X

«

»

Zamknięcie sklepu Games Republic
Nie dotyczy

Zamknięcie sklepu Games Republic

Zarząd 11 bit studios S.A. podjął decyzję o zamknięciu, do końca bieżącego roku, platformy Games Republic z powodu niezadowalających wyników finansowych oraz braku perspektyw ich poprawy w kolejnych kwartałach.

Wszystkim czytelnikom radzimy zrobienie backupu kluczy zakupionych na GR, a także pobranie wszystkich gier DRM-free.

Źródło: Bankier.pl

  • 🙁

  • długo se nie podziałał…

    • mongol13

      Tja, polski sklep, a dopiero po dwóch latach można w nim było płacić polską walutą? Ciekawe podejście do klienta, nie powiem… tak samo bardzo ciekawe dlaczego się nie udało.

  • no cusz

  • Smutne.

  • Z takimi cenami jakie mieli to niespecjalnie się dziwię.

    • Skandal, chcieli pieniedzy za towary. Kompromitacja w branży handlowej.

      • Chcieli trochę za dużo tych pieniędzy.

        • Skandal, nie chcieli zrobić sklepu „wszystko za 4 złote”. Kompromitacja w branży handlowej.

        • na łowcach kompromitacja, gdzie indziej może nie, ale mieli tutaj konto więc trochę nie pasowała ich strategia do tej strony

        • Jak widać kompromitacja skoro zwijają biznes. Niestety, to nie sklep stacjonarny gdzie wygrasz lokalizacją, fachowością i obsługą. W sieci (szczególnie przy sprzedaży towarów cyfrowych) liczą się ceny, a te mieli po prostu wysokie.

      • Szymon Konarski

        Widocznie chcieli za dużo. Klienci nie będą przepłacać. Rynek zweryfikował.

      • Mikcerion

        No tak, bo wcale nie ma wielkich, stabilnych graczy na rynku a nieoferowanie zupełnie nic pomagało im.

  • Adam Trzciński

    No nareszcie! Najgorszy sklep jaki mógł tylko być!

  • Bywa i tak niestety.

  • Czy to czasem nie ten sam sklep który niedawno stworzył konto na łowcach?

    • bms

      Dokładnie ten 🙂 I jeszcze jak ktoś im wytknął, że promocje są naciągane to kłócili się jakie one super.
      Dobrze, że zamykają. Syf.

      • bywały dobre promocje, na ich gry (11bit studios) były nawet bardzo dobre, przykładowo, nigdzie nie kupił byś tak tanio Anomaly Uber bundle (nie mówiąc już o darmowej jednej z części)
        poza tym, czy to tak dobrze, że kolejnej polskiej stronie poświęconej sprzedaży gier się nie powiodło w tym roku? serio cię to cieszy?

        • Gryzłold

          Mnie cieszy, serio. Skoro nie potrafią cenami rywalizować nawet z drogim zachodem, to na śmietnik z nimi. Skoro to sklep polski, to powinien mieć ceny pomiędzy gama-gama a greenmangaming. Nigdy wyższe niż zachodnie sklepy.

  • Przynajmniej sie kupiło od nich gothic universe za 12zl =)

  • #dobrazmiana

  • Marudzicie, nie raz miał niezłe ceny czy promocje.

  • ledwo wprowadzili ceny w złotówkach

    • Trixie B Lulamoon

      to ich wykonczylo

  • Trixie B Lulamoon

    „backupu kluczy” po co mi backup klucza na steama?

    • jakby ktoś kupił i nie wykorzystał kodu?

      • Trixie B Lulamoon

        serio? sa ludzie ktorzy kupuja i nie uzywaja kodu? dziwaki

        • tak. całkiem wielu tak robi przy większych zakupach

        • może np kupują i sprzedają drożej na forach xd

    • Uwaga, zgaduję hasło: Niech ginie!

  • Trixie B Lulamoon

    ja mam z tego tylko anomaly uber bundle co dawali za darmo

  • Niektóre komentarze żenujące, cieszenie się że rodakom się nie udało i że będzie mniejsza konkurencja (ergo spadek jakości obsługi i większe ceny). Tym bardziej się dziwię, że ten sklep nie dał żadnych powodów by z nich sobie kpić, wręcz przeciwnie kiedyś rozdawali za darmo Anomaly, a na ostatniej promocji mieli konkurencyjne ceny (chociażby paczka przygodówek Lucasartu)..

    • W takim kraju żyjemy, że ludzie się cieszą, jak się komuś nie powodzi.

    • Sklep, ponoć polski, a złotówki wprowadza jako ostatni? Ta, rzeczywiście liczą się z rodakami…

      • Trixie B Lulamoon

        *kaszle* tak samo jak gog *kaszle

        • Dokładnie. I tez maja Polakow gdzies – bo PLN co prawda wprowadzili, ale ceny maja z kosmosu, i to nawet nie dla nas, bo jak widze ceny niektorych gier, ktore byly nawet do czipsow dodawane, to lapie sie za glowe

        • Gryzłold

          Bo to taka „polska firma” która dla innych biednych regionów (Brazylia, Rosja) potrafiła wprowadzić stosowanie obniżone ceny. W przypadku Polaków wprost się wypowiedzieli, że są przeciwko obniżaniu cen. Widać uważają, że w Polsce mamy dobrobyt jak w Niemczech czy USA. Jedyne co warto u nich kupować to to, czego nie ma na steamie (na szczęście niewiele i w sumie coraz mniej). Mogą więc zdychać jak Games Republic, nikt po nich płakał nie będzie.

        • Dokładnie!

        • Trixie B Lulamoon

          „to to, czego nie ma na steamie ” nawet nie warto u nich kupowac bo zaraz dadza jakies kopie zapasowe gier ktore mamy na steam

      • Art

        Bo to polska firma, która sprzedaje na eksport. To że zajmuje się eksportem nie oznacza, że jest przez to mniej polska.

        • Jest, bo mozliwosc placenia za PLN wprowadzili niedawno. Mieli rodakow gdzies… Bog jest sprawiedliwy, LOL

    • kpt yossarian

      Niestety, naszych rodaków najbardziej cieszy gdy ktoś odnosi porażkę. Właściwie nic nie kupiłem w Games Republic, ale nic mi nie przeszkadzał ten sklep, by go opluwać. Co do cen to ludzie tu potrafią narzekać nawet jak gry im się daje za darmo… a co dopiero mówić jak trzeba za coś płacić.

      • dla przypomnienia, ten sklep rozdawał gry za darmo, jedna w ofercie stałej (któreś Anomaly), a niedawno był rozdawany jeszcze jeden tytuł
        też nie rozumiem jak kogoś może cieszyć upadek polskiej strony

    • Naród wspaniały! Tyko ludzie ku….. — że tak zacytuje klasyka.
      Smutne jest to, że gównażeria (mam nadzieje) się cieszy z tego, że Polskiej firmie nie idzie…. Podrosną – to może zrozumieją pewne sprawy.

      Dla mnie nie do końca zrozumiały był pomysł otworzenia kolejnego sklepu gdyż na tle konkurencji niestety się nie wyróżniali – ani cenami ani niczym innym. Szkoda, że się nie wybili.

      • polskiej firmie? zarejestrowana na Malcie… nie płacili polskich podatków

        • Szymon Konarski

          No i co z tego? Pracownicy z tego powodu pensji nie dostawali?

        • a ktoś mówi że nie dostawali? podatków nie płacili w Polsce, ale nie interesuje mnie to gdzie i co płacili, tylko nie piszcie że to Polska firma kiedy nią nie jest, a co za tym idzie wcale nie sprawdza się w tym przypadku że Polacy są zawistni dla Polaków

        • Art

          Jak to nie płacili w Polsce? Co za bzdury. Firma tylko CIT nie płaciła, ale pracownicy płacili PIT w Polsce.

        • no i gdzie te bzdury skoro napisałem prawdę?

        • Art

          Szymon Konarski pisał o pracownikach, więc twoja odpowiedź na jego komentarz sugeruje jakby oni na Malcie pracowali.

        • a ja pisałem do D4RKJOY a Szymon wyrwał z kontekstu moją wypowiedź

        • Art

          Chyba nie zrozumiałeś co Szymon chciał Ci przekazać. Otóż uważa on (i nie tylko on, bo ja też się z tym zgadzam), że „polskość” przedsiębiorstwa nie może wynikać tylko z miejsca formalnej rejestracji spółki, zwłaszcza jeżeli ma ona na celu tylko optymalizację podatkową. Firma mieście się w Polsce, tu funkcjonuje, tu działa. Gdyby miejsce rejestracji miało świadczyć o przynależności krajowej, to takie małe kraje jak Cypr, Luksemburg, Malta, Lichtenstein i Irlandia odpowiadałyby za połowę europejskiej gospodarki.

        • masz rację ale miałem na myśli „a ktoś mówi że nie dostawali (pracownicy)? podatków nie płacili w Polsce (firma)”

        • Art

          Dopiero z tymi nawiasami wypowiedź jest zrozumiała i jednoznaczna (ja pierwotnie zrozumiałem ją inaczej), ale nie zmiana to faktu, że jak ktoś źle życzy firmie, to znaczy że źle życzy jej pracownikom.

        • Adam Trzciński

          jak firma jest zarejestrowana na Malcie to gdzie ta sugestia, że na Malcie ktoś tam pracuje? 😀 dżizas człowieku używaj mózgu 😀

        • Art

          Staram się. Ty też spróbuj. Odpowiadając na pytanie:
          „a ktoś mówi że nie dostawali? podatków nie płacili w Polsce”

        • Adam Trzciński

          haha tylko CIT nie płaciła 😀 no to teraz rozwaliłeś system 😀 jak nie masz pojęcia o wysokości tego podatku i po co on jest to się nie wypowiadaj dzieciak 😀

        • Art

          A Ty przestań pisać komentarze w stylu „wiem ale nie powiem”. Oświeć mnie lub zamilcz. Z tym dzieciakiem to spudłowałeś.

        • Adam Trzciński

          Hahahahaha skoro nie jesteś dzieckiem to chyba umiesz znaleźć informacje na temat podatku CIT? Do dzieła dzieciaczku ^^

        • Gryzłold

          W takim razie co z tego że „polska firma”? Polacy pracujący w na przykład francuskich pensji nie dostają?

        • Art

          Prawdziwy Polak powinien dać się oskubać przez fiska zanim zbankrutuje…

        • nie wiem czy powinien ale D4RKJOY napisał że Polacy są zawistni, a w tym przypadku to nawet polska firma nie jest więc na złym przykładzie pokazał swoje odczucia

        • Gryzłold

          Skoro uderzacie w patridiotyczną nutę, to co się dziwicie że ludzie się z was śmieją? Skoro firma nie płaciła podatków w Polsce, to Polacy nic z ich sukcesu nie mieli. Może poza pracownikami, którzy jednak znajdą teraz inną pracę (rekordowo niskie bezrobocie, nie słyszałeś?) za minimalne wynagrodzenie (co z tego że rekordowo niskie bezrobocie, „polski podsiębiorca” prędzej Ukraińca zatrudni niż zacznie płacić więcej niż mu prawo nakazuje) i będą „sukces” innej polskiej firmy budować.

        • Art

          Kto się z nas śmieje? Nie zauważyliśmy. Nasz komentarz to był oczywiście sarkazm. Nie uważamy płacenia podatków za patriotyczny obowiązek.

        • Jesli Polska nie stwarza warunków godnych do rozwijania własnej przedsiębiorczości to co się dziwisz? Wiesz ile jakie są koszty utrzymania firmy w PL?

        • To nie pisz „Polskiej firmie” bo ma się to nijak z cieszeniem się gównażerii

        • Adam Trzciński

          nie jestem gówniarzem, a się cieszę, że ich zamykają. Kupienie tam czegokolwiek graniczyło z cudem, wieczne problemy z rejestracją i logowaniem. Strona działała jak chciała, ceny w promocji często wyższe od normalnych, jedna wielka porażka! A jak nie płacili polskich podatków to ch im w D i niech nawet nie śmią się polską firmą nazywać!

    • ale Civ 6 delux też rozdawali za darmo 🙂 szkoda że o tym nie wspomniałeś. ciekawe czy np dobiło ich wtopione jednej nocy 50 tyś $ czy nie 🙂

      • Art

        Na pewno ich nie dobiło, bo Games Republic należy do 11 bit studios, które ma wielką górę kasy z This War of Mine. Teoretycznie mogli dokładać do interesu jeszcze bardzo długo, ale nie wiedzieli w tym sensu. Sklep był nierentowny i nie było powodów sądzić, że to się może zmienić.

        • tak, na pewno masz taką wiedze 🙂
          taka górę forsy mają że sa w stanie zaakceptować, że jednej nocy mają większe zobowiazanie niż byli w stanie przychodu wypracowac pewnie przez więcej niż cały rok na śmiesznych marżach 🙂

        • Art

          To spółka giełdowa. Dobrze znam jej sprawozdania finansowe i Ty też możesz je poznać, bo są publicznie dostępne.

        • MDA

          To super, że znasz i czytasz wyniki finansowe 11Bit. Pewien problem może być ze sklepem. Jaka jest jego struktura finansowa oraz czy jest zagraniczną spółką zależną nie wykazywaną w oddzielnych wynikach, to ja nie wiem.

        • Art

          Ale ja wiem. To że sklep jest oddzielną spółką zagraniczną niewiele zmienia, bo jako spółka zależna podlega konsolidacji w ramach grupy kapitałowej i zgodnie z polskim prawem musi być wykazywany w raportach skonsolidowanych. Pisząc o 11 bit miałem oczywiście na myśli całą grupę i jej sytuację finansową. Teoretycznie może być tak, że właściciel Games Republic nie zechce pokryć straty sklepu i sam sklep jako oddzielna spółka utraci płynność oraz zbankrutuje, ale odwrotna sytuacja jest niemożliwa (czyli 11 bit nie utraci płynności z powodu strat generowanych przez sklep). Dodam też, że Games Republic nigdy nie było rentowne, a mimo to cała grupa ma duże zyski po konsolidacji (innymi słowy gdyby nie inwestycja w Games Republic to zyski te byłyby jeszcze większe).

        • MDA

          Sam sobie odpowiedziałeś, to co sugerowałem. Bo wyników finansowych spółki zależnej, spółka matka, nie podaje a ujmuje je zbiorczo w wynikach grupy kapitałowej.

        • Art

          Ta grupa składa się tylko z dwóch spółek, więc możesz sobie odjąć raport jednostkowy od raportu skonsolidowanego.

          Poza tym szczegółowe wyniki samego sklepu nie są tu istotne. Ważny jest rząd wielkości. Straty sklepu to pikuś w porównaniu do zysków z This War of Mine.

        • Możesz mi napisać o co chodziło z tym rozdawaniem Civ 6 delux za darmo? Był jakiś błąd cenowy?

        • Jak są inwestorzy albo kasa to się dokłada i jest to powszechna praktyka szczególnie w USA, jako dwa wyraziste przykłady mogę podać Teslę finansowaną z majątku Muska i UBERa finansowanego ze strumienia kasy od inwestorów.

      • MDA

        Skąd wiesz, że 50 tys. usd a nie 200 tys.?

        • dokladnie, moglo to byc i 300 tys $. nie zdradza przeciez ile puscili kluczy.

        • MDA

          Przy 50k usd to myślę, że by przetrwali. Przy 500k usd na bank nie. Aż ciekaw jestem ile kluczy faktycznie poszło. 🙂

        • Art

          Na pewno nie poszło więcej niż mieli. Te klucze są jak towar w fizycznym sklepie, nie posiada się ich więcej niż jest potrzeba (ewentualnie nie więcej niż wymaga tego wydawca gry). Przeczytaj sobie artykuł na bankierze, masz tam podaną informację, że koszt likwidacji sklepu wyniesie ok. 3 mln zł, ale będą to odpisy bezgotówkowe. Dlaczego bezgotówkowe? Bo to jest odpis wartości tych licencji na gry, które sklep zobowiązał się sprzedać po określonej cenie i których nie sprzeda z powodu zamknięcia. Nie są to więc jakieś niewyobrażalne kwoty. Zapewne podobnie było z Civ 6.

      • Jak wyliczyłeś to 50 tys USD? GAME hurtem domawiało DAI GOTY sprzedając nadal po 5 GBP i zarabiając przy tej cenie.
        Większość gier AAA zwraca się w dniu premiery i to licząc sprzedaż w samych tylko Stanach. Każda kolejna kopia to już czysty zysk (chyba że tak jak Rockstar utopiłeś 50% budżetu w marketing).
        Gdyby sprzedawać gry po 1-2 USD to też by na siebie zarobiły i przyniosły zysk czego najlepszym przykładem było Legend of Grimrock premierowo za bodajże 15 USD. Sami twórcy o tym mówili.
        Humble Bundle i inne ot tak się na narodziły. Na początku to może i jakiś tam był związek z charytatywnością, ale teraz to jest zwykła promocja gier AAA.

        • nie pojalbys tego Falcon. masz swoj swiat. i swoja prawde :>

        • A ty myślisz że po ile takie sklepy jak GR kupują gry? Po 60 a sprzedają po 80?
          Podałem ci przykład z DAI a ty dalej swoje.
          Jesteś długo Łowcą to chyba wiesz jak wygląda polityka EA: to oni decydują po ile masz sprzedawać ich gry i kiedy możesz zrobić promocje.
          Sklep NIGDY nie traci. Zapamiętaj to bo przyda ci się na przyszłość.
          Marża na gry to nawet 1000%. To właśnie dlatego wydawcy mają największy ból (.) gdy gra nie sprzedaje się dobrze zaraz po premierze bo to jedyny moment aby na niej zarobić. Po to jest Denuvo, po to zakazują przed premierowych recenzji. Po pół roku, roku zainteresowanie danym tytułem spada a dzisiaj nawet Amerykanie nie są już skłonni płacić 60 USD za grę.

        • Art

          Mylisz się i to bardzo. Sklepy często tracą i czasem nawet bankrutują. Marże w handlu są małe, bo wymusza to konkurencja. Tak było zawsze i zawsze będzie. Na grach marże rzeczywiście nie są jakieś fatalne, ale w dystrybucji cyfrowej prawie nigdy nie jest to więcej niż 30%, a w dystrybucji fizycznej to kilkanaście % (średnio rzecz jasna, a więc uwzględniając wyprzedaże i inne promocje). Games Republic oczywiście nie mogło liczyć na te 30%, za mało znaczyli. Mieli też stosunkowo duże koszty stałe w porównaniu do kosztów zmiennych (duże sklepy zarabiają głównie dzięki efektowi skali).

          Jeżeli GAME domówił i sprzedawał po 5£, to znaczy że od wydawcy kupił te pudełka/klucze po około 4£, ale to nie znaczy, że zawsze kupuje gry po takiej cenie. Wydawcy sprzedają sklepom taniej z tych samych powodów dla których sklepy sprzedają taniej. Jeżeli sklep sprzedaje za 20£, to znaczy że kupił pudełka/klucze po 16-18£. Może też być taka sytuacja, że sklep nakupił towaru po cenie większej niż sprzedaje, bo czasem lepiej sprzedać ze stratą niż nie sprzedać w ogóle.

          Największe marże mają rzecz jasna producenci gier, ale 1000% to totalny absurd.

        • Towar cyfrowy ma termin ważności żeby się zepsuł?
          Jak wyliczyłeś to 30%?
          Czy muszę się powtarzać? Gdyby gra na siebie nie zarobiła to by nie było bundli, a sam widzisz jak sztucznie podbija się w nich cenę poprzez sztywne progi.
          Dzisiaj żyje się szybko. Nie wiem czy inni tak mają ale zapewne tak: gra wzbudza zainteresowanie premierowo i z każdym dniem zainteresowanie nią spada. Po roku jeśli jej nie kupiłeś to już o niej zapominasz a nawet jeśli nie to masz 20 nowych i nie za bardzo uśmiecha ci się kupić roczną grę nawet za 50% ceny. A jak do tego dodamy przesyt który jest na rynku? Jak ktoś ma 1000 czy 2000 gier to już nawet nie patrzy na wielkie hity AAA. No ukazała się taka gra, całkiem fajna, kupi się za 2 lata w bundlu.
          Mnie jako klienta nie obchodzi jaki zysk sobie ubzdurał wydawca bo to jest taka sama bzdura jak z liczeniem „strat” przez piractwo. Wiesz ile ja w ten sposób już straciłem milionów bo nie gram w Lotto? Jest różnica pomiędzy stratą a brakiem zysku.
          Dobry produkt broni się sam, dlatego dla mnie każdy dolar wydany na promocję to dolar zmarnowany i jako klient nie mam zamiaru tego wydawcy rekompensować kupując grę w zawyżonej cenie.
          Bo w sumie ile jest warta kopia gry? 50 USD? 25 USD? Czy może 10 USD bo co kraj, co rynek to inna cena.
          Bo moim zdaniem w przypadku gier obowiązuje ta sama zasada co przy towarach rzeczywistych: koszt materiałów + robocizna. Tylko że w przypadku gier koszt ponosi się raz a następnie sprzedaje kopie tego towaru które nie generują już praktycznie żadnych kosztów.
          Programista pensje wziął, grafik wziął, dźwiękowiec wziął, za licencje zapłacono i to jest rzeczywisty koszt gry, ale jak się produkuje wybrakowany produkt to czyja to jest wina że nikt go nie chce kupić? Kupił byś samochód który co 10 km się sam zatrzymuje?
          Absurd? Przypomnę jęczenie CDP na temat piractwa Wiedźmina 2. Twierdzili że piracką kopie pobrały 4 miliony osób (na podstawie torrentów). Zakładając że taki Wiedźmin 2 trafiłby do bundla w dniu swojej premiery w cenie minimum 2 USD to nawet gdyby każdy z piratów zapłacił tylko tego 1 dolara (a i tak dużo osób zapłaciło o wiele więcej, plus dodaj do tego nabywców oryginałów) to przychód byłby wyższy niż koszt wyprodukowania tej gry (i to o wiele większy).

        • Gryzłold

          Ale zdajesz sobie z tego sprawę że wyłącznie od tych „bzdur” co Cię „nie obchodzą”, czyli jaki zysk sobie założył wydawca i jakie straty poniesie przez piractwo zależy czy kolejna gra w ogóle powstanie? Zostań wydawcą i zacznij wykładać własne miliony dolarów na produkcję gier, a potem opowiadaj takie dyrdymały. Chyba że naprawdę uważasz, że te miliony wcale nie są potrzebne, bo gry byłyby równie dobre za parę procent tego ile się na nie dzisiaj wydaje (czyli gdyby cały rynek gier składał się z produkcji na poziomie „indyków”). I nie zapomnij też tych gier sprzedawać premierowo po 1-2 dolary „bo i tak by na siebie zarobiły”, a nie po 10-30 jak wołają twórcy indyków. Ciągle zarobisz krocie głównie dzięki temu, że zaoszczędzisz na „zbędnym marketingu”, bo jak wiadomo nie sztuką jest coś sprzedać, ale coś zrobić. A może jednak odwrotnie…

        • Art

          Widzę, że Cię nie przekonam. Podważasz nie tylko podstawy ekonomii, ale też sens obecnie funkcjonującego systemu. Jeden przeciwko wszystkim. Widać że nigdy nie pracowałeś w handlu lub marketingu, bo w przeciwnym razie rozumiałbyś te mechanizmy. Popytaj znajomych co mają jakieś doświadczenie, powiedzą Ci to samo co napisałem tu w komentarzach. A jeżeli naprawdę jesteś tak bardzo przekonany o tym, że te wszystkie firmy zarabiające miliardy dolarów marnują pieniądze na reklamę, bo „dobry produkt broni się sam”, to aplikuj do jednej z takich firm – jeżeli dzięki tobie oszczędzą setki milionów dolarów, to na pewno odpalą Ci kilka z tych milionów jako geniuszowi który zrewolucjonizował świat.

          Nie chcę się wdawać w dłuższą dyskusję, ale zawsze staram się odpowiadać na pytania, zatem teraz kilka odpowiedzi.

          Z perspektywy sklepu towar cyfrowy oczywiście ma termin ważności, definiowany nie tyle konkretną datą, co spadkiem ceny rynkowej poniżej ceny zakupu. Z upływem czasu cena danej gry spada – na premierze jest najdroższa, a potem już tylko tanieje. Powody dlaczego tak się dzieje to już temat na inną dyskusję. Istotne jest to, że obniżka dotyczy nie tylko ceny po jakiej sklepy sprzedają, ale też ceny po jakiej sklepy kupują od wydawców. Niezależnie od tego jaką cenę ustali wydawca gry, sklepowi opłaca się kupić grę tylko jeśli będzie w stanie sprzedać ją drożej. Jeżeli przykład z bundlami ma być dowodem na to, że inne sklepy kupują gry bardzo tanio i sprzedają bardzo drogo, to jest to totalna bzdura. To że możesz kupić bundla za 1$ oznacza tylko tyle, że wydawca gry specjalnie obniżył cenę dla sklepu z bundlami. Games Republic nie upada dlatego, że sklep sam sobie z własnej woli zbyt wysokie ceny narzucił. Upada bo wydawcy nie chcieli zgodzić się na niższe ceny.

          Ceny gier są cenami rynkowymi. Nie są one sztuczne, lecz dopasowane do popytu. Wszak chodzi o to, żeby zarobić jak najwięcej, a nie o to, żeby tylko pokryć koszty produkcji. Więcej na ten temat pisałem tutaj (usuń spacje z linku):
          lowcygier. pl/preordery/ the-last-guardian-przeglad-ofert-przedpremierowych/ #comment-3032331645

          W cyfrowej dystrybucji marże sklepów sięgają do 30% ceny sprzedaży. Pytasz się mnie jak wyliczyłem te 30 procent? Już samo twoje założenie że to wyliczałem pokazuje, że masz nikłe pojęcie na ten temat. Nie wyliczałem tego, bo po prostu znam fakty. 30% to branżowy standard dla dużych sklepów.

        • Art

          Powyższy komentarz jest mojego autorstwa. Disqus czasami bez pytania przelogowuje mnie na inne konto.

        • „(chyba że tak jak Rockstar utopiłeś 50% budżetu w marketing).”
          Nie tylko Rockstar, nie tylko.. w przypadku Wiedźmina 3 też ponad 50% poszło w marketing. Takie czasy.

        • Tylko po co inwestować tyle pieniędzy w reklamę hitu? Takie gry jak GTA 5 czy Wiedźmin 3 sprzedają się same bo są po prostu bardzo dobre (pomijając kwestię optymalizacji). No i nie zapominajmy że Wiedźmin 3 był produkowany na swojskim podwórku a sprzedawany za dewizy.

        • Art

          Tylko że to nie jest utopienie. Utopić znaczy zmarnować. Zauważ że jest to 50% kosztów, a nie 50% przychodu. Przychód zaś jest dzięki temu marketingowi ze sto razy większy niż byłby bez niego.

    • Rozdawanie własnej gry, która była w kilku bundlach i sprzedawana za mniej niż 1 euro musi być dla nich „gigantyczną” stratą.

    • Gryzłold

      Konkurencyjne z kim? Te same gry wydawane przez Disneya, są jeszcze tańsze w oficjalnej dystrybucji za naszą wschodnią granicą. Ceny w polskim sklepie powinno się porównywać chyba z innymi bieda-regionami, dotkniętymi skokiem cen zachodnich walut, a nie z zachodnimi, którym nasz kurs dolara czy euro powiewa?

  • Kogo to dziwi, pamiętam ostatnio wprowadzili jakąś promocje to się nie dało zarejestrować. Parodia sklepu.

  • Szkoda, RIP

  • hura!

  • Kafar

    Chyba się nikt nie przejął 🙂

    • Pracownicy wiwatują.

      • tak, całych trzech zatrudnianych w 2015 roku w całej spólce 11 bit , w dodatku pewnie na smieciówkach :>
        albo w ogole im w kluczach steamowych płacili 🙂

        • „Pewnie” – dzisiejszy synonim wyrażenia „g**no prawda”… „Pewnie” to Księżyc jest z sera. Operuj faktami, a nie wziętymi wiadomo skąd wymysłami.

        • kubeł! :>

  • du_gi

    Steam będzie następny. 😬

  • Na moim Jedi Knight za koło 6zł duzo nie zarobili.

  • Jeden z najdroższych sklepów na łowcach to się nie dziwię, pewnie w Polsce poza łowcami mało kto o nich słyszał, uciekli przed podatkami w Polsce bo się zarejestrowali na Malcie a i tak zwijają interes

  • Szewczyk

    Jeden z nielicznych sklepów w którym nawet nie założyłem konta, nigdy nic nie kupiłem, nigdy nie zainteresowała mnie żadna promocja, nigdy nie trafiłem na nich sam czegoś szukając w sieci, ale jakoś mnie to nie dziwi patrząc teraz na ich model biznesowy.

    • W tym sklepie był nawet problem z założeniem konta więc żal mi ich nie będzie.

  • lol
    niezłą czkawką odbiła się akcja z Civilization 6 delux 🙂
    czyli to jednak ładnych kilkadziesiąt tyś $ długu w stosunku do 2K musi być, czyli wypłyneło po taniości jednak kilka tyś tych kluczy a nie kilkaset jak podejrzewaliśmy. No ale tego nikt Wam nie napisze 🙂
    gratuluję tym którym udało się Civ 6 nabyć za te 18$ , teraz to już na bank wam nie revokeuja. A szkoda bo pewnie większosc poszła na tak promowane keyshopy :/

    • Jaka akcja co za cebula mnie omineła?

      • cóż, jak widac dla sklepu 11 bit to był DOSŁOWNIE czarny piątek 🙂 mieli civ 6 delux po 16$ , ale dla dewizowych tylko…

    • Przecież revoki były tych kluczy, więc wątpię, żeby to był główny powód…

      • a widziałes jakikolwiek revoke u ludzi ktorzy wykorzystali okazję? :>
        wlasnie o to chodzi. byly tylko refundy – zwrócili kase. temat zdechł. revokeow nie bedzie, ide o zakład 😉

  • Dystrybucja cyfrowa… Mały sklepik mały problem ale jak takie Vivendi przejmie Ubisoft i zamknie Uplay to więcej osób może stracić dostęp do pokaźniejszych bibliotek.
    Na GR miałem na szczęście tylko serię Anomaly i to podpiętą pod steam.

    • Naprawdę wyobrażasz sobie, że Vivendi zamknie platformę Ubi? Prędzej zrobi z tego drugi Origin, gdzie gry Ubisoftu przestaną być sprzedawane na Steamie.

      • Vivendi jest porypane. Fakt że Activision zapłaciło fortunę by nie mieć z nimi nic do czynienia powinien Ci bardzo wiele powiedzieć.

        • Tak, Vivendi kupi Ubisoft po to aby ich zarżnąć. Jedyny ruch jaki mogą zrobić to pójście drogą EA i pewnie tak będzie o ile w ogóle Vivendi przejmie francuską firmę.

        • Vivendi kanibalizuje swoje zakupione firmy, a jeśli chodzi o gry, to są po prostu niekompetentni.

        • Myślisz, że w zarządzie Vivendi siedzą debile, którzy ubiliby taką markę jak Ubisoft? No bez jaj.

        • Ubili praktycznie każdą jaką uzyskali, pomijając Blizzard-Activision które >>uciekło w popłochach i zapłaciło z własnej kasy fortunę byle tylko móc uciec<<

        • To jakim cudem stać ich nadal na wykupowanie kolejnych firm? Według mnie przejęcie Ubisoftu przez Vivendi może jedynie pomóc francuskiemu deweloperowi w wyjściu ze stagnacji, tak jak to pomogło Acti i Blizzardowi.

        • Stać ich bo dla Vivendi gry komputerowe to jedynie produkt na boku. Dodatkowo, Vivendi je kanibalizuje – robi szybki zysk na nowej ofierze którę potem zabija. Jak na razie zrobili to za każdym razem.

          Activision wyszło ze stagnacji kulminującej w fatalnym CoD:Ghosts PO zapowiedzi ucieczki od Vivendi i uniezależnieniu się.

      • Będą sprzedawać gry razem z nc+:D

    • Gdyby się tak kiedyś Steam zwinął, to dopiero by jazgot nieziemski był… ale tak to właśnie w obecnych czasach jest – wypożyczanie gier, a nie ich posiadanie :/

      • Jak się nie zna swoich praw to się myśli że coś wypożyczasz.
        Najlepsze jest to że prawnie Valve nawet nie jest stroną a jedynie zapewnia dostęp do zawartości licencji.

        • Rozwin temat jesli mozesz i Ci sie chce

        • Art

          Ja rozwinę. Gdy kupujesz oprogramowanie (w świetle prawa tym właśnie są gry), to w rzeczywistości kupujesz licencję, która uprawnia do korzystania z oprogramowania. Tą licencję możesz posiadać do końca świata lub ją komuś odsprzedać. Problem w tym, że na co komu uprawnienie do korzystania z gry skoro nie posiada kopii gry? Valve nie wypożycza gier, Valve sprzedaje pakiet złożony z wieczystej licencji oraz z usługi dostarczania przez internet plików gry. Ten drugi produkt to usługa, która w każdej chwili może przestać działać, ale licencji nie zabiorą. Gdyby nie było DRM, to problemu by nie było, bo każdy mógłby zwyczajnie pobrać grę i przechowywać jej kopię u siebie.

        • No to jak sprzedają wieczystą licencję oprócz usługi dostarczenia to jak wyegzekwować wieczystą licencję nie mając dostępu do usługi dostarczenia?

        • Art

          Egzekwowanie licencji polega na tym, że jak zapukają do Ciebie bagiety i oskarżą o piractwo, to im pokazujesz dowód zakupu licencji i nic Ci nie będą mogli zrobić. Po prostu masz prawo korzystać z kopii gry, a skąd ją sobie weźmiesz to już zupełnie inna kwestia (równie dobrze może być z torrentu, byle bez udostępniania).

        • Bingo! 🙂

        • Zed

          Jak dobrze pamiętam to kiedyś Gabe sam stwierdził, że jak by steam upadał to all bez DRM puści xD

        • żeby taka dojna krowa upadła to by musiała wojna atomowa być 🙂

        • Nie bój żaby – przytnie Gabe jarząbka że na silnych lekach wtedy był… a jak wiadomo, oświadczenia „żółtych papierów” nie mają mocy prawnej 😉

        • Dokładnie. W momencie gdyby Valve z jakiegoś powodu musiało zamknąć Steama każdy producent/wydawca musiałby nam klientom dostarczyć inne źródło do pobrania zawartości licencji.

        • Trixie B Lulamoon

          „każdy producent/wydawca musiałby nam klientom dostarczyć inne źródło do pobrania zawartości licencji.” *kaszle* gog *kaszle

        • Osobiście uważam że sposób udostępniania gier przez GOG jest dużo lepszy od Steam’owego – pliki instalacyjne można ściągnąć na dysk lub wypalić na płytce i pograć sobie w sytuacji chociażby braku dostępu do neta w samolocie/pociągu/zagranicznej delegacji. Szkoda że reszta platform poszła w zupełnie innym kierunku i często występuje kuriozalna sytuacja obecności dwóch DRM’ów (np. Steam i Denuvo lub inne mulące dziadostwa), które i tak są łamane przez crackerów. Po co w to brnąć? Jak ktoś będzie chciał spiracić grę, to i tak to zrobi – kwestia determinacji.

        • I mam za swoje zainwestować w 10 dysków twardych do trzymania instalatorów? Dzisiaj nawet wersja pudełko nie jest tożsama z wersją grywalną bo często patche ważą więcej niż to co jest na płycie.

        • Rozumiem, że gdyby się zdarzyło że jakaś platforma dystrybucji cyfrowej by padła, to olałbyś sikiem prostym zgromadzone na swoim koncie gry? Pewności że takiego Steam’a czy Uplay’a nie trafi szlag (nawet z losowej przyczyny) nigdy nie ma – zgodnie z powiedzeniem że pewne na tym świecie są jedynie dwie rzeczy. Lepiej w takiej sytuacji mieć opcję zapisania instalatora na dysku niż tej opcji nie mieć – proste jak budowa cepa. Steam, Uplay, Origin takiej opcji nie daje, a GOG daje – i to jest jego duża przewaga w tej kwestii.
          Skąd zresztą te 10 dysków wytrzasnąłeś? Wystarczy mieć jeden przenośny typu 2 TB na np. ewentualny backup GOG’owych instalatorów ulubionych gier. A jak ktoś, za przeproszeniem, żydzi 300-400 złotych na dysk przenośny (celem chociażby zrobienia obrazu bezpieczeństwa własnego systemu oraz najważniejszych plików osobistych), to niech później nie stęka wniebogłosy gdy sprzęt się zrąbie, a odzyskiwanie systemu i ściąganie ostatniego stanu zapisu z chmury jakiś cudem nie działa.
          Co do wersji pudełkowych rzekomo będących niegrywalnymi – pudełkowa, premierowa wersja Wieśka 3 jest całkowicie grywalna i to bez przypisywania jej do GOG’owego konta. Zaimplementowane DRM’y, jak i kwestia wydawanych później patchy, to już decyzja dev’a oraz wydawcy.

        • Polecam syropek na kaszel.

        • To znaczy że jednak nie wypożyczamy tylko mamy na własność? czytałem o tym już sporo i nie wiem na czym ostatecznie stanęło

        • Teoryteczna znajomość swoich praw versus praktyka życia codziennego 🙂 Tak, już widzę jak ktokolwiek będzie w stanie wyegzekwować od zamkniętego Steam’a (czy Uplay’a) dalszy dostęp do działającego online klienta platformy oraz serwerów tysięcy gier – aż się głośno zaśmiałem na samą myśl XD Jak tylko będą chcieli zwinąć interes, to to zrobią i żadna „znajomość swoich praw ” tutaj nic nie pomoże.

        • Trixie B Lulamoon

          zwinac interes? kasa idzie w grube miliony a oni maja zwijac interes? predzej slonce zgasnie

        • Też tak uważam – przytoczony przykład był jedynie czysto hipotetyczny, swoiste „a co gdyby” 🙂

  • Reqruiz

    W sumie szkoda, zawsze to dodatkowy sklep do wyboru był, a ostatnio nawet znalazłem tam najtaniej After Dark DLC do Cities: Skylines.

  • Szkoda, kupiłem tam tylko CMS 15 gold, This War of Mine i pakiet Monkey Island – za wszystko dałem jeśli dobrze pamiętam 36zł co jest strasznie tanio biorąc pod uwagę ceny w zagranicznych sklepach (swoją drogą This War of Mine i Monkey Island były oznaczone „serduszkiem”). No nic – kolejny sklep padł, wielka szkoda, mniejsza konkurencja

  • MDA

    O to mocno wtopili na tej Civ 6 Deluxe!

  • Śpij słodko aniołku [*]

  • Będzie jakaś wyprzedaż tuż przed zamknięciem? ;P

  • ale Remike dobry temat zarzucił w sumie na liczbe kliknięc, na ten piatkowy, deszczowy , melancholijny grudniowy wieczór.
    podatki! prawa pracownicze! polskie firmy! spolki gieldowe! :>
    nastepny taki szitstormopodobny przy pierwszym bugu na steamowej winter sale juz za jakies 2 tygodnie 😉

    • O musztardzie było wspomnieć.

      • MDA

        Mam musztardę. 😉

    • Bardzo dobrze, że Remike dał znać łowcom o zamknięciu sklepu.
      Wiesz co by było, gdyby nagle sklep zniknął z rynku, a ludzie stracili bezpowrotnie dostęp do swoich zakupionych kluczy?

      Snujesz niepotrzebne spiskowe teorie…
      Prawdopodobnie nigdy nie poznamy szczegółów decyzji zamknięcia GR. Podejrzewam, że samo GR nie miało na nią żadnego wpływu, decyzja zapadła co najmniej jeden level wyżej. Przynajmniej nie mamy złudzeń, na 100% chodziło o pieniądze 🙂

      • Trixie B Lulamoon

        „ludzie stracili bezpowrotnie dostęp do swoich zakupionych kluczy?” jak nie wykorzystali kluczy (kto kupuje i nie wykorzystuje kluczy?) to ich problem

  • MDA

    Według wstępnych szacunków koszty likwidacji Games Republic wyniosą ok. 3 mln PLN i obniżą wyniki Spółki za IV kwartał 2016 roku. Odpisy będą miały niegotówkowy charakter.

    • Zastanawia mnie wysokość tej kwoty… rozumiem wartość sprzętu oraz wyposażenia biur, ale nie w takiej kwocie – GR jest jedynie sklepem internetowym, a poza tym tego typu aktywa można w miarę łatwo sprzedać i zniwelować wysokość straty. Podejrzewam (pewności jednak nie mam) że może tutaj chodzić o wygenerowanie jak największych „papierowych” kosztów likwidacji spółki-córki celem zapłacenia jak najmniejszego podatku przez spółkę-matkę.

      • Art

        Wytłumaczyłem to w jednym z poprzednich komentarzy. Ctrl+f i wpisz „Dlaczego bezgotówkowe?” (bez cudzysłowu).

        • Ok, teraz mi się zgadza – nie wziąłem pod uwagę wartości licencji, a to jednak robi dużą różnicę. Dzięki za info.

  • zaskoczenia jakiegoś wielkiego nie ma, ale szkoda, czasem bywały ciekawe promocje + polski sklep polskiego producenta, to już druga polska inicjatywa okołogrowa, która pada w tym roku (chodzi mi o One More Bundle, co było jeszcze mniejszym zaskoczeniem)

  • Cóż szkoda, że upada co Polskie, ale nie będę płakać. Nie chodzi już nawet o słabe promocje, ale cokolwiek chciałam tam kiedyś kupić, nie mogłam się zalogować. Pisałam d pomocy technicznej – nie odpisali, a mija już ponad rok. Wcześniej też miałam problem to jedynie gdzie mi odpisali to w komentarzach na łowcach :D. Ot, dla dobrego piaru.

    Niby Polski sklep, a nie tylko nie było polskiej waluty ale też najtrudniej było wyegzekwować jakąkolwiek pomoc. W czasie wyprzedaży – nie mogłam nawet dostać się na stronę bo padały serwery. Także czego tu żałować? Że nieudolni przedsiębiorcy nie wyrobili?

    • A jeszcze zapomniałam dodać, że zakupioną jedną większa grę – nie udało mi się właściwie aktywować. Complete Edition bez DLC. Wg wsparcia technicznego „powinno tam być”. Trzeba było użyć ich instalatora, który mi się wykrzaczał w połowie . To był mój pierwszy i ostatni zakup u nich

  • Andrzej Markowski

    Pomysł z pobraniem DRM-free jest dobry, szkoda że niewykonalny. Próba pobrania czegokolwiek skutkuje brakiem reakcji. W logach przeglądarki pokazuje się:
    POST https://gamesrepublic.com/user/mygames 404 (Not Found)

  • Dzięki za info, co prawda miałem tam tylko Anomaly Uber Bundle, ale i tak szkoda byłoby stracić kluczyk steam 🙂

  • i na dodatek coś ten reset hasła nie działa…

  • Silent Berserker

    To smutne, kupilem u nich This War Of Mine za grosze, bede dobrze wspominał.

    • bardzo dobra gra w dobrej cenie. czyli można było… tym bardziej szkoda sklepu.

  • Ale jest POLSKI i jest też DLA POLAKÓW.

  • Gryzłold

    „Dla rodaków”, tzn. jest jeszcze droższy niż gog, a do tego z jeszcze mniej pewną przyszłością? Swoją drogą przykład Games Republic powinien dać wszystkim do myślenia gdzie chcą kupować swoje wirtualne multimedia, dziś „wygodnie kupujesz cyfrowo”, jutro „zarząd” stwierdzi „było miło, ale nie daliście się wystarczająco skutecznie golić, więc żegnamy” i będziesz miał miesiąc na backup wszystkiego (co się da), a potem jak będziesz chciał dalej mieć w chmurze, to sobie będziesz musiał za nią zapłacić i wszystko uploadować.

  • Jak byśmy mieli patrzeć na ceny to Steam jest pierwszy do zamknięcia 🙂
    Nigdzie nie jest drożej niż na Steam.
    Ja na GR ostatnio kupiłem sobie paczkę odnowionych Darksiders taniej niż gdziekolwiek indziej więc nie narzekam.

  • Zalogowac do sklepu sie nie moge.A link do resetu hasla na maila nie dochodzi

  • Teraz trochę żałuję że nie kupiłem gier z Gwiezdnych Wojen za te 6 zł…