X

«

»

[AKTUALIZACJA] Cdp.pl NIE likwiduje wirtualnych półek dla towaru cyfrowego…
Nie dotyczy

[AKTUALIZACJA] Cdp.pl NIE likwiduje wirtualnych półek dla towaru cyfrowego…

AKTUALIZACJA: Wirtualne półki NIE będą zlikwidowane. Sklep cdp.pl wysłał nam sprostowanie, w którym twierdzi, że informacja została wysłana w wyniku pomyłki. Usunięte zostaną jedynie „produkty elektroniczne, które nie są już wspierane przez producentów”.


Sklep cdp.pl postanowił zaprzestać sprzedaży cyfrowych towarów takich jak gry, filmy, ebooki i audiobooki. Po 30 kwietnia zlikwidowana zostanie też wirtualna półka dla zakupionych wcześniej towarów cyfrowych!

Wszystkich czytelnikom radzimy pobranie całego cyfrowego asortymentu na swój dysk. Macie na to tylko 9 dni!

PS: Całą sytuację oceniamy jako skandaliczną. Czas na pobranie towaru cyfrowego jest zdecydowanie za krótki. Co więcej, jeszcze kilka tygodni wcześniej sklep zapewniał, że zmiana operatora nie spowoduje żadnych zmian, którymi warto się martwić.

  • Ludzie słabo się staramy dobijmy do 1000 komentarzy !!!

  • Nie likwiduje. Po prostu nie będą działać.

    • Trixie B Lulamoon

      Taaa. To to samo. Skoro cos nie dziala to jest zlikwidowane

  • cdp.pl już nie jest w grupie cdprojekt ale reszta jest. Nie interesowałem się tym, ale widać że jeden drugiego wykupuje. Żenada

  • Tipser

    Jak to zrobić? Wersje cyfrowe.

  • Napisałem do supportu CDP o interwencję, jako że przy próbie pobrania jakiegokolwiek pliku z wirtualnej półki, wywala błąd 404. Dostałem właśnie informację zwrotną (automatyczną): „…Zdajemy sobie sprawę z obecnie trwających problemów technicznych związanych z pobieraniem, pracujemy nad ich jak najszybszym rozwiązaniem. Prosimy o cierpliwość.”
    Cóż i tak nie pozostaje nic innego, jak tylko faktycznie uzbroić się w cierpliwość i mieć nadzieję, że pliki z wirtualnej półki jednak nie „wyparują”.
    Z drugiej strony mówi się, że nadzieja jest matką głupich…
    Ale z trzeciej strony dodają, że głupi mają szczęście 😛
    Więc a-nuż-widelec się uda …

    • scager

      ja jeszcze pobralem czesc rzeczy w sobote przed poludniem, ale niestety nie wszystko, a dzis „404” 🙁

  • Gryzłold

    1. Chrome na XP ani Viście nie działa od ponad roku. Chyba że ktoś uważa za bezpieczne używanie przeglądarki nieaktualizowanej od roku, wtedy wolna droga, w końcu botnety też są dla ludzi 🙂
    2. irrevelant
    3. bzdura, czego się spodziewać po ignorancie
    4. w 2017 roku pecet bez karty graficznej DX11 to nie pecet do gier, co najwyżej do starych gier

    gfwl były 2 wersje, ta będąca DRMem (czyli tzw. GFWL SSA) nie ma nic wpólnego z poprzednią, zastosowaną na przykład w GTA4. Nie wiem czy w GTA4 można było od premiery grać na profilu offline, sam grałem na normalnym. Profil online działał normalnie, nawet jeśli się założyło go na Polskę – jedyną grą w której polskie konto GFWL sprawiało problemy był chyba Dirt 3, znacznie później (bo właśnie już w czasach GFWL SSA).
    Pajacować o „ingerencji w pliki gry” nie musisz, xliveless nie zmieniał nawet żadnego pliku gry, jeśli dobrze pamiętam dorzucał do folderu z grą jeden plik którego tam wcześniej nie było. Nie był nielegalny, w przeciwieństwie do cracków był publikowany na oficjalnych forach dotyczących GTA4, w tym steamowych.
    Jeśli program antywirusowy wykrywa „false positives” to nie działanie czegokolwiek jest winą tego skopanego programu antywirusowego. Swoją drogą, stosowanie antywirusów, które rzeczywiście żerują na strachu użytkowników przed „wirusami” i jednocześnie ignorowanie takich podstaw bezpiecznego korzystania z komputera jak pozbawione krytycznych luk bezpieczeństwa (czyli aktualne) system operacyjny oraz przeglądarka internetowa to nowy poziom absurdu.
    AC2 kupiłem po miesiącu, ale przynajmniej kupiłem. W bundlu go nie było, więc raczej wątpię że ty kupiłeś.
    „Rzekomo nieugięty” JC3 zajął złodziejom rok na złamanie, szczęśliwie Denuvo nie powiedziało ostatniego słowa i wydają oraz nowsze iteracje, więc można się spodziewać coraz większych problemów z ukradzeniem kolejnych gier (64-bitowa wersja Denuvo zajmuje co najmniej kilka miesięcy). Cieszenie się z tego że zabezpieczenie zostało złamane przez kogoś twierdzącego że kupuje gry (nie żebym wierzył) jest idiotyczne, jak pisałem (co nie jest moim wymysłem, a słowami wypowiedzianymi przez Iwińskiego z CDP) DRMy są jedynym argumentem dla którego przynajmniej jakaś część wydawców trzyma się jeszcze tej platformy. Przydał by się pecetowcom „orzeźwiający prysznic” w postaci indie-only roku, może przynajmniej część by zmądrzała.
    Mi nigdy żadna gra z DRMem nie usunęła niczego z dysku. Nigdy z wiarygodnego źródła niczego takiego nie słyszałem. Pic or didn’t happen – bo ilekroć porównuję twoje konto steam z tym co wypowiadasz, nie wiem czy bardziej chce mi się śmiać, czy płakać, i na pewno wiarygodny dla mnie nie jesteś.
    Wpływ DRMów na sprzedaż gier to na szczęście nie jest ani twoje zmartwienie, ani twój interes. Kolejny raz przypominam – gdyby nie DRMy część gier na pecety w ogóle by nie wyszła. A część po prostu nie wyszła – banialuki o „utraconych źródłach” Red Dead Redemption przez co nie mogła wyjść wersja na PC można włożyć między bajki, tym bardziej odkąd okazało się że mogła wyjść wersja działająca we „wstecznej kompatybilności” Xboxa One.

  • Mam 50 gier DRM i mi nic nie znikło.

  • Gryzłold

    Miałem odpowiadać, ale mam w sumie lepszy pomysł. Nie będę nawet czytał tego g.wna. Bywaj.

  • SnakeLikeABoss

    1. Ale ja nic nie wspominałem o liczeniu na coś. Fakt jest faktem, po to to jest aby się ludzie nie czepiali ich decyzji. Raczej Kowalski tego nie uświadczy.

    2. Tylko debil, albo bogacz stwierdzi, tracąc 5 tysięcy euro, że „no trudno”. Nikt normalny by więcej okradziony nie spoufalał się z tymi, którzy go okradli. To jest chyba jakaś hardkorowa wersja syndromu sztokholmskiego.

    2.1. Że… co? Po pierwsze nie wiem co to ET. Po drugie – CS GO to gra pokroju CoD czy BF, więc są z tej samej dolnej półki. Po trzecie… TF jest darmowe, więc nie ma czegoś takiego jak darmowy weekend dla tej gry.

    A co do CSa to ma on taktyczną stronę, ale większość gra po to aby sobie postrzelać, ale fakt faktem, bez dobrego planu, żaden refleks Ci nie pomoże. Rzadko jest tak, że jedna osoba zowni cały team. Nie jestem mistrzem ani refleksu, ani taktyki, ale w CS Source zabiłem prosa, którego wszyscy od aimów wyzywali. Grał tak, że był top1 na serwie i nikt nie potrafił mu dorównać. Po prostu zaszłem go od tyłu. Więc mimo wszystko w CSie taktyka się liczy.
    CS GO nie wiem czym jest. Ale przede wszystkim służy otwieraniu skrzynek i sprzedawaniu wirtualnych noży za 500 euro. To jest główna cecha tej gry. Wiele rzeczy zepsuli. Nawet pseudo gun game zrobili. Skiny do broni odgrywają większą rolę niż sama rozgrywka.

    No i ten tzw. „esport” pożałowania godzien psuje także odbiór tej gry. Ta gra jest zrobiona także pod pseudo sport.

    • 1. I o to chodzi, że zrobią co będą chcieli… Jeśli zapadnie decyzja, że bezwzględnie stosują się do regulaminu, to tak będzie.

      2. Ile osób kupuje CS, bo ma zbanowanego? Skórki są przypisane do Steam i wystarczy jeszcze raz zapłacić te 4 dychy… Nie zdziwiłbym się gdyby właśnie po to wprowadzili ten system banów.

      2.1. TitanFall 2 – jakoś w okolicach świąt Wielkiejnocy. ET, to skrót nazwy bardzo starej gry sieciowej wywodzącej się od Return to Castle Wolfenstein 😉

      Tak, w CS chodzi o skórki i esport + masturbowanie się „rangą”. Ale dla wielu osób to główna gra, czasem wręcz jedyna 😉 Szczególnie jeśli grają w klanie, to im na niej zależy i o tym pisałem. Ustawianie się itp. polega na wyuczaniu mapy na pamięć. Tak samo jak uczenie się patternów. To zabiło tę grę na równi z chatem głosowym w połączeniu z 9-latkami. Mi nie odpowiada styl rozgrywki. Za bardzo kompromisowy. Jest za ciasna, za dynamiczna, a jednocześnie śmierć oznacza, że resztę rundy możemy sobie pooglądać, dziwna mechanika sprawia, że gość z kałachem strzela Nam hs z możliwie największej odległości, tymczasem snajperka praktycznie nie ma żadnej przewagi nad bronią maszynową (w takim BF’ie przynajmniej przydaje się jej optyka, chociaż też jest dla mnie zbyt kompromisowy, bo refleksy dobierają snajperowi przewagę)… dużo można napisać.

      • SnakeLikeABoss

        1. Ale koleś. Zrozum. Jak ktoś Ci daje pieniądze, to go nie wyganiasz. Tylko idiota tak zrobi. Steam NIE USUNIE gier czy nie zbanuje użytkownika z tyloma grami, bo straci pieniądze, które od niego zarobi. Rozumiesz? Jak ktoś wydał 5 tysięcy euro na gry, to wyda kolejne 5 tysięcy. Jak Steam go zbanuje za nic, to straci potencjalne 5 tysięcy euro. A patrząc na to, jak gry drożeją, to wręcz Steam zarobi na takich ludziach nie kolejne 5 a nawet 10-15 euro. Zbanowałbyś użytkownika, który chce Ci podarować taką kupę kasy?

        2. CS to inna kwestia. Noobki zawsze będą kupować nowe CSy itp. Ale mówimy tutaj o osobach mających gry ow artości paru tysięcy eurosów. Nie o takich, co mają CSa za 10zł na koncie. Takich to mogą banować i mają głęboko gdzieś graczy z jedną grą.

        2.1. Aaaa, bo mówisz o Titanfall. Google po wpisaniu TF nic nie podawało, a byłem pewny, że chozi o Team Fortress.

        A co do CS GO, to jak mówiłem, uważam tę grę za głupią. Sam widzisz – jest to gra dla skrzynek, esportu i rang. Bo ludzie czują się lepiej w życiu realnym, gdy mogą się przechwalać wyższą rangą w grze. CS GO jest złe głównie przez społeczność. Source nie miał tej otoczki, tak samo stary CS. Bo nikt nie wprowadził tam żadnegj rangi, żadnego esportu, skrzynek. I wtedy grało się naprawdę by się pobawić, a nie by udawać lepszego bo ma się ładniejsze odznaczenie w profilu. Dlatego CS:GO ze względu na społeczność będzie dla mnie złą grą. Ale tak działa pieniądz. Robi się rzeczy, które przynosza więcej zysków, a nie takie, które są lepsze. Przykre, ale prawdziwe prawo „nowoczesnego świata”.