Komentarze do "DiRT Rally za darmo na Steamie"

      1. To chyba nic dziwnego że wydawcy i twórcy rozdają gry w sklepach z których ich klienci korzystają, a na platformach które #nikogo rozdawać musi sam właściciel platformy, inaczej pies z kulawą nogą by tam nie zajrzał.

        1. dzieci na szczęście przerzuciły się na epic faila, wystarczy posłuchać piskliwych głosików jakimi się w fortnite wyzywają.

  1. Panie i Panowie jaki mamy wniosek z tego niusa? Że nie warto kupować Dirtów, za jakiś czas same się będą do was pchały by tylko je przypisać do konta 😉

      1. Jak cena dojdzie do 150k PLN to rozważ kupno Lexusa – doznania z takiej symulacji lepsze.

    1. No jak ktoś nie pracuje i musi latami czekać, aż ktoś łaskawie zdegraduje grę do śmiecia to tak. Normalnego czlowieka powinno być stać na grę w każdej chwili.

      1. Panie, nie obrażaj Pan! Przeca jakieś 70% oferty Sztima to „śmieci” albo inne „guano-indyki”. Ważne, że na kejszopie albo innym bundelku wyrwane za psi grosz…

      2. XD, normalny, pracujący człowiek nie ma czasu na coś takiego jak granie w gry. Dorośniesz, założysz rodzinę, to zrozumiesz. Gry są dobre dla dzieci co do szkoły chodzą, studentów i bezrobotnych

        1. No może jak zaginasz po 10 godzin u Janusza albo tłuczesz na taśmie jak robot to potem nie masz na nic czasu ani siły. Ja tam bez problemu sobie znajduję godzinkę dziennie jak kilka rajdów w WRC albo 3 meczyki TDM.

        2. No z takim podejściem do życia to do psychologa zapraszam, Bo za kilka lat Garść tabletek połkniesz albo się powiesisz

        3. Żal gdy zamiast wolną sobotę przesiedzieć jak na robola przystało, przy piwku, meczyku i discopolo, marnujesz czas na łażenie po forach dla tych których nie stać na premierowe gry (czyli głównie pewnie właśnie studentów i bezrobotnych).

        4. Dorośniesz to zrozumiesz, że granie w gry jest dobre dla dzieciaków, a nie dla faceta, który pracuje i utrzymuje rodzinę.

        5. meczyk się skończył, czy piwko? tak czy inaczej zamiast tracić czas na czytanie for dla „dzieciaków” zajmij się tą swoją „rodziną”, „facecie”.

        6. Meczyk, piwko >>>>> gry

          Wracaj do grania w swoje gierki za 500 zł. Dorośniesz to zrozumiesz.

        7. de gustibus cośtam cośtam. meczyki są dla dzieci (które się łudzą że kiedyś też będą „Lewandowskimi”) i debili (którzy przy piwku i meczyku patrzą na tłustą żonę i narzekają, że gdyby nie „kontuzja” to dziś byliby „Lewandowskimi”), po piwku rośnie bandzioch, więc ja tam wolę gry.

        8. Tako rzecze absolwent spychologii stosowanej z instytutu google’a, w przerwie miedzy meczykiem a piwem, więc pewnie się tym przejmę.

        9. Piłka klubowa skończyła się dla mnie wraz z początkiem okresu, gdy wszystko wygrywały hiszpańskie drużyny. Najbogatsi kupują gwiazdy zewsząd i ciągle wygrywają te same drużyny (z małymi wyjątkami, ale jeśli ktoś błyśnie, i tak idzie do tych samych drużyn które wygrywają). Oglądam jedynie piłkę reprezentacyjną bo tam (w teorii) nikt zawodników nie kupuje i ciekawie patrzy się co trenerzy są w stanie zrobić z zawodnikami którymi dysponują.

          Jeśli chodzi o alkohol to przestałem pić zupełnie pod koniec studiów (ewentualnie wyjątek gdy spotykam się z rodziną na święta, ale też rzadko bo smak alkoholu mi obrzydł zupełnie). Stwierdziłem, że picie alkoholu zmniejsza moją produktywność i nie wykorzystuję wtedy w 100% wolnego czasu na rzeczy które naprawdę sprawiają mi przyjemność (przyjemność z picia alkoholu to złudzenie bo oszukuje się samego siebie wyłączając myślenie lub jego część).

          Jeśli chodzi o gry – są taką samą formą spędzania wolnego czasu jak czytanie książek (czytałem więcej gdy dużo podróżowałem, teraz okazyjnie), oglądanie seriali czy filmów. W zasadzie filmów prawie nie oglądam – jakoś z 4 na rok. Wolę odpalić grę, która faktycznie zaangażuje mnie historią, w której jest czas na rozwinięcie bohaterów (w filmach zwykle tego czasu nie ma, więc wolę seriale i książki). Wolę trylogię Mass Effect, Vampire: The Masquerade – Bloodlines, Wiedźmina 3 czy Kingdom Come: Deliverance od nudnego meczu, w którym zwykle przez większość czasu nic się nie dzieje, a jeśli już to wszystko już było. Jeśli mam ochotę spędzić czas ze znajomymi, z kolei z pomocą przychodzą gry multiplayer. Znajomi po studiach się porozjeżdżali po kraju i świecie, ale nie ma problemu żeby wbić na czat głosowy i zagrać z osobami które mieszkają w UK, Niemczech czy we Włoszech, a także po drugiej stronie Polski i razem porozmawiać co u kogo słychać. Najlepiej sprawdzają się do tego wszelkie survivale w stylu ARK, 7 Days to Die czy nawet poczciwy Minecraft, w którego grają nie tylko dzieci. Tworzenie skomplikowanych mechanizmów z wykorzystaniem bramek logicznych nigdy nie przestanie bawić, a budując coś razem czy zbierając surowce rozmawia się najlepiej.

          Niektórzy mają nieco inne ambicje niż praca od rana do wieczora i siedzenie przed telewizorem w wolnym czasie.

        10. Po takim tekście troll wraca do jaskini i myśli o swoim smutnym życiu bo nie udało mu się dowartościować kosztem innych. Oni czerpią przyjemność jedynie z emocjonalnych odpowiedzi, a zasadne argumenty ich denerwują. Jeśli zdecyduje się jeszcze odpowiedzieć to zaora sam siebie i dalsze odpowiadanie nie będzie konieczne bo sam przyzna w ten sposób że jest zwykłym trollem.

        11. Raczej to ty wracasz do swojej jaskinii/piwnicy grając w gry 24 godziny na dobę. Wyjdź do ludzi człowieku. Znajdź pracę, załóż rodzinę, wtedy pogadamy.

        12. Akurat pracuję jako programista C# i odpisuję właśnie z pracy. Robię to co uwielbiam robić i płacą mi za to 🙂
          Współczuję takiego jadu i zawiści bo takie zachowanie to często skutek pracy której się nienawidzi, problemów w rodzinie czy nałogów. Ja jestem szczęśliwy i nie muszę wypisywać do innych że mają gorsze życie ode mnie żeby się dowartościować. Co do grania 24/7 wspomnianego w innym komentarzu – pracuję na cały etat, spaceruję z psem, czytam publikacje poświęcone astrofizyce i fizyce kwantowej i oglądam materiały wideo z tym związane. Mam całe mnóstwo zainteresowań i szkoda mojego czasu żeby je wszystkie wypisywać. Co do założenia rodziny – kwestia wyboru. Pobawiłem się na studiach, zdarzył się kilkuletni związek, wiem jak to wygląda. Nie zamierzam przez całe życie spłacać kredytu, więc odkładam sobie przyzwoitą sumkę z każdej pensji nie mając nikogo na utrzymaniu. Jeśli będę miał takie życzenie to będę w stanie zrobić sobie nawet kilkuletnią przerwę od pracy na podróże po świecie albo po prostu zrobię sobie wcześniejszą emeryturę. Polecam poprawić jakość swojego życia i szczęścia, a potem zajmować się życiem innych. Pozdrawiam.

        13. Normalny człowiek pracuje 5-8 godzin dziennie, ma wolne weekendy i święta, więc ma zwykle czas na rozliczne hobby – sam znam takich którzy i „hardcorowo” grają (tzn. kupują i przynajmniej częściowo przechodzą wszystkie nowości na liczące się platformy – PS4, PC/Xbox, Switch) i do tego uprawiają regularnie jakiś sport.
          Skoro masz inne priorytety i chcesz (albo musisz, przymuszony przez „rodzinę”) wypruwać sobie żyły dla hodowanych przez ciebie darmozjadów i to w stopniu takim że nie możesz sobie pozwolić na hobby którego najwyraźniej ci brakuje, to żal mi cię, co będziesz miał z tego życia, gdy w wieku 45 czy 50 lat kopniesz w kalendarz na zawał czy wylew. Granitowy nagrobek i znicz który ci darmozjady raz w roku na 1 listopada zapalą.

        14. Smutny jest to post pokazujący jak bardzo gry wyprały ci mózg. Gry są dobre dla 15 letnich dzieciaczków i bezrobotnych studentów. Porównując to do czytania książek wychodzisz na jeszcze większego dzbana niż jesteś.

        15. Ja w wolnym czasie chodzę z przyjaciółmi, uprawiam sport itp. A nie tak jak Ty siedzę z wybałuszonymi gałami wpatrzony w gry dobre dla dzieci.

        16. Ejj George, bo ja mam 32 lata więc chyba jestem dorosły, mam 2 dzieci, pracuję (żeby nie bylo) a i tak lubię sobie zapuścić jakąś gierkę wieczorem czasem. To co to oznacza?

      3. No i pewnie to nie jest tak że zawsze są lepsze gry do kupieniaa.
        Ja odkładałem kupno gry subnautica bo zawsze była jakaś bardziej interesująca gra do kupienia, odkładałem zbyt długo bo nie kupiłem a dostałem za darmo od epic games.

  2. Kur@a mać.
    Dlaczego tego pobrać nie można?
    Jakiś refresh się robi i tyle w temacie…

  3. cos czuje ze niedlugo CodeMasters usunie ta gre z cyfrowej dystrybucji.

    Tak bylo z Drit3 np i paroma innymi grami.

    Powiem tak ja kupilem gre za 5eur nie zaluje ani grosza wydanego gre nawet jesli ta mna wycierala szuter jak chciala.

    To co ze sie rozbijalem i to wielokrotnie skoro kazde dojechanie do mety to bylo male zwyciestwo. To co ze nie mialem super czasow skoro kazda obcieta sekunda na tym samym odcinku to bylo male zwyciestwo. Gry nie ukonczylem ale do niej wroce.

    the feel of pride and accomplishment – is strong in this one.

    milego grania

    1. Polecam zrobić monthly event. Satysfakcja gdy ukończy się całe wydarzenie na przestrzeni miesiąca, gdzie rozbicie samochodu to game over i czekanie na kolejny event – coś pięknego. Jeśli dobrze pamiętam, to na śniegu w Monaco niemalże miałem mały zawał serca bo tam wylecieć z trasy bardzo łatwo, a to był już chyba ostatni tydzień tamtego eventa 😀

      1. ok to poczekam bo mam ten sam problem co assasin mam miejsce na kompie wszystko a jak klikam po kupieniu graj to nic sie nie dzieje

  4. Hojny Gruben, oj hojny! A jego produkt coraz tłuściejszy niczym jego Władca – za każdym uruchomieniem dostaję coraz to nowego FB-ficzera! 2020 rokiem Parówczaka jak nic!

  5. Witam mam problem bo generalnie jest u mnie napisane,ze mam przypisana gre Dirt Rally w bibliotece, a tu zdziwko i ni ma nie zeby mi bardzo zalezalo na tej grze ale do kolekcji i jeszcze za darmo no to kurło czemu nie

    1. mam identyczny problem narazie nie wiem co robic poczekam do jutra może sie naprawi a jak nie to trudno :/

        1. Mam to samo. Klient Steam, zamiast dodać grę do kolejki pobierania, pokazuje od razu przycisk „Zagraj teraz”. Po jego kliknięciu nic się nie dzieje. Poza tym, mimo komunikatu „DiRT Rally znajduje się już w twojej bibliotece Steam”, gry nie ma na żadnej liście, ani w przeglądarce, ani w aplikacji.

        2. Napisałem jeszcze do pomocy technicznej i odpisali :
          Witam,

          Wiemy o występującym problemie z grą DiRT i obecnie nad nim pracujemy.

          Damy Ci znać, jak uda nam się rozwiązać ten problem.

          Steam Support
          Olga

      1. Więcej aut i otwarty świat, rozbudowany tuning, plus możliwość wybrania wyglądu avatara.

        1. Chyba nie kumasz. Horizona możesz porównywać na przykład do NFS-ów czy do The Crew, a nie do serii Dirt z oczywistych względów. A uznania za plus możliwości ubrania swojej postaci gratuluję 😀 Naprawdę mega funkcjonalność i jeszcze te tańce po wyścigach 😛

        2. Dlaczego ? The Crew i NFSy, to syf, w ogóle nie ma czego porównywać. Tańce są fajnie, też tego nie ma w dircie, kolejny minus.

        3. Ta, ubolewam strasznie nad tym, że kierowca nie tańczy po wygranym odcinku w Dircie i że nie mogę go ubrać w sukienkę 🙁 Widzę, że dyskusja nie ma sensu, miłego 😀

        4. Nie ma sensu wiadomo że Dirt zjada to śmieszną gre gdzie dirt nawet klasyka Colin 2 ją zjada

        5. Poza tym w Dircie nie mogę kupić sobie chałupy. Bycie bezdomnym jest takie fajne ? W sumie nazwa dirt zobowiązuje.

    1. Przyznaj się, że DIRT Rally jest dla ciebie za trudny i wolisz arkadówki a nie symulacje. 😀 Ja DR już mam. Kupiłem jeszcze we wczesnym dostępie za stówkę. 🙂

  6. Miał ktoś problem, że po dodaniu do biblioteki gry w niej (bibliotece) nie widać, na stronie gry jest info, że gra jest w bibliotece, a kliknięcie uruchom powoduje – pojawienie się na sekundę okna „przygotowanie do uruchomienia”? Plików lokalnych na PC nie znalazłem – wygląda tak, jakby gra się nie pobrała w ogóle, choć steam myśli co innego.

    1. Trochę wcześniej napisał o tym np. @? ? ? ? ? ? ? ? ? ?

      Napisałem jeszcze do pomocy technicznej i odpisali :
      Witam,
      Wiemy o występującym problemie z grą DiRT i obecnie nad nim pracujemy.
      Damy Ci znać, jak uda nam się rozwiązać ten problem.
      Steam Support
      Olga

  7. Na Steamie jest podana inna godzina zakończenia promocji.

    Zdobądź DiRT Rally. Możesz zatrzymać na zawsze, jeśli dodasz do konta przed 16 września o 10:00.

        1. Ale to nie dlatego jest to rozdawane ponownie. xD
          Rozdają bo się kończy licencja, więc i tak na grze nie zarobią więcej. Więc wolą rozdać za darmo, nawet więcej niż raz, bo to im da dobry PR i może ktoś zechce kupić dwójkę.

  8. Nic się nie znasz, horizon to najlepsza symulacja, otwarty świat i domy. Ma najlepszą fizykę jazdy. Project cars czy Dirt, to można na klawiaturze grac, takie arcadówki. A ja mam kierownice jak stach122. Zatkało kakao ?

      1. Takie se fakty, dirt to shit. Widziałeś żeby forze rozdawał ktoś za darmo ? Nawet stara 1 czy 2 ? NIE. A dirta dają do czipsow, już któryś raz. Rynek zweryfikował tego gniota dla dzieci.

        1. Przecież FH2 była za darmo dla abonentów Golda 😀 Sierpniu zeszłego roku bo zapomniałem dopisać 😉

        2. Dla abonentów, czyli coś trzeba wykupić, nie było darmo darmo. To tak jakbyś napisał, że serial na netflixie jest darmowy, bo wystarczy abonament 😀

        3. No no, przekonałeś mnie, spoko. Znawca gier wyścigowych poszukujący otwartego świata w grze traktującej o rajdach xD

        4. A rajdy gdzie się odbywają ? W otwartym świecie. W ogóle co to za rajdy, bez człowieka w środku i domu do którego wraca po rajdzie.

    1. Dobre… Próbują zgonić winę na wydawcę gry, ale to przecież ich odpowiedzialność, żeby system działał poprawnie.

  9. Może go po prostu nie zrozumiałeś? Po co miałby ktokolwiek (poza dziećmi grającymi w Fortnitre) instalować Epic Fail Laucher, gdyby nie to że rozdają tam gry i podkupują wydawców, by zapewnić sobie okresową „wyłączność”?
    Ten „mały odsetek” jest chyba dość zauważalny, skoro każdy twórca który przyjmuje łapówkę od Swineya w jakiś sposób od razu się z tego tłumaczy, a i znalazło się już paru takich którzy ich finansowe „zaloty” odrzucili.

    1. Pamiętam jeszcze początki kłótni Intel vs AMD i Radeon vs NVIDIA. Twoje argumenty to to samo dno. Radykalusy nikogo nie obchodzą. Im wcześniej to zakumasz, tym szybciej dorośniesz.

      1. Jakie znowu „argumenty”? Przecież podałem same fakty – gdyby nie darmowe gry i wykupywanie tytułów na „czasową wyłączność”, czyli gdyby nie dopłacanie do interesu, Epic Fail „Store” nie miałby żadnych klientów, poza dzieciarnią odpalającą przez ten launcher darmową wersję Fortnite. Rozdawanie gier przez wydawców w takim sklepie nie ma zatem żadnego sensu, bo jak każdy wie, gier nie rozdaje się z dobrego serca, tylko po to żeby zyskać klientów którzy do tych gier dokupią dodatki, albo inne gry z danej serii.
        Możesz się obrażać na „radykalusów”, fakt jest taki że żaden wydawca który zdecydował się na cyrograf ze Swineyem nie chwali się liczbami sprzedaży w tym „tylko kolejnym sklepie”, a niektórych z nich tak zapiekły zwieracze że zaczęli straszyć brakiem pecetowych wersji kolejnych gier, tak ich te „radykalusy nie obchodzą”.

        ps. panie „dorosły”, ja tam pamiętam czasy gdy nie było Radeonów, wiec bardziej już nie „dorosnę”.

        1. Patrząc na Twoje zaangażowanie w temacie i ogromną dawką negatywnych emocji które uważasz za słuszne to fakt – już nie dorośniesz. Niemniej to uniemożliwi Ci przejrzenie na oczy a moja wypowiedź tylko utwierdzi Cię w swoim błędnym przekonaniu.
          O gustach się dyskutuje – bo to najciekawsze rozmowy są. Z wiarą się nie dyskutuje – bo są mądrzejsze rzeczy do zrobienia.

        2. Zaangażowanie w temacie? Wytłumaczyłem tym którzy udają że tego nie rozumieją, dlaczego steam nie musi rozdawać gier, a mimo to co chwila są darmówki na steama i na steamie, a epic rozdaje, bo nikt inny na jego platformie rozdawać nie będzie.
          Rozumiem, że wszystkich którzy nie instalują zbędnego softu nazywasz „radykalusami”, i „głośnym odsetkiem”, gdy podejrzewam że jest odwrotnie i więcej graczy którzy kupują gry rozmyślnie z epica z różnych powodów rezygnuje, niż instaluje tak śmieciowe platformy jak itch. Sam jesteś radykalusem i odsetkiem. Za dwa lata zobaczymy co zostało ze sklepu Epica i kto wówczas „przejrzy na oczy”, a kto miał od początku rację, „radykalsi” unikający wdepnięcia w kolejną Desurę czy Impulse, czy ci beztrosko wydający pieniądze w „przecież tylko kolejnym sklepie”.
          Negatywne emocje? Raczysz żartować, sklep Epica mi powiewa, po prostu nie zamierzam z niego korzystać, gry które ma na czasową wyłączność kupię rok później, a jeśli będą jakieś z wyłącznością na dobre, zagram na konsoli, albo oleję, bez żalu, wystarczająco dużo dobrych gier wychodzi bez epickiego kagańca.

        3. Steam nie rozdaje niczego bo uważa że nie musi i skupia się na innych płaszczyznach konkurencji, a właściwie to na zrozumieniu tego że jakaś konkurencja powstała. Oni jeszcze sami nie wiedzą co robić, są zagubieni.
          Nadinterpretacja tego co napisałem to brednie, szkoda mi na to czasu.

          Za dwa lata zobaczymy co zostało ze sklepu Epica i kto wówczas „przejrzy na oczy”, a kto miał od początku rację,

          ALe Ty jesteś głupi, na prawdę wierzysz (sic!), że mnie interesuje kibicowanie komuś. Sam to wyśmiewałem (na przykładzie AMD/Intel) i jak widać miałem rację radykalusie.

        4. Jak chcesz zobaczyć głupka, to największego znajdziesz w lustrze. Doszukujesz się u mnie „negatywnych emocji” które „uniemożliwiają mi przejrzenie na oczy”, gdy tymczasem jest dokładnie odwrotnie – przejrzałem na oczy bo już kilka razy widziałem czym się kończą „konkurencje dla steama”, bo kończą się albo sprzedawaniem kluczy steam (jak greenmangaming, który zaczynał jako „rewolucyjna” konkurencyjna platforma, umożliwiająca odsprzedawanie zakupionych na niej „używanych” cyfrowych gier), albo bankructwem i zakończeniem działalności (jak impulsedriven, direct2drive, desura, dotemu i paru innych niegdysiejszych „konkurentów”), więc kolejną konkurencję, wyjątkowo butną i idącą już z graczami „na noże” (najpierw idiotyczne tłumaczenie że steam istnieje kilkanaście lat i a my nie i dlatego nie mamy koszyka, ale oto „roadmap” i koszyk będzie, a ponieważ z zapowiedzi nic nie wyszło, to roadmap jednak do kosza) witam oziębłym „meh” i tylko ostrzegam tych którzy upadku poprzednich „konkurentów” nie pamiętają, by zbyt pochopnie nie wydawali w tym tworze pieniędzy, bo wiecznie Chińczycy dosypywać do interesu nie będą, a kiedyś zaczną ciąć koszty.

        5. Udowodnij mi jak bardzo się mylę, podając ileż to gier poza darmówkami i „ekskluziwami” kupiłeś w sklepie epica? Tak myślałem, jednak dziwi mnie czemu nie łączysz tego z faktem, że darnówki rozdają tam, gdzie ludzie kupują gry.

        6. Mnie nie interesuje Twoja wiara i walka, ja lubię wszystkie launchery. Epic jako sklep jest fajniejszy, bo rozdaje gry, Steam ma swoje zalety. GOG, Ubi, Origin, Battle, Bethesda, Itch – każdy z nich coś rozdał, a dziś (co fajne) dołączył do nich Rockstar.
          Valve niestety jako gigant wychodzi biednie w tej kategorii, ale oczywiście są i inne płaszczyzny na których może się pochwalić.
          Wiem, że będziesz tworzyć milion wątków nic nie mających wspólnego z tematem. W końcu jak już być radykalusem to na maxa, no nie? :}

        7. Zaraz, zaraz, zarzuciłeś mi „komentarz niecelny” i jakieś „radykalstwo” gdy ośmieliłem się stwierdzić, że nic dziwnego że twórcy i wydawcy rozdają gry w wersji na steama i na samym steamie, bo jest to forma pozyskiwania przez nich klientów na dodatki lub inne gry, i dlatego robią to na platformie na której wiedzą że ludzie kupują gry, a nie na tej, na której jeśli kupują, to tylko dlatego że są do tego zmuszeni „ekskluzywnością” (taka kuriozalna forma „konkurencji”), a Epic rozdaje bo liczy na to, że dzięki temu zyska nie tylko Januszy, ale i klientów którzy ewentualnie kiedyś zostawią u nich parę groszy. Gadanie o „lubieniu” czegoś bez konkretów, czyli wydawania w danej platformie pieniędzy, jest dość żałosne, Twoim „lubieniem” obiadków Swiney pracownikom nie opłaci.
          Steam nic nie rozdał? Albo masz krótką pamięć, albo od niedawna interesujesz się tematem. Rozdawał choćby Portala (bodajże dwukrotnie), Left4Dead 2 i inne gry ze swojego katalogu (na pewno Half Life 2: Deathmatch i Half Life 2: Lost Coast), wypuścili parę darmowych gier które bywało że okazywały się lepsze od płatnych odpowiedników (choćby Alen Swarm, bez żadnej monetyzacji zresztą), wszyscy posiadacze retailowych wersji Half-Life albo Counter Strike po zarejestrowaniu ich kluczy na steamie dostali nie to co kupili, a kompletny pakiet gier na goldsrc, Steam jako pierwszy zaczął praktycznie rozdawać swoje starsze gry (na 10 rocznicę Half-Life wycenili na 1 dolara, ładnych parę lat zanim pojawiły się „bundle”), wreszcie jako lider w cyfrowej dystrybucji gier wprowadził mocne promocje, rzędu -75% i mocniejsze, nad czym biadoliła część konkurencji, z gogiem na czele, nazywając to „psuciem rynku” i „niszczeniem wartości gier”. Wszystko to, a nawet tylko to co po prostu rozdali to więcej niż rozdała większość platform które wymieniłeś – GOG na przykład „od siebie” dał tylko parę razy Wiedźmina i raz Wiedźmina 2 (ale po jakimś uciążliwym kilkudniowym „wyklikiwaniu”), Bethesda na przykład dała tylko raz Morrowinda i kiedyś tam udostępnili przez www instalatory dwóch pierwszych części Elder Scrolls, a Battlenet rozdał chyba tylko pierwszego Starcrafta, zresztą z tego co pamiętam w jakiejś obciętej wersji. Itch coś rozdawał? Nie interesuję się rynkiem bieda-indie, ale z tego co mi wiadomo to nie są twórcami gier, tylko platformą do ich dystrybucji, więc „rozdają” tak samo jak steam rozdawał Dirt Rally, czyli umożliwił to rozdawnictwo twórcom, a nie sam rozdał

        8. kuriozalna forma „konkurencji”

          Nie, ona jest zupełnie naturalna, po prostu gracze pecetowi nie rozumieją tego stanu rzeczy, ale to nie wina stanu rzeczy.
          Zarzuciłem Ci komentarz niecelny bo to Twoje „#nikogo” nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Uważasz że jest inaczej, bo jesteś radykalusem. To proste, tu nie trzeba pisać książek.

        9. O tym czy #nikogo ma czy nie ma związku z rzeczywistością dowiemy się gdy któryś z wydawców którzy zdecydowali się na łapówkę od Epica pochwali się sprzedażą na tej platformie. Póki co nikt się nie kwapi, z pewnością nie dlatego że zwyczajnie nie ma się czym chwalić. A jeszcze dokładniej poznamy odpowiedź na pytanie kogo Epic interesuje choćby w momencie premiery Cyberpunka, który dostępny będzie i tu, i tu, i tu. Jakoś nie wydaje mi się, by sprzedaż na Epicu osiągnęła choćby poziom sprzedaży na gogu.
          A idei „ekskluziwów” przyznam, nie rozumiem – co innego gdy na rynku (producentów konsol) była spora konkurencja i na sprzedaży konsol zarabiało się tak, że innym firmom opłacało się tłuc podróby czy klony popularnych platform (Pegasus), a nie dziś, gdy jedyne domowe konsole to HTPC z budżetowym GPU sprzedawane po kosztach, skoro kosztują tyle co sam budżetowy GPU.

        10. Gdyby realne było #nikogo, to by nie było tylu komentarzy pod niemal każdym tematem dotyczącym Epic. Nawet krytykując, a nawet hejtując tworzy się komuś popularność i Ty też świadomie lub nie to robisz. Ludzi właśnie obchodzi Epic – nie ważne w jakim znaczeniu. A nie ważne bo nastawienie można zmienić ale braku zainteresowania nie można.
          Bardzo niemądre jest więc „#nikogo”. Jeśli Indie Gala rozdaje swoją kolejną darmową grę, to tam masz właśnie #nikogo.

        11. Z pewnością o taką popularność chodzi Swineyowi i Tencentowi, nieważne jak gadają (głównie źle), ważne że gadają, nieważne że wpadają tylko po darmówki i niczego nie kupują, ważne że zakładają konta. Pożyjemy, zobaczymy kogo obchodzi Epic gdy skończą się dyskusje o nim gdy za ile, 10 tygodni skończą się darmówki i zacznie szara rzeczywistość, a jednocześnie pierwsze „ekskluziwy” przestaną być „ekskluzywne”.

Komentowanie jest zamknięte