Tylko w ten weekend za zalogowanie się do swojego konta z poziomu Launchera od EnMasse Entertainment, uzyskacie za darmo pełną wersję gry Breach.

Breach – za darmo

Promocja potrwa do poniedziałku do godz. 19 czasu polskiego.

Dzięki za info tuki.

Niektóre odnośniki w naszych artykułach to linki afiliacyjne. Klikając na nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę Redakcji.

Komentarze do "Breach za darmo do końca weekendu"

    1. Idealna okazja na bezużyteczny komentarz. Idz pokomentuj wszystko czego nie znasz na Onecie, WP oraz interii.

  1. Gra będzie Free to Play gdy wyjdzie z Early Access.

    Info ze Steam:
    Czy cena gry ulegnie zmianie podczas i po wczesnym dostępie?
    “Our goal is for Breach to have a successful free-to-play launch. To reach this goal, we are looking for backers to help the game finish development. They can donate to the game by purchasing the Early Access Pass, which comes with 2000 QC Points (a $20 value) and a 30-day Boost.”

    1. Ta wersja nie. Ale jak gra wyjdzie z EA będzie F2P też na steam a konto będzie do grania to samo

    1. Teoretycznie tytuły powinny być w miarę ok. Tera choć stara to nadal dobra (pomimo pewnej senności). Kritikę stworzyli ludzie którzy pracowali przy zamkniętej już Lunia Online (wyjątkowo dobry gameplay, że aż ja kiedyś grałem mimo iż to anime), ale Kritika mi nie podeszła.

  2. Gdyby tylko dało się zalogować xD dane nagle nie pasują xD Odzyskanie hasła niemożliwe – strona do tego zamiast formularza ma dużo bieli i błędów xD

    1. Coś dziwnego tu zachodzi. Ja zakładałem konto przez luncher, pozniej chcieli to połaczyc z kontem na stronie (linking czy jakos tak aby pobrac gre) i tez mojego konta tam nie było, wiec załozyłem na tej stronie konto na ten sam @ i hasło + weryfikacja i wszystko poszło. Takze…. dziwne ;p

        1. U mnie ich strone działa normalnie, moze masz jakis adblock czy inny plugin i to rozwala stronke? Innych pomysłow nie mam.
          Edyta: Ja jade na FF

        2. Strona działa normalnie. Strona do odzyskiwania hasła już nie. Sprawdzałem na łącznie 5 przeglądarkach ^^

        1. Teraz to mnie obraziłeś…
          Testowałem wiele AV, ale ten wydał mi się najlepszy.
          Z reguły nie jest nachalny i nie blokuje co drugiego programu / strony, nie zżera tyle zasobów i ma przejrzysty interfejs.

          Czego chcieć więcej?

        2. Osobiście zawsze wolałem GData – trochę upierdliwy przy odinstalowaniu ale właśnie fajnie smigał. Mniej fałszywych alarmów niż w BitDefender

        3. To jest obraźliwe? Ja kiedyś broniłem Comodo… aż do czasu, gdy mając dość tego, że „wiedziało lepiej” i zablokowało mi miejską stronę… zacząłem męczyć się z wyrzucaniem go ze swojego systemu. Trochę to zajęło zanim ogarnąłem temat, bo zwykłe odinstalowanie, ew. wywalenie czegoś z rejestru nie wystarczyło…
          Raczej nie istnieje idealny wybór. Każdy program ma swoje wady, zwykle również zalety.
          Z ciekawości, dlaczego na przykład nie Endpoint od Eset?

        4. Od Aviry jest lepszy w jednej rzeczy, nie zbiera wszystkich danych o tobie z przeznaczeniem na sprzedaż 😛

    1. A o fałszywych wykryciach słyszałeś?
      Nie mniej jednak dla kupowej gry nawet nie mam zamiaru instalować. Ba, nawet jakby dali mi 100 AAA gierek, nie zrobiłbym tego.

      EDIT: Chociaż czytając inne komentarze, zaczynam być coraz bardziej sceptyczny… Wygląda na wielki scam.

      1. Tak, słyszałem. Zresztą zaraz po rzuceniu komentarza, dodałem do niego odpowiedź: „Może false alert, ale dmucham na zimne”.

    2. Bit Defender jest mistrzem w tym. Wykrywa wirusy w naprawdę wielu rzeczach. I to tych legitnych właśnie. Potrafi za to faktyczne przeoczyć 😛

    1. Może choćby po to, bys nie mogl się powstrzymać przed wpisaniem nic nie wnoszącego komentarza, który ujawnia bol pupy.

    1. A i tak hejterki Steama będą pieprzyć jakie to cudowne i będą bagatelizować problemy jakie niosą ze sobą akcje w stylu Epic Games. Niedługo launcherów będzie więcej niż gier.

      1. Przed epoką steam było trochę moo, które prawie zawsze posiadały swój program startowy i jakoś z tym żyliśmy. Ba! Osobiście miałem do tego 2 emulatory konsol i nieraz odpalałem sobie np.: Streets of Rage z czegoś tam, innym razem jakąś inną grę z drugiego emulatora. Co innego platformy, a co innego te całe lauchery. Inna sprawa, że te 2 bywają tak źle napisane… jak potworek z Beth’y.

        1. Co do emulatorów – dobrze skonfigurowane MAMA ciągnęło swego czasu większość platform w jednej aplikacji 😛

        2. Nie, wiem. Nie znam się. Za… stop 🙂 Po prostu miałem emulatory snes i chyba Nitendo64. Nie zastanawiałem się nad ich połączeniem, bo nie widziałem problemu w wyjściu z jednego i włączeniu drugiego 🙂 Później jeszcze miałem swoje kochane C64, ale to już trochę później 🙂

        3. Też się tym nie przejmowałem. Choć najwięcej grałem na NeoGeo akurat. Z czasem odkryłem MAME i MAME.DE (niestety stronę ubito przez romy właśnie i to naprawdę dawno temu). Trafiłem na ów emulator w kawiarence, na kompie z kieszenią do dysków grze wrzucało się rzeczy do pobrania ^^

        4. Jakiś klon SoR zawsze można znaleźć na PC, BombJack przeniesiono, Gina Sisters, też. Japońszczyzny nie znoszę. Więc dziś już nie mam po co sięgać po emulatory… No chyba, że aby sobie popisać w Basic’u v2.0 jak dawniej na C64 🙂

        5. Przed Steamem ludzie się bronili bo jeszcze mogłeś sprzedawać używane gry. Steam był jeden to przesiadka była bezbolesna.
          Dzisiaj każdy chce mieć pełen zarobek bez odpalania działki komuś innemu (30%) więc masz więcej tego dziadostwa. I do każdego dobre hasło, mail, 2step verification i co jakiś czas wycieki danych.

          Ale i tak ludzie będą głosić że PC jeszcze nigdy nie miał się lepiej…

        6. Gry na Steam były w trakcie częstych promocji na tyle tanie, że ludziki dotychczas kupujący 1 grę na 5 lat, albo jakieś gazety z pełniakami na CD/DVD, zaczęli kupować… wróć, wynajmować prawa do korzystania z kluczy. Jednak taki Origin też wszedł dość szybko. Fakt, że mieli nieziemską wtopę, kiedy postanowili banować graczy za nieprzychylne wypowiadanie się na ich temat. Jeśli chodzi o mnie, to chyba pierwszą „kupioną grą” na jakąkolwiek platformę było Mass Effect 3. Na Origin, ofc.

        7. Origin też miał wtopę ze szpiegowaniem użytkowników, i to na większym poziomie niż win10 ale potem się ogarnęli. Ale i tak zdarzają się wbicia na konta czy nieuzasadnione bany (jak z tym bodajże hinduskim długoletnim klientem Origina).

    2. jakieś chinśkie mmo popierdółki zawsze miały swoje launchery, to nie jest platforma cyfrowa gier a launcher

      1. Ogólnie większość MMO miało i ma (nawet te na steam często i tak mają osobny proces pobierania) swoje launchery. Ale tylko do jednej gry albo do kilku jak od jednego wydawcy.
        Co ciekawe taki Perfect World też ma swój do wydawanych gier a zaczynali od launchera do swojej gry pod tym samym tytułem xD

      1. Nie słyszałem ale teraz przeczytałem że to jakieś gónwiane mmo z pay2win, w którym nawet jak zapłacisz to i tak nie masz lepiej. Nic nie straciłem, krótko mówiąc.

  3. Path of Exile zrobił to dobrze – jak chcesz na Steama to nie musisz mieć GGG launchera.
    Jak masz awersję do Steama albo grasz na PC tylko w PoE olewając inne gry to instalujesz launchera.
    Proste? Można? Można ale widać Nowa Zelandia (kraj GGG) nie siedzi jeszcze tak głęboko w kieszeniach chińczyków, ; )