X

«

»

Humble Brawler Bundle

za minimum $1.00 (3,39 zł):
– GUILTY GEAR XX ΛCORE CORE PLUS R (Steam)
– BlazBlue: Continuum Shift Extend
(Steam)
– Skullgirls + Soundtrack
(Steam + DRM-Free)

wpłata powyżej średniej ceny (aktualnie $4.78 (16,20 zł)):
– Arcana Heart 3 LOVE MAX!!!!! (Steam)
– Street Fighter X Tekken
(Steam)

za minimum $9.00 (30,51 zł):
– GUILTY GEAR Xrd -SIGN-
(Steam)
– Rivals of Aether (Steam)
– $2 Humble Wallet credit dla subskrybentów Humble Monthly

Zestaw możecie nabyć przez 14 dni.

  • Humble Save Your Money Bundle

    • I tak, i nie. Ja np. wychowałem się na bijatykach 2D (np. emulatory) to z chęcią wziąłem trzeci próg 🙂

      • A SF X Tekken z dlcami, czy bez niczego?

        • z częścią DLC, 12 postaci nie ma, jakeiś gemy, palety i replay analyzer, nie chce mi się wklejać 4 screenów, połowy DLC jeszcze braknie

        • DreadMore

          Brakuje Street Fighter X Tekken: Additional 12 Characters Pack – 80zł. Dla gry za 16 zł, w bundle packu. MENDY.

        • Zatem wielka szkoda, bez tych 12 postaci nie ma sensu kupować tej gry…

        • Szymas

          lol

        • zanim ograsz te co są to najmniej 50 godzin gry za 8-10 zeta, nie warto? xD

    • El fuego

      Patrzcie go, samozwańczy hejter chińskich bajek który pod każdym newsem z tego typu bundlem pisze to samo

    • Jabin Enoch

      Zgadzam się, o ile masz na myśli sens zakupu tych gier pod multiplayer.
      Bijatyki mają to do siebie, że długo się nie trzymają pod tym względem, bo za jakiś czas pojawi się nowa wersja na którą przesiądzie się większość graczy.
      Poza tym to jak ktoś gra dla fabuły/postaci to warto byłoby mieć poprzednie części (plus visual novelki, mangi i drama CD w przypadku gier Arc System Works).
      Najniższy próg jest o tyle fajny, że ma jeszcze pełną ścieżkę dźwiękową z Skullgirls i dlatego skuszę się na to (na spotify można odsłuchać jedną część).
      Drugi próg jest najmniej ciekawy, bo Arcana Heart to fanservicowa bijatyka, która ma wyjątkowo trudnego bossa, a Street Fighter x Tekken nie jest tak atrakcyjny bez dodatkowych postaci.
      Ten ostatni wymaga również trochę więcej wysiłku przy instalacji (konto na Xbox Live i zainstalowanie łatki dzięki której można korzystać z tej usługi tak, jak to było w przypadku Games for Windows Live).
      Najwyższy próg – pierwsze z nowoczesnych Guilty Gear to dobra pozycja (choć nowa ścieżka dźwiękowa nie robi na mnie takiego wrażenia jak w przypadku starszych gier z tej serii), nie wypowiem się natomiast o Rivals of Aether.

      • SnakeLikeABoss

        Dokładnie. Bijatyki, jeśli nie jesteś fanem serii nie mają sensu. Jeśli ktoś nie zna/nie ciekawi go fabuła np. Tekkena, to nie ma po co kupować jakichkolwiek części. Bo to tylko kolejna gra tego samego typu. Np. FighterZ ma głównie wartość fanowską, też bijatyka, ale tam jest fabuła Dragon Balla, więc tego typu coś dla fanów jest fajne. Ale jak ktoś nie lubi Dragon Balla, to FighterZ będzie też „kolejną nudną bijatyką”.
        A co do multi, niestety to okrutne. Czasami starsze, lepsze gry zostają porzucane, bo nowsze wychodzą. Tak było np. z CS’em. Global Offensive mimo iż najgorszy z serii, to zabrał znaczą część użytkowników.

        • Jabin Enoch

          Fanem serii można zostać zaczynając od nowszej części.
          W wielu grach z tego gatunku fabuła jednak jest mocno uproszczona więc ta reguła nie ma tak dużego zastosowania.
          Dragon Ball FighterZ może być atrakcyjny również dla tych, którzy zetknęli się z poprzednimi grami Arc System Works, bo ma podobne mechanizmy walki.

  • Co to za jakiś dziwny bundel

  • dolarowy próg mocarny, nad BTA się zastanawiam

  • Dziwaczny bandel.
    Słaby dil ogólnie, że tylko 2 gry w 2 i 3 progu.

  • słabiutko, odpuszczam 🙂

  • Kubasik

    Ufff portfel bezpieczny , jak dla mnie nic fajnego . Street Fightera nie lubię i jeśli chodzi o mordobicie to cenię tylko Tekken’a oraz Mortala , szkoda że nie ma właśnie jednej z tych gierek ( może nie Tekken’a bo nie dawno wyszedł i trzyma cenę) ale Mortala mogli dać bo wtedy mógłbym polecić bundla ….. a tak szkoda kasiory w mojej opinii.

  • Pass. Za bijatykami niespecjalnie przepadam, choć Skullgirls akurat mi się podobało.

  • Inferius

    Taka kaszana aż szkoda było newsa wrzucać

  • Tak patrzę na te kolejne odsłony Guilty Gear, one się czymś w ogóle różnią?

    • chyba nowe story i wiecej postaci

    • Grałem tylko w GUILTY GEAR Xrd i Isuka, więc podsumuje to najlepiej jak potrafię.
      GUILTY GEAR XX ΛCORE CORE PLUS R to podobno Isuka wzbogacona o dodatkowe postacie i tryby, Xrd natomiast ma poprawioną grafikę(modele są przepięknie animowane w 3d), ponownie dodane postacie i tryby oraz moduł multiplayer bardzo podobny do DB: F Z.

      Zmian w mechanice nie mogę Ci bardzo opisać bo grałem w oba tytuły(Isukę i Xrd) raptem po kilka godzin.

      • Jabin Enoch

        Hola hola.
        Żadna tam wzbogacona Isuka, tfu tfu.
        Isuka to czarna owca w tej serii (klawisz do obracania postacią nie rulez).
        Accent Core Plus R to najbardziej rozwinięta wersja Accent Core, do której bazą wyjściową jest Guilty Gear XX.
        Ta wersja ma najbardziej skomplikowane mechaniki walki, które Arc System Works zaimplementowali w tej serii.

        Xrd to wejście Guilty Gear w 2.5D (gra zrobiona w oparciu o Unreal Engine), ale z zachowaniem animacji na poziomie jakby była wykonana na sprite’ach.
        Jest to również bardziej przyjazna odsłona, bo pierwszy raz w tej serii pojawia się samouczek (nie tak zaawansowany jak w Skullgirls, ale tłumaczy podstawy przez co łatwiej jest zacząć).
        Poza tym tryb fabularny to tym razem animacja wyrenderowana w oparciu o silnik gry (w starszych grach było to rozwiązane na zasadzie dialogów na wzór visual novelek, które pojawiają się pomiędzy kolejnymi walkami).
        No i wreszcie na sam koniec dodam – Xrd ma na nowo skomponowane motywy postaci.

    • DreadMore

      Guilty Gear -Sign- ma nową oprawę graficzną, porzucili pixelowe 2d na rzecz bardziej wyrenderowanych postaci, -Sign- jest bogaty w historię i przerywniki z animacją, obecnie wszyscy maniacy tej gry grają jednak w -Revelator-, i to z upgradem jeśli chcą wydawać kasę i mieć bardziej zbalansowaną grę online.

  • Street Fighter X Tekken steam w końcu normalnej cenie 🙂

    • Zed

      Pytanie czy da się normalnie odpalić wymagając nadal GfWL.
      BTW. Szkoda, że bez DLC (choćby 12 postaci – to tylko jedno z 61 DLC)

      • GFWL jest dalej wymagane.

        • Zed

          Gra ma sporo negatywów za nie, zwłaszcza, że w sumie usługa już nie istnieje od dana i wiele osób nie ma jak odpalić gry.

        • To po co sprzedają na humblu skoro nie da się odpalić? Na pewno się da odpalić normalnie ze steama tylko czy trzeba zakładać jakieś osobne konta?

        • LUDZIE GFWL NIE UMARŁO! W grę cały czas da się grać i zalogować. Pod newsem o Age of Empires HD za 64 zł w komentarzach miałem tą samą dyskusję z kimś innym i wrzuciłem zdjęcie z odpalonym i zalogowanym GTA IV na moim laptopie.

        • Szymon Konarski

          Dokładnie, jakiś czas temu nawet pobrałem, zainstalowałem i odpaliłem wprost z GfWL Fable III i to na Windows 10.

        • Też mam Fable III na PC, kupiłem w lipcu i bez problemu działa na win 10. Nie rozumiem czemu tyle ludzi myśli, że gfwl jest wyłączone.

        • usługa jako tako istnieje, po prostu wyłączyli sklep i serwery do gry online, reszta działa. po prostu prosty lud nie zrozumiał click baitowych artykulów robiących hajp i sie tak utarło „hur durr GFWL ni ma”

        • Zed

          Ja wielu gier w boxach na GFWL nie mogę dopalić. Właśnie przez ową usługę, niedostępność oryginalnej aplikacji i często niekompatybilność z następcą.

        • niektóre klucze gfwl da się na steamie aktywować, jest lista na necie, spróbuj

        • To znaczy że po ściągnięciu gry ze steam i tak trzeba zakładać gdzieś konto jeszcze?

        • Można się tam zalogować normalnym kontem Microsoft, takim jak na x360 czy xone.

        • a po włączeniu gry ze steama jest w ogóle jakieś info że trzeba założyć konto na xboxie?

      • Tak. Gfwl nigdy nie zostało wyłączone.

      • Jabin Enoch

        GfWL jest martwe, ale konto na Xbox Live plus łatka (zrobiona przez fanów, bo Microsoft jest na to zbyt leniwy) wystarczą, by móc grać w tytuły powiązane z tym DRM.

      • Chomiq

        Obadaj Community Mod Patch

    • Kiedyś był w empiku za 10zł. Wersja GFWL, ale klucz działał też na Steamie.

      • Z tego co sprawdzałem było taniej ale tylko dla wersji „nonsteam”.

        • Zed

          Sporo gier z GFWL dostało opcję użycia ich kluczy na steam.

        • Jest gdzies lista tego – bo moze warto odkurzyc pudełka.

          A sam bundle w miarę OK – w pierwszym progu dostaje się 3 fajne brawlery, w tym 2 nie bundlowane do tej pory, a wszystko w cenie płatków. Tekkena akurat wole meczyc na konsoli, ale pierwszy prog wzięty chocby dla sprawdzenia kontrolera od PS4 pod SteamLinkiem – dokupilem niedawno, bo już nie mogłem wytrzymać ze SteamControllerem na grach pisanych typowo pod pady.

        • lista jest bo kiedyś sprawdzałem, całkiem sporo tytułów z GFWL np Resident 5, jak chcesz to podeślę linka jak wrócę na chatę

  • Zed

    Pytanie czy Street Fighter X Tekken zadziała. Widzę na steam (i to sprzed kilku dni) info, że wymaga GfWL… a owy jest martwy od dawna

    EDIT
    I tylko 61 DLC do gry xD

    • to raczej od ludzi co nie umieją profilu offline w GFWL zrobic i takie komenty pod każdą gra z tym są, inna sprawa że devi są leniwi i nie powinno w ogóle tego gówna być

      • To raczej od ludzi, którzy źle zainstalowali GFWL, bo nie trzeba tworzyć żadnego profilu lokalnego.
        Ale faktem jest, że powinni dawno przenieść tą grę na steamworks.

  • A ja wezmę, bo są tu dwie gierki które i tak planowałem nabyć.

  • Panowie, przez przypadek nadusiłem „Pay instantly with PayPal” i kupiłem bundla za 25$ (WTFFF!!!) Rzecz jasna nie aktywowałem kluczy, jak zażądać zwrotu kasy, pisać do supportu HB?

    • tak

    • Napisz. Support z HB jest dość wyrozumiały, także powinni Ci cofnąć całą tranzakcie, choć pieniążki dostaniesz prawdopodobnie po jakimś czasie.

    • Dzięki za odpowiedzi.

      • Zed

        Możesz też na upartego korzystać ze porów na PP

        • Lepiej nie, bo można bana wyłapać na hb.

    • Kiedyś kupiłem doładowanie do konta na ich sklepie i oddali po kilku dniach miałem… sumę pomniejszoną o sporą %, pewnie przewalutowanie :/

    • Szymon Konarski

      Napisz od razu to Ci nawet kasy z konta nie pobiorą (blokada zostanie zdjęta)

  • ciechanuw

    Znowu chińskie bajki ? To i Nier Automata są siebie warte. Złamanego grosza bym nie dał za tą kupę

    • Śmieszny człowieczek.

    • ale Arc System Works to Ty szanuj bo zrobili DB Fighterz

      • Jak dla niego DBZ to też pewnie chińska bajka…

  • Fajny bundel, ale po 1. Street Fighter ma problemy co świadczą oceny negatywne, 2. Praktycznie każda gra wykastrowana i trzeba mieć DLC by mieć dodatkowe postacie

    • bijatyków Pan ni lubisz? Girem i zblazowańcem gardzisz?

      • Mordoklepki oczywiście lubię, ale (nie)stety mam ostrą alergię na japońszczyznę, więc odpuszczam 🙂 Zdecydowanie preferuję coś bardziej w stylu Sleeping Dogs czy klasycznego Morda w Kombajn ;P

        • nie morda w kombajn tylko marda w kompot 😛

        • no ja wziąłem bo kiedyś trochę grałem w gear z CDA i za zeta na sztima można wziać, a alergia na japońsczyzna mi zaczyna już odpuszczać

        • Jabin Enoch

          >mam alergię na japońszczyznę
          >lubi Sleeping Dogs, choć gra toczy się w Hong Kongu

          To na japońszczyznę czy na anime, bo jak na japońszczyznę to pewnie Metal Gear, Silent Hill, Resident Evil i inne też odpadają. 😛

          Polecam spróbować Guilty Gear, a przynajmniej Accent Core Plus R z najniższego progu.
          Postaci są zaprojektowane w oparciu o starą szkołę (choć jest też tam kilka bardziej „nowoczesnych”) i nacieszyć uszy jedyną w swoim rodzaju ścieżką dźwiękową (no chyba, że nie lubisz rocka/metalu).

        • ej ale Sleeping Dogs to chińszczyzna :p

        • A co tutaj jest niejasne? Alergię mam zarówno na japońszczyznę, jak i na anime – a to że Sleeping Dogs rozgrywa się w HK będącym częścią Chin (a nie Japonii), nie sprawia że jest on japońszczyzną – zarówno styl walki i rozwoju postaci, prowadzenie fabuły, jak i grafika w grze są zrobione w typowo ZACHODNIM stylu, a nie japońskim. Nie ma tam wielkich mieczy czy oczu, beznadziejnych fryzur, infantylnej i mało logicznej fabuły czy też charakterystycznej, często przerysowanej kreski w kwestii grafiki. Zresztą grę robiła firma znajdująca się w Kanadzie, co chyba jeszcze dodatkowo podkreśla to, iż wyszła ona spod ręki zachodnich twórców.
          Także z tych (oraz innych) powodów wszystkie Final Fantasy, Metal Gear’y, Residenty i reszta odpadają – zdecydowanie nie mój krąg kulturowy – i to nawet jeżeli postacie z Metal Gear’a czy Residenta są w typowo japoński sposób częściowo robione na zachodnią modłę…

        • Jabin Enoch

          Jest niejasne, bo zbyt często spotykam się z generalizowaniem.
          Japońszczyzna to nie tylko manga i anime, do tego głównie piję.

          >beznadziejne fryzury
          Polecam ochłonąć, a później dokształcić się w kwestii co to jest design postaci.

          >infantylna, mało logiczna fabuła
          znowu generalizujesz

          >charakterystyczna, często przerysowana kreska
          no teraz to się zesrałeś

          Myślałem, że po mojej przynęcie będziesz w stanie wykazać się, ale walisz stereotypami.

        • „Polecam ochłonąć, a później dokształcić się” , „no teraz to się zesrałeś”
          Zaiste rzeczowość i merytoryczność twoich argumentów jest powalająca… napiszesz jeszcze coś ciekawego, żeby jeszcze bardziej, jak to ująłeś, „wykazać się”? Tylko „się nie zesraj” w trakcie, ok?
          A jeżeli mój poprzedni post wciąż jest niejasny, to znaczy że widocznie masz za daleko do łba i szkoda mojego czasu na tłumaczenie oczywistych rzeczy jakiemuś randomowi.
          „Myślałem, że po mojej przynęcie będziesz w stanie wykazać się”
          ROTFL, teraz to już totalnie odleciałeś 🙂 A kimże ty jesteś, żebym JA musiał się przed tobą wykazywać? JA nic nie muszę, a już w szczególności w stosunku do takiego pajaca jak ty.

        • Gadasz z osobą, która rzuciła, że kanadyjskie studio, które zrobiło grę opartą o Hong Kong to „japońszczyzna”, to chyba mówi samo przez sie 🙂
          Co do bijatyk to masz rację co do wyglądu postaci, bo są kompletnie przerysowane i przesadzone, co jest przecież celowym działaniem. Nawet fabuła w niektórych potrafi być niesamowicie miałka, ale co do infantylnej fabuły OGÓŁEM jednak moim zdaniem nie masz racji – nieważne, z jakiego kraju jest gra, gruzowa fabuła zawsze się trafi. Ale Japończykom przyznać trzeba, że potrafią stworzyć jedne z dziwniejszych.

          Ja rozumiem akurat twoje podejście – to, że podobało się tobie Sleeping Dogs nie znaczy, że zaraz polecisz grać w Yakuza, bo odrzuci cię kultura i to, w jaki sposób to jest poprowadzone, mimo że mordobicie bije SD na głowę.
          Wszystkiego łykać zresztą nie trzeba, gier jest tyle, że i tak czasu nie starczy, aby ograć wszystko.

        • Najbardziej mnie rozwala to, że rzeczowo napisałem pacjentowi co i dlatego mi się w japońszczyźnie i animie nie podoba (a do czego mam prawo), a w odpowiedzi dostałem jakże rzeczowe i na temat „generalizujesz i się zesrałeś”. Noż k#%wa, litości…
          Generalnie to się zgadzam z tym co napisałeś – wyjaśnię może tylko co miałem dokładnie na myśli, pisząc o infantylności. Piłem tutaj najbardziej do serii takich jak Final Fantasy, gdzie niestety (w moim przekonaniu) fabuła jest bardzo lekkim stylem pisana pod głównie nastolatków, nie oczekujących poważnej i przyziemnej opowieści. Są ludzie którzy to lubią, ja natomiast tego nie lubię. Podchodziłem kilka razy do różnych tytułów z tej serii i nie byłem w stanie wytrzymać dłużej niż kilka godzin – zupełnie nie są to moje klimaty. Innym przykładem są dziwne akcje z Metal Gear’a – chociażby podpinanie ludzi i zwierząt do ogromnych balonów, kompletny bałagan fabularny czy też chodzenie w kartonie z doklejoną modelką i obserwowanie reakcji ewidentnie niedokochanych strażników 😉 Ale tak jak pisałem, co kto lubi – ja tego nie lubię, ktoś inny już tak i ma do tego pełne prawo.
          Z drugiej strony, tak jak słusznie napisałeś, są dużo bardziej poważniejsze gry, prezentujące w mniejszym lub większym stopniu rzeczywistą japońska kulturę/obyczajowość – i osobiście jak ogólnie nie trawię „japońszczyzny”, tak w przypadku Yakuzy jest duża szansa, że byłaby ona dla mnie nawet interesująca, głównie ze względu na w miarę wiarygodne przedstawienie rzeczywistości. Oglądałem dawno temu urywki gameplay’u na YT i wyglądało to w większości całkiem nieźle. Ale osobiście moje doświadczenie z japońszczyzną (nie tylko w grach) jest jednak takie, że jest ona dla mnie delikatnie mówiąc dziwna i niezbyt strawna (szczególnie japońskie teleturnieje „polecam” 😉 ).

        • Jabin Enoch

          Moim zdaniem za dużo rzeczy wrzucasz do jednego worka. Stąd moje pretensje o generalizowanie.
          jRPGi mają to do siebie, że często są pisane pod młodszych odbiorców (młodszych niż w przypadku ich zachodnich odpowiedników). Istnieją oczywiście wyjątki od tej reguły, ale nawet te zachowują wygląd świadczący o kraju z którego pochodzą.
          Swoją drogą, których Final Fantasy próbowałeś?
          Hmm, czyli dałbyś szansę bardziej przyziemnym tytułom?
          W takim razie może powinieneś spróbować Shenmue (piszę może, bo sam nie sprawdzałem tego, ale mam zamiar, bo brakuje mi gier jak Sleeping Dogs).

        • Jabin Enoch

          A mógłbyś mi wytłumaczyć czemu to niby miałbym być rzeczowy i merytoryczny, skoro ty sadzisz ogólnikami i zdobywasz się jeszcze na wycieczki osobiste?
          Przyznaję, bait z Sleeping Dogs był słabo wykonany, jednak twoje nastawienie powoduje, że nie mam ochoty dyskutować z tobą na poważnie.

        • „skoro ty sadzisz ogólnikami i zdobywasz się jeszcze na wycieczki osobiste”
          Piszesz o sobie jak mniemam?

          „twoje nastawienie powoduje, że nie mam ochoty dyskutować z tobą na poważnie.”
          No i vice versa.

        • Jabin Enoch

          W takim proszę, mógłbyś mi wskazać gdzie zrobiłem wycieczkę osobistą w konwersacji z tobą?

          Przynajmniej w tej kwestii się zgadzamy. 🙂

        • „Polecam ochłonąć, a później dokształcić się”, „no teraz to się zesrałeś” – rozumiem że to mają być merytoryczne argumenty w dyskusji, tak? Puściłeś w stosunku do mnie agresywne zaczepki, to dostałeś w odpowiedzi to samo – czego się niby spodziewałeś?

  • Jedyne co by mnie w miarę interesowało to Street Fighter X Tekken, ale szkoda kupować dla jednej gry, której i tak prędko nie odpalę… tym razem kasa zostanie w kieszeni 🙂

  • MDA

    Wow ale kiepski bundel. Czyżby to IGN bundle?

  • Pytanie do kogoś kto zakupił drugi tier: SF X Tekken z DLC, czy goły i wesoły?

    • DreadMore

      Chyba Pełny 😀

      • Belzezdup

        Chyba raczej nie. Poza tym czytając po komentarzach ta gra nie działa od kiedy wyłączyli GFWL.

        • DreadMore

          We will see :3

        • Nie wyłączyli.

      • No to lipton, dobrze więc, że zatrzymałem się na poziomie za dolara. Dzięki za info!

    • z częścią , jakieś gemy, palety, z 20 tego jest ,ale z postaciami nie ma

      • DreadMore

        Które DLC są do postaci? Pytam, bo nie zauważyłem. Może można postacie po prostu „odblokować” (lubię to klasyczne podejście do contentu)

        • No chyba się takiej promocji nie doczekamy, wszak crapcom wypuszcza niebawem na 30-lecie prawie wszystkie SF’y i pewnie będzie to niemało kosztować, więc odcinanie kuponów od odgrzewanych kotletów będzie trwać chyba w nieskończoność.

  • DreadMore

    MOCNY próg za 1$, bundel dla osób, które da się skusić bijatyką z dziwnymi umiejętnościami, wszystkie gry odnoszą się mniej bijatyką w stylu „Martial Fight Styles” (tu przoduje Tekken, Dead or Alive) a idą w stronę „Fantasy Fighters”. Guilty Gear, Blaze Blue i Skullgirls to po prostu gry gdzie osobistości różnią się nie tylko systemem walki w odniesieniu do zasięgu, siły i szybkości postaci i oczywiście stylu (walka boksera z karateką) ale często także specjalnych, dziwnych systemów walki (Robo-Ky i jego system „ofensywnej wentylacji podsystemów, Haku-men i jego punkty mocy zamiast zwykłego paska „mocy”, Eliza i jej system „krwi i kosci” to wszystko tylko czubek góry szalonych postaci)

  • Do tego dorzucają jeszcze kupon -25% na nową bijatykę Them Fighting Herds.
    Jak ktoś ma monthly, to obniża cenę gry do 10 euro.

    • Z jednej strony TFH na Steamie kosztuje 40,49 PLN, z drugiej jak ktoś ma w humblowym portfelu wolne środki i jednocześnie odczuwa potrzebę nabycia tej gry, to może rozważyć kumulację zniżek.

  • Belzezdup

    Miejcie na uwadze, że Street Fighter X Tekken może nie działać z tego co piszą ludzie w recenzjach, od kiedy wyłączyli GFWL.

    • Niczego nie wyłączyli.

    • Trixie B Lulamoon

      tak to jest jak sie nie czyta komentarzy tylko od razu pisze swoj

  • smrud

  • Bili

    Czy oni potrafią nornalnie nazywać swoje gry?

    • DreadMore

      Mmm, gatunek Fantasy Fight? Jeszcze nie spotkałem, ogólnie większość tytułów zachodnich brzmi normalniej, bardziej zdawkowanie. Poza tym, wiele „normalnych” tytułów zostało zaklepanych w przeszłości, dlatego teraz nie można posilić się na ich używanie bez licencji. Spróbuję ustalić drabinę dziwnych nazw (same bijatyki):

      Ready 2 Rumble Boxing (GC 1999) < Art of Fighting (Arcade 1992) < Street Fighter (Arcade 1987) < King of Fighters (Arcade 1994) < Mortal Kombat (1992) < Samurai Showdown (Arcade 1993) < Dead or Alive (PS 1996) < Soul (Edge) Calibur (Arcade 1995) < Injustice (2013) < Guilty Gear (PS 1998)< Darkstalkers/Vampire Saviour (Arcade 1994)< Skullgirls (PC 2013) < Cyberbots: Full Metal Madness (Arcade 1995) < Blaz Blue: Calamity Trigger (PS3 2008) < M.U.G.E.N. [jap. "nieskończony"] (Linux/MS-DOS 1999)

      tytułów jest o wiele więcej, ale to akurat te, które przypominam sobie teraz, że w nie grałem.

      • Jabin Enoch

        ^ BlazBlue: Calamity Trigger w 2008 roku to było tylko na automaty. Wydanie stacjonarne pojawiło się w 2009.

        Od siebie dodam jeszcze:
        Fatal Fury (1991 Arcade, Neo Geo)
        Virtua Fighter (Arcade 1993)
        Killer Instinct (Arcade 1994)
        Red Earth/Warzad (Arcade 1996)
        The Last Blade (Arcade 1997)
        Ehrgeiz: God Bless The Ring (Arcade 1998)
        Garou: Mark of the Wolves (Arcade 1999)
        Aquapazza: Aquaplus Dream Match (Arcade 2011)
        Under Night In-Birth (Arcade 2012)

      • @jabinenoch:disqus Co jest dziwnego w instynkcie zabójcy czy pojedynku samurajów? Albo żywy lub martwy? Czy innym ostatnim ostrzu.
        Nawet nie wrzuciliście Tongue of the Fat Man, ale chyba wygląda na to, że to dla bijatyki bardzo pasująca nazwa 😉

        • Jabin Enoch

          Masz mnie tutaj.
          Przyznam, że nie słyszałem o Fatmanie. Choć po sprawdzeniu jak to wygląda cieszy mnie fakt z tego, że do tej pory było to dla mnie nieznane.
          A nawet gdybym znał to bym nie wspomniał o tym – żeby inni nie sprawdzali (jeśli byliby na tyle ciekawi) co to jest.

        • DreadMore

          No oczywiście nie są one dziwne, starałem się podać tytuły w kolejności od takich, które trudno nazwać dziwnymi, po takie, które aż świecą fantastyką.
          Samurai Showdown, Killer Instinct i Dead or Alive umieściłbym jeszcze w grupie, którą bym nazwał „tak, ten tytuł dotyczy walki”.
          … ale po Soul Calibur/Edge to już granica tej grupy, można skojarzyć , że ten tytuł „ma coś do czynienia z jakąś bronią białą”, ale każda następna gra ma dosyć losową nazwę. Nadal są to dobre tytuły, wpadające w ucho, łatwo zapamiętywane, jednak bez kontekstu nie można by się domyśleć, że są to bijatyki.

          Chyba, że pokierujemy się logiką Bila, że „ich” tytuły zawsze brzmią szalenie 🙂

      • Bili

        O znaczeniu Tekkena nie wiedziałem. A czy Mugen nie znaczy przyoadkiem czegos ala Rycerz?

  • Kiedyś to było, kiedyś to było! Bundle od THQ, Origin, Deep Silver, Nordic Games, Square Enix. A teraz co drugi bundlak to chińskie bajki.

    • Albo się naucz co to Japonia, anime i manga, albo przestań sypać nieśmiesznym sucharem.

      • Jak wiesz, że to suchar to po co te nerwy? To nie Japonia tylko CHIŃSKIE bajki dla małych dzieci. Kiedyś może zrozumiesz.

        • Ile ty masz lat gimbazjonie?

        • Więcej od ciebie, bo bajek już nie oglądam, szczególnie tych chińskich. Przeglądam twoje posty i powiem szczerze, że narwany z ciebie nastolatek 😀 To wina hormonów.

        • Nastolatkiem to ja byłem z dobre 15 lat temu 😀 Ale spoko wiedzieć, że jak ktoś jest obeznany w temacie to jest dzieciakiem w oczach gościa, który ma problem z podaniem swojego wieku 😀

        • Trixie B Lulamoon

          co ma wiek do ogladania bajek? myslalem ze z wiekiem sie madrzeje a nie podaza za stadem.

  • nic tu dla mnie
    papa

  • Bartosz G.

    znowu chinskie bajki

  • SnakeLikeABoss

    Humble Nothing Interesting Bundle
    Bijatyki 2D może robiły furorę jak technologia gier była w powijakach, bo nic innego nie było, ale teraz robienie kopii takich samych gier, tylko „inne” postacie… nie ma sensu. FighterZ chociaż ma fabułę i ma więcej sensu dla fanów, a jakieś randomowe serie bez ciekawych historii czy fabuły… A sentyment? Sentyment nie jest żadnym argumentem. Jeśli ktoś kupuje przez nostalgie, to dał się zrobić w balona. Zwłaszcza, że większość tych starych gier związanych z nostalgią nie ma żadnej wartości poza nią. „Fajna, bo kiedyś grałem, bo dzieciństwo”. To znaczy, że słaba, ale masz skojarzenia. Nostalgic freaks są najgorsi. Nie potrafią trzeźwo ocenić sytuacji.

    • Trixie B Lulamoon

      ich pieniadze ich problem

    • Jabin Enoch

      Nie zgodzę się z tym jakoby bijatyki 2D nadal nie były warte uwagi.
      Dobre jakości sprite’y, ładne tła z animowanymi elementami – to kwestia estetyki.
      Piszesz o technologii gier, choć czuję, że nie do końca masz o tym pojęcie.
      Zdajesz sobie sprawę dlaczego bijatyki 2D są na wymarciu? Tak, ma to związek z technologią. Bijatyki 3D zajmują mniej czasu do wykonania co widać na przykładzie Arc System Works i SNK.
      W przypadku tych pierwszych zaczęło się to jeszcze w BlazBlue, kiedy pixel artowe tła wymieniono na rendery. Do tworzenia postaci zaś użyli metody, gdzie zaczynano od zrobienia modeli 3D by zaoszczędzić na czasie.
      Następne było Guilty Gear Xrd, gdzie już wszystko jest wykonane w oparciu o Unreal Engine, ale dzięki wykorzystaniu cell shadingu i ograniczeniu klatek animacji – postaci nadal mogą wydawać się, jakby były wykonane ze sprite’ów.
      The King of Figthers z kolei… huh, pewnie już nie mieli z czego recykiingować sprite’ów. Nie no, żartuję sobie. The King of Fighters XIV ma ok. pięćdziesiąt postaci na starcie – wykonanie tego wszystkiego w 2D pochłonęłoby masę czasu.
      Właśnie czasu – to jest ten czynnik, który powoduje, że bijatyki z postaciami 2D już niemal wyginęły. Wykonanie wysokiej jakości sprite’ów postaci zajmuje więcej niż wymodelowanie ich w 3D. A to nie wszystko, bo poza samymi postaciami trzeba określić ich hitboxy i zbalansować wobec siebie (jeśli myśli się o wystawieniu gry na oficjalne turnieje).

  • Dzięki. Widzę że w międzyczasie trochę się jednak zmieniło. Sam aktywowałem boksowego premierowego Preya i premierowe Dead Rising 2 Off the Record.
    Z boksami trzeba uważać – kiedyś nieopatrznie sprzedałem za grosze X3 Terran Conflict (w folii) by kupić go ponownie drożej na Steamie, a potem dowiedziałem się że podobno klucz z PL pudełkowego Terran Conflict aktywuje całego X Super Box.
    W rezultacie z serii w steamowej kolekcji do tej pory brakuje mi Albion Prelude. a X Rebirth niepotrzebnie trzymam do tej pory w folii, przez co ominął mnie darmowy Teladi Outpost kosztujący teraz więcej niż dałem za premierówkę w boksie :/