Darmowy weekend z grą Torment: Tides of Numenera na Steamie

Torment: Tides of Numenera – 3 dni darmowej gry (do niedzieli do godz. 21:00)

Po zakończeniu darmowego weekendu gra zniknie z Waszej biblioteki. Będziecie ją jednak mogli kupić z 60% rabatem do poniedziałku do godziny 19:00.

Dzięki za cynk, Piotrek.

Sklepy:
Niektóre odnośniki w naszych artykułach to linki afiliacyjne. Klikając na nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę Redakcji.

Komentarze do "Darmowy weekend z grą Torment: Tides of Numenera na Steamie"

    1. Ta gra kosztuje praktycznie tyle co miesiac origin wiec lepiej sobie kupic na wlasnosc. Masz weekend za darmo na sprawdzenie jak dziala i czy sie spodoba.

        1. Poza steam tez mozna gre kupic np w emag byla jeszcze dwa dni temu za 19 w pudelkowej. Klucz jeszcze taniej kupisz. Wystarczy chciec.

        2. Sprawdzanie cen na Steamie nie ma żadnego sensu, 90% gier bez promocji ma tam ceny totalnie z kosomsu. Choćby 11 letni Crysis kosztuje na Steamie standardowo ponad 70zł, i inne tego typu absurdy które długo można by wymieniać.

    1. Według mnie na pewno nie najgorsza, ale solidnie się rozczarowałem, Planescape’owi nie dorasta do pięt, ale nawet bez porównań Numenera jest nudna i mam wrażenie jakby na siłę starali się zrobić coś oryginalnego i dziwnego

      1. rozczarowales sie bo miales nadzieje na kolejnego planescape. typowa pomylka mlodzika

  1. Wcale nie jest tak najgorzej.
    Jasne że nie umywa się do Planescape Torment, ale nie można oceniać tylko porównując do tak genialnego tytułu.
    Jeśli ktoś lubi spokojniejsze gry, lubi wczytać się w detale i ma ochotę wczuć się w rolę, to może mu ta gra przypasić. Mnie się spodobała.
    Zaczyna się nietypowo, tworzenie postaci też nieco odbiega od szablonu znanego niegdyś z wszelkich BalduRPGów, tak że coś nowego i oryginalnego jest.
    Czytane dialogi i narrator też są ok.
    System walki jest turowy, ustawiający kolejność ruchów według inicjatywy jednostek i to też nie jest najgorsze rozwiązanie, a do tego daje pole do eksperymentowania, np. można poświęcić turę którejś z postaci, żeby mogła pogmerać przy zaworze rury obok której akurat stoi i przy odrobinie zręczności i szczęścia można pokonać silniejszego wroga lejąc mu kwasem z tej rury w twarz. Spróbuj to zrobić w standardowej walce z aktywną pauzą.

    Jeśli jednak ktoś lubi bardziej wartką akcję i jest nastawiony na twardszą rozgrywkę zbliżoną bardziej do prekursorów gatunku, to mnie na przykład do gustu bardziej przypadł Tyranny – nie przynudza, wprowadzenie arcyciekawe, już od początku każące nam podejmować kluczowe decyzje wpływające na resztę gry i bardziej dynamiczna walka z aktywną pauzą… no i w reszcie można w „klasycznym” cRPGu wcielić się w złą postać.