X

«

»

Którą grę o zombie wybrać? Konfrontacja: WarZ vs. DayZ

Powiedzmy sobie coś wprost, czytelniku. Zapowiedzi gier nie mają znaczenia. Zwiastuny zawsze wyglądają pięknie, artworki szykowane w pocie czoła przez najwyższej klasy artystów pobudzają wyobraźnie, a spisy elementów występujących w produkcji powielają nasze wyobrażenia. „Tak, dokładnie takiej gry szukałem.” – myślisz. Jak często jednak zapowiedzi nijak mają się do rzeczywistości.

 

               Marzenia o otrzymaniu produktu tak idealnego, jedynie niezdarnie odbijają się od kupy tak samo niezdarnie wykonanego chłamu z małym, przekłamanym czubkiem, na który podczas chłonięcia zapowiedzi przyszło Ci patrzeć? Nie zrozum mnie źle, czytelniku – ten tekst jest stronniczy tylko w założeniach. Dwie bliźniaczo podobne gry dzielą społeczność graczy jak niegdyś działo się to przy okazji pojedynku wielkich symulatorów piłkarskich, a ja pełnię tu tylko rolę mediatora. W możliwie najbardziej obiektywny sposób konfrontuje fakty. Suche, takie, których potwierdzenie możesz znaleźć i Ty, jeżeli tylko zdecydujesz się zatopić w uniwersum jednej z nich. Niezależnie od tego czy ubóstwiasz ten czy inny tytuł – nie możesz zaprzeczyć faktom. Wybór pozostawiam Tobie, czytelniku. 

               Gwoli wyjaśnienia kwestii, która na pewno pojawiłaby się w dyskusji – dlaczego konfrontowane są 2 nieskończone tytuły, działające właściwie dopiero w swoich wersjach alpha? Niezależnie od tego jakich tłumaczeń wykorzystują ludzie do usprawiedliwienia niedoskonałości WarZ, ta gra już wyszła. Jej finalna wersja pojawiła się już dość dawno na stronie głównej projektu, a obecność na platformie Steam tylko potwierdziła ten stan (decyzję o zdjęciu WarZ ze sklepu podjęło Valve, a nie twórcy tytułu). Ta gra kosztuje pieniądze, wewnątrz niej funkcjonują usługi, za które również można płacić. Nie ma znaczenia jak wiele spraw jest niedopracowanych, ten projekt funkcjonuje jako gotowy produkt, dlatego w gruncie rzeczy podlega ocenie mimo wszystko.
Dlaczego w tym zestawieniu znalazło się DayZ natomiast? Cóż, DayZ to tylko modyfikacja do gry, w dodatku w wersji alpha, jednak jest jak najbardziej grywalna. W konfrontacji ceny do jakości przy okazji obu tytułów DayZ nie ma się ponadto czego wstydzić.
Dlaczego nie ma tu mowy o DayZ: The Game – tej samodzielnej produkcji od twórców moda? Bo ta gra jeszcze nie wyszła, a zapowiedzi… no właśnie, zapowiedzi nie mają znaczenia. Mod natomiast będzie kontynuowanym projektem niezależnie od DayZ: The Game, DayZ w obecnej formie zostanie darmowe już do końca.
O ile ten tekst okaże się jakkolwiek pomocny, to przy okazji premiery samodzielnej wersji DayZ stworzone zostanie nowe zestawienie. 

Początki

               Pierwsze wzmianki o DayZ pojawiły się w maju br. Autorski pomysł zrodził się w głowie byłego żołnierza, porucznika nowozelandzkiej armii jeszcze podczas służby. Dean „Rocket” Hall zasugerował wdrożenie do gier elementów umożliwiających szkolenie wojsk poprzez stawianie graczy w trudnych sytuacjach oddziałujących przede wszystkim na emocje zainteresowanego. Projekt, będący pod względem nakładu pracy spektaklem jednego aktora, mocno skorzystał z konceptu, a unikalna mechanika gry została zaadaptowana jako darmowa modyfikacja do uznanego symulatora wojskowego ArmA, a właściwie do dodatku do jego drugiej części – Operation Arrowhead. Wieść o DayZ rozprzestrzeniła się w internecie niebywale szybko, a sam mod stał się swego rodzaju fenomenem. W sierpniu tego roku, ledwie 3 miesiące po premierze pierwotnej wersji, na liczniku unikatowych graczy DayZ pękł okrągły milion. Parę dni później Dean Hall oficjalnie oświadczył na devBlogu, że pojawi się samodzielna wersja modyfikacji, której produkcją zajmie się studio odpowiedzialne za ArmA – Bohemia Interactive, a on sam zostanie szefem projektu.


 

               Informacje na temat WarZ pojawiły się na przełomie lata i jesieni tego roku. Za grę odpowiada studio Hammerpoint Interactive założone w 2011 roku, które jest bezpośrednio związane z firmą Arktos Interactive, odpowiedzialną za sieciowego shootera War Inc. Battle Zone oraz silnik gry, na którym działa również samo WarZ. Twórcy nie katogryzują tytułu ani jako MMORPGa, ani jako zwykłego shootera. Projekt wsadzają w kategorię pierwszego prawdziwego sandbox-zombie-survivala. Zamknięte testy beta gry skończyły się w październiku, kiedy to gra została oficjalne wypuszczona dla użytku graczy. Pierwotna cena najtańszego pakietu została ustalona na około 25 dolarów, zarówno skład jak i cena pakietów uległy jednak zmianie i obecnie w WarZ możemy pograć już za 15 zielonych. W grudniu gra zawitała na platformę Steam, gdzie momentalnie trafiła na szczyt listy bestsellerów, jednak przez kontrowersje jakie wzbudziły opis oraz stan faktyczny gry, Valve zdecydowało się usunąć tytuł ze sprzedaży. Twórcy tytułu twierdzą, że prace nad WarZ trwały już parę lat przed premierą, czyli długo, nim powstało DayZ, chociaż nie ma żadnych dowodów na potwierdzenie tych słów. Twórcy WarZ nie zaprzeczają  inspirowania się produktem konkurencji.

Świat gry

               Akcja DayZ domyślnie wrzuca nas do Czarnorusi – fikcyjnego, post-sowieckiego państwa stworzonego na potrzeby kampanii w ArmA. Tereny oddane w ręce graczy są charakterystyczne dla realiów w jakich umiejscowiony jest kraj – przodują tereny równinne, chociaż zdarzają się pomniejsze wzgórza i doliny. Kraj od południa i wschodu na całej długości sąsiaduje z morzem, na którego brzegu rozlokowane są największe ośrodki miejskie. W głębi kraju rozsianych jest dużo farm, fabryk, pól uprawnych, lasów i pomniejszych miasteczek. Obszar uzupełniają ośrodki wojskowe takie jak lotniska czy pozostałości historyczne pełniące rolę zarówno praktyczną jak i dekoracyjną, takie jak chociażby ruiny średniowiecznego zamku. Obecne na reklamach i znakach drogowych rosyjskie napisy wraz z otoczeniem tworzą unikalny dla środowiska zombie klimat, który jest zgoła odmienny od najpopularniejszego, amerykańskiego podejścia do tematu. Teren Czarnorusi oddany do dyspozycji graczy ma powierzchnię odpowiadającą 225 kilometrom kwadratowym. Społeczność graczy DayZ od dłuższego czasu rozszerza jednak paletę dostępnych obszarów, na których może się dziać akcja moda. Oprócz Czarnorusi, do wyboru mamy, w momencie pisania artykułu, tropikalną wyspę Lingor, wzorowane na Bliskim Wschodzie tereny Takistanu czy inne: Celle, Fallujah, Namalsk, Panthera, Taviana, Utes i Zargabad.


 

               WarZ wrzuca naszego bohatera na tereny Colorado. Teren oddany w ręce gracza jest zarówno pod względem geograficznym jak i z perspektywy klimatu, dużo bardziej „amerykański”. Sporą część powierzchni zajmują wzgórza czy nawet wysokie, skaliste góry. Oprócz paru naprawdę dużych miast złożonych głównie z wieżowców, naprawdę dużo jest małych górskich miasteczek, które zaczynają się i kończą na kilku budynkach mieszkalnych i, często, sklepie. Teren dostępny dla graczy jest sukcesywnie powiększany o nowe obszary przy okazji aktualizacji – całkiem niedawno odkryto część mapy z bazą wojskową – jednak mapie wciąż dosyć daleko do zapowiedzianych setek kilometrów kwadratowych powierzchni. W momencie pisania tego artykułu, teren dostępny do eksploracji przez graczy WarZ to ponad 100 km2 według twórców, chociaż część niezależnej społeczności często „wycenia” grywalną powierzchnię mapy Colorado na tylko nieco ponad 70 kilometrów kwadratowych.

Cena

               DayZ jest darmowe. Modyfikacja nie jest jednak samodzielną produkcją, więc aby w DayZ zagrać będziemy musieli się zaopatrzyć w grę ArmA II: Operation Arrowhead oraz podstawkę ArmA II, którą opcjonalnie można zastąpić jej darmową wersją z podtytułem Free. W dniu pisania artykułu na popularnym, polskim serwisie aukcyjnym za pakiet obu gier potrzebnych od odpalenia DayZ musimy zapłacić około 50 złotych. Postawienie serwerów podłączonych do globalnej bazy danych Hive jest darmowe. Alternatywnie możemy pozwolić sobie na wybór prywatnej bazy danych podłączonej do dowolnej sieci serwerów stworzonej samodzielnie. Wybór maszyny hostingowej, jej położenia, ograniczenia slotów serwera, itp. Pozostaje pod kontrolą zainteresowanego gracza, bezpłatnie.


 

               WarZ, w momencie pisania artykułu, jest dostępne w 3 wariantach cenowych – po 15, 25 i 50 dolarów. Paczki po 25 i 50 dodatkowo uwzględniają pakiet waluty do wykorzystania w item shopie o wartości kolejno 25 i 50 dolarów. Do wszystkich paczek dodawane są 3 klucze dla tzw. Gości umożliwiające dostęp do gry na 24 godziny od wykorzystania. Nie istnieje obecnie możliwość wykupienia własnego serwera (chociaż wiadomo już, że będzie można je wykupić tylko bezpośrednio od wydawcy – możliwość postawienia serwera na własnym dedyku nie jest brana pod uwagę). Do gry oddane są tylko te publiczne, 50 i 100-slotowe. W grze dostępny jest tzw. Marketplace, w którym przy użyciu jednej z walut (wewnątrzgrowej lub prawdziwej) możemy zaopatrzyć się w przedmioty dla naszej postaci. W momencie pisania tego artykułu za walutę item-shopową możemy się zaopatrzyć w m.in.:

  • Amunicję: Stanag, magazynki kalibru .22, magazynki .50 BMG oraz strzały do kuszy
  • Bronie takie jak: kij baseballowy (lub taki sam z kolcami), kij metalowy, latarkę.
  • Chemlighty, flary, itp.
  • Nakrycia głowy: maski, czapki, kapelusze, hełmy – pełnią rolę dekoracyjną
  • Większe plecaki
  • Jedzenie i picie
  • Medykamenty: bandaże, apteczki, szczepionki, itp.
  • Barykady: worki z piaskiem, druty kolczaste, itp.
  • Lornetka
  • Ulepszenia dla broni, m.in.: celowniki laserowe, celowniki snajperskie, latarki podczepiane do karabinów/pistoletów, itp.

Rozgrywka

               W DayZ pojawiamy się na wybrzeżu z 8-slotowym plecakiem, bandażem, środkami przeciwbólowymi i latarką. Na wszystkich serwerach obowiązuje jeden tryb gry, chociaż występują róźne warianty rozgrywki – np. na niektórych serwerach wyłączony jest tryb widoku z perspektywy trzeciej osoby, na innych nie ma celownika, ani wskaźnika pokazującego nasze położenie na mapie (o ile ją wcześniej znajdziemy). Moderowalnych opcji jest naprawdę sporo, więc można trafić na serwery zarówno bardziej przyjazne dla nowicjusza jak i takie, które wszystkie ułatwienia interfejsowe mają wyłączone. Wszystko co zrobimy od czasu pojawienia się na plaży zależne jest od nas. Możemy zarówno włóczyć się po leśnych drogach, jak i próbować szabrować budynki w największych miastach Czarnorusi. Nie ma czegoś takiego jak system misji, czas można zaplanować sobie samemu. W grze nie doświadczymy żadnego kreatora postaci, chociaż pozostaje kwestia wyboru płci oraz typu twarzy i włosów. Stroje w DayZ nie są modyfikowalne, ale można znaleźć stroje podmieniające model naszego bohatera – opcjonalnie można na nowy strój zasłużyć. Zabijanie innych graczy powoduje tzw. spadki humanity – za odpowiednio wiele zabójstw stajemy się bandytami i otrzymujemy np. arafatkę.  Jedna kopia gry odpowiada jednej postaci w świecie gry. Śmierć oznacza rozpoczęcie zabawy od nowa – znowu pojawimy się z podstatowym pakietem gdzieś na plaży. Wszystkie przedmioty zebrane podczas gry tracimy w czasie śmierci jednak istnieje możliwość znalezienia własnego ciała (o ile nie zostanie ukryte lub samo nie zniknie) i odzyskania łupów. W grze występuje czat głosowy – globalny na niektórych serwerach oraz lokalny, słyszalny w zasięgu kilkunastu metrów od postaci. W DayZ występują również pojazdy – 1-śladowe, 2-śladowe oraz latające.

               Zabawa z WarZ zaczyna się od stworzenia postaci, w jednym z pięciu slotów tworzymy postać, której dajemy imię, wybieramy wygląd, płeć oraz tryb – normalny lub hardkorowy. Postacie w trybie hardkorowym giną permanentnie, nie można do nich wrócić. Jeżeli zginie postać normalna, to będzie ona niedostępna przez 4 godziny, po czym można użyć jej ponownie. Za szybsze przywrócenie postaci do życia możemy zapłacić. Ekwipunek postaci tracimy w trakcie śmierci jednak na konto przypada jeden inwentarz globalny pozwalający na przerzucanie przedmiotów z postaci na postać w zakresie jednego konta. Przedmioty znalezione w świecie gry możemy zostawić w globalnym plecaku w tzw. Safezone’ach które są strefami wolnymi od otwartego trybu PvP. Po stworzeniu postaci, pojawiamy się losowo w jednym z punktów rozrzuconych na mapie. Nasze czyny nie są odgórnie ograniczone – możemy chodzić gdzie chcemy i robić co chcemy. Za zabijanie zombie otrzymujemy punkty doświadczenia jednak nie możemy z nimi aktualnie nic zrobić. Znalezione lub kupione w Marketplace za realną walutę ulepszenia do broni możemy do nich montować – np. lepsze lunety do broni palnej, podczepiane latarki do pistoletów, karabinów, itp. W WarZ występują tylko czaty tekstowe – globalny, lokalny, dla przyjaciół oraz klanowy. W grze nie ma aktualnie pojazdów.

Grafika

                Porównanie jest naprawdę trudne. Obie gry mogą być ładne i obie mogą działać całkiem sprawnie, ale przeszukując internet możemy natknąć się na dużo narzekań pod adresem zarówno płynności animacji jak i samych walorów estetycznych w obu tytułach. Koniec końców wszystko sprowadza się do specyfikacji sprzętowych (również serwerowych, co często wpływa na płynność animacji w DayZ). To co widać na pierwszy rzut oka i raczej nie podlega dyskusji, to:

  • Jakość tekstur, wody, itp. na korzyść DayZ i silnika ArmA
  • Mnogość animacji postaci i zombie, ragdoll na korzyść WarZ

               Reszta jest badzo zależna od tego jak wyśrubujemy silniki graficzne obu gier. Poniższe porównanie ma charakter bardzo poglądowy – grafikę, jeszcze przed wyborem jednej z gier, najlepiej chyba ocenić samodzielnie na filmach na youtube lub streamach.

                 

Kontrowersje

                DayZ tak jak ArmA niemal od samego początku zmaga się z problemem nieuczciwych graczy wykorzystujących zewnętrzne programy do manipulacji rozgrywką. Wykorzystanie cheatów to w DayZ prawdziwa plaga i choć podejmowane są kolejne kroki w kierunku walki z tym procederem, to widoczność efektów jest tylko względna. Jeżeli będziemy mieli szczęście to natkniemy się na tylko  wygenerowane nielegalnie sprzęty, których nie ma w bazie gry – chociażby wersja potężnego karabinu snajperskiego z lunetą termowizyjną. Jeżeli tegoż szczęścia nam zabraknie, to możemy natknąć się na cheaterów dużo mniej przyjemnych, którzy teleportują się do nas, teleportują nas do nich, teleportują nas kilkadziesiąt metrów nad ziemię, będą nas śledzić, straszyć muzyką, dźwiękami czy po prostu najzwyczajniej w świecie nas zabiją. Problem cheatów jest bodaj największym z jakim obecnie zmaga się DayZ.


 

                O WarZ szumiało od czasu oficjalnego ogłoszenia zaawansowanych prac nad grą jednak naprawdę głośno zrobiło się dopiero podczas premiery gry na platformie Steam. Tytuł, który przez samych graczy uważany był za wersję alpha projektu został oficjalnie wydany na Steamie bez choćby wzmianki o wciąż trwających pracach i niedoskonałościach gry. Tekst opisujący elementy rozgrywki został ponadto mocno naciągnięty, co szybko zweryfikowało środowisko graczy. Tekstowy zwiastun został najpierw naprostowany, a później cała gra zniknęła z oferty sklepu. Valve oficjalnie wystosowało list do graczy, w którym firma przeprosiła społeczność za błąd jakim było wypuszczenie WarZ w takim stanie. Obiecali przywrócić tytuł do sklepu dopiero jeżeli wraz z deweloperem będą w pełni pewni stanu faktycznego gry. Zainteresowanym osobom Valve umożliwiło zwrot kosztów za zakup WarZ na Steam.
W wywiadzie dla serwisu GameSpy, producent gry Sergey Titov odpowiedział na wiele pytań odnośnie samej produkcji jak i feralnego opisu gry na Steamie. Wiele błahych tłumaczeń, nawiązanie do tzw. „fanbojów DayZ” oraz przeprosiny graczy za ich błędną interpretację (nie twórców, gracze źle zinterpretowali opisy i zapowiedzi) sprowadziły gromy na głowy twórców z Hammerpoint Interactive. Najważniejsze z zarzutów wobec WarZ (dzięki Kotaku):

Zakończenie

               Reszta pozostaje w twoich rękach, czytelniku. Powyższy tekst miał za zadanie wypunktować elementy rozgrywki, którymi różnią sie obie gry, choć nie da się ukryć, że są to tytuły bardzo, ale to bardzo do siebie podobne. Oba projekty napędzane wzajemną rywalizacją stają się z dnia na dzień coraz lepsze i zmieniają się w mgnieniu oka. W tym momencie i prawdopodobnie przez kolejne kilkanaście dni powinno być to jednak zestawienie rzetelne na tyle, aby pomóc wam wybrać grę przede wszystkim odpowiadającą waszym gustom.  Wybór wbrew pozorom nie jest aż tak oczywisty. Pomimo tragicznych ocen WarZ na metacriticu i całego negatywnego szumu, który ta gra prowokuje – ten tytuł jest wciąż jak najbardziej grywalny. Sporo rozmawiałem (również obserwowałem zachowania ludzi na youtube/twitch.tv) z ludźmi, którzy spróbowali tylko WarZ i lwia część z nich dzieliła się wrażeniami bardzo podobnymi do moich po wielogodzinnym ogrywaniu DayZ. Pomimo uczestnictwa w zupełnie różnych produktach, nasze uczucia były podobne, oboje bawiliśmy się ponadto świetnie. Inni świadomie wybierają WarZ, bo… jest po prostu prościej. Nie tylko pod względem rozgrywki (która jest mniej hardcore’owa niż w DayZ), ale również w trakcie instalacji, wszystkiego co dzieje się przed rozgrywką właściwą. Przed rozpoczęciem gry w WarZ wykładamy pieniądze na stół, ale w naszym obowiązku pozostaje tylko założenie konta/ściągnięcie klienta gry. Do DayZ musimy się nagimnastykować dużo bardziej, ściągnąć jedną grę, później dodatek, w odpowiedni sposób skatalogować obie, wgrywać modyfikację ręcznie (wymaga pewnej wiedzy) lub skorzystać z programu, który zrobi to za nas. Konfiguracja i samo pobieranie owego programu to jednak poświęcenie kolejnej porcji czasu i doskonale rozumiem ludzi, którym się zwyczajnie nie chce w to bawić. Jeszcze inni wybierają DayZ, żeby tylko nie wspomóc WarZ. To też rozumiem, Hammerpoint Interactive jest śliskie jak przyprażone słońcem, zgniłe flaki zombiaka z TWD, ale koniec końców jakie ma to znaczenie? Na koniec dnia najważniejsze jest bowiem, żeby nie żałować dokonanego wyboru i dobrze się bawić. Jeżeli powyższy artykuł pomoże Ci wybrać słusznie, to moja praca została wykonana.

No to jak, fanów WarZ czy DayZ jest tu więcej? Dajcie znać w komentarzach, którą z gier o zombie wy wybraliście. Wesołych świąt 🙂

  • Catra

    Zacznijmy od tego ze Titov nie ma prawa uzywac marki WarZ. Zblizony patent ma bodajze warner a patent titova zos zawieszony. Sama gra to zrzynka z war inc. No i co by nie mowic gry od tak nie znikaja z stema. Musi byc to totalna porazka. Takie podejscie swiadczy tylko i wylacznie o niepowaznym podejsciu do gracza i dyskwalifikuje gre.

  • Pingback: Którą grę o zombie wybrać? Konfrontacja: WarZ vs. DayZ | DayZ Polska()