X

«

»

Graj i zarabiaj na steamie – poradnik dla zielonych

steam-trading-cards

Od razu zaznaczam – nie jest to poradnik przygotowany z myślą o doświadczonych łowcach steamowych kart. Nie napiszę w nim nic odkrywczego, nie znam magicznego sposobu na zdobywanie samych foliowanych kart. Artykuł poświęcam uwadze tych, którzy nie wiedzą o co tyle hałasu i nie zaczęli jeszcze swojej przygody ze “steam trading cards” . I choć wartość kart zdecydowanie spadła ostatnimi czasy, to nawet teraz warto poznać chociaż podstawowe założenia nowej inicjatywy od Valve.

Pamiętacie może Real Money Auction House w Diablo 3? Z punktu widzenia graczy, jego założenia były bardzo szkodliwe i, zdaniem wielu, zabiły sens zagrywania się w hicior Blizzarda po przejściu podstawowych poziomów trudności. Niezależnie od wyboru klasy, nasz bohater potrzebował coraz to lepszego uzbrojenia by być w stanie rywalizować z zastępami z piekieł. Zdobycie go w trakcie rozgrywki było jednak niemożliwe z powodu zupełnie losowych właściwości znalezionych przedmiotów (jakieś 90% lootu nie nadawało się do niczego) oraz fatalnej wręcz częstotliwości wypadania przedmiotów legendarnych. Chcąc nie chcąc, gracz zmuszony był zakupić niezbędny przedmiot w Domu Aukcyjnym. Jako że te “porządne” itemy były naprawdę trudne do zdobycia, ilość złota niezbędna do ich zakupienia nierzadko przekraczała granice, jakie zwykły śmiertelnik mógłby uzyskać zwyczajnie “grając w grę”. W takich chwilach, zdesperowany gracz musi… zaglądnąć do portfela i po prostu zakupić upatrzoną zbroję za prawdziwą gotówkę. 10% od każdej transakcji leciało oczywiście bezpośrednio na konto króla Midasa branży gier.

portal

No dobra, ale jak się to ma do Valve i ich “steam trading cards”? Otóż w tym przypadku, Gabe Newell pożera “króla Midasa” na śniadanie (i nie piję tu wcale do rozmiarów sympatycznego Amerykanina). Szczerze powiedziawszy, gdy pierwszy raz usłyszałem o kartach steam, popukałem się w czoło i nie dopuszczałem do siebie myśli, że mogę kiedykolwiek dołączyć do “zabawy”. Podstawowe założenia są następujące:

– gracze zdobywają karty grając w gry na steam. 
– nagrodami za uzbieranie pełnej kolekcji kart z danej gry są: odznaka steam, punkty doświadczenia, emotikona, tło do profilu z motywem z gry oraz kupon zniżkowy na losowy tytuł w bibliotece steam.
– kart wypadających w czasie grania jest zawsze o połowę za mało. Kolejne musisz zdobyć wymieniając się z innymi, bądź… kupując na steam marketplace! Prowizja dla wujka Newella to “tylko” 15%!

Podsumowując. Valve rzuca graczom bezwartościowe “badziewia” typu: pasek doświadczenia, emotki do czata, tło do profilu i kupony, które  w dodatku nie kumulują się z innymi zniżkami. Uzbieranie pełnej kolekcji WYMAGA uiszczenia zapłaty, bądź zamiany za coś co już posiadasz. I wiecie co?emotki

Gracze łykają ten pomysł jak młode pelikany!

Newell i spółka nie oddali im NICZEGO o jakiejkolwiek wartości. Nie dostajemy żadnych darmowych gier.  Nie mamy nawet węgla, który może potencjalnie zamienić się w prezenty steam. Po prostu dostajemy ozdoby do profilu (+ bezużyteczny kupon)! Jednak nawet takie głupotki jak obita buzia Super Meat Boya w “emotkach”  wystarczyły aby udobruchać sobie graczy.

No to teraz dochodzimy do momentu, gdy trzeba sobie zadać pytanie – po co w ogóle o tym piszę? Wychodzę z założenia, że czytelnicy Łowców Gier :

a) szukają okazji by kupować gry taniej
b) nie marnują pieniędzy na głupoty typu “odznaka do profilu”

Nigdy nie przyszłoby mi do głowy by ścigać się z kimś na pasek steamowy doświadczenia. Nie potrzebuję żadnych odznak. Nie mam zamiaru używać specjalnych emotek z bohaterami z gier. Nie interesuje mnie jak wygląda tło mojego profilu na steam. Mimo wszystko kolekcjonuję karty steam i codziennie instaluje nowe gry z inicjatywy, aby tylko zdobyć jak najwięcej kart! Dlaczego?

Na sprzedawaniu tych kart można zarobić. Uzyskane środki trafiają do twojego portfela steam i można je wykorzystać do zakupu gier w sklepie Valve!

soulrendPatrząc na biznes pod tym kątem, cała zabawa z kartami nabrała dla mnie zupełnie innego sensu. Teraz wygląda to tak:

– gram w grę lub ustawiam ją sobie w tle.
– nie robiąc nic, dostaję jakieś karty.
– wystawiam je na Rynku Steam.
– gracze (łosie?) kupują moje karty i zapełniają mój steamowy portfel.

Coś co z początku wydawało się zupełnie poza obszarem moich zainteresowań, nagle stało się bardzo ciekawą akcją. W ciągu tygodnia uzbierałem sobie ok. 60 zł, które mogę wydać na dowolny tytuł na steam! Ba, nawet nie musiałem grać w żadne gry, ustawiałem je sobie w tle, a w międzyczasie rozmawiałem ze znajomymi, pisałem newsy dla Łowców, czy nawet zostawiałem komputer i szedłem do sklepu! Wiadomo, nie można się spodziewać nie wiadomo jakich sum. Jednak nawet parę Euraczy to zawsze jakaś szansa na zdobycie darmowej gierki do kolekcji. Biorąc pod uwagę nadchodzącą Letnią Wyprzedaż na Steam, jak najbardziej warto się w to zaangażować!

Zarabianie na steam – co musicie wiedzieć

– Aby zacząć zbierać karty musicie dołączyć do bety Steam Trading Cards. Zaproszenie możecie dostać od innych graczy, bądź zakupić na Steam Marketplace (koszt ok. 0.05 Euro)
– Beta zakończy się najprawdopodobniej przed Letnią Wyprzedażą. Może to się zdarzyć na dniach. Póki co, karty dostępne są w 37 grach, aktualną listę znajdziecie tutaj. Po zakończeniu fazy beta, lista gier z kartami z pewnością się powiększy.
– Steam marketplace jest dostępny tylko dla userów, którzy zakupili cokolwiek w sklepie steam za prawdziwą gotówkę w przeciągu ostatniego roku. Pierwsza z tych transakcji musiała mieć miejsce co najmniej miesiąc temu.
– Oprócz zwykłych kart, trafić możecie również na karty “foliowane”, które są dużo rzadsze i ich wartość jest jakieś 10 razy większa. Foil cards nie dają nic poza “lepszą” odznaką i większym przyrostem doświadczenia. Meh…
– 15% zawsze idzie do Valve…
–  Czasami otrzymać możecie również “booster pack”. Jest to zestaw trzech kart z gry, w której zdobyliście już maksymalną ilość “znajdziek”. Booster packi otrzymuje się losowo, a warunkiem jest bycie zalogowanym na steam. Osobiście polecam ich nie rozpakowywać, bo cały pack jest warty więcej niż 3 karty osobno. No chyba, że wierzycie w swoje szczęście i liczycie na kartę foliowaną – wówczas wartość zestawu będzie wyższa.
–  Jedynym fajnym “ficzerem” w tych zabawach z kartami jest możliwość spersonalizowania swojego profilu i stworzenie własnej gabloty. Można tam ustawić własne rekomendacje gier, pochwalić się osiągnięciami czy dodać ekspozycję przedmiotom “na handel”. Aby uzyskać dostęp do gabloty potrzebujecie 10 poziom na steam. Da się go dostać bez marnowania pieniędzy na “craftowanie” kart. Liczą się także wielkość biblioteki oraz odznaki uzyskane w czasie poprzednich wyprzedaży.

Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania, postaram się odpowiedzieć na nie w komentarzach. Wszystkie opinie na temat użyteczności odznak itd. są moim prywatnym zdaniem i nie musicie się z nim zgadzać. Jeżeli podoba się wam inicjatywa Valve – tym lepiej dla was. Ja jednak gorąco zachęcam wszystkich do sprzedawania kart. Nie stracicie nic. Za to każdy uzyskany grosz będzie można wykorzystać podczas zbliżającej się wyprzedaży!

remike

  • VexirsPL

    Witam wszystkich, ma może ktoś na zbyciu zaproszenie do bety kupno jest niby tanie ale dodać do portfela można tylko fundusze powyżej 5euro. Nick steam VexirsPL

    • Kozak_Lkr

      na forum jest temat

    • VexirsPL

      @Kozak_Lkr Niby tak ale dział w którym jest temat na forum dostępny od 10 komentarzy a nie chce nagle spamować byle czym aby tylko otrzymać dostęp.

    • S3v3N

      a ja także bym się podpisał pod tym 😉 Nick S3v3nik, z góry dzięki:P

    • chriss09

      Mogę oddać zaproszenie jak ktoś chce tylko podajcie maila

  • zlotybin

    Fajnie, pewnie parę osób jeszcze nie siedziało w temacie.
    Nie jestem tylko do końca pewny tej kwestii z boosterami.
    Będą one wypadały nawet jak już zdobyłem maksymalną ilość kart z danej gry?

    • Stary

      Bosterry tylko wtedy mogą wypaść, to dodatkowy sposób na dostanie kart.

    • Bajter

      Tylko wtedy wypadają 😉

    • johanek91

      Co do boosterów, to wystarczy być logniętym tylko na steam czy trzeba być w danej grze, w której zdobyłem te karty? ;p

    • chriss09

      Z tego co się orientuje wystarczy bycie zalogowanym do steama

  • boskiapollo

    Trochę późno ten artykuł a szkoda, gdyż cena kart spada i gdybym wiedział o tym kilkanaście dni temu pewnie byłbym bogatszy. Ja zacząłem bawić się w handel wczoraj, zdobyłem 6 kart (mam tylko jedną grę dropiącą), już 4 karty poszły i mam na koncie 1.25euro za nic. Także z mojej perspektywy ekstra sprawa, szkoda tylko, że tak późno dołączyłem i że tak mało dropiących gier mam.

    • zlotybin

      6 kart? czyli wypadł ci tak szybko booster?

    • RoyKeane

      Kilka gier “wypluwa” 6 kart.

    • boskiapollo

      Owszem są gry które wypluwają więcej, bodajże Brutal Legend ma ich chyba z 7 czy 8, ale ja miałem tylko 4 z Left 4 Dead 2, piątą z wymiany a szóstą wygrałem tu na forum 🙂

  • zlotybin

    O, to fajnie, zawsze jakaś dodatkowa motywacja aby pograć w l4d ;P

  • Nazwa artykułu taka, że ludzie pomyślą, że da się kokosy na tym zbić.

    • zlotybin

      To samo pomyślałem.

    • mightydong

      zarobiłem 50 złotych, więc dla mnie, licealisty to kokosy ;p skyrim czeka

    • Killjoy

      Jeśli 30-40 euro które na tym zarobiłem to mało według Ciebie to nie mam pytań 😛

    • Tak, to mało.

  • Vector

    Pomimo kpiącego podejścia remike’a trzeba zauważyć, że Steam Trading Cards to wzorowo zrealizowany przykład “gamifikacji”. Odgórnie, poza nowym wyglądem profilu, nic nam nie jest narzucane. Sami decydujemy o sposobie, w jaki skorzystamy z nowych możliwości. Możemy się ścigać na levele, umacniając nasze wirtualne ego 😉 zbierać co ładniejsze odznaki, kolekcjonować karty, emotki… bądź po prostu ciułać eurocenty.
    Steam zarabia na prowizji od sprzedaży kart i “itemów” oraz na prowizji od gier, które gracze chętniej kupią, bo przecież fundusze na nie zdobyli prawie bez wysiłku. Twórcy gier też są zadowoleni, bo sprzedaż ich gier, do kórych przygotowali kilka nowych obrazków wzrasta. Ekosystem, który wydaje się zadowalać wszystkich? – zobaczymy, co czas przyniesie 🙂

    btw. Beta kończy się w środę o 19-tej.

    • kwintesensja tego calego steamcard 😉

      jesli chodzi o sam poradnik to wzorowo wykonany ale chyba troche za późno? jak to mówią lepiej późno niż wcale 🙂

    • Rozumiem, że czytało się osławioną książkę Pawła Tkaczyka, prawda? 😀

      Osobiście uważam, że lepszą formą “gamifikacji” były progi, przy zakupie “XCOM’a”, “Tomb Raidera” czy “Bishocka: Infinite”. W momencie przekroczenia wszystkich progów, otrzymywało się kupowaną grę, dwie dodatkowe gry + kilka DLC. To było dopiero coś. 🙂

    • Vector

      @Janek_Izdebski
      Nieprawda 🙂 I chyba nie warto, skoro ma taką złą opinię.
      Co do Twojego przykładu, to krótko można go podsumować: było, ale się skończyło 😉 Tutaj mamy do czynienia z czymś nieco bardziej wyrafinowanym.

    • @Vector
      Paweł Tkaczyk ma opinię niezłego fachowca od “gamifikacji” i jej implementacji w marketingu. Ostatnio chyba wdrażał jej elemnty w mBanku. 😀

      Co do drugiej części Twojej wypowiedzi, to masz rację. To wyrafinowana akcja ze strony Valve i co najważniejsze – bardzo skuteczna. Gabe wie jak wydusić pieniążki od nieświadomych niczego graczy. 🙂

  • silwerowicz

    hm. nawet nie myślałem, że można coś sensownego zarobić na tych kartach. muszę się tym zainteresować bo mogę kilka zdobyć z posiadanych gier ^^

  • Marcin89

    Konto steam mam już prawie 10 lat, wszystkie odznaki i nic nie dostałem, żadnego zaproszenia, żadnego gifta nic x|

    • kubaku4

      Bo trzeba było dołączyć do grupy…

  • wujo444

    Fajnie jest. Może dużo nie zbiorę ( z 5€) ale zawsze to coś, co się przyda przed SSS. A nie bawiłem się jakoś specjalnie w dokupywanie gier – jedynie wymieniłem się za Cubeman 2. Zostały mi jeszcze 3 gry do wydropienia, mam nadzieję się pozbyć przed środą, bo czuję że rynek walnie jak długi. Wtedy sobie może powymieniam za odznakę, żeby wbić 10 lvl (a bez żadnych kombinacji mam już 8).

    Aha, i zaproszenie nie jest wcale bardzo potrzebne – po dołączeniu do grupy dodano mnie w ciągu paru godzin.

  • Feallan

    Beta tych kart kończy się w środę.

  • elano1000

    Spoko tylko 0,25 euro to śmieszna kwota jak za jedną kartę. Dajmy na to zdobyłem 4 karty z faerie solitaire – z euro może zarobię? No i jak ktoś jest zielony w sprawach Steama (np. ja) to skąd brać te brakujące karty czy te foliowane, które są droższe :/

    widzę też, że żeby sprzedać kartę trzeba mieć minimum 15 dni włączonego Steam Guard (a jak wyłączyłem go niedawno, choć wcześniej był cały czas włączony to jak to się liczy???) no i trzeba kupić bezpośrednio ze Steam jakąś grę, tylko że promocje tam rzadko jakieś extra aby coś kupić po groszowych sprawach w przeliczeniu na złotówki

    karty z lepszych gier są droższe czy jak?

    • totalizator

      To proste – niedługo praktycznie każda gra będzie miała karty i wtedy wymieniasz karty z gier gdzie zrobienie odznaki Cię nie interesuje na te pożądane.

      Karty foil (“te srebrne”) wypadają po prostu zamiast normalnych tyle, że szansa na to jest duuużo mniejsza. Do tego wiadomo, ze karty z gier w które gra mniej ludzi są więcej warte bo jest ich mniej w obiegu.

  • Rimval

    Fajny artykuł ,subiektywna opinia z która się zgadzam.Ale nie obrażałbym ludzi którzy zbierają/kupują karty.To tak jakby posiadacz pirackiej wersji Dishonored wyśmiewał graczy (łosi ?) którzy zapłacili 49.99e za dostęp do achievementow . Każdy robi ze swoja kasa co chce.

    • Nie wydaje mi się, żeby słowo “łoś” było specjalnie obraźliwym określeniem. Jeżeli ktoś wydaje prawdziwe pieniądze dla logo z odznaką czy innego paska exp, to albo ma za dużo pieniędzy albo.. hmmm… nie do końca wydoroślał.

    • Vector

      @remike
      A co powiesz o ludziach, którzy wydają “prawdziwe pieniądze” na subskrypcje gier, w które i tak nigdy nie zagrają?

    • łosie? 😀

    • Vector

      losiegier.pl w takim razie 😉

    • Jeżeli ktoś będzie siedział godzinami i instalował gry, uruchamiał je w tle tylko po to żeby zarobione środki wydać na kolejną grę, w którą NIE ZAGRA, to jest jeszcze większym łosiem, niż maniacy odznak i długich pasków.

    • Vector

      To już na jedno wychodzi. Za ilość gier na Steamie też lecą XP i jest stosowna odznaka – jak masz ich +2000 jesteś Gaming God :0 Przyszłość należy do łosi 🙂

    • Mihau

      remike – “Jeżeli ktoś będzie siedział godzinami i instalował gry, uruchamiał je w tle tylko po to żeby zarobione środki wydać na kolejną grę, w którą NIE ZAGRA, to jest jeszcze większym łosiem, niż maniacy odznak i długich pasków.”

      A więc według Ciebie ktoś kto przerabia karty na odznaki i je zbiera jest łosiem oraz ten, który zbiera karty, żeby je potem sprzedać i kupować gry… też jest łosiem? Nie bardzo widzę gdzie tu logika. Ta strona i inicjatywy typu Happy Hours na IG niemalże gloryfikują zbieractwo i kolekcjonerstwo typu “będzie +1 lub +10 do Steam”.

      Chciałbym zrozumieć Twój tok myślenia, ale nie potrafię.

    • Zubitzu

      @Mihau
      może dlatego, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Podpowiem, że kluczowe są słowa NIE ZAGRA w wypowiedzi remike.

    • Mihau

      @Zibitzu – a więc każdy kto kupuje, dajmy na to, IG podczas HH to gra potem w każdy tytuł z niej? Jasne. Chyba żadne forum ani strona nie promuje bardziej strategii “będzie +1 do Steam” jak ta tutaj.

    • Vector

      @Mihau
      W jaki sposób chcesz kupić IG za pieniądze uzyskane ze sprzedaży kart na Steamie???

    • Mihau

      @Vector – remike uważa, że jeśli ktoś będzie dropił karty i kupował za nie gry, w które nie zagra to jest łosiem. Ale już łosiem nie jest ten kto kupuje gry w paczkach i w wiele z nich, albo nawet w większość, nie zagra? Jakbym przejrzał konta Steam userów, którzy kupują na przykład Indie Galę to z pewnością bym znalazł wielu takich, którzy nawet jednej z gier z danej paczki nie ruszyli, a kupili ją, żeby mieć +x gier do Steam. Włącznie z Remike, wystarczy zobaczyć na jego konto – posiada 723 gry, a grał w jedynie 1/7 z nich (ponad 100). A w gry, które były w Indie Gala prawie w ogóle nie grał (jeśli w ogóle, nawet 5 “napoczętych” doszukać się nie mogę).

      Nie lubię hipokryzji.

    • Zubitzu

      @Mihau
      w bundlowych paczkach często obok perełek są gry gorsze, albo takie w które ktoś nie ma ochoty grać. Nie widzę tu hipokryzji, bo w paczce kupujesz nie tylko grę na której Ci zależy, ale także inne. Natomiast ktoś kto kupuję DANĄ KONKRETNĄ grę na steamie tylko po to by dodać ją sobie od biblioteki faktycznie ma nierówno pod sufitem. EOT.

  • Draggy

    Ja w ten sposób zarobiłem £15 przez ostatnie dwa dni, mam chyba z osiem gier które dawały karty. Do tego wpadły mi dwie folie, za które dostałem około £6. Będzie na Summer Sale. 😀

  • polikok

    łosiem to jestes ty bo sie połasiłes na 1 euro albo i mniej LOL

  • stachel

    1. Żeby dropnąl foil tzreba mieć 10 lvl, chyba, że coś się zmieniło.
    2. Można sprzedać maksymalnie 200 przedmiotów/kart na markecie bez podawania danych osobowych (potrzebne od odprowadzenia podatku czy coś)

    • pomocnik

      Zmieniło. Limit 10 lvl został zniesiony. Jakieś 2 tygodnie temu już.

    • Draggy

      Zmieniło się, mam poziom szósty i wpadły mi dwie folie, na forach Steama ludzie też piszą, że w którymś momencie folie zaczęły wpadać każdemu.

    • co do pkt nr 2

      “Is there a limit on the number of transactions I can participate in in the Community Market?

      Currently there is no limit on the number of transactions you can participate in. However, the United States Internal Revenue Service, under Section 6050W of the Internal Revenue Code, requires us to collect certain information from you if you engage in more than 200 separate sales transactions in a calendar year. In particular, if you are a U.S. citizen or resident, you will need to provide us with your name, address and Social Security Number, and if you are not a U.S. citizen or resident, you will need to provide evidence of your non-U.S. status on an online form we provide to you. We will be providing a link to these forms and a process by which you can provide the needed information if and as you approach the 200 sales limit. We may use a third-party to collect this information. You can choose not to provide this information if you wish, but you will not be able to list any items for sale in the Community Market once you meet the 200 sales threshold, and any items listed will be removed. Note that, while we are required to collect this information from you, we are not required to share this information with the IRS under Section 6050W unless you exceed $20,000 in gross sales in the Community Market within a single calendar year. For purposes of calculating the number of sales you have made in a calendar year, all of your accounts will be treated as a single account.”

      tl;dr: Valve ma obowiązek zgłosić do IRS (hamburgerowa skarbówka) osoby które w ciągu roku zarobiły więcej niż 20 000$

  • Thuldumar

    Jak mogę zobaczyć ile mam do zebrania kart w danej grze ( chodzi mi o ten screen z Portal 2 )? Należę do grupy i dostałem od kolegi zaproszenie do bety ale nic takiego nie widzę przy grze z której dostałem jedną kartę…

    • pomocnik

      Profil -> kliknąć na Odznaki / Badges.

    • Thuldumar

      Dzięki.

  • elano1000

    Hehe to pzdr jak mam 3 lvl, to sobie co najwyżej o 10-tym mogę pomarzyć, tym samym groszowe sprawy to szkoda się bawić :/

    • chriss09

      Nie czytasz ze zrozumieniem już nie trzeba dziesiątego poziomu żeby mieć szanse na foliowaną kartę ja mam jedną a miałem 7lvl

  • Diabl0pl

    Ja w przeciągu 2 dni zarobiłem ponad 8 eurasków, sprzedając koło 25 kart. Super sprawa 🙂

  • kurono

    8 level, 0 booster pack,0 kart foil.Zarobione ze zwyklych kart ok.13-14 euro

  • kozi08

    ja tam wolalem wymieniac karty na gry dostalem(batmana aa, i am alive, civ 5, hotline miami, serious sama,xcoma), takze mysle ze dobrze na tym wyszedlem 🙂 polecam zajrzec na steam trades, tradowac z malo doswiadczonymi ludzmii, nie znajacymi dobrze rynku 🙂

  • grzeszabrze

    Mam następujące pytania:
    1. Gdzie się sprawdza level?
    2. W artykule jest poruszona kwestia “- gram w grę lub ustawiam ją sobie w tle”. O co chodzi z tym w tle? Znalazłem coś takiego na forum “-novid -console -textmode -nosound” czy to jest to? Jeśli tak to gdzie się to wpisuje?

    • Diabl0pl

      1. Na stronie swojego profilu widzisz swój poziom.
      2. W tle – grę minimalizujesz po prostu. Alt+Tab, albo przycisk Start na klawiaturze.

  • warhameron

    Co ile czasu będąc w grze może wypaść karta?

    • stachel

      Ja miałem komplet po max 2 godzinach w każdej grze 🙂

    • warhameron

      No to chyba mam pecha grając w Borderlands 2 dostałem po godzinie 3 x salvadora i przez kolejne 20-30 godz żadnej innej karty…

      Heh sprawdziłem, po tym dropie żadna mi karta już nie poleci…

    • RoyKeane

      I więcej nie dostaniesz, chyba, że Steam przyzna Ci boostera, ale do tego nie potrzebujesz mieć włączonej gry. Borderlands sam z siebie dropi tylko 3 karty.

  • Fowl

    Również mam jedno pytanie. Mianowicie, czy kiedy w danym tytule zdobędę 4 karty, to już więcej kart w tym tytule nie mogę zdobyć, czy ta liczba resetuje się po jakimś czasie?

    • RoyKeane

      Później możesz zdobyć booster z kartami do danej gry, dropi się on losowo i nie trzeba mieć uruchomionej gry, wystarczy raz w tygodniu zalogować się na swoim koncie Steam.

    • Draggy

      Nie resetuje się. Wydropić możesz połowę kart ze wszystkich dostępnych (cztery z ośmiu, pięć z dziewięciu, zaokrągla się do góry). Resztę musiałbyś dokupić albo wymieniać się z innymi.
      @Up: No tak, plus booster packi. 😛

    • pomocnik

      Możesz zdobyć. Przez wymianę / kupno / podarunek. Jeśli wyczerpiesz limit “dropów”, to więcej kart ci nie wypadnie. Nigdy. Ilość pozostałych “dropów” można w zakładce “odznaki” sprawdzić.

    • Fowl

      Ok, dziękuję za odpowiedzi.

  • rodosik

    Ja trochę inaczej podszedłem do tego tematu. Zacząłem sprzedawać droższe karty i kupować tańsze.
    Dzięki temu mam już 18lvl i jeszcze z 40 kart
    Nie wydałem ani grosza ze swojego portfela (no może na gry 😉

  • matigra9

    gdzie mogę znaleźć zaproszenie do bety?

  • mark00s

    Szansa na wydropienie booster pack’a rośnie wraz z levelem:
    Level 10: +20% increase in your drop rate
    Level 20: +40% increase in your drop rate
    Level 30: +60% increase in your drop rate
    Level 40: +80% increase in your drop rate
    Level 50: +100% increase in your drop rate (i.e. the rate has doubled) Etc.

    Tak więc kolekcjonowanie ma pewien sens…

    • tylko że to jest przyrost procentowy bazowej wartości dropu booster packa (która nie jest powszechnie znana) – jeżeli taka szansa dropnięcia poniżej 10lvl wynosi powiedzmy 10% to na 10lvl wynosi 12% a na 50lvl dwa razy wiecej czyli 20%, czyli nie aż tak dużo jakby się mogło wydawać

  • petras_36

    Trochę już się na nich zarobiło. 🙂 Nawet jedna ofoliowana, z Portala 2, mi poleciała. Poza tym niedawno dostałem booster pack z Trine 2 i zrobiłem sobie drugi poziom odznaki, z tejże gry.

  • blacksheep23

    Mam tylko Magicka, DOTA 2 i Faerie Solitaire. Opłaca mi się zaczynać w to w ogóle bawić? Zostawiłbym włączony komputer na noc, jeśli mi się to opłaci 😛

    • z Doty nie dropniesz, chyba że kupiłeś coś w sklepiku

    • blacksheep23

      A, no to mam tylko Faerie i Magicke 😛

    • Draggy

      Jakieś 2 euro powinny wpaść. 🙂

  • Może warto rozważyć opcję oznaczania na stronie gier w promocji jeśli te występują w Steam Trading Card. Żeby ludzie wiedzieli, że gra która jest przeceniona np. na GMG może na steamie im dropnąć kilka kart

    • petras_36

      Też o tym kiedyś myślałem. Może to być ciekawe rozwiązanie.

  • xeophyte

    Mam kilkadziesiąt gier ale zadnej z tej listy http://store.steampowered.com/search/?category1=998&category2=29
    Chyba sie nie oplaca ich kupowac specjalnie nie?

    • Draggy

      Specjalnie nie, z jednej średnio wyniesiesz 1 euro, ceny kart i ich liczba różnią się.

    • Draggy

      Jeśli chcesz to Ci mogę sprzedać klucz do Magicki za 5zł. 😛 Wyjdzie Ci mniej więcej za darmo.

  • petras_36

    Można też trafić ofoliowaną i trochę więcej zgarnąć. Ja za taką jedną 3 € zarobiłem. 😀

  • Jonek123

    Jeżeli przy grze mam napis “No card drops remaining” to znaczy że już nie wydropię z niej nigdy kart, czy da się dalej dropić, bo dostałem parę kart, posprzedawałem i teraz mam ten napis.

    • rbj

      To znaczy, że wydropiły Ci już wszystkie karty. Masz jednak szansę na to, że dropnie Ci booster pack. Ale do tego nie trzeba nawet uruchamiać gry, wystarczy raz w tygodniu zalogować się na steama i liczyć na fart 🙂

    • Jonek123

      Dzięki ;D Czyli mam rozumieć, że jeżeli wydropię już wszystkie karty ze wszystkich gier które mam to żeby trochę zarobić muszę wydropić booster packi i czekać na nowe gry, które będą posiadały opcję kart? 😀

    • dokładnie tak, a na booster packi aż tak to się nie napalaj ;]

    • Jonek123

      Wiem, wiem 😀 O jeszcze ostatnie pytanie, jak uzbieram wszystkie karty do danej gry to gdy zdobędę odznakę, mogę te karty odsprzedać i czy ta odznaka mi wtedy zostanie?

    • jak zrobisz odznake to komplet kart potrzebny do jej zrobienia po prostu sobie znika (odznaka zostaje na zawsze)

    • Jonek123

      Okej, dziękuję za odpowiedzi 😀

  • Skapiradlo

    Podziękowania dla Remike za bardzo użyteczny artykuł dla takich “łosi” jak ja, co “grają w kolekcjonowanie gier” tylko nie mają czasu w nie grać 😉
    Mam na koncie z 8 grami kwalifikującymi się do Trading Cards ten nowy feature z wymiany z jednym z użytkowników od blisko miesiąca i cały czas byłem przeświadczony, że trzeba aktywnie w te gry grać by wypadały karty i przez to nie miałem ani jednej. Tymczasem uruchomiłem HL2 w oknie i zabrałem się do czytania artykułu, a podczas samego czytania wypadły już 2 karty. Na granie jak nie było czasu, tak nie ma dalej więc zabieram się dalej do roboty, a Steam z uruchomioną w oknie grą niech sobie dropi – zawsze to szansa na uciułanie paru dodatkowych euro na Summer Sale, a nawet nie płaci się przez to wyższych rachunków za prąd, bo Radeon 7870 jest przy grze uruchomionej w oknie w stanie oszczędnym (150core/300 mem), obciążenie około 1-2% jak dla gołego desktopu.

  • siekieer

    Witam! Mogę liczyć na zaproszenie do tej zabawy od kogoś z Was?:)

    Z tego co widzę zakup za 0.05 euro tylko poprzez kartę kredytową, a ja robię płatności poprzez PayPal.

    Byłbym niezmiernie wdzięczny:) Mój steam id to siekieer

    Ogólnie robiłem zakupy na steam mniej niż rok temu, więc nie wiem dlaczego nie mam zaproszenia, albo po prostu nie wiem gdzie wejść:)?

  • Remike informacje do poprawki bądź dodania:
    1. “15% dla Valve z transakcji” Opłata dla gry Brütal Legend (10.0%), Opłata transakcyjna Steam (5.0%).
    2. “kart wypadających w czasie grania jest zawsze o połowę za mało” jest 5 leveli więc połowy brakuje do pierwszego poziomu. Oraz po wykraftowaniu odznaki nie dochodzi do resetu dropu.
    3. Foil nie daje większego przyrostu doświadczenia. Jedna odznaka=100 EXP.
    4. Najważniejsze http://steamcommunity.com/tradingcards/faq

  • zlotybin

    Dołączcie tutaj http://steamcommunity.com/groups/tradingcards/
    Zaproszenie powinno przyjść samo, chociaż i tak juz koniec bety za 2 dni, ale jak komuś zależy 😉

  • Kraczykruk

    No dobrze, a jak to wygląda w praktyce: instaluje klienta STC, a potem odpalam kompatybilną grę. Czy potem wystarczy w menu grę zminimalizować czy trzeba uruchomić rozgrywkę?

  • cFalcon

    Jaki był sens napisania tego artykułu i czepiania się Diablo 3?

    Zacznijmy od D3.
    Prezentujesz typową każualowo-roszczeniową postawę.

    “Pamiętacie może Real Money Auction House w Diablo 3? W punktu widzenia graczy, jego założenia były bardzo szkodliwe i, zdaniem wielu, zabiły sens zagrywania się w hicior Blizzarda po przejściu podstawowych poziomów trudności. ”

    Bzdura. B zalegalizował poprzez RMAH handel wirtualnymi przedmiotami do którego dochodziło i dochodzi w każdej grze mmo. Co ważniejsze dał graczom w 100% bezpieczny system handlowy. Zakup wirtualnych przedmiotów jest bardzo ryzykowny. Cały ten rynek jest nastawiony na graczy zachodnich bo ceny są zawsze w dolarach lub euro. Płatność to prawie zawsze PayPal, a ten nie przewiduje zwrotu pieniędzy jesli ktoś nas oszuka i nie wyda nam wirtualnego towaru.

    “Niezależnie od wyboru klasy, nasz bohater potrzebował coraz to lepszego uzbrojenia by być w stanie rywalizować z zastępami z piekieł. Zdobycie go w trakcie rozgrywki było jednak niemożliwe z powodu zupełnie losowych właściwości znalezionych przedmiotów (jakieś 90% lootu nie nadawało się do niczego) oraz fatalnej wręcz częstotliwości wypadania przedmiotów legendarnych. Chcąc nie chcąc, gracz zmuszony był zakupić niezbędny przedmiot w Domu Aukcyjnym.”

    Bzdury ciąg dalszy. W grach typu H&S najważniejsze są przedmioty – to właśnie dla nich się gra i to dla nich marnuje się setki godzin. Ja wyznaję zasadę: nie masz czasu to nie graj – zagraj sobie w jakieś każualowe g. które starcza na 5 godzin. Jaki sens miałoby Diablo gdyby każdy “leszcz” zdobył end game itemy po tygodniu grania? Przykro mi to mówić ale jeśli dla was D3 ma kiepski drop to zapraszam do koreańskich mmo np. Cabala gdzie po wycieku tabel dropu okazało się, że najlepsze przedmioty w grze mają ratio 1 do 2 000 000 (słownie JEDEN do DWÓCH MILIONÓW!). Gdybym chciał się w nie ubrać potrzebowałbym około 12 000 złotych (i nie jest to dużo bo jedno z kont w WoWie zostało sprzedane za prawie 10 000 dolarów).
    Wracając do Diablo 3. Normal, Koszmar i Piekło jest możliwe do przejścia bez jakichkolwiek wydatków (RMAH). To do gracza należy decyzja czy zamierza poświęcić czas na zdobywanie lepszych przedmiotów czy je po prostu kupi. Nie zawsze jednak ma się szczęście, a B. w tej kwestii “zepsuł” grę. O co chodzi? O progres w dropie. O ile w D2 nie było takich problemów to w D3 jeśli nie mamy szczęścia możemy nawet na Koszmarze trafić na moment gdy boss zablokuje nam dalszą drogę. I nawet mi się to zdarzyło przy Ghomie na Piekle – boss jest specyficzny i wymaga dosyć szybkiego pokonania inaczej zabiją nas jego “pierdy”. Ponieważ jak każdy gracz dążyłem do jak najszybszego dobicia do Inferno nie wybrałem drogi polegającej na dropnięciu lepszych przedmiotów (lub próbach zastosowania innej taktyki – co często się sprawdza) tylko poszedłem po najmniejszej linii oporu i za 200k złota (ale złota a nie za prawdziwe pieniądze) kupiłem cały pancerz i broń. Zabiłem Ghoma w 15 sekund a cały dalszy 3 akt i praktycznie cały 4 byłem “nieśmiertelny” zabijając wszystko na 1-2 uderzenia (przy tak wysokich parametrach nawet elity nie były groźne). I teraz pytanie? Jaki jest sens takiej gry? Przecież to zerowe wyzwanie, a słowo wyzwanie to synonim dla słowa Inferno, które powoduje taki “płacz” każualuchów. B stworzył ten poziom trudności z myślą o tym, aby był to end game. Ukończenie tego poziomu trudności miało zająć graczom wiele tygodni, które mieli spędzić na żmudnym farmieniu przedmiotów. Zamiast tego pojawiło się jęczenie – nie da się tego przejść bez RMAH-u co jest bzdurą bo dało się i to jeszcze przed patchami tylko trzeba być wytrwałym i mieć na to czas. Nie chce ci się nie masz czasu to płać – nikt nikogo nie zmusza do RMAHu. Na koniec jedno słowo dotyczące “śmieci”. Gdy mi się jeszcze chciało wystawiać przemioty to sprzedawałem złote z lvl 1-35 za 1 euro (na czysto). O czym to świadczy? Że mnóstwo grających w D3 to leniwe bestie (w sumie to po tylu latach to nawet ja odzwyczaiłem się od tego że gry powinny być wymagające), dla których nawet ukończenie poziomu Normalnego było zbyt dużym wyzwaniem bez pomocy portfela.

    “Jako że te „porządne” itemy były naprawdę trudne do zdobycia, ilość złota niezbędna do ich zakupienia nierzadko przekraczała granice, jakie zwykły śmiertelnik mógłby uzyskać zwyczajnie „grając w grę”.”

    Te “porządne” przedmioty wcale do ukończenia gry nie są potrzebne. Dają tylko +1 do e-penisa i gwarantują bezstresową grę. Jak napisałem wyżej do Ghoma na Piekle “biegałem” głownie w niebieskich i niskim wydatkiem złota (z którym i tak nie ma co zrobić i które ma małą wartość) dozbroiłem się w stopniu umożliwiającym ukończenie standardowych poziomów trudności.

    Teraz możemy przejść do głównego tematu.

    “- gracze zdobywają karty grając w gry na steam.”

    Nie zgodzę się z taka formą. Gracze zdobywają karty w grach w których są one dostępne i które to gry musieli kupić czyli wydać na nie pieniądze.

    “Kolejne musisz zdobyć wymieniając się z innymi”

    Co jest najwiekszym kłamstwem tego systemu. Gdyby każdy chciał zbierać karty to nikt nigdy nie uzbierałby nawet jednego zestawu.

    “bądź… kupując na steam marketplace”

    Właśnie. Karty musimy kupić. Jednak skoro nie dają nam one żadnych wymiernych korzyści (jeśli je kupujemy) to po co nam one?

    “po co w ogóle o tym piszę?”

    To pytanie zadałem na samy początku.

    “a) szukają okazji by kupować gry taniej”

    “Zarobek” z kart jest tak śmieszny, że kierowanie się ich sprzedażą dzięki której możemy je kupić taniej cały czas mnie bawi. Dodatkowo (oczywiście moim zdaniem) gry w których karty maja w jakimś stopniu wpływ na cenę gry to w wikększości crapy nie warte wydania na nie nawet dolara.

    “Mimo wszystko kolekcjonuję karty steam”

    Gdybyś kolekcjonował to byś je miał i używał do tworzenia odznak, a jak napisałeś ty je sprzedajesz. więc gdzie tu jest kolekcjonowanie?

    “Na sprzedawaniu tych kart można zarobić.”

    Trzeba było to zdanie napisać taką gigantyczną czcionką i na czerwono.
    Jakie zarabianie?
    1. Jak napisałem wyżej, aby mieć karty trzeba mieć gry, a te trzeba najpierw kupić czyli za nie zapłacić.
    2. Również jak wyżej – wartość kart =/= cenie gry.
    3. Śmieszne kwoty jakie można uzyskać ze sprzedaży kart to nie jest zarobek. Zarobek daje PRACA, a nie dropienie kart na Steamie.

    “W ciągu tygodnia uzbierałem sobie ok. 60 zł,”

    Naprawdę? Całe 60 zł. To bardzo “bogaty” jesteś. Jak odpowiedziałem komuś na forum: zamierzasz zająć się zawodowo dropieniem kart? Kupisz za nie chleb?
    I jeszcze jedna kwestia. “Siedzisz” w UK (nawet na Steamie tak się otagowałeś – wstydzisz się bycia Polakiem?) więc interesują cię funty a nie jakaś bezwartościowa polska złotówka. Jeśli więc spojrzysz po sobie to Twoje 60 zł to 12 funtów. Co to jest 12 funtów? Czy 12 funtów kosztowały Cię wszystkie gry na których “zarobiłeś” dzięki kartom?

    Tyle od mnie. Negatywny wydźwięk tego komentarza nie ma związku z naszym nastawieniem do siebie.
    Po prostu karty to nie jest sposób na zrabianie. Skoro jest okazja, ktoś ci coś daje za darmo, a ty to możesz sprzedać to czemu tego nie zrobić, ale ludzie bądźcie poważni – nie kupujcie gier tylko dlatego bo z nich dropią karty. Jeśli tym się będziecie kierować to żal mi was bo pokazujecie jak łatwo jest wami sterować i jak kilka groszy potrafi wam wyłączyć logiczne myślenie.

    • Zgodzę się, z dużą częścią tekstu, ale co do samego D3 to RMAH doprowadził także do hiperinflacji. Dobre itemy kosztują tyle, że nie da się ich kupić (na takiego DH czy Wizza, bo Barb jest prosty i tani do złożenia nawet na MP10). Jak ktoś kończy przygodę na Inferno i nie chce bić mobów na MP7+ to mu lepsze itemy potrzebne nie są (bo to może zrobić każdy noob). Dopiero potem da się grać bez zgonów co 10 minut.
      Co do początków D3 i tego mitycznego poziomu trudności, który wywoływał płacz – ta gra nie była trudna, tylko źle wyważona. Wystarczyło jechać na glass cannonie WZ lub zrobić DH z nieludzkim DPS (przez idiotycznie naliczany AS) + SS (bez nerfa) i było się nieśmiertelnym przy 10k HP (sam zarobiłem w ten sposób 450 euro). Nie wiadomo w sumie dla kogo Blizzard stworzył ten poziom, bo sam skończyłem inferno na długo przed wprowadzeniem patcha z nerfem, a wybitnym graczem nie jestem. Tam nie było żadnego wyzwania, tam było wykorzystywanie słabości gry.
      Drop rate jest do dupy, co przyznał sam Blizzard i co zmieni się w patchu 2.0. Mniej itemów, ale bardziej sensowne. Dziennie leci mi do dwóch legend i wszystko idzie na siarkę, bo wypada syf. Wolałbym by leciała raz na tydzień, ale w miarę sensowna.
      Teraz z RMAH nie korzystam w ogóle robiąc Szamankę, bo system ten jest idiotyczny i sam Blizz pyta, czy nie wprowadzić laddera bez domu aukcyjnego resetowanego co 6 lub 12 miesięcy. RMAH jest dobry tylko do reselingu, ale na tym się ta gra opierać nie miała.

    • Mihau

      +1

      Nic dodać, nic ująć.

    • Za długie, nie czytam.

    • mammoth665

      Inicjatywa karciana Valve to dobry pomysł dla graczy mających relatywnie zasobne biblioteki – wystarczy tylko poczekać na objęcie akcją kolejnych posiadanych gier.

    • Warren

      Racja. Ja sam mam 6 gier w których są karty, w 32 pozostałych nie ma. Nie kupiłem gier bo mają karty. Nawet nie zamierzam kierować się tym kryterium podczas zakupów na Steam’ie bądź poza nim. Ale jeśli są, tym lepiej. Karty można sprzedać, nawet jeśli za drobniaki, i mieć np na jakieś indyki lub promocje typu Rome: Total War za 1 euro. Wg mnie to jest zarobek, bo jednak można otrzymać pieniądze, nawet nic nie robiąc, co najwyżej poświęcając trochę czasu przy kompie.

    • Skapiradlo

      “Naprawdę? Całe 60 zł. To bardzo „bogaty” jesteś. Jak odpowiedziałem komuś na forum: zamierzasz zająć się zawodowo dropieniem kart? Kupisz za nie chleb?”

      LOL, i kto to pisze? Etatowy narzekacz że wszystko gry są dla Polaków za drogie itp. Polecam w chwili wolnej od wylewania żalów poczytać “Obsługiwałem angielskiego króla” Hrabala. Te dropowane karty to właśnie takie rzucane drobniaki. Nie służą do zarabiania, a dają dużo frajdy jako kasa na kolejne zakupy “za nic”. IMHO więcej satysfakcji jest z tego dropowania i sprzedawania niż z zarabiania w normalny sposób jak dzień w dzień – w końcu nawet w Polsce i przy płacy minimalnej 8h pracy to minimum 50-60 zł netto, a tymczasem z handlu kartami za marne 5 euro w ciągu paru godzin działania 4 gier w tle podczas właśnie pracy nad zleceniem jest radość właśnie dlatego, że to jest nietypowe. Jeszcze jedna gra z kartami w kolejce i przy najbliższym Summer Sale z czystym sumieniem kupię za to kolekcję CounterStrike od jedynki do GO do uzupełnienia konta z grami Valve. I nie chodzi o to, że kogoś nie stać na te 7,5 euro, tylko właśnie zawsze szkoda mi ich było na to realnej gotówki z powodu marnej szansy że będę w te gry grał. A tak jak wpada dodatkowa forsa “za nic” której dodatkowo nie można wydać na wspomniany przez Ciebie przysłowiowy chleb, wydaje się ją na kolejne zakupy bez wyrzutów sumienia, że przepuszcza się pieniądze na gry, w które i tak nie będzie czasu grać.

  • Szkaradnik

    Czyli rozumiem, że jeżeli nie kupiłem nic bezpośrednio przez steam w przeciągu ostatniego miesiąca/roku to już nie mam szansy na zebranie kart w becie?

    • masz szanse zdobywać karty i dalej albo kupisz sobie najtansza gre na steamie (zdaje sie ze jest to fortix za 1euro) albo dasz komus zaufanemu swoje karty żeby ci je sprzedał

    • Szkaradnik

      O, dzięki za szybką i konkretną odpowiedź. Magicka już się ściąga. 🙂 Masz jeszcze Dota 2, ale tam bez zakupu itemu nic nie wpadnie chyba. Tak więc najpierw poczekam aż dropną karty a potem kupię grę (ale nie dla sprzedaży, tylko i tak mam kilka zaległości to kupię w summer sale).

    • tak, nie zdobedziesz zadnej karty z doty2 (ani tf2) jezeli nie dokonales zadnej transakcji w sklepiku gry

    • Skapiradlo

      @Armin: A jak jest z TF2 nie F2P tylko kupionym w OrangeBoxie – też trzeba kupić te głupie nakrycia głowy do dropowania kart?

    • nie chce skłamać i niestety tego nie wiem, wiem tylko że za zakup tf2 w orange boxie przysługiwało konto premium w tf2
      hmm 12GB troche duzo zeby sciagnac i to sprawdzic, szczególnie, że karty z tf2 chodzą już tylko po około 0,21euro

    • Adamski

      @ Skapiradlo Z TF2 z Orange boxa lecą karty, nie trzeba nic kupować w sklepiku.

  • lol przed chwilą dodało mi do ekwipunku Counter-Strike: Global Offensive Booster Pack a w tej chwili nie grałem w nic 😀
    fajnie 1,88 euraka zawsze do przodu 😀
    mogę sprzedać lub wypakować

    • Szkaradnik

      Booster Pack wpada losowo po tym jak dropną wszystkie karty i nie musisz być nawet na steamie zalogowany. W newsie jest napisane że pack więcej warty bez rozpakowania, ale znowu jak rozpakujesz możesz trafić tą lepszą karte..

  • teraz już wiem, doczytałem do końca newsa 🙂 a pack’a to sobie otworzę chyba.

  • vanese

    15% zawsze idzie do Valve… jak sie jest losiem to tak wlasnie sie pisze. 10% dla tworcow i 5 % dla valve.

    zgadzam sie jedynie z tym ze karty to cos co nadaje sie do sprzedazy, milo je miec, ale idea ich zbierania – kupowania juz odpada.

  • Boniekk

    Czyli wystarczy że będę miał uruchomioną daną grę z których dropi te karty i mogę siedzieć nawet w menu tej gry a karty będzie mi dropić ?

    • RoyKeane

      Tak.

    • Warren

      Tak. Na Portalu 2 tak mi się przynajmniej udało wydropić wszystkie 4 karty w dwie godziny. W tym 3 powtórki, ale trudno : P

    • Szkaradnik

      Ja dzięki tym kartom wypróbowałem Magicka przez 2 godziny niecałe (bo miałem z cda), chwile grając ale głównie czekając aż wpadną 4 karty – i wpadły! 🙂 Tylko sprzedać nie mogę, bo nic nie kupiłem na steamie, zawsze tylko realizowałem kody. ;/ Ktoś może mi powiedzieć ile warte są karty: Earth Element, Life Element i 2x Lightinig Element?

    • aadrian1337

      0,20-0,25 euro za jedną kartę.

  • Piospi

    Jak komuś wysłać zaproszenie do bety ?

    • chriss09

      Możesz zaprosić do wymiany albo ekwipunek->wyślij prezent przez steama albo podając e-mail

  • Raffael

    Ech, ostatni dzień z szansą na sensowne zarobki z kart. Mam nadzieję, przynajmniej 2 z 5 gier z listy będę mieć 🙂

    • rodosik

      Albo dopiero się zacznie prawdziwe zarabianie. Więcej “łosi” zacznie zbierać 😛

    • Yuan

      No właśnie i tutaj pojawia się pytanie, czy cena kart jutro czasem gwałtownie nie skoczy (oczywiście na chwile, potem na pewno spadnie)

  • kamil950

    Można też sprzedawać niektóre (te zbywalne) przedmioty z Team Fortress 2. Jak nie wyświetla wam się dobrze w oknie Steam (np. ja nie mogłem zrobić tak, żeby mi pokazywało tylko zbywalne przedmioty), to można też przez osobną przeglądarkę internetową.

    Poza tym warto wejść (np. przez przeglądarkę) do Marketu Steam i zobaczyć za ile i w jakich ilościach sprzedają przedmiot, kartę etc., którą my chcemy też sprzedać i dostosować do tego cenę (nie zawsze musi to być najniższa dostępna, jeśli trochę drożej też np. tylko kilku ludzi sprzedaje).

    Jeśli dobrze rozumiem, to ta cena widoczna w markecie, to jest ta, którą płaci kupujący (co zresztą można zobaczyć jak się kliknie “KUP TERAZ”, które jeszcze potem raczej można anulować z tego co udało mi się sprawdzić.

  • pawelex

    Witam, czy mógłby ktoś się podzielić invem do steam cards. Piszę tu ponieważ nie mam 10 postów i nie chcem bezsensownie nabijać ich. pawelex110 – steam nick.

  • a przypadkiem NIE potrzeba juz zaproszenia? beta sie skonczyla i weszlo globalnie 😛

  • curirin

    Mam pytanie – czy jedna konkretna karta może mi wypaść kilkukrotnie? Np. będę miał z gry 5 kart z czego 3 takie same?

  • buck

    Może warto zaktualizowac ten poradnik?
    1. Beta się już skończyła
    2. Średnia cena zwykłych kart obecnie to ok. 10eurocentów
    3. Po sprzedaniu 200przedmiotów trzeba się zgłosic do urzędu skarbowego – no, może nie dosłownie…