«

»

Watch Dogs: Legion Ultimate Edition za 109,99 zł – zamówienia anulowane. Ubisoft rozsyła kod na 10% zniżki
PCPlaystation 4Xbox One

Watch Dogs: Legion Ultimate Edition za 109,99 zł – zamówienia anulowane. Ubisoft rozsyła kod na 10% zniżki

Sprawdźcie skrzynki, jeśli zamówiliście Watch Dogs: Legion Ultimate Edition za 109,99 zł. Prawdopodobnie znajdziecie tam wiadomość informująca o anulowaniu zamówienia z uwagi na błąd na stronie i zwrocie pieniędzy w ciągu od 7 do 10 dni roboczych.

Jednocześnie znalazł się tam również kod rabatowy (ważny przez 3 miesiące) na 10% zniżki na każdy produkt związany z grą Watch Dogs: Legion w sklepie Ubisoftu. Kod ten można połączyć ze zniżką -20% za 100 punktów. 

  • Ciekawe, czy zwrócą też ubi punkty.

    • Napisałem do nich maila w tej sprawie też.

    • Fabiopirat

      Dokładnie

    • MekaBirb

      Było się upewnić czy ta niska cena to nie jakiś błąd a nie od razu przycebulić.

    • Dostałem odpowiedź:

      Thank you for contacting Ubisoft Support.

      Let me start by apologizing for the inconvenience that this may have caused you.

      Please be informed that we are not able to provide you with additional compensation apart from the 10% discount code for you next order.

      Also, after the order was refund your points for the discount code should be refunded to you. If they are not yet with you, please come back to us.

      Additionally, the pre-order can be cancelled before the cut-off date for physical orders and before the release date fo digital orders. You can contact us regarding this and we will proceed with the request.

      If you have any other queries or question, please do not hesitate to contact us.

      We will be more than happy to assist you.

      • Pytałem dodatkowo, czy działa to w obie strony: jeżeli zamówię pre-order, ale chcę anulować przed premierą, to czy to obsłużą. Stąd info, żę takie coś też robią.

  • To Ubisoft, więc było do przewodzenia, podobnie było z Far Cry 5

  • ten sam numer co z FarCry5 wiec ja drugi raz sie nie rzucalem na to – mozna bylo przewidziec jak to sie skonczy…

  • korytarz

    Pytanie teoretyczne,
    Jak sie ma nie zgodzenie na te decyzje, skoro zamowienie zostalo wczesniej potwierdzone?

    Inne moje doswiadczenia
    Zamowienie snesa mini za 389, dostalem info ze sklepu ze nie sa go w stanie zrealizowac bo cena od dystrybutora sie zmienila i prosili mnie abym przystal na zmiane ceny albo anulowanie. Odpisalem ze nie zgadzam sie na zadna z opcji. Po tygodniu zrealizowali
    Blad cenowy w decatlonie, prosba od deca zeby anulowqc zamowienie bo nie sa w stanie go zrealizowac w tej cenie i ze nie maja juz towaru, nie zgodzilem sie, podalem linka do towaru, ze jednak jest dostepny, i nap8salem zeby sie ogarneli. Tez zrealizowali ostatecznie zamowienie.

    Szczerze, to gra mi wisi, ale jestem ciekaw jestem jakie sa mozliwe rozwiazanua

    • Możesz pójść do rzecznika konsumenta albo od razu pozwać Ubisoft.

    • Filip

      Odpisałem im, że się nie zgadzam. Zobaczymy co odpiszą.

    • To zależy od regulaminu sklepu, a dokładnie czy opisane jest tam kiedy dochodzi do zawarcia umowy. Jeśli jest opisana jakaś szczegółowa akceptacja serwisu, która nie nastąpiła, to uznaje się, że kupujący był w trakcie procesu i sklep jeszcze wszystko może zmienić, i do niczego nie jest zobowiązany (nawet kupon zniżkowy to wówczas tylko dobra wola).
      Jeśli natomiast nie ma zapisów dotyczących chwili zawarcia umowy, albo wszystkie czynności wymienione w regulaminie z tym związane zostały wypełnione, to sklep ma obowiązek realizacji zawartej już umowy, choć ma od tego jeszcze jedną możliwość ucieczki w postaci konstrukcji prawnej uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu [Kodeks Cywilny (art. 84)]. Można z tym iść do sądu, ale jeśli już dojdzie do sprawy (bo jest tego warta, albo sprzedający ma prawnika na etacie), to sprzedający najczęściej powołują się na ustęp drugi ww. paragrafu KC (błąd istotny), ew. jeśli powołaliby się z nieuwagi tylko na pierwszy, to trzeba by twierdzić, że kupując nie zauważyło się, że to błąd 😉

      • Fabiopirat

        Samo zapłacenie powoduje, że umowa została zawarta. Tak akurat jest na całym świecie i regulamin nie ma nic tu do rzeczy.

        • Grizzly181

          Em… ale samo zawarcie umowy nie oznacza że wywołuje ona skutki prawne. Zazwyczaj potrzeba jeszcze wydania towaru by umowa sprzedaży była SKUTECZNIE zawarta.

          O tym mówi nawet nasz kodeks cywilny.
          Innymi słowy, jeżeli Ubisoft twierdzi że walnął się z ceną, ale jeszcze nie rozesłał gry, jak najbardziej może taką umowę anulować.

        • Fabiopirat

          Wiesz, u nich to może i tak. U nas nie może się przyznać, że walnął się z ceną, bo jest to przyznanie się do winy na rzecz konsumenta.

        • No nie do końca 🙂 Jeśli wejdę do sklepu w którego witrynie widnieje kartka mydło po 5zł, położę piątkę na kasie i wyjdę z mydłem bez akceptacji sprzedawcy, który jest akurat w drugiej części sklepu, to pomimo zapłacenia, to czy umowa została zawarta zależy właśnie od sprzedawcy, który zgodnie z regulaminem (w tym przypadku akurat swoim wewnętrznym 😉 ), zadecyduje czy przyjął to jako zapłatę i umowa została zawarta, czy właśnie ukradłem mydło, a może umowa nie została zawarta, przyjął kaucję i mydło tylko mi wypożyczył, i powinienem jeszcze wrócić aby obie strony sfinalizowały umowę, itd..
          Prawo niestety w większości przypadków komplikuje to co wydaje się wszystkim oczywiste, ale jak mówili na studiach podobno robi to po coś ;D

        • Fabiopirat

          A nie uważasz, że to jest zupełnie co innego? Ty wszedłeś i położyłeś tego piątaka. I tyle. Natomiast ja w sklepie ZŁOŻYŁEM zamówienie za które sklep wymagał ode mnie ZAPŁATY. Normalna umowa kupna sprzedaży. Zresztą, nie poruszałbym tego tematu, gdyby nie EMPiK – swego czasu anulowali mi zamówienie. Gdy zazadalem rekompensaty otrzymalem informacje, ze nie zaplacilem a tym samym umowa nie zostala zawarta. Nastepnym razem sie zmadrzylem i zaplacilem z gory. Umowa zostala zawarta a po anulowaniu zamowienia dostalem rabat 25% na zakup nastepnej gry.

        • Złożenie zamówienia nie musi oznaczać niestety zawarcia umowy (wiem, że to wydaje się nie mieć z pozoru sensu, ale tak jak pisałem prawo potrafi odwrócić ogonem, to co dla ludzi załatwiających na codzień sprawy twarzą w twarz, wydaje się proste i oczywiste). Trudno mi też się wypowiadać konkretnie na temat EMPiKu, bo nie wiem jaki mieli wtedy regulamin, i czy zapisy w nim były zgodne z ówczesna literą prawa, a to wszystko ma znaczenie.

          Tak czy inaczej prawo krajowe z roku na rok robi się coraz bardziej skomplikowane, dodatkowo jest podrzędne w stosunku do prawa Unijnego, w związku z czym pojedynczemu człowiekowi coraz trudniej się w tym odnaleźć, i w ten sposób korporacje z działami prawnymi są w sporach uprzywilejowane, tym bardziej jeśli te działy, czy czasem całe departamenty, piszą regulaminy (których przeciętny człowiek przystępując do zamówienia i wpłacając swoje ciężko zarobione pieniądze, najczęściej nawet nie czyta), które im ułatwiają, a nam utrudniają życie i ew. dochodzenie roszczeń.

        • Grizzly181

          No generalnie zakup na odległość a zakup w sklepie to jednak co innego kolego.
          Jak zapłaciłeś w serwisie za samochód sprowadzany z zagranicy, to już jesteś jego właścicielem, czy jednak musisz go jeszcze sprowadzić z kompletem dokumentów i przerejestrować żeby nim rozporządzać, aa ?
          Przykładów jest masa. Jak położysz 5 zł za mydełko na ladzie, kasjer je węźmie, wyda paragon, a Ty sięgniesz po mydełko, to tak, jesteś już jego właścicielem.

          Ale w momencie składania i opłacanie PREORDERA gry przez internet na miesiąc przed premierą ? … no właśnie.

        • I tak i nie, jak to w prawie ;), a przykład z mydełkiem był tylko dla przybliżenia skomplikowanej jego materii tym którzy są z nim trochę na bakier, i pokazania że nawet takie proste sytuacje nie są w jego świetle takie jednoznaczne. Zakup na odległość zwykle daje kupującemu dodatkowe prawo odstąpienia od umowy, pod warunkiem, że nie zrzekł się tego prawa kupując dobra cyfrowe z których zaczął od razu korzystać (czyli np. gry będącej już na rynku, ale nie preordera, bo tego jeszcze „fizycznie” nie ma więc nie ma i korzystania).

          Co do samochodu, to są też serwisy w których zgodnie z regulaminem musisz przy zamawianiu/klikaniu dosłać komplet własnych dokumentów i wykonać przelew ze swojego konta, i wtedy zgodnie z regulaminem serwisu stajesz się od razu właścicielem auta, co zostaje potwierdzone dokumentami które przysyłają ci elektronicznie i pocztą, i które są u Ciebie jeszcze zanim dopłynie fracht (co dla sprzedającego ma ten plus, że jak coś się stanie w trakcie podróży i coś się uszkodzi, to już problem nabywcy, i on musi się użerać z przewoźnikiem 😉 ). Kolejna sprawa to dokumenty w Polsce niezbędne aby nim jeździć, ale w ww. przypadku jesteś już właścicielem i w najgorszym przypadku możesz sobie po opłaceniu cła i podatków postawić to auto w ogródku jeśli ci go nie zarejestrują 😉

          Tak więc jeszcze raz powtórzę, to zależy od zapisów regulaminu (pod warunkiem, że są one zgodne z prawem i nie zawierają klauzul niedozwolonych). A inna sprawa że nie znam firmy która wpisałaby, na sztywno, że z chwilą zapłaty stajesz się właścicielem gry, z datą dostawy dokładnie za 5 miesięcy (czyli preordera), bo wtedy gdyby opóźnili się z premierą to mieli by problem i można by ich pozwać, a oni umieją jednak dbać bardzo dobrze o swoje interesy i minimalizować odpowiedzialność (patrz Fallout 76 😉 ).

      • Mikrawiec

        Powoływanie się na ten artykuł, zadziała tylko w przypadku kiedy błąd cenowy został zauważony, a klient poinformowany przed potwierdzeniem zamówienia. Takie mialem uzasadnienie z sądu. Dodam że byłem sprzedawcą.

        • Znajomy ma w regulaminie e-sklepu z elektroniką, że do zawarcia umowy kupna sprzedaży dochodzi finalnie z chwilą wysłania przez niego dostępnego produktu, na co sklep ma trzy dni, albo zobowiązany jest do zwrotu „przedpłaty”. Moim zdaniem to już tak trochę nieładnie i naciągane (nawet się z nim spierałem, ale on upiera się, że pisała mu to kancelaria prawna i tak ma być 😉 ), i sąd mu uwzględnił, że zgodnie z tym zapisem na zauważenie (zgodnie z art. 84) miał właśnie te trzy dni, i skoro wysłał wtedy klientowi anulowanie, to wszystko jest OK, bo w tym przypadku samo automatyczne przyjęcie zamówienia nie było zawarciem umowy.

    • Ad-M

      art. 84 § 1. blablabla…albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; …
      Naprawdę trudno byłoby wygrać w sądzie gdy cena produktu jest w oczywisty sposób niższa od zamierzonej. Możesz się kłócić, a sklep może ci pójść na rękę, ale proszę z tego nie robić reguły.

      • Dokładnie to napisałem, że wygrać przed sądem raczej trudno w oparciu o prawdę kiedy wiemy, że to pricebug, ale biorąc pod uwagę w przypadku gier, ubrań itp. małą wartość sporu, to firmy często wolą to już zrealizować i mieć spokój (szczególnie te mniejsze, które musiałyby zapłacić za prowadzenie sprawy ekstra prawnikowi którego nie mają), ale jednej reguły na to nie ma.
        Nie zmienia to tego, że w jednej z poprzednich firm, kiedy kupowaliśmy sprzęt serwerowy za 400 tyś., korzystając z „promocji” która się pojawiła na -20% od już na prawdę atrakcyjnej ceny, to sprzedawca chciał anulować zamówienie, na co się nie zgodziliśmy, i sprawa o te sto tysięcy (plus koszty amortyzacji tego typu sprzętu przez czas trwania procesu i nasze koszty procesowe), skończyła się w sądzie. Sąd skłaniał się do wersji, że 20% upustu przy sprzęcie IT, to nic dziwnego, i nie przychylał się do powoływania się sprzedawcy na art. 84, i w końcu sprzedający dla ograniczenia swoich strat i dodatkowych kosztów, zaproponował sam rezygnację ze sprawy za realizację zamówienia i zwrot naszych dotychczasowych wydatków procesowych.

        • Fabiopirat

          Tylko, że wiesz, w Polsce kupujesz za taką cenę jaka widnieje. I tyle.

        • Grizzly181

          *Firmy często wolą pójśc na rękę

          Albo będą cierpliwie czekać aż przy złożeniu pozwu sąd poprosi Ciebie o uiszczenie opłaty sądowej od pisma, której wysokość zazwyczaj przekroczy wartość samej gry, nie mówiąc o tym, że w przypadku Ubisoftu trzeba by było przetłumaczyć na francuski i wysłać do Montrealu 😀

          A na serio, zazwyczaj po prostu zwraca się chajs i daje rabat, tak jak teraz.

        • Jeśli czujemy głęboko, że racja jest po naszej stronie :), to możemy złożyć pozwu do sądu rejonowego (można też elektronicznie przez e-Sąd), w postępowaniu uproszczonym (to będzie miało miejsce przy kwotach za jakie sprzedają się zwykle gry, i chyba tylko jakieś białe kruki z kolekcjonerek mogą się wybić wyżej 😉 ), i wtedy opłata stała, do przykładowo kwoty wartości przedmiotu sporu 2000zł, to z tego co pamiętam 30zł (jeśli wygrasz, to pozwany będzie musiał ci i tą kwotę zwrócić).

          Co do właściwości sądu, to rzeczywiście nie jest prosta sprawa (jak nie byliśmy w Unii, to było prościej, bo firma jeśli prowadziła sprzedaż bezpośrednią, to musiała mieć zarejestrowane w Polsce przedstawicielstwo, i to do niego wysyłało się pozew zgodnie z prawem polskim, a tak to mamy Traktat Lizboński, stanowiący że prawo Unii jest nadrzędne nad prawem państw członkowskich 🙁 ).
          Można oczywiście i tu skorzystać z europejskiego postępowania w sprawie drobnych roszczeń(forma złożenia elektroniczna, i czas rozpatrywania 30 dni, tylko czasem przedłużany), które można rozpocząć po wypełnieniu formularza elektronicznego, ale tu koszt to już przynajmniej 100zł, i z doświadczeń powiem, że bez dobrej znajomości prawa Unijnego, to przeciwko korporacjom, bez twardych dowodów w ręku, nie warto startować.

        • Grizzly181

          Przerżnąłbyś i to bardzo 😉

          I nie rozpisuj się tak, bo bez obrazy, ale to ja mógłbym ci tutaj tłumaczyć przepisy. Ale normalnie biorę za to kasę, więc za friko to mi się nie chce 😛

        • Ja tam jak kupowałem w komisie używaną pralkę i dostarczono mi uszkodzoną to właśnie w trybie uproszczonym pare lat temu poszedłem. Sam się reprezentowałem i faktycznie tak jak pisze bugmenot kosztowało to kilkadziesiąt złotych i jeszcze po wygranej komis mi to zwrócił. A jak byłem wcześniej u prawnika to powiedział że przegram i się nie opłaca bo jego honorarium będzie wyższe niż to wszystko warte, bo on za friko robił nie będzie. Eh prawnicy, bez nich świat byłby dużo lepszy, tylko kasę by ciągnęli a tak to się im nic nie chce :P, a za pokaźne pieniądze to i winnego wybronią i pójdzie między porządnych ludzi, ehhhh

        • Prawnicy to naprawdę nie tylko samo zło. Wiem, że często stawki są windowane niebotycznie, i wydaje się, że w dzisiejszych czasach sprawiedliwość jest tylko po stronie bogatych, ale są też dobrzy prawnicy i w dodatku ludzcy, którzy może nie będą reprezentować gratis (nie wymagajmy od ludzi zbyt dużo), ale tak jak ja czy moi znajomi prawnicy, udzielą rady bezpłatnie, a ze swojej działki prawa nawet coś napiszą do sądu etc., bo i tak zarobione poza tym pieniądze są wystarczająco duuuże, a żyją już na tyle długo że wiedzą, iż nie tylko one się w życiu liczą 🙂 Nie zaperzaj się też na tekst Grizzly181, bo rozmawiamy tu jak koledzy od gier w luźnej konwencji, i ja traktuję Jego „mi się nie chce” z uśmiechem i przymrużeniem oka, o czym można wnioskować zresztą też z emotikonki pokazanego przez Niego języka 😛

          Grizzly181 :), co do preordera nigdy nie napisałem, że bym wygrał ;P, a głębokie odczucie racji po naszej stronie miało być w tym przypadku lekko ironiczne, z uśmieszkiem 🙂
          Z powodzeniem jestem w zawodzie już ponad 15 lat, choć przyznaję bez bicia, że już w innym segmencie prawa i technologii przynoszącym pewniejsze i stałe pieniądze, tak więc jeśli jesteś specjalistą od prawa konsumenckiego i cywilnego, to chylę czoła i ustępuje pola koledze graczowi, i zgodnie z tym co napisałem powyżej do Plutona, mogę tylko zasugerować udzielanie czasem krótkich rad z głowy pro bono, szczególnie tutaj kolegom 🙂
          Pozdrawiam 🙂

        • I to to ja rozumiem 🙂 Szkoda, że w realu ja na tych ludzkich jakoś nie trafiam. I nikogo tu nie chciałem obrażać tylko czasem to po prostu wnerwia tak ogólnie.

        • Po prostu musisz bardziej wytrwale szukać i się nie zrażać 🙂 (a skoro tylko na takich trafiasz, to może szukaj teraz gdzie indziej? – taki kiepski żarcik 😉 ).

        • Czy w takim razie sytuacja odwrotna też ma zastosowanie? Kupiłem preorder, ale chcę anulować przed premierą, a oni muszą mi zwrócić pieniądze?

        • Jeśli kupowałeś przez internet prywatnie (jako osoba fizyczna, a nie np. w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą czy zawodową), na terenie Unii Europejskiej, Norwegii i Islandii, to w przeciągu 14 dni od dnia zawarcia umowy w przypadku umów o świadczenie usług, lub 14 dni od otrzymania towaru, możesz od takiej umowy odstąpić, w ramach jednostronnego oświadczenia woli z Twojej strony, i uzyskać zwrot pieniędzy (przy standardowym preorder’ze nie otrzymałeś nawet gry więc dodatkowo wchodzi w grę interpretacja, że kupujący może odstąpić od takiej umowy nawet jeszcze przed otrzymaniem towaru).

          Wyjątek od tego jaki przychodzi mi w tej chwili do głowy, to taki, jeśli ten preorder był częścią jakiegoś wydania kolekcjonerskiego, i część zestawu np. w postaci soundrack’a, artbook’ów, usługi dostępu do zamkniętego forum itp., zostały już Ci udostępnione, bo jeśli dobra zostały już wydane albo zażądałeś rozpoczęcia wykonywania usługi w jakimś „checkbox’ie”, to sprawa się komplikuje.

          Czasem w regulaminie sklepu, albo po prostu na stronie sprzedawcy, jest udostępniona jakaś uproszczona forma takiego odstąpienia (czasem po prostu po zalogowaniu jest jakiś przycisk „anuluj” przy tym zamówieniu, albo inny link do odpowiedniego formularza) więc warto czegoś takiego poszukać zanim wyśle się maila z takim jednoznacznym żądaniem, który ma większe szanse aby gdzieś utknąć.

          PS. Część sklepów oddaje po prostu pieniądze tam, skąd płatność do nich przyszła, ale są i takie które domyślnie stosują nieładny zabieg i zwracają to w formie środków na koncie w ich sklepie, tak aby trzeba to było wydać i tak u nich :- W związku z tym warto dopisać w żądaniu, że chce się otrzymać zwrot tam skąd przyszły pieniądze przy zapłacie (karta, paypal, konto itp., i tu mogą się tez pojawić niestandardowe sytuacje, że taki zwrot zje jakieś ewentualne koszty po drodze np. przy przelewie międzynarodowym).

    • Temat świetnie wyjaśnia bugemenot, a od siebie dodam to, że jest wiele powodów dla których mieliby Ciebie olać. Jesteś dla nich rekordem w bazie danych, liczą się wyniki finansowe, show must go on – czyli zanim zorientujesz się ile na prawde są warte wersje deluxe, gold, ultimate itd względem wersji podstawowej, to płać. Jeden i podstawowy powód, że to Ubisoft. Nie mam tu na myśli, że mają obowiązek cokolwiek z tym zrobić. Nawet należałoby szanować interes sprzedającego, że ten w wyniku błędu mógł być narażony na straty. W gestii Ubisoftu było oszacowanie, czy to było stratą i jak mają się zachować w tej chwili. Decathlon sprzedawał przedmioty fizyczne a więc ich ilość była jednocześnie limitem tej straty i było uzależnione od stanu magazynowego. W przypadku Ubisoftu kupujesz coś co u producenta nie miało limitu, a więc strata trwała do momentu kiedy wykryli błąd. Osobiście uważam, że zaakceptowanie tego zamówienia było w woli Ubisoftu. Sam składałem zamówienie, licząc się z tym, że anulują. Ktoś napisał, że trzeba być naiwnym sądząc, że przeceniliby tak produkt którego cena była prawie 500 zł. Ja uważam, że naiwnym się jest sądząc, że ta wersja była tyle warta. Wersja Ultimate zawiera tyle co dawniej można było uznać za jakąś paczkę rozszerzeń za 20 zł – zerknijcie na porównanie zawartości. Zobaczcie co zawierała wersja Gold od FC5. Nie mam ochoty z kimkolwiek się spierać na temat tego ile ta gra jest warta, ani też nie chcę mówić ile dla mnie jest warta. Niech Ubisoft zarabia, niech się rozwija, ale też niech nie wciska ludziom szajsu i spełnia obietnice. Nie mam tu na myśli, że mieli zrealizować zamówienia, bo już wyżej się do tego odniosłem, że nie muszą, ale że tekst „Watch Dogs UCZY” ciągnie się latami za ubisoftem i Ubisoft już od lat pokazuje, że nie ważne żeby gry były dobre, ale żeby ludzie je kupowali i wydawali górę pieniędzy.

    • Fabiopirat

      Tzn. w polskim prawie to wygląda inaczej. Natomiast zakup robiłeś w ich sklepie, tam polskie prawo nie obowiązuje

  • Wiedziałem, że anulują, tak to jest z pre-orderami :p

  • Ubi lubi pinionżki 😀

  • A cofnęli wam już z konta Ubisoft? Bo ja nadal mam

    • Będzie jak z Far Cry 5 czyli wisi w bibliotece przez kilka tygodni, aż nagle znika (oczywiście przed premierą gry).

  • Ostatnio cyfrowych preorderów nie anulowali. Widać, że tym razem już anulują. Ja nie brałem, bo akurat wiedziałem, że nie zagram, ale dobrze wiedzieć, że zmienili politykę.

  • Nie dziwota, taka gorąca premiera za prawie 1/3 ceny, zabolało Ubi.

  • Łatwo przyszło łatwo poszło 🙂 będzie na butelkę łychy

  • Seq

    Dają 10%, a 20% przepadło z monet!!! WTF???

    • Jak napiszesz do supportu to pewnie Ci zwrócą.

  • A kilka lat temu WD i AC4 z pricebugiem zrealizowali chlip, chlip 🙁
    Uczą się, trzeba coś nowego wymyślić 😉

    • Mam plan. Zrobimy podkop pod serwerownią Ubisoftu i na pendrive zgramy sobie wszystkie ich gry. Ja wchodzę na stronę obi i szukam łopaty, a Ty namierzaj serwerownię ubisoftu. Aaaa i bym zapomniał. Przygotuj czarne ubrania, pamiętaj… czarne. O pończochę się nie martw. Kupię jedne rajstopy i podzielimy się nogawkami…..

      • Seq

        Rajstopy? Takie damskie? To sam kupuj, zboku!

        • Wyluzuj.. powiem, że dla koleżanki. Masz lepszy pomysł?

        • Semita

          Tiaaa, dla kolezanki… Czlowieku, lecz sie u seksuologa. Na pewno sa terapie dla takich przebierancow jak ty.

        • O czym Ty do mnie rozmawiasz? bo póki co wygląda na suchara.

        • Max Caulfield

          ja sie wtrace ze po pierwsze kiedys rajstopy byly dla mezczyzn po drugie teraz tez widze ze powstaja rajstopy dla mezczyzn a po trzecie rajstopy nie maja plci wiec moga je nosic i faceci i facetki

    • komio

      Zwrocili mi wtedy kase za WD. Ale gre dostalem. 😉
      Mialem 2 gry za 50zl 🙂
      Good times

  • Rafał Bejszczuk

    Mi jeszcze nie anulowali.

    • Kwestia czasu, a może w mail w spamie. 😉

      • Rafał Bejszczuk

        Sprawdzałem zamówienie na stronie sklepu Ubi.

        • Zamówienia na stronie wiszą chyba dłużej, może i do samej premiery. Tak mi się kojarzy przynajmniej po sytuacji z Far Cry 5.

  • darmowa pożyczka 😉

  • Podejrzewam, że tylko do PL będą pisać takie bzdury. W większości krajów by ich wyśmiali. W UK na metce jest £10 to płacisz MAKSYMALNIE £10, choćby nie wiem co nabiła kasa. Umowa pomiędzy sprzedawcą a kupującym staje się ważna w momencie obustronnego zaakceptowania warunków, czyli w tym przypadku w chwili zakupu. Koniec, kropka.

  • no nie ja nic nie dostałem

    • Henryk Prawic

      Tak samo, maila wciąż brak a gra w bibliotece wciąż jest.

  • Jeszcze nic nie dostałem, ale zapewne to tylko kwestia czasu.

  • Wujek SamoDobro

    A jak ja kupiłem wersję na PS4 i PC, a maila dostałem jednego i w nim nie jest określone które zamówienie jest anulowane tzn. że które anulowali? No i co z moimi zniżkami, które wykorzystałem do obydwu zamówień?

    • nie wiem jak to możliwe że oni ci anulowali zamówienie na które zużyłeś punkty i punktów nie oddali. Trzeba chyba znaeźć maila do supportu i pisać

  • pr0sh4d0w

    Jak to wygląda ze zwrotem kasy?Trzeba pisać do supportu PP czy kasę sami zwrócą?

  • Patryk Nowak

    Jest ktoś komu jeszcze nie anulowali tego zamówienia??? Bo do tej pory nie dostałem jeszcze żadnej wiadomości od nich a zamówienie wciąż wisi mi w Uplayu

    • Rafał Bejszczuk

      Mi nie anulowali.

      • Patryk Nowak

        To pisz do supportu bo te zamówienia są anulowane, mi nie doszedł wcale mail od nich w tym temacie