«

»

Darmowy weekend z Ys VIII: Lacrimosa of DANA na Steamie

Ys VIII: Lacrimosa of DANA – graj za darmo do 18 sierpnia

Po zakończeniu darmowego weekendu gra zniknie z Waszej biblioteki. Możecie jednak skorzystać z promocji na Steamie i przez najbliższe 4 dni zakupić grę z 35% rabatem (za 139,74 zł).

  • Kiedyś grałem w Ys 1. Fajny był aż mnie korci, aby wrócić. Zassałem tę część. Nie przebrnąłem przez dialogi i skończyło się alt+F4.

    • Jabin Enoch

      Lacrimosa of Dana jest uznawane za najlepsze Ys do tej pory – przynajmniej pod względem rozgrywki.
      Jednak Nihon Falcom przez lata się zmieniali, a przez niewłaściwe decyzje Ys stracił status flagowej serii tego studia na rzecz Legend of Heroes.
      Ta druga, po latach ewolucji miała również wpływ na zmiany w Ys który z prostej, ale dającej całkiem sporo frajdy gry akcji rpg wzorowanej na anime z lat osiemdziesiątych zmienił się w coś bardziej współczesnego, bo przecież trzeba być na bierząco z trendami żeby gra się sprzedała – a rynek japoński jest dla nich bardzo istotny.

      Czy wyszło to serii na dobrze? Przyznam, że kiedy grałem w poprzednią część – Memories of Celceta brakowało mi w niej tej prostoty i klimatu starszych anime (a w oryginale, tj. w Ys IV: Dawn of Ys ta gra nadal taka była).
      Polecam powrót do pierwszego Ys, a jeśli wejdzie – zagranie w Dawn of Ys (Mask of the Sun nie warto sobie zaprzątać uwagi), ale trzeba pogrzebać za fanowskim tłumaczeniem – oryginalnie gra nie została wydana poza Japonią.
      Następnie warto zagrać w Oath in Felghana, które przez fanów klasycznych Ys jest uznawane za bardzo udany remake bardzo słabej gry sprzed lat (oryginalne Wanderers from Ys pierwotnie planowane było jako inna gra, ale przez trudną sytuację w studiu – ochrzczono go trzecią częścią tej serii).

  • YS VIII mnie ciekawi reszte YS co prawda nie grałem bo zawsze było tak ze pomijałem kupno gry a tu sie zastanawiam czy warto dać tyle kasy hmm

    • Jabin Enoch

      Polecam spróbować również starsze części – Ys I&II oraz Oath in Felghana można kupić w wyprzedażach całkiem tanio (Origin również, ale tą część poleciłbym zagrać później, bo to taki spin-off prequel do całego cyklu).
      Warto dodać, że pierwsze dwie gry z racji swojego wieku – mimo, że były poddawane modernizacjom mają w sobie elementy, które w nowszych grach byłyby niedopuszczone (interakcje, które blokują dalszy postęp w grze albo czynią ją w danym momencie niegrywalną) więc korzystanie z solucji jest jak najbardziej w porządku.
      Na szczęście takich staroszkolnych elementów designu nie ma w tych grach wiele, ale potrafią one wprowadzić w zakłopotanie.