X

«

»

Najciekawsze remastery i kolekcje HD

Choć obecna generacja konsol powoli się kończy, wielu z nas ma jeszcze zaległości z poprzedniej. Jako że większość posiadaczy PS2, Gamecube’a, Xboxa i Dreamcasta dawno się ich pozbyła, a ci, którzy je jeszcze posiadają, niekoniecznie mają ochotę na pikselozę i obraz w formacie 4:3, warto zainteresować się ich remasterami. W poniższym tekście wybrałem swoją subiektywną listę najciekawszych z nich, mając na uwadze jakość konwersji oraz to, jak bardzo zestarzała się rozgrywka. Pod uwagę brałem zarówno wydania pudełkowe, jak i gry, które zostały udostępnione wyłącznie w dystrybucji cyfrowej.

 

God of War Collection vol. 1 & vol. 2 (PS3)

 


Zawiera gry: God of War, God of War 2, God of War: Chain of Olympus, God of War: Duch Sparty
Oryginalnie na: PS2 (God of War 1 & 2), PSP (Chain of Olympus & Duch Sparty)
Dostępne w wersjach : pudełkowa, cyfrowa (w zestawie lub oddzielnie)

Prawdopodobnie to od niego się wszystko zaczęło. Nadciągający wówczas God of War 3 był pierwszą grą z serii na PS3, a przecież istniało wtedy mnóstwo ludzi, którzy nie znali jego poprzedniczek. Sony postanowić zafundować im delikatny lifiting, co okazało się wielkim sukcesem (ponad 2,5 mln sprzedanych kopii wg VGChartz + kolejne ok. 0,5 mln w zestawach „Saga” i „Trilogy”) i zapoczątkowało cały trend wydawania kolekcji HD. Same gry kompletnie się nie zestarzały, mają taką samą mechanikę jak późniejsza trójka, gra się w nie tak samo dobrze jak ponad pół dekady temu i nadal pozostaje najlepszym wzorcem dla zachodnich slasherów. Grafika nie robi już może wrażenia, ale nadal jest estetyczna i można patrzeć na nią bez bólu głowy. Większym wyzwaniem było na pewno pójście za ciosem i przeniesienie na obecną generację prequeli serii z PSP, ale na szczęście nie pokpiono sprawy, wygodnie dostosowano sterowanie do dwóch gałek Dualshocka i ustrzeżono się niedoróbek. Oba zestawy gier są moim zdaniem najlepszymi przykładami dopracowanych wersji HD, które powinny być standardem.

 

Team Ico Collection (PS3)

 

Zawiera gry: Ico, Shadow of the Colossus
Oryginalnie na: PS2
Dostępne w wersjach: pudełkowa, cyfrowa (w zestawie lub oddzielnie)

W oczekiwaniu na wydanie lub skasowanie przez Sony „The Last Guardian”, warto sprawdzić lub powrócić do obu klasyków studia Team Ico. Są to 2 ponadczasowe tytuły, które ciężko zaliczyć do jakichkolwiek gatunków, a projekty światów, skromną i pełną niedomówień fabułę porównać z innymi wysokobudżetowymi tytułami. Nie ma wielu gier, które mógłbym jednoznacznie określić czymś więcej niż zwykłymi tworami popkultury, ale Ico i Shadow of the Colossus są dziełami sztuki. Jeśli chodzi o samą rozgrywkę, to pierwsza gra jest nietypową grą action-adventure, w której opiekujemy pewną dziewczyną, a druga to gra akcji, w której walczymy z tytułowymi kolosami, przez kilkadziesiąt minut wspinając się po nich i szukając ich słabych punktów. Obie to pozycje obowiązkowe, które chyba już teraz można nazwać klasyką i kamieniami milowymi w historii elektronicznej rozrywki.

 

Devil May Cry HD Collection (PS3, X360)

 


Zawiera gry: Devil May Cry, Devil May Cry 2, Devil May Cry 3: Dante’s Awakening
Oryginalnie na: PS2
Dostępne w wersjach: pudełkowa, cyfrowa (tylko w zestawie)

Choć Devil May Cry może nie zapoczątkowało gatunku slasherów TPP, to jest pierwszą tego typu grą, która zapadła graczom w pamięć. Szybki, rozbudowany system walki, odblokowywanie nowych ciosów i główny bohater – arogancki dupek – zapewniły serii długie życie i świetną sprzedaż. Całość jest przy tym naprawdę trudna i dla graczy rozpieszczanych obecnie przez deweloperów będzie ogromnym wyzwaniem. Druga część nie była już niestety równie udana, więc po skończeniu jedynki polecam zabrać się od razu za trójkę. Jest ona prequelem, więc pozwoli na komfortowe napawanie się historią bez martwienia się o to, że coś nas wcześniej ominęło. Wnosi także do rozgrywki nieco świeżości, szczególnie ze względu na możliwość korzystania z czterech stylów walki. Polecam ten zestaw wszystkim twardzielom, dla których dzisiejsze gry są za łatwe.

 

Metal Gear Solid HD Collection (PS3, X360, PS Vita)

 


Zawiera gry: Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty (Substance), Metal Gear Solid 3: Snake Eater (Subsistence), Metal Gear Solid: Peace Walker (tylko na PS3 i X360)
Oryginalnie na: PS2 (MGS2, MGS3), PSP (MGS: Peace Walker)
Dostępne w wersjach: pudełkowa, cyfrowa (w zestawie lub oddzielnie w Playstation Store, w zestawie MGS2 + MGS3 i oddzielnie Peace Walker w Xbox Live Marketplace)

Jeśli jeszcze nie znasz tych gier, lepiej się nie przyznawaj i szybko nadrób zaległości. Jeszcze mi podziękujesz! U podstaw są to świetne skradanki z dużą domieszką cech gier akcji, mocno odczuwalnym japońskim sznytem i mnóstwem udziwnień, za które są kochane przez miliony. Najważniejszym elementem MGS-ów jest jednak skomplikowana fabuła, niepowtarzalni bohaterowie i trwające po kilkadziesiąt minut przerywniki filmowe. Do tej pory nie widzieliście za co najpierw się zabrać? Służę wam pomocą. Niestety w zestawie nie ma pierwszej części, która widocznie była zbyt stara nawet na lifting. Jeśli nigdy w nią nie graliście, nie polecam wam dotykania Sons of Liberty, ani wieńczącego historię Snake’a Guns of the Patriots. Na szczęście do HD podciągnięta została też trójka, która chronologicznie jest pierwszą częścią Metal Gear Solid, a co więcej moim (i nie tylko) zdaniem najlepszą częścią serii, w której każdy moment jest niezapomniany. Po jej przejściu możecie zabrać się też za Peace Walker, czyli bezpośrednią kontynuację historii Big Bossa, jeśli mamy na uwadze tylko główne odsłony serii. Później czeka was jednak obowiązkowy powrót do największego hitu pierwszego Playstation.

 

The Jak & Daxter Trilogy (PS3)

 


Zawiera gry: Jak & Daxter, Jak 2, Jak 3
Oryginalnie na: PS2
Dostępne w wersjach: pudełkowa, cyfrowa (w zestawie lub oddzielnie)

Zestaw rewelacyjnych, trójwymiarowych platformówek, których przecież tak bardzo nam teraz brakuje. Jest tam wszystko, co być powinno – dużo skakania, strzelania, zagadek i dobrego humoru z niesamowitym Daxterem na pierwszym planie. Całość świetnie pokazuje też to, jaki kierunek w swojej twórczości obrało Naghty Dog. O ile pierwsza część była po prostu zabawną platformówką, to w dwójce i trójce Jak stawał się coraz większym twardzielem, Daxter zyskał głos, a rozgrywka w bardzo dużej mierze polega na strzelaniu. Nie jest to jednak nic złego i zabawa jest równie dobra jak kiedyś. Cała trylogia to dziesiątki godzin świetnej zabawy zarówno dla dzieci (gry są w miarę łatwe do opanowania jak na tamte czasy, a brak polskiej wersji wcale nie doskwiera), jak i dorosłych.

 

The Sly Trilogy (PS3)

 


Zawiera gry: Sly Raccoon, Sly 2: Band of Thieves, Sly 3: Honor Among Thieves
Oryginalnie na: PS2
Dostępne w wersjach: pudełkowa, cyfrowa (w zestawie lub oddzielnie)

Choć Sly miał nieco więcej szczęścia niż Jak i właśnie dostał kontynuację (w USA, u nas będzie w marcu), to nadal warto sięgnąć po trylogię. Są to 3 świetne i zabawne platformówki, które wyróżnia mnóstwo elementów skradanek. Łatwo się domyślić, że nie są one tak skomplikowane jak przygody Sama Fishera czy Snake’a, ale w swojej konwencji sprawdza się świetnie i wyróżnia wśród konkurencji. Od pokonywania przeciwników ważniejsze jest tu ich omijanie. Warto też wspomnieć o kilku smaczkach, skierowanych głównie do fanów serii Metal Gear Solid. Sly może chować się w odpowiedniku pudła, czyli beczce, analogicznie do Solid Snake’a, Otacona i systemu Codec rozmawiać z na odległość ze swoim kumplem, żółwiem, a krzyk „Sly! Slyyyyyyy!” na pewno wzbudzi uśmiech u niejednego „starego” gracza.

 

Ratchet & Clank Trilogy (PS3)

 


Zawiera gry: Ratchet & Clank, Ratchet & Clank 2, Ratchet & Clank 3
Oryginalnie na: PS2
Dostępne w wersjach: pudełkowa, cyfrowa (w zestawie lub oddzielnie)

W chwili gdy studio Insomniac złapało zadyszkę i podpisało pakt z diabłem (EA), warto powrócić do początków kolejnej z trzech kultowych serii platformówek na Playstation 2. W założeniach jest bardzo podobna do przygód Jaka i bardzo dużo tu strzelania, lecz jest zdecydowanie bardziej liniowa i korytarzowa. W zamian dostajemy jednak o wiele piękniejszą grafikę, która wygląda lepiej niż niejedna gra obecnej generacji, mnóstwo minigier i lżejszą, jeszcze bardziej kreskówką stylistykę. Mamy też stałą obsadę, regularnie powtarzających się w serii bohaterów, jak tchórzliwy kapitan Quark i zły do szpiku kości dr Nefrarious. Mimo że fabuła w kolejnych częściach tak naprawdę się powtarza, łyka się ją równie dobrze jak kiedy kolejne odcinki Strusia Pędziwiatra, Wilka i Zająca czy Toma i Jerry’ego w latach 90. Dla fanów platformówek jest to pozycja obowiązkowa.

 

Zone of the Enders HD Collection (PS3, X360)

 


Zawiera gry: Zone of the Enders, Zone of the Enders: The 2nd Runner
Oryginalnie na: PS2
Dostępne w wersjach: pudełkowa

Skok w bok Hideo Kojimy, który okazał się bardzo nietypową grą akcji, umieszczoną w klimatach science fiction. Ludzkość rozpoczęła ekspansję kosmosu, a wskutek różnych zawirowań koloniści skonfliktowali się z pozostałymi na ojczystej planecie. Zasady rozgrywki są dosyć proste. Musimy przelecieć mechem z punktu A do B, rozwalić wszystkich na swojej drodze, a walka jest połączeniem strzelanki i slashera. Niestety sporym problemem może być tu dość kiepska jakość konwersji. Na PS2 obie gry były superpłynne, a na PS3 i X360 framerate potrafi spaść grubo poniżej 30 FPS, co w tak szybkiej grze ma ogromne znaczenie. Mimo wszystko warto spróbować, choćby dla znaczniej lepszej drugiej części, którą ciężko wyrwać w oryginalnej wersji. Japonofile będą zachwyceni mechami, a co bardziej tolerancyjną dla dziwactw resztę pozytywnie zaskoczy „egzotyczny” charakter Zone of the Enders.

 

House of the Dead: Overkill (PS3)

 


Zawiera gry: House of the Dead: Overkill
Oryginalnie na: Wii
Dostępne w wersjach: pudełkowa, cyfrowa

Ciężko nazwać Wii konsolą obecnej generacji, ale na szczęście część tytułów z niej została przeniesiona na PS3 po premierze kontrolera ruchowego Sony. Jednym z nich jest właśnie Overkill, ale to za co szczególnie warto go wyróżnić, to fakt, że jest on tak naprawdę jedynym wartym uwagi railshooterem wydanym w ostatnich latach. Zasady są banalne. Bierzemy Move’a (ew. wsadzonego w jakiś specjalny pistolet) i rozwalamy łby zombiakom.  Dodatkowymi urozmaiceniami są zniszczalne elementy otoczenia, które potrafią wywołać reakcję łańcuchową i przyspieszyć masową eksterminację wrogów. Całość umieszczono w klimatach Grindhouse. Szkoda tylko, że zgodnie z tradycją celowniczków, gra jest bardzo krótka. Wersja na PS3 została wzbogacona o kilka o nowych trybów rozgrywki.

 

Okami HD (PS3)

 


Oryginalnie na: PS2
Dostępne w wersjach: cyfrowa, także w wersji pudełkowej w Japonii

Okami jest jedną z najbardziej oryginalnych i niedocenionych gier poprzedniej generacji. Choć została ciepło przyjęta przez krytyków, gracze nie byli skorzy do jej nabywania, a Clover Studio już dawno nie istnieje. Na szczęście Capcom pokusił się o zrobienie wersji HD z opcjonalną obsługą Playstation Move. Jest to przepiękna historia, opowiadająca o Amaterasu, bogini w postaci wilka, która musi pokonać złego demona i uratować świat przed wieczną ciemnością. Najważniejszym elementem rozgrywki są magiczne znaki, które malujemy pędzlem, by skorzystać ze specjalnych mocy. Używamy ich zarówno walki, zagadek i sekwencji zręcznościowych. Cała reszta to po prostu bardzo dobra, umieszczona w baśniowym klimacie platformówka. Dla entuzjastów gier wideo jest to pozycja obowiązkowa, a obsługa kontrolera ruchowego w tym przypadku wyjątkowo wydaje się usprawiedliwiona.

 

Oddworld: Stranger’s Wrath HD (PS3, PC)

 


Oryginalnie na: Xbox
Dostępne w wersjach: cyfrowa 

Choć pierwotnie był to exclusive na Xboxa, próżno go szukać na jego następcy. Jest to wielka strata, bo to prawdziwa perła wśród remasterów, które zazwyczaj polegają jedynie na podbiciu rozdzielczości do High Definition i dodaniu obsługi trofeów. Studio Just Add Water pokusiło o poprawienie większości tekstur, co na początku daje złudzenie gry wręcz współczesnej. Oczywiście dłuższe posiedzenia rozwiewają wątpliwości, ale grafika nadal jest bardzo estetyczna i zdecydowanie wyróżnia Strangera wśród popularnych wersji HD. Sama rozgrywka byłaby dość standardową, trójwymiarową platformówką, gdyby nie elementy FPSów i możliwość wystrzeliwania z kuszy dziwacznych stworzonek, które mogą np. porazić przeciwnika prądem. Godny pochwały jest też nietypowy świat gry i specyficzny humor. Główny bohater jest tak gburowaty, że aż zabawny, a większość populacji tej odsłony Oddworld, to kurczaki mówiące z manierą typowego “amerykańskiego rednecka”. Jeśli po przejściu gry nadal będzie wam mało, to polecam sięgnąć też po niedawno wydanego Munch’s Oddysee HD, a wkrótce odświeżone zostaną także kultowe przygoda Abe’a!

 

Beyond Good & Evil HD (PS3, X360)

 


Oryginalnie na: PS2, PC, Xbox, Gamecube
Dostępne w wersjach: cyfrowa, także w wersji pudełkowej na X360 w zestawie z Outland i From Dust w UK

Kolejny wielki niedoceniony i dzieło twórcy Raymana – Michela Ancela. Jest to trójwymiarowa platformówka, w której sterujemy reporterką Jade, a przez cały czas towarzyszy jej przezabawny przybrany wuj-wieprz Pey’j. Podczas rozgrywki przemierzamy otwarty świat za pomocą poduszkowca, robimy zdjęcia różnym stworom, korzystając z nich później jako środka płatniczego i walczymy ze złymi najeźdźcami z kosmosu. Jeśli uznamy, że nie możemy dać rady przeciwnikom, możemy także spróbować przemknąć się po cichu. Oprócz wykonywania misji możemy także spróbować swoich sił w wyścigach lub mini-grach. Jest to obowiązkowa pozycja dla wszystkich fanów action-adventure, bo o jej sequelu chyba możemy zapomnieć.

 

Rayman 3 HD (PS3, X360)

 


Oryginalnie na: PS2, PC, Xbox, Gamecube
Dostępne w wersjach: cyfrowa 

Moim zdaniem jest to najlepsza część serii, a być może nawet najwybitniejsza z gier wydanych kiedykolwiek przez Ubisoft. Dzieło Michela Ancela chyba jako jedyne w poprzedniej generacji było w stanie dotrzymać kroku wielkiej trójcy serii Sony – Ratchetowi, Jakowi i Sly’owi. Względem drugiej części mocno poprawiono tu grafikę, mocniej zaakcentowano fabułę oraz bohaterów (szczególnie kultowego Globoxa!), dodano nowe elementy rozgrywki, w tym nieco bardziej oskryptowane sceny akcji “na szynach”, specjalne puszki, które dają Raymanowi różne moce i rozbudowano system walki. Szkoda tylko, że nie mamy już szansy usłyszeć polskiego dubbingu z Jackiem Mikołajczakiem, Jarosławem Boberkiem i Pawłem Szczesnym w rolach głównych.

 

Resident Evil 4 HD (PS3, X360)

 


Oryginalnie na: Gamecube
Dostępne w wersjach, także w wersji pudełkowej na PS3 w zestawie Resident Evil: Revival Selection w Japonii

Gra, która wzbudziła wielkie kontrowersje i sprawiła, że seria Resident Evil wygląda dziś tak, a nie inaczej. Przeniosła kamerę za plecy bohatera, dodała wtedy jeszcze niezbyt popularne sekwencje QTE, pozbyła się zombie i postawiła większy nacisk na strzelanie. Miała w sobie jeszcze kilka zagadek i odrobinę horroru, ale bez wątpliwości można stwierdzić, że to od niej zaczęły się zmiany, które doprowadziły do stanu dzisiejszego. Zdania, czy to źle, czy dobrze, do dziś są podzielone, ale moim zdaniem jest to szczytowe osiągnięcie serii i złoty środek w równowadze pomiędzy naciskiem na akcję i klimat. Grafika, jak na ponad 8-letnią grę, nie zestarzała się tak bardzo i sprawia całkiem przyzwoite wrażenie, a rozgrywka wygląda prawie tak samo jak w późniejszej piątce z wyjątkiem braku trybu kooperacji. Jest odrobinę trudniej, ale przecież do odważnych świat należy.

 

Jet Set Radio HD (PS3, PC, X360, PS Vita, iOS, Android)

 


Oryginalnie na: Dreamcast
Dostępne w wersjach: cyfrowa 

Jest to jeden z najsłynniejszych hitów na ostatnią konsolę Segi, który powrócił ostatnio na prawie wszystkich platformach. Wbrew pozorom nie ma on wcale zbyt wiele wspólnego z Tonym Hawkiem i innymi podobnymi grami. Co prawda mamy tu dużo arcade’owej rozgrywki, polegającej na wykręcaniu wysokich wyników za pomocą tricków, ale oprócz tego równie ważne jest malowanie graffiti i ucieczki przed policjantami. W późniejszych etapach, kiedy ostro narozrabiamy, gonią nas nawet oddziały SWAT, czołgi i helikoptery. Jet Set Radio jest też jedną z pierwszych gier, które wykorzystały technologię cel-shadingu i dzięki komiksowej grafice wygląda przepięknie do dziś. Jedynym dość archaicznym elementem gry jest sterowanie, ale nie wymaga ono obsługi zbyt wielu przycisków i jest możliwe do opanowanie w ciągu kilku-kilkunastu minut.

Nabazgrałem to ja, jeti

  • iDave

    Nawet nie wiedziałem, że Rayman wyszedł w wersji HD. Fakt, jest to kultowa seria. Sam mam jeszcze trójkę w edycji premierowej! Potem nie było tak kolorowo. Do tego stopnia, że odsłony z kurlikami wolałem sobie odpuścić. Grał ktoś? Może jednak warto?

    • jeti

      Nie warto ;). Oprócz trójki i Origins, jedynka i dwójka są w dzisiejszych co najwyżej zjadliwe. Trójka to jednak już czasy ps2 i inna jakość.

  • sergeron

    Co do BG&E, to chyba warto mieć nadzieję, ale dopiero na następnej generacji konsol. Wyszedł przecież trailer (swoją drogą bardzo niepasujący do BG&E).

    • jeti

      Wyszedł, ale później ucichło. Michel Ancel zrobił w międzyczasie Rayman Origins, a teraz pracuje nad Rayman Legends. Chciałbym być dobrej myśli, ale coś mi się wydaje, że skończyło się na CGI i konceptach.

    • iDave

      Nie skończyło się na CGI i konceptach. Przecież pokazywali już niedorobiony gameplay, który został chyba skasowany z gry. Ja jestem dobrej myśli. Ta marka cieszy się dużą popularnością, mimo że jedynka się nie sprzedała.

      O tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=31QEERV4Rdc

  • KamilAdam
  • shav

    Okami to faktycznie jedna z najbardziej niedocenianych gier jakie kiedykolwiek się ukazały, dziwne bo sama gra jest naprawdę świetna i nawet na wysłużonym PS2 wygląda BARDZO dobrze.