Darmowy weekend z grą Warhammer: Vermintide 2 na Steamie

Warhammer: Vermintide 2 – 3 dni darmowej gry (do niedzieli do godz. 21:00)

Po zakończeniu darmowego weekendu gra zniknie z Waszej biblioteki. Będziecie ją jednak mogli kupić z 60% rabatem do 11 marca, do godziny 19:00.

Sklepy:
Niektóre odnośniki w naszych artykułach to linki afiliacyjne. Klikając na nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę Redakcji.

Komentarze do "Darmowy weekend z grą Warhammer: Vermintide 2 na Steamie"

    1. Warto i nie warto zarazem. Nabiłem 600 h zanim zmarnowany potencjał sprawił, że robię przerwę. No i ten potencjał zmarnowany boli ALE gra dalej jest warta grzechu, szczególnie za cenę na bazarze/steam.

      1. Moment, spędziłeś z grą 600 h (!!!) i po tych 600 h stwierdziłeś, że się znudziła? No co ty nie powiesz? Pomyśleć, że ja za wybitne uznaję gry, które przytrzymają mnie przy monitorze powyżej 50h… Co do samej gry to pograłem 20 h i grywam z doskoku po 1-2 rundce. Mnie się podoba.

        1. MMO czy ogólnie sieciowa rozgrywka rządzą się swoimi prawami. Zwykle potrzeba znacznie więcej czasu, żeby ograć wszystko, dojść do endgame’u, dostrzec wszystkie zalety oraz wady.

        2. Gra mi się nie znudziła. „Znudził/a/y” mnie za to: walka z brakiem migracji hosta (pozdrawiam marnowanie 30 minut bo host miał dc), brakiem kompensacji lagów w grze PvE jako klient, najgorszy chyba system p2p spośród gier tego typu, problemy ze stabilnością (backend error), marnowanie czasu przez gorszy od koreańskich mmo system lootowania/rerollowania, obleśne rekolory skórek sprzedawane jako content, tona bugów jeszcze z czasów zamkniętej bety, powracające z każdym updatem stare bugi, które twórcy „naprawili”. Jasne dla gracza z doskoku, ma to mniejsze znaczenie, ale sami twórcy chcą cykl życia tej gry utrzymać w granicy 5-10 lat (sic). Gameplay świetny, tylko co z tego jak średnio działa. Nie mówiąc już o tym, że taka samą manianę FartShart odwala przy okazji każdej swojej premiery, a to trzeba tępić.

    2. Czy warto? Powiem tak, gra jest lepszym „looterem” niz Anthem looter shootetem

    3. Jeśli podobał Ci się Left 4 Dead to jak najbardziej, to jedyne dwie gry, przedstawiciele tego niszowego, prawie martwego gatunku, w które warto zagrać. Ja osobiście uważam V2 za grę jeszcze lepszą niz L4D 2. 🙂 Może nie jest technicznie tak dopieszczona, ale jeśli chodzi o miodność gameplayu, klimat i poziom trudności to w V2 jest jak dla mnie z tym lepiej. Na pewno jest sporo trudniejsza od L4D, co jest zapewne jedną z przyczyn mniejszej liczby graczy online w V2. WIele osób odeszło z gry gdy nawet najłatwiejszy poziom Recruit był niemałym wyzwaniem, zaraz po premierze.

  1. No i gitara właśnie się zastanawiałem czy by nie kupić, to sobie sprawdzę jak to wygląda w praktyce jak się gra samemu.

    1. No i fajnie ze są takie weekendy, bo człowiek może przynajmniej sprawdzić grę i stwierdzić że go coś takiego kompletnie nie interesuje. Przeszedłem pierwszą misje w której ucieka się z kopalni i gra wyleciała z dysku. Kolejna popierdułka robiona pod multi, nie dla mnie

      1. To multiplayer coop, nie typowy multiplayer. Która gra była pierwszą z tych kolejnych? Bo poza Left 4 Dead nie kojarzę gry tego typu, w którą tak przyjemnie by się grało. Chyba że masz awersję do gania z ludźmi, nieważne czy przeciwko AI czy ludziom to ok. Ja bym powiedział że takich gier dzisiaj zdecydowanie brakuje.

    2. jak coś pisz na priv pogramy razem 🙂 prawdopodobnie po darmowym weekendzie z 2 znajomkami to kupimy i będzie 4 do ekipy xD

  2. Jedna z najlepszych gier jakie znam. Też z 500h na liczniku i tyle samo w V1 i to tylko 1 klasą 😉 wszystko co kolega Ginun pisał to prawda, ale ta intensywność rozrywki na poziomie legend jest tego warta. Po paru rundach na legend jest się bardziej zmęczonym niż jakimś BFem czy inszym battle royale. Do tego mapy to nie zwykłe wejdź i przeżyj, tylko kampania ze swoją historią, rewelacyjnymi dialogami postaci i mega mrocznym klimatem. POLECAM!!!