X

«

»

Indie Gala – Majesco Bundle

indiegala

W Majesco Bundle od Indie Gala możecie nabyć następujące gry:

min. $1
– Krautscape
– Grapple
– BloodRayne Betrayal

min. $2.99
– BloodRayne
– BloodRayne 2
– Costume Quest 2
– Double Dragon: Neon
– A Boy and His Blob
– Advent Rising
– Avalanche 2: Super Avalanche

Wszystkie gry dostępne są w postaci kluczy Steam. Cena drugiego progu obowiązuje przez najbliższe 40 godzin, potem zostanie podwyższona.

  • wow! 🙂

  • Świetny bundel, aż szkoda, że wszystko już praktycznie mam 😀

  • Nie mam jedynie Krautscape i Costume Quest 2, więc wstrzymuję się do ewentualnego HH. Polecam szczególnie BloodRayne Betrayal z tej paczki – trudna, ale bardzo satysfakcjonująca platformówka, z dobrym systemem walki – aż dziw, że zebrała tyle (166 na 485) negatywnych ocen.

    • Kafar

      Nie dziw. Zebrała tyle bo niektóre poziomy połączone z średnim sterowaniem nie są „trudne ale satysfakcjonujące” tylko wręcz brutalnie chore. Poziom z pojawiającymi się przeciwnikami nad przepaścią z 3 znikającymi platformami to po prostu czyste przegięcie – a ty powtarzasz to do usranej śmierci aż ci się fuksnie

      Po prostu ta gra jest wkur*wiająca niemiłosiernie a twórca owych porąbanych etapów powinien wisieć za jaja

      Przeszedłem, jest OK – ale w życiu się za to drugi raz nie zabiorę. Szkoda nerwów i sprzętu

      • Janusz

        Szkoda nerwów i sprzętu
        Pada połamałeś czy klawiatura miała bliższy, szybszy kontakt ze ścianą xD?

        • Kafar

          Nie pada ale myszkę – było blisko

          Na padzie to ja w ogóle sobie nie wyobrażam grania w to

        • Ja sobie nie wyobrażam grania w tę grę nie na padzie. Problematyczne jest to, że od kilku/kilkunastu lat większość gier to samograje. Nie wydaje mi się, żeby BloodRayne Betrayal był trudniejszy choćby od Ninja Gaiden (NES). Wg mnie przegięciem ostatnich lat jest np. finalny boss w Kung Fu Strike – The Warrior’s Rise na najwyższym poziomie trudności, a wspomniany BloodRayne. 😉

        • a to ciekawe, bo ta gra najpierw wyszła na ps3. Może na pc tak schrzanili?

        • Nie schrzanili, mnie się grało bardzo dobrze, może po prostu nie każdemu podchodzą wymagające gry. 😉

  • Ależ przyjemna paczka!

  • Ech, aż szkoda, że mam niektóre gry.

  • aRo

    Dużo powtórek, ale dla samego Costume Questa się weźmie… na HH 🙂 Avalanche’a też bym sprawdził, dawno nie kupowałem Monthly.

    • HH=Happy Hour? Jakieś info kiedy będzie?

  • O proszę, jaki fajny zestaw:)

  • Janusz

    Advent Rising <3

  • A ja chcę BloodRayne 3 🙁

    • Niestety, aby BR3 na siebie zarobiło i się w ogóle ukazało, musiałby się za niego wziąć UbiShit. Powstałby wtedy „BloodRayne Creed”.

      Ja tam znacznie chętniej zobaczyłbym odświeżone (również pod względem mechaniki) Legacy of Kain.

      • Seksowna bohaterka, campowy klimat rodem z tanich grindhouse’owych filmideł z lat 70., czerstwe one-linery (kto pamięta „I wear you like Lederhosen”? :D), naziści, okultyzm, wampiry, galony krwi, dodać do tego satysfakcjonujący system walki, przegiętych bossów, dobrą grafikę – jakim cudem nikt się nie schyla po taki diament? 🙂

        Co do LoK – wiadomo, też mi się marzy. Choć sam nie wiem, jak miałoby to wyglądać, chociażby od strony fabularnej.

        • Janusz

          Takim diamentu nikt nie szlifuje i udostępnia, że dzisiejszy target jest inny: przeciętny bezrefleksyjny gracz, który gry nie skończy, kupi w preorderze i zalajkuje.

        • Cóż… nadzieja umiera ostatnia. Może kiedyś ktoś zrobi coś sensownego z tą marką.

        • Janusz

          Powiadają też „nadzieja matką głupich”, ale z drugiej strony „każda matka swoje dzieci kocha” ;xD

        • 😐

        • Dodał bym jeszcze fajny motyw z tzw. czarną listą ważnych nazistów do odstrzału (lista odhaczała się na bieżąco). Grałem swego czasu jak wyszła premierowo, kosztowała bodajże 20zł, (to były czasy!), była również w którymś numerze nieistniejącego już, magazynu o tematyce growej CLICK!, Dałem pamiętam koledze jedną oryginalną kopię. Gry niestety nie ukończyłem, bo zabicie bosa na samym końcu było dla mnie mega frustrujące i odpuściłem ją sobie.

        • Tak, ta lista to był świetny pomysł 🙂 Podobnie zresztą jak pewna swoboda w obrębie części poziomów, gdy dostawało się listę celów, a cała reszta już zależała od gracza. Levele były dość rozległe i nie trzeba było wszystkiego robić jak po sznurku. Rozczarowujące jest, że w dwójce z tego zrezygnowano na rzecz kompletnie liniowych korytarzy. Zresztą, sequel to odrębny temat – nie był zły, ale zaskakująco dużo elementów mechaniki, które sprawdziły się w jedynce, tam zepsuto. Nie mówiąc już o chybionym (moim zdaniem) przeniesieniu akcji w czasy współczesne. Przecież można było najpierw wybrać np. czasy zimnej wojny, byłoby to z pewnością z pożytkiem dla klimatu.

          PS. Też uważam, że walka z końcowym bossem w BR1 była upierdliwa i mało efektowna.

  • Wezmę o ile będą zapisy na HH, bo z tego w co chciałbym zagrać brakuje mi tylko Costume Quest 2.

  • Piotr

    A skusiłem się, co mi tam 🙂 Chciałem pograć w Costume Quest 2. Może BloodRayne’y sobie przy okazji odświeżę 🙂