a w styczniu jak się darmówki skończą, natychmiast zapomną co to Epic Fail Launcher.

          ps. i tak, sklepy z grami powstają po to, by sprzedawać premierowe gry AAA po $60 plus Season Pass, w ilościach setek tysięcy czy milionów egzemplarzy, a nie paruset niszowych indyków po $20, z 12% z tego platformy dystrybucji się nie utrzyma.

        • Ponczek

          Ale klient wgra spyware w postaci epic games store I można spylic jego dane

        • Kamil118

          A steam zastrzega sobie prawo do przekazania wszystkich twoich danych do jego partnerow

        • Człowieku ty jesteś tak pie@@#nięty że brak słów – inaczej tego uczciwie nazwać nie można. Mam stima, mam epica. Ograłem fantastyczną Subnauticę na epicu i kilka innych spoko darmowych gierek jak np Celeste, wiec te swoje bredniowe osądy o braniu i nie graniu wsadź sobie w swoją skrzywioną d. Zakupiłem tam też genialną grę Satisfactory i też swietnie się w nią bawię przegrywając już grubo ponad setkę godzin podobnie jak w genesis alpha one zrzędo, więc co bredzisz wszędzie o graczach którzy tylko tam biora darmówki ośle? Co robisz trolu za kazdym razem w newsie o grach na epic skoro cię to nie interesuje trolu ?

          Polecam silną maść na ból d. i przede wszystkim wypad do castoramy celem zakupu dużego młotka abyś puknął nim się centralnie w wiadomym miejscu.

        • A co mnie obchodzi zdanie jakiegoś randomowego pajaca? Maść to sobie samemu zaaplikuj, skoro cię tak boli że ktoś ma inne zdanie niż ty.

        • WitaminaE

          łap +, uśmiałem się ;D
          a pan knrdz to nie gracz, to kwintesencja zrzędy.

        • Roman Off

          Zakład, że „zrzęda” niebawem pousuwa swoje posty? 😉

        • Skąd wierzysz? Mam czas i na narzekanie i na granie,

  • Oskar Jańczak

    Widzę, że Epic Store ostro walczy ze Steamem! Jednak Steam już jakieś kilka lat temu też dał Metro. Nie pamiętam tylko czy to ta sama linia Metra…

    • było ale nie redux

    • Zaraz fani Swineya wyskoczą ze standardowym „ale to nie steam dał, tylko wydawca”, jakby ta różnica kogokolwiek obchodziła. Fakt jest taki, że nawet ci co nie kupują gier, w Metro 2033 mogli zagrać i za grosze (bundle) i za darmo.

      • To jeszcze dla kogoś, kto niedawno zaczął zabawę z grami,dodaj wehikuł czasu, żeby skorzystał z dawnego darmowego rozdawnictwa, albo kupił Metro w bundlu za te grosze.

        • Ktoś kto niedawno zaczął zabawę z grami i jest rzeczywiście graczem, ma co miesiąc kilka jeśli nie kilkanaście ciekawych nowych tytułów, nie ma czasu na sprawdzanie jaką to jamłużnę przygotował dla niego Swiney w tym tygodniu. No, chyba że nie jest graczem, tylko casualem który tylko od czasu do czasu gra w to co mu wpadnie za darmo, ale znowu: nic Swineyowi z takiego „klienta”.

        • WitaminaE

          Czyli tak źle i tak nie dobrze, zdecyduj się ;D

      • Kamil118

        No różnica jest. Bo wtedy koszty promocji ponosiło Humble Bundle, a tym razem Epic

        • Nie ponosiło. To było rozdawnictwo wydawcy. Tylko Epic musi płacić i za to by u niego były gry za darmo, i nawet żeby gry były dostępne w jego sklepie.

    • Gratulacje! Jeszcze parę i będziesz miał więcej klientów gier, niż gier.

  • Everything for free in Epic Store.

    • ostatnio było „Everything on Steam is currently 80% off!!!”.

  • witam mam pytanie zainstalowałem metro 2033 redux na epic games zadarmo uruchamiam i mi cos takiego wyskakuje https://uploads.disquscdn.com/images/6422db2cafe3f8cc82399a60aef23f3a8e5a5ebda3b431315ff89438a0ca834b.png https://uploads.disquscdn.com/images/149a464c0007d7491d9ccdfed9a2b6777516dc77f30f4bbe3c35620e796274e0.png jakby ktos pytał mam windols 7 o co chodzi

    • Matiss123100

      Na Steam nie redux tez miałem problem

      • co zrobiles ja dalej mam problem ten i a była gra za darmo na epic games nie wiem co robic

        • Mateusz

          Uruchomił ktoś tą grę wogóle, bo ja mam cały czas crashe do pulpitu zaraz po intro. Jest na to jakiś fix.

        • nie moge dalej uruchomic

  • W lumpeksie za rogiem rzucili prawie nowe Levisy, nie stoisz jeszcze w kolejce? Zabraknie i trzeba będzie w chińskim sklepie kupować podróbki…

  • Ponczek

    Po co nam głowę zawracacie skoro nikt nic nie rozdaje?

  • raz

    xDDDD wole zapłacic niz byc cebulakiem z zainstalowanym chinskim botnetem xDDDD

    • Trypul Babul

      Typowa polska, niewolnicza mentalność.

      • Fascynująca teza, niewolnik to ktoś kupujący grę gdy ma na nią ochotę, a nie ten który czeka na to co mu z pańskiego stołu spadnie w tym tygodniu. Poprawię zatem: typowa polska niewolnicza mentalność to zachwalanie ochłapu jaki Pan miał kaprys swojemu pańszczyźnianemu chłopu rzucić.

  • Udajesz durnia, czy nie rozumiesz tego co czytasz? Gdzie masz tam napisane o 5 milionach kopii sprzedanych przez Epic Fail Store? Ja tam widzę 5 milionów kopii sprzedanych w ogóle, czyli głównie na konsolach.

    Bethesda wypuściła crapy? Może Fallouta 76 (choć czy to „crap” nie wiem, nie grałem, nie interesują mnie wszelkie formy MMO, takim samym crapem jest dla mnie WoW), cała reszta to gry albo tylko bardzo dobre, albo genialne.

    • ” Borderlands 3 marks 2K’s highest percentage of digital
      sales for a cross-platform, cross-distribution title, with more than 70
      percent of consumers purchasing the game digitally in its first five
      days of release. In addition, Borderlands 3 delivered the highest pre-order sales figures to date for a 2K title, as well as broke pre-order records with the Epic Games Store. Initial sales of Borderlands 3 have exceeded the label’s expectations and, in particular, PC sales of the title through the Epic Games Store have been incredibly strong..”

      Chciałeś zabłysnąć ale nie udało ci się, no chyba, że chcesz nam wmówić , że to konsolowcy w większości kupili wersje cyfrową zamiast fizyczną, która pozwala im odsprzedać grę XD.

      • Sam błyszczysz coraz bardziej. Gdzie masz tam jakąkolwiek liczbę dotyczącą PC? Ano nie ma, „incredibly strong” my ass. To że sprzedaż cyfrowa jest coraz wyższa i od paru lat przewyższyła pudełkową także na konsolach to żadna nowość nie jest.
        A to że sprzedaż przekroczyła ich oczekiwania to zależy wyłącznie od tego jak niskie te oczekiwania mieli, po porażce jaką był Pre-Sequel.

        • „przewyższyła pudełkową także na konsolach” a świstak siedzi i zawija je w te sreberka . Jak na razie fizyczna sprzedaż ma się świetnie na konsolach, dzięki możliwości odsprzedaży albo braku dostępu do szybkiego internetu a więc znowu pudło ale próbuj dalej sobie wymyślać fakty. Poza trym opieramy się tylko na pierwszych 5 dniach wiadomym jest ze na konsolach po jakimś czasie sprzedaż będzie kilkukrotnie wyższa ale na pewno nie cyfrowo. Na razie PC mocno dominuje jeśli chodzi o sprzedaż elektroniczna.

        • Powtórzę: „może jeszcze tego nie zauważyłeś, ale wyszła już konsola tej generacji która w ogóle nie obsługuje fizycznych nośników, pewnie zrobili ją „dla hecy” bo konsolowcy kupują tylko płyty… LOL”…

        • Wyszła od M$ grubo po 40 milionach sprzedanych kopi zwykłej Xbox 1 i grubo po 100 milionach sprzedanych zwykłych PS4 ,które maja napędy ale tak, wszyscy na konsolach chcą mieć cyfrówki bo M$ wypościł gówno konsolkę pod koniec generacji ,która się wcale nie sprzedaje , hahaha. No dobra, jako że M$ niema ekskluzywów to może parę sprzedał, tylko kto to kupi skoro większość już ma konsole a nowa generacja już niedługo i uwaga będzie miała napęd tak samo PS5 dopiero następna generacja może coś zmienić(czyli za następne 5-8lat) . Dlatego ośmieszyłeś się już kompletnie . Dziękuje za rozmowę.

        • Na podstawie danych z ESA Essential facts 2019 sprzedaż gier w roku 2018 przyniosła 35,8 miliardów dolarów, z czego tylko 17% to pudełka. Tyle w temacie ośmieszania się.

        • Tak wrzucanie gier mobilnych, przekładkowych i PC vs konsole , wracaj do cyrku 😀

        • Zapewne masz jakieś lepsze dane, z których wynika że konsolowcy kupują głównie płyty, a w ogóle to jacy konsolowcy, najwięcej kupują pecetowcy na Epicu (a w rzeczywistym świecie: na konsolach lepiej niż na pecetach sprzedały się choćby tak typowo pecetowe tytuły jak WIedźmin 3).

          A jak już podasz te statystyki, to przy okazji może źródło tego że: „5 milionów kopi Borderlands 3 to jakieś 60 baniek czystego zysku dla EGS”?

        • Już ci podałem nie moja wina, że ich nie rozumiesz .

          Słowo klucz abonament stąd się bierze ta rozbieżność , i z tego jest największy zysk z cyfrowej dystrybucji na konsolach(bo bardziej się opłaca) ale nie z kupowania nowych gier, one w większości sprzedają się w wormie fizycznej na konsolach podczas premiery.

          Abonament masz stały i przynosi zysk co miesiąc nową grę wydajesz raz na parę lat i premiera trwa określony czas potem sprzedaż spada po paru miesiącach przenosi się do abonamentu

        • Nic nie podałeś, podałeś tweeta na którym ktoś tam twierdzi że sprzedało się 5 milionów egzemplarzy B3 w ogóle a nie na PC, a jak w innym poście już ci odpowiedziałem, nawet gdyby na konsolach nic się nie sprzedało, tylko całość na Epiicu, to w żaden sposób nie zarobiliby z tego „60 baniek” (chyba że ta „bańka” to jakaś twoja osobista jednostka, inna niż potoczne określenie dla „milion”). Palnąłeś idiotyzm i zamiast się z niego wycofać trollujesz w zaparte, typowe zachowanie trolla który sam się zapędził w kozi róg.

        • Powiedział ten, który notorycznie usuwa swoje posty.

        • Ke? Usuwam posty z dyskusji z osobami które wrzucam do killfile, żeby mi więcej nie odpisywali. Na przykład z tym pajacem który broni darmówek od Epica, a cichaczem ciągnie warezy.

        • Kolejny raz zapytam, tym razem wprost: kiedy odszczekasz te brednie: „5 milionów kopi Borderlands 3 to jakieś 60 baniek czystego zysku dla EGS”?

  • 1. Nie, to raczej wskazuje jak wygląda norma w zachowaniu, a jak wygląda trolizm. Ale ślepemu już nie wytłumaczysz.

    2. Jasne w końcu jesteśmy jasnowidzami i od razu widać że ktoś będzie truł innym tyłek nie na temat. Czy ty się czytasz? Jak widzisz news o grze z epic to raczej od razu widzisz czego tyczy – nie interesuje mnie nie wchodzę, ni truje innym d. żalami z d. po raz enty i nie na temat. Czego nie rozumiesz. Inna sprawa jest niewygoda w przebijaniu się przez 80% postów nie na temat zamiast o grze. Czego wciaż nie rozumiesz.

    3.4. Co za głupkowate piep#enie. Jest coś takiego jak net etykieta której jak widać na oczy nie widziałeś. Poczytaj, zapoznaj się. Nie, to nie jest „rozkaz”. Polecam. Unikniesz ośmieszenia siebie takimi tekstami na przyszłość.

    • J-Kow

      1. Nie, to pokazuje, że to nie Steam i Gaben, a EGS i Sweeney budzą takie reakcje.

      2. ‚To co ja raczej widzę to przychodzenie cały czas kilkunastu osób za każdym tego typu newsem i nawijanie bajek kilku osłów jaki to epic jest zły oraz obrażanie tych co ten epic zainstalowani i pobierają darmówki.’ Sam przyznałeś, że wiesz, jakie to są osoby i ilu ich jest. Więc przestań jęczeć i zablokuj je. Nie wiń mnie za stan twojego umysłu, że jesteś takim leniem. Dalej, to że ty czegoś nie robisz, magicznie nie sprawia, że inni tego nie robią. Czego tu jeszcze nie rozumiesz?

      3.4. „Co za głupkowate piep#enie.” Typowa reakcja na sytuację, gdzie twoje próby roztrzaskały się przy pierwszym wzbiciu. „Jest coś takiego jak net etykieta której jak widać na oczy nie widziałeś.” Jest coś takiego jak ‚Nie wpierniczaj się w słowa innych, tylko możesz ich olać/zablokować’. Pierwszy raz w Internetach, czy co? „Unikniesz ośmieszenia siebie takimi tekstami na przyszłość.” Także tego – blokuj niechcianych użytkowników, bo jak na razie robisz dokładnie to, co napisałeś.