X

«

»

Humble Telltale Bundle – odblokowano bonusowe gry

W trwającym Humble Telltale Bundle dodano bonusowe gry:

– Jurassic Park: The Game (Steam)
– The Wolf Among Us (Steam)
– The Walking Dead: 400 Days (Steam)
– Poker Night 2 (Steam)
– Sam & Max: Devil’s Playhouse (Steam)

Bonusy otrzymają nabywcy rozszerzonego pakietu (wpłacający powyżej średniej ceny, wynoszącej obecnie $8.86). Zestaw dostępny będzie jeszcze przez 7 dni

  • Deal życia jak ktoś nie miał nic z tego bandla

  • Daniel Nowak

    Nie dość że BTA się zwróciło przez Bazar to jeszcze dodali tyle gierek :3 pysznie

  • Ten Sam&Max się aktywuje jako 16 oddzielnych pozycji w bibliotece … https://uploads.disquscdn.com/images/5863b5b61e613326c505b5edc3708102c9ec453f3c70eb0fdbd174d6133418dc.png

    • FPaA

      Niepotrzebne śmietnisko (w poważaniu mama +16, wolę porządek)

      • Jesteś matką w wieku 16 lat?

        • Daniel Nowak

          😛 ja mam 6 kategorii w swojej bilbiotece steam 😉 więc mi to mocno nie przeszkodziło ale jest napewno irytujące

      • no właśnie dlatego uprzedziłem – staram się syfu za wiele na Steamie nie trzymać i teraz konsternacja – usuwać, czy pogodzić się z losem 😀 Chyba jednak wygra opcja „zapłaciłem, więc moje”

        • Daniel Nowak

          Zrób kategorię Sam and Max 😉 zwiń ją i tyle

        • Ja sobie gry telltale dodałem do zakładki Przygodówki 😛

        • Daniel Nowak

          Mam kategorię :
          -na kiedyś
          -nigdy
          -spolszczenia
          -skończone

        • Ja nie skończone daje do ulubionych, a skończone do kategorii Gry 😛

        • u mnie każdy bundel ma oddzielna kategorie

        • szkoda ze sie nie da zmienić nazwy kategorii :/

        • można to obejść – zaznaczyć wszystkie gry w danej grupie, dać „edytuj kategorie”, utworzyć nową kategorię, a później odhaczyć obecną.

        • U mnie takie kategorie

          – syf
          – brak multi
          – (normalne) gry

          😉

        • Gryzłold

          a wystarczyłoby dwie:
          1. gry
          2. syf multi

        • No trochę poj*bałeś, bo powinno być
          1. Syf
          2. Multi

          Ale generalnie zgadzam się, że powinny być dwie.

        • Gryzłold

          Ale po co oddzielać multi od reszty syfu? Multi to syf albo ekstremalny (MMO), albo po prostu syf („competitive multiplayer”). Jedyny w miarę znośny multi to coop, ale też jest zwykle przereklamowany.

        • FPaA

          Rozumiem, że liczne porażki w rywalizacji sprawiły iż multi jest be. Żywy przeciwnik to trudniejszy przeciwnik aniżeli bot. Jak jest za trudne, to nie oznacza że to syf. Wyzwanie to syf? Dziecięcy tok rozumowania.

        • Gryzłold

          Powtarzalność i nuda to syf, a to podstawowe cechy tzw. „gier multiplayer”. Jak chcę wyzwania, to sobie kolejny raz przejdę Soulsy na SL1 bez (lame jolly cooperation oczywiście). Raczej offline, żeby nie trafiać na „żywych przeciwników” których jedyną różnicą względem „botów” jest to, że boty nie cheatują, a rozmiłowani w multi lamerzy (zwłaszcza na pecetach) jeszcze jak. Co do „dziecięcości”. to gdy grałem w Amaurote ma 800XL to pewnie nie było Cię nawet w planach, multiplayerem „jarałem się” w czasach DN3D i pierwszego Quake, potem z tego wyrosłem, każdy wyrasta.

        • FPaA

          Pierwszym zdaniem już się zbłaźniłeś, mówisz że powtarzalność to syf a przytaczasz Soulsy, najbardziej powtarzalna rozgrywka z wszystkich gier SP (nie mówię że zła). Sam grywałem na c64 i co chciałeś tym zabłysnąć? Fakt, że jesteś z tamtych czasów nie świadczy o tym, że argumenty jakimi się posługujesz nie są na poziomie chłopca z 3 klasy podstawowej „Multi to syf, bo ja tak powiem i tak jest”. Z multiplayera się wyrasta, daremny argument. W multi gram od pierwszego dooma i nie zamierzam porzucać ani singla, ani multi…

        • Gryzłold

          Ha-ha-ha. Soulsy są „powtarzalne”, chyba dla kogoś kto utknął w jakimś miejscu i w koło macieju powtarza ciągle ten sam fragment gry. W Soulsach każdy przeciwnik jest inny, każda lokacja jest inna, każdy boss walczy inaczej, w porównaniu z jakimkolwiek multi i większością gier SP to szczyt różnorodności. Skoro lubisz syf jakim jest multiplayer, lub sobie na zdrowie, ale nie rób z siebie pośmiewiska porównując go pod względem powtarzalności z jakimkolwiek porządnym single playerem, jedyną nowością jaką można zobaczyć grając więcej niż 15 minut w syf w rodzaju multiplayer CoDa, Battlefielda czy CSa, to cheatera używającego nowego „hacka”.

        • FPaA

          No no Soulsy nei są powtarzalne hahahah 😀 Nawet Bossowie walczą według schematów. Nono zabił mnie cheater, cs/bf/etx jest zły, jesteś mentalnie dzieckiem i to jest kolejny topic pod, którym się podpisujesz jako dziecko. Typie szkoda na Ciebie klawiatury. Masz racje wygrałeś. W swoim świecie.

        • Gryzłold

          Nie, bossowie nie walczą według schematów, tylko oczywiście mają kilka ataków i oczywiście większość z nich „telegrafują” przed wykonaniem, jeśli uważasz że przez to Soulsy są powtarzalne i proste, to proszę o linka z SL1 NG+7 w Twoim wykonaniu, chętnie się czegoś nauczę od takiego „mastah”.

          Do cheaterków nie mam żalu, tylko szkoda tracić czasu na „zabawę” w gry w których cheaty to taka powszedność jak multiplayer, zwłaszcza na pecetach. Jak komuś mało wyzwań w życiu i szuka ich w grze (Twój argument) to widać jeszcze jest dzieckiem, jak dorośnie i zacznie „żyć”, to w grach będzie szukał innych wrażeń. Chyba że cały dzień w „pracy” pierdzi w stołek i dlatego go energia rozpiera, ale wtedy też lepiej chyba poszukać ciekawszego zajęcia przynoszącego dochód. Jeszcze nic straconego, może i na Ciebie przyjdzie pora.

        • FPaA

          Narzekasz na powtarzalność, a mówisz o grze ng7+ czytasz Ty siebie w ogóle? Cziter trafia się raz na kilkanaście meczy w multi i trudno, to tak jakby zrezygnować z wychodzenia na spacer, bo może mnie złapać deszcz mimo, że jest piękna pogoda od kilku dni.

        • Gryzłold

          Po pierwsze – NG+7 w Soulsach to zupełnie inna gra niż NG (nawet NG+1 to już zupełnie coś innego). Po drugie – skoroś „mastah” unikający powtarzalności, to wcale nie musisz grać w grę 7 razy, możnesz sobie (za pomocą bodajze cheat engine) od razu wystartować z poziomu +7.

          O tym czy „multiplayer” to syf tylko w malusieńskim świecie, czy w ciut większym, najlepiej świadczy sukces komercyjny gier w których zrezygnowano z kampanii single player, takich jak Titanfall czy Battlefront. I los większości gier MMO, które prędzej czy później trafiają do wora „pay2win”, zwanego żartobliwie „free2play”, żeby ktokolwiek w ten syf grał, a wiadomo że amatorzy darmówki są najmniej wybredni.

        • FPaA

          Sęk w tym, że ja w ogóle nie narzekam na powtarzalność tylko Ty. powtarzalność jest we wszystkim na drodze, by coś osiągnąć w danej dziedzinie (np. sport jest powtarzalny). Dzięki tej powtarzalności albo dochodzimy do perfekcji albo odpadamy i płaczemy że powtarzalność jest zła. Akurat w gry free to play nie gram i w mmo także nie gram.

        • Gryzłold

          Ja nie gram po to, by być dobrym w graniu (czujesz w ogóle jaki to absurd?), tylko po to, aby się rozerwać. W sensie rozrywkowym oczywiście, żebyś mi zaraz nie napisał żebym lepiej połknął granat. Gry to rozrywka, tak jak literatura, kino, czy telewizja, a nie przydatna w życiu umiejętność. Choć rozumiem, że grając przy okazji rozwija się np. spostrzegawczość czy refleks, ale bez przesady z porównywaniem grania do aktywności fizycznej czy umysłowej, których „uprawianie” nawet jeśli powtarzalne i nużące jest konieczne by cokolwiek w życiu osiągnąć.

        • FPaA

          Ja również gram żeby się rozerwać i sprawia mi przyjemność granie zarówno singla jak i multi. Jest jednak taka różnica, że ja nie mówię na wszystko, co mi się nie podoba, że jest syfem, bo to jest żałosne i tyle. Koniec tematu.

        • Gryzłold

          Przypomnę, że ten „temat” (tj dyskusję na temat singla i multi) rozpoczął się wpisem kogoś, kto gier bez multi nie wuaża za pełnoprawne gry. Gdy jest zupełnie odwrotnie – to gry z samym multi są niepełnowartościowe (gra bez singla sprzedawana w cenie AAA po prostu kiepsko się sprzedaje, i słusznie), gdy grom z samym singlem brak multi w niczym nie przeszkadza, nie każda gra może i nawet nie każda powinna mieć multiplayer.

        • FPaA

          Mam nadzieje, że pisząc „kogoś” nei masz na myśli mnie, bo nic takiego nie pisałem.

        • Gryzłold

          Pisałem o autorze posta na który opowiedziałem w tym temacie (nie zgadzając się na oddzielanie „gier bez multi” od „dobrych gier”), czyli post który rozpoczął tę dyskusję.

        • Nigdy nie robiłem żadnych kategorii, ale z racji ilości tych sam&maxów – czas się przemóc 🙂

        • FPaA

          Ja mam utworzoną zakładkę „śmietnik” i wrzucam do niej gry, które okazały się nietrafione (bo jak z góry wiem że gniot, to nawet nie dodaje). Jednym kliknięciem zwijam belkę z tym dziadostwem i nie widzę tych tytułów 😉

        • WTF?? Nie aktywować genialnej przygodówki, tylko dlatego że pokazuje się w bibliotece jako 5-6 pozycji…

        • Ja mam kategorie:
          * Ulubione
          * Do przejścia
          * Na grafę/dodatek/update
          * (pomniejsze kategorie innych platform)
          * Brak kategorii(wszystko)

        • ja mam kategorie na każdy gatunek gry, i wkurza mnie że nie można tworzyć drzewa folderów, np rpg->actionrpg->ukończone/do przejścia
          20 kategorii i już się śmietnik robi w nich :/

  • Bonusy były do przewidzenia. Paczka bardzo udana. Liczę, że w następnej odsłonie dadzą Batmana za dolara 😛

    • Ra8

      O i jeszcze Wiedźmina! 😀

  • Adrian

    ale wypas dobrze że kupiłem za 7$ niesamowity deal 😀

  • Manfrendzenson

    lyknalem bez popitki =)

  • A mogłem kupić LiS zamiast The Wolf na Steam Sale.

    • Dominik Biały

      Kup koniecznie tak czy siak 😉 ostatnio za 3 funty były. Kupilem, deal życia 🙂

    • Gryzłold

      Nie martw się, też byś przepłacił, Square Enix też większość swoich giereczek przebbunlduje, LiS się idealnie nadaje nawet do pierwszego progu.

  • FPaA

    Mam pytanie do tych co grali w Sam and Max, jak się ma poziom tej gry do innych gier Telltale, np. w Walking Dead oraz Back to the future się świetnie bawiłem, jednak od Sam and Max Devil Playhouse się odbiłem, ani humor mie nie ujął, ani abstrakcja. Jak więc z pozostałymi częściami przygód Sama i Maxa?

    • eragon30971

      W 1 sezon grało mi się świetnie, super humor i barwne postacie. Tyle, że grałem z polskim dubbingiem i miałem trochę mniej lat

    • Sam i Max to przede wszystkim absurdalny humor i klasyczny point’n’click, a nie QTE jak TWD.
      Jak się odbiłeś od ostatniego, to i od pierwszych najpewniej się odbijesz.

      • FPaA

        Back to future to tez typowy p&click, a mi przypadł do gustu, tak samo oba still life’y czy za dzieciaka Goblinsy a nawet Put Putt 😀

  • eragon30971

    Chętny ktoś do wymiany Wolf Amons Us? Posiadam jedynie gierki z poprzednich bundli.

    • Zależy co masz do zaoferowania. Wystawiłem na bazarku za 11,11, możesz tam napisać co masz do wymiany.

  • Martii

    Jak ktoś jeszcze nie ma to:
    Sam & Max: Devil’s Playhouse: 42WGQ-99EV9-NDXAA
    The Walking Dead: 400 Days: 6IYZA-LDI38-DVZDX

  • Low memory

    Opłaca się kupić tą za 1$ dla kart ze steama?

  • Jak ktoś nie potrzebuje to chętnie przyjmę na priv.