X

«

»

Steam Holiday Fail, czyli quo vadis steamie?

Miesiące oczekiwania, wiele wyrzeczeń i postanowień, drżące o przyszłość portfele klientów. Zimowa wyprzedaż na steamie miała być gigantycznym wydarzeniem dla milionów graczy na całym świecie. Miała być tona “węgli” i podarunków, zwalające z nóg promocje. Przygotowywaliśmy się na zaliczanie świątecznych achievementów i wymiany giftów z innymi graczami. Po trzech dniach Steam Holiday Sale wiemy już, że jest ona gigantycznym wręcz rozczarowaniem…

 

Nadzieje

“ooo już czuję ten ubytek na koncie”, “coal coal coal” – tak komentowaliście nasze zapowiedzi przed rozpoczęciem “Wielkiej Wyprzedaży”. Tak jak i Wy, podekscytowani byliśmy my przygotowując plan rozpisania całego eventu na portalu. Głównym czynnikiem, który tak nadmuchał balon oczekiwań było zeszłoroczne Winter Sale – niewiarygodnie intensywna wyprzedaż, która poza świetnymi cenami umożliwiała również zdobywanie ekskluzywnych “acziwków” oraz, przede wszystkim, wygrywanie gier! Nie ma chyba jednej osoby, która na poprzedniej Winter Sale nie ugrałaby choć jednego tytułu! Zdobywanie kolejnych osiągnięć oraz “przemielanie” 7 węgli na grę lub kupon jest moim najjaskrawszym wspomnieniem z zeszłorocznych świąt! Rewelacyjne podarunki, masa emocji i godziny spędzone na graniu i wygrywaniu – tego oczekiwaliśmy od najnowszej wyprzedaży ludzi spod stajni Gabe’a Newella.

Brak nagród = spory zawód

Tego można było się w pewien sposób spodziewać. Już podczas wakacyjnej wyprzedaży wielu oczekiwało powtórki zeszłorocznej zimy. Każda kolejna wyprzedaż do tego czasu była coraz lepsza, a latem 2011 roku Valve wpadło na pomysł rozdawania gier za “acziwki” i po raz pierwszy zaoferowało darmową grę (Alien Breed 2) oraz masę unikatowych DLC. Summer Sale na steamie nie kontynuowała jednak dobrej dla graczy passy i poza wprowadzeniem Flash Sales nie zaskoczyła niczym w pozytywny sposób. Oczywiście, trzeba przyznać Valve, że ich dobroduszny program podarunkowy został przez wielu graczy brutalnie exploitowany. Tzw. Farmerzy Węgla, którzy potworzyli dziesiątki multikont w celu zdobycia darmowych gier, na pewno przysporzyli Valve wiele kłopotu i odebrali chęć do rozdawania czegokolwiek. Czy aby jednak na pewno nie było żadnych sposobów, aby zaoferować program podarunkowy tylko dla uczciwych graczy? Nie można było zastrzec, że w konkursie biorą udział użytkownicy z odpowiednio wysoką wartością gier w bibliotece, bądź też z należycie długim stażem? Zapewne dało się to zrobić, jednak ludzie Gabe’a postanowili odpuścić sobie to latem. Mało kto jednak spodziewał się, że sytuacja powtórzy również tej zimy…

Nagrody nagrodami, ale co z cenami?!

Brak programu podarunkowego był na pewno wielkim rozczarowaniem na start wyprzedaży. Świąteczne odznaki można tylko skwitować szyderczym uśmiechem. No ale przecież nie tylko darmowymi grami żyje człowiek! Niestety, z wielkim bólem gracze przekonali się, że Valve zawodzi również w tym, z czego od lat najbardziej słynął – okazyjnych cen wyprzedażowych! Sytuacja jest po prostu niezwykle nieciekawa, a jeszcze gorzej wygląda na polskim rynku gdzie gracze są rozpieszczani nie tylko przez zachodnią konkurencję steama, lecz także przez raczkujące polskie sklepy digital! Weźmy pod uwagę tylko suche fakty. Trzeci dzień wyprzedaży na steam:


Dungeon Defenders 2,99€
– gra jest do zdobycia w najnowszym Humble Indie Bundle
Blood Bowl Legendary Edition 4,99€ – gra była w wersji steamowej w magazynie CD-Action
Blood Bowl: Chaos Edition 20,09€ – cena tragicznie wysoka
Dawn of War Franchise Pack 9,99€ – obie części w kompletnych edycjach do zdobycia za 9,99zł w polskich sklepach wysyłkowych
Dota 2 13,99€ – ma ją już chyba każdy…
Train Simulator 2013 10,74€ – śmieszna cena za niszową grę… 
Dead Island: Game of the Year Edition 6,79€ – kosztowała 19,99zł na Origin i niecałe 16zł z kodem na GreenManGaming
 

Do tego należy dorzucić równie katastrofalne Flash Sales (XCOM: Enemy Unknown za 33,49€ – czy to jakiś żart?!). Najnowsza wyprzedaż na steam, to obraz nędzy i rozpaczy. Większość gier to powtórki z poprzednich wyprzedaży, a ich ceny były już dawno pobite przez konkurencję z Amazona, GreenManGaming, czy nawet Zimobranie z Muve… Najśmieszniejszym podsumowaniem “wyprzedaży” było wrzucenie premierowej gry Scribblenauts Unlimited z 33% zniżką pierwszego dnia. Zaraz po tym fakcie Amazon ogłosił, że oni też grę będą mieć, podpinalną na steam, ale… z rabatem 75%!

Czy opłaca się kupić grę na prosto ze steam?

Zastanówcie się sami – kiedy ostatnio zdarzyło się Wam kupić grę prosto od Valve? Ja naprawdę sam już nie pamiętam tego momentu. Konkurencja połyka sklep steam na każdym kroku. GreenManGaming ze stackującymi się rabatami, Amazon z rewelacyjnymi paczkami i super-niskimi cenami w dolarach, Gamersgate z “omyłkowymi” promocjami za grosze. Do tego wszelkie bundle, które już dawno przestały być ‘indie’ i z coraz większą siłą szturmują rynek cenowy. Z każdej strony Valve ma konkurencję, która oferuje “coś więcej”. Największym bólem dla kolegów Gabe Newella powinien być fakt, że, jak na ironie, gry sprzedawane przez konkurencyjne sklepy podpinają się pod… steam! Po co kupować Dead Island na steamie, skoro można go mieć na tymże steamie, ale od Amazona/GMG po niższej cenie? Konkurencja konkurencją, ale nie da się nie zauważyć, że Valve również ostatnio oferuje dużo mniej atrakcyjne zniżki. Ciężko znaleźć jakikolwiek poważny tytuł z rabatem wyższym niż 75%, co jeszcze rok, dwa temu było dość pospolitą sytuacją (pamiętacie bundle Serious Sam, czy Opertaion Flashpoint z -90% rabatu?). Na dzień dzisiejszy konkluzja może być tylko jedna – Valve za bardzo uwierzyło w swoją moc i bez najmniejszego wysiłku stara się doić frajerów. Mam dla ciebie jedną wiadomość Gabe – obawiam się, że w Polsce takowych nie znajdziecie!

remike

 

  • Catra

    Nie przesadzasz ? Minęły dopiero 3 dni … Poczekaj z konkluzjami do 30.12 :

  • Catra

    Na końcu zeżarło mi buźkę 😉

  • Nie przesadzam. Nie ma podstaw do myślenia, że ta wyprzedaż w jakikolwiek sposób odróżni się od Jesiennej. Jak do tej pory ani jeden tytuł we flashu i daily deal nie pojawił się w agresywnej cenie. No i nie wprowadzą nagle świetnego programu z giftami w środku trwania wyprzedaży. Możesz czekać na cud, a ja w tym czasie uzupełnię kolekcję na amazon.com i greenmangaming! 🙂

  • Catra

    A może poporstu z wyprzedaży na wyprzedaż apetyt rósł ? 😉 A przecież studnia z grami nie jest bez dna 🙂

  • Skapiradlo

    Kolega Remike nie przesada. Też jak spojrzę na 2012 r. praktycznie nic nie kupiłem na Steamie i tylko tam aktywuję kody Steam kupione na GMG, Amazonie, muve.digital, sklepie gry-online, z cd-action itp.
    A te 2 tytuły kupione w 2012 na Steamie potem żałowałem, bo można było kupić gdzie indziej zdecydowanie taniej (no może poza Portalem2 w lecie) , nie mówiąc już nawet o Humble/Indie/THQ bundlach z których mam teraz duble na Steamie.
    Może to i dobrze, bo po zimobraniu (pomimo fatalnego finału) czy dzisiejszej akcji GMG gdzie grzech było nie kupić Sleeping Dogs, Bataman AC GOTY i AA GOTY za 43 zł za wszystkie 3 tytuły powstałaby jeszcze większa wyrwa na rachunku karty – życia nie starczy by w to wszystko zagrać 😉

  • Mordant

    Tak odnośnie obniżki na Dotę – chodzi tutaj o kupowanie przedmiotów w promocyjnej cenie (i z tego co można zrozumieć, to dodatkowo dostaje się giftowalną taką samą paczkę), a nie samego dostępu do bety.

    Co nie zmienia faktu, że ciężko się nie zgodzić z powyższym. Mam nadzieję, że Steam się ogarnie, bo jak nie, to większość mojej kasy pójdzie do kieszeni Amazonu.

    • Mordant

      Bah, nie da się edytować.

      Trzeba też zauważyć, że sporym plusem innych sklepów są paczki, które zawierają osobne klucze do każdej pozycji. Na Steamie natomiast mamy “wszystko albo nic” przez co ogromna część paczek traci jakikolwiek sens dla osób, które miały jakiś kontakt ze Steamem – duble się po prostu marnują.

  • JamesHuntPL

    świetny tekst, w 100% się zgadzam

  • JACKo

    Wreszcie ktoś 😉 wytoczył kawę na ławę. Jak wcześniej pisałem, to przy obniżce Steamowej (chyba 75%) zapłaciłem więcej za Maxa3 niż można było na Muve w tym samej chwili. Ale to już moja wina. Z innymi pozycjami jest podobnie. Jak zabrałem się za porównywanie cen i przelicznikiem walutowym… odechciało mi się cokolwiek kupować na Steamie. Miejmy nadzieję, że rozkręci się Winter Sale. Choć to płonne nadzieje…

  • aoetje

    W Polsce owszem będzie ciężko mu frajerów znaleźć bo nasze zarobki są nieporównywalnie niższe od zarobków Europy zachodniej czy Ameryki więc liczymy każdy grosz.
    Druga sprawa że faktycznie steam idzie powoli na łatwiznę, nie wiem czy pewne decyzje podjęli sami czy z wydawcami gier, ale zestaw w stylu wszystko albo nic to porażka.
    Ten sam problem ma trochę GoG. Jest masa ciekawych gier, ale nie interesuje mnie ich zakup bo musiałbym dołożyć kasy za cały bundle.
    Co więcej, jeszcze pół roku czy rok temu wydawało się że steam ma cały rynek elektronicznej dystrybucji w ręku, w tej chwili szacuje się że około 70% i moim zdaniem ta liczba będzie spadać.

    Inna sprawa, dla kogoś kto dopiero zaczyna przygodę ze steam wyprzedaż ta będzie pełen wypas, a dla osób które już mają 100+ czy 200+ gier, to już polowanie na niedobitki tylko. Szczerze mówiąc najbardziej mnie interesuje zakupienie Unity of Command + DLC i Defender’s Quest i pchnięcie Kingdom Rush na Greenlight.

  • simohayha

    Pod tym tekstem mógłbym podpisać się rękoma i nogami.

  • Jhusdhui

    W pełni zgadzam się z autorem. W tym roku wszystkie gry jakie kupiłem były spoza STEAM – dodam że kupuję gry tylko w wersji cyfrowej. Dopiero na wyprzedaży skusiłem się na Monkey Island i Legend Of Grimrock. Tak czy inaczej wygląda na to, że STEAM zdaje się nie zauważać, że w ciągu ostatnich lat sytuacja dystrybucji cyfrowej zmieniła się radykalnie i ludzie mają ogromny wybór sklepów.

  • MDA

    Też w pełni zgadzam się z tekstem. Winter Sale 2012 to kompletna klapa na dzisiaj. Wątpię aby Valve uratowało ten event. Co gorsze, podejrzewam, że Valve manipuluje głosowaniami bo czy faktycznie miliony użytkowników steam głosowały by na Bioshock czy Ace of Spades (zamiast okrzyczanego “Hotline Miami?”). Co więcej, obniżki są tak symboliczne, że to praktycznie pro forma dla WS i są de facto maksymalnym dojeniem leszczyny. Ja kupiłem dotąd jedynie Monkey Island Bundle (2 czesci) za 3,74 Euro ale to też nie jest nowa oferta, to już było. Nasuwa się też inne pytanie, czyżby Valve tak bardzo zniechęcił dystrybutorów gier swoimi marżami, że wolą dawać większe promicje innym sklepom? Warto się nad tym zastanowić, zwłaszcza w kontekście stosowanej bełkotologii amerykańskiego prawa w umowie sprzedaży w kontekście orzeczenia ETS dotyczącego elektronicznej dystrybucji i odsprzedaży elektronicznie zakupionego towaru.

  • kmpt

    Nie do końca zgadzam się z tezami tego artykułu. To, że w tym roku nie ma rozdawania gier za darmo jest oczywiście faktem, ale po ostatnich przygodach wcale mnie to nie dziwi… Ja się na to nie nastawiałem, więc tutaj zawód mnie nie spotkał. Zgodzę się z tym, że brakuje promocji wyższych niż -75% i paczek różnych wydawców w sensownych cenach, ale przecież to może się w każdej chwili zmienić, więc nie ma co lamentować po 3 dniach wyprzedaży. Wydaje mi się, że większości z Was promocje na steam wydają się nieatrakcyjne, bo po prostu macie tam konto już od dawna i co chcieliście mieć to już kupiliście.

  • Catra

    Co do paczek to ja się nie zgodzę. Każdą gre z paczek można kupić w obniżonej cenie osobno. Przynajmniej w tych, które osobiście przeglądałem.

  • NastyHero

    A ja mam takie pytanie, bo mnie może pamięć zawodzić… Teraz w ankiecie jest m.in. The Walking Dead z obniżką 50%. Czy na jesieni ta gra nie miała przypadkiem obniżki 75%? Podobnie Dead Island czy Total War Shogun 2 (ten ostatni w lecie chyba)?
    Mogę się mylić – jeśli nie, to już szkoda komentować, jeśli tak – i tak szkoda, Gabe sobie w kulki leci ostro… Na samym Steamie kupiłem tylko Warrior Within za 5 złotych (by go na steamgifts oddać), ale to i tak było w lecie…

    • jeti

      Na pewno nie było więcej niż 50%, ale te ankiety to ściema. Jakiś noname, o którym pierwszy raz słyszę, wygrał dziś z Hotline Miami. To nie pierwszyzna, bo na letniej wyprzedaży te głosowania też nie miały sensu.

      • Skapiradlo

        Nie napisałeś co uważasz za noname, ale z tego co widzę dzisiejsze Community’s Coice to The Walking Dead.
        Jeśli o to Ci chodziło to nie dziw się, że wygrało – wokół Hotline Miami w Europie zrobiło się duże hype (to AFAIK praktycznie jednoosobowa norweska produkcja Indie), ale na rynku masowym amerykańskich głównie graczy nie może się równać z The Walking Dead – tam ten serial jest bardzo popularny, dużo bardziej niż w Europie i do tego właśnie leci bardzo dobry trzeci sezon.

      • jeti

        I beg your pardon. Chodziło mi niejakie “Ace of Spades”. Walking Dead było w późniejszym głosowaniu.

  • xeophyte

    W przeciągu ostatnich 2 tygodni kupiłem (po raz pierwszy od niepamiętnych czasów) już ze 20 gier z czego 1 bezpośrednio ze steama.

  • kamil_999666

    @jeti – czy ty nazywasz Hotline Miami no namem, czy źle zrozumiałem posta ? 🙂
    Czytając artykuł miałem uczucie, że autor przelał w niego dużą dozę frustracji wynikającą zapewne z niespełnionych marzeń 🙂
    Wydaje mi się że widzicie to trochę na opak, steam trzyma poziom ale ze względu na to że rośnie mu konkurencja (błogosławmy kapitalizm 🙂 nie może już liczyć na monopol, jak sami zauważyliście, coraz rzadziej kupujecie w samym sklepie a częściej kody u konkurencji. Wiedzę to trochę inaczej, myślę że to po prostu Amazon, GMG, GG kopnęli w tym roku mocniej przez co nie czuć aż tak bardzo tego co proponuje steam (No ale nie coenianie po 3 dniach 2-tygodniowej wyprzedaży, jak niektórzy). Nie od dziś wiadomo że nieodłączną cechą Polaka (nawet na obczyźnie) jest narzekanie. Ja tam jestem syty i zadowolony kropka

    • jeti

      Nie Hotline Miami, tylko to co “wygrało” głosowanie. Dziwne, że gra, która narobiła tyle zamieszania ostatnimi czasy, nie została wybrana.

      • szpynda

        True, true. Z tekstem artykułu również się zgadzam, bo teraz to jakaś bieda z nędzą. Bryndza panie. Na “zachodzie” też potrafią liczyć i porównując do takiego http://www.gamefly.co.uk/ w zakładce On Sale, to steam jawi się jako śmiech na sali.

      • jeti

        IMHO nie ma nic specjalnego na gamefly, może Hotline Miami za pół ceny. Najlepsze oferty ma chyba greenmangaming, ale trzeba ich pilnować, bo zmieniają się codziennie.

      • szpynda

        Na gamefly są dwa rodzaje promocji: dla brytoli/osadników z Polski 😉 oraz dla reszty świata. Dla wyspiarzy ceny tylko dla nich są tam świetne.

  • komio

    Widać że autor posta prawie wcale się nie interesuje światem elektronicznej rozrywki. Steam dawno już odszedł od modelu biznesowego opierającego się tylko na sprzedaży gier. Żeby się utrzymać na rynku trzeba się rozwijać a w tej chwili rozwój steam to
    1. GreenLight. Wspieranie gier niezależnych. Prawdopodobnie nie biorą pieniędzy za dopuszczenie gry do sprzedaży, ale uruchamiają taki system i dopuszczając takie gry poszerzają swój katalog o to czego nie ma konkurencja.
    2. BigPicture. Steam na telewizorze? Tworzą własny system i infrastrukturę, która będzie działać na różnych platformach. Integracja gier ze Steam napewno kosztuje. Tak jak napwno biorą pieniądze za możliwość sprzedaży kodów do swojego systemu przez inne sklepy. Po co zajmować się tym samemu skoro ktoś zrobi to za ciebie i ci zapłaci?
    3. Steam na Linuxie. Ten system zawsze omijany przez twórców gier, to zielona wyspa z pieniędzmi. Czy ludzie którzy mają linuxa nie grają? Wypowiedzi Gabe’a o Windowsie 8: ‘fatalny dla rynku gier’, wiele tłumaczą. 8 napewno nie jest fatalny, chodzi o Microsoft, który chce i już wprowadził Windows Store, czyli własny system sprzedaży aplikacji. Tylko on będzie umożliwiał kupno i instalację programów na ten system, które działają na nowej dotykowej architekturze. Chyba nie trzeba pokazywać jak jest to ‘fatalne’ dla interesów Gabe’a?
    4. Konsola Steam. Nie jest oficjalnie zapowiedziana, ale nie trudno się domyśleć: mały PC z linuxem i preintalowanym Steam Big Picture. Po co sprzedawać pojedyncze gry skoro można stworzyć sprzęt + infrastrukturę za którą będą musieli płacić inni.

    Czy to dobrze czy źle, czas pokaże. Jak do tej pory Gabe ze swoim Valve sie nie pomylił i zarabiają więcej $$ jako pośrednicy niż tworząc własne produkty.
    Trzeba było poczytać więcej, przed napisaniem posta.

  • oLiardi

    @komio- Na steam zawsze było duża liczba indyków, GL to tylko sposób na pewnego rodzaju odsiew chłamu, którego na steamie trochę wylądowało. I to co Gabe robi dla maksymalizacji zysku mnie osobiście guzik obchodzi. Steam na linuxie kokosów mu nie przyniesie za mało TWÓRCÓW robi tam gry, a jak sam mówisz, steam to tylko pośrednik. Więc co? To taka ciekawostka raczej niż jakaś zmiana,
    Konsola steam…. a co to ma wspólnego ze słabą wyprzedażą? Cholera wie kiedy będzie, czy będzie i jak toto mogłoby wyglądać. Teraz natomiast wchodzę na steama i co widzę? Kiepściutkie przeceny, ta gra była przeceniona o wiele mocniej na gmg, ta na muve, ta na nuveem, ta gdzieś tam itd itd.
    Jak na głowny punkt sprzedaży gier drogą elektroniczną,który dodatkowo wymusza rejestrowanie sporej części gier, to na tej wyprzedaży do tej pory steam nic nie pokazał.

  • Pingback: Nie taki Steam straszny jak go malują » łowcygier.pl()