X

«

»

The Elder Scrolls V: Skyrim Legendary za niecałe 41 zł

uplay

The Elder Scrolls V: Skyrim Legendary Edition – 40,77 zł
Dishonored: Game of the Year Edition – 40,77 zł
The Elder Scrolls Online Standard Edition – 114,99 zł

Oferta ważna przez 2 dni.

  • Odpowiedzi na większość pytań, które się tutaj pojawią:
    1. Tak. Gry zakupione tutaj aktywują się bez problemu na STEAM i nie wymagają UPLAY do działania.
    2. Tak. Gry są w wersji polskiej

    • TESO już jest w wersji polskiej? A to ci nowina…

    • Gry w polskiej, a Skyrim LE z dubbingiem? Czy tylko napisy? Powie mi ktoś jeszcze czy można od razu jakoś ze Steama instalować dodatki (mody)? Podobno można to robić przez jakąś aplikację…?

      • Tymbarkus

        Afaik można mody instalować przez steam workshop, ale nie ma tam zbyt dużo modów, więc pozostaje nexusmods 🙂

      • Mody do Skyrim przez Steam? Daj pan spokój.

    • malkov

      Pytanie nie uwzględnione: Czy jest wersja japońska?:)

      • jakotako nagasuka 🙂

  • peciuk

    Te gry są w polskiej wersji?

    • JamesDean

      heherehe

    • Biorąc pod uwagę post opublikowany 9 minut wcześniej, chyba jakiś medal powinieneś dostać.

  • Warto się skusić na ESO w tej cenie, czy pojawiały się już lepsze oferty?

    • Cena może i do przyjęcia, choć widziałem oferty za 99, ale abonament już nie. Jak dla mnie.

    • Alan

      Widziałem na torrentach w całiem dobrej cenie 😛

      • Rumburak

        MMO to największy ból d..y klientów Zatoki – nawet jak sobie pobiorą te pliki, i tak nie pograją. Wszystkie gry powinny mieć taki DRM jak Diablo 3.

        • Alan

          To był taki żarcik 😉 Jeśli ktoś lubi płacić za grę miesięcznie, w której nie ma tak naprawdę żadnego celu oprócz klikania i gadania/pisania przez czat…. chyba jestem za stary żeby płacić za MMO. Wolę typowe gry z historią czy jakimś przesłaniem. Gdzie taką grę można postrzegać na równi z książką, komiksem czy czymś podobnym.
          MMO bym bardziej nazwał opłatą za uzależnienie od bezmyślnego klikania.

        • Rumburak

          Nie chodziło mi przecież o abonament (wiele MMO, nawet z najwyższej półki, jak Guild Wars 2 go nie posiada), tylko o wymaganie ciągłego kontaktu z serwerem, dlatego wspomniałem o Diablo 3. Podejrzewam, że skoro nawet tak znany świat jak Star Wars w MMO musiał zrezygnować z abonamentu, to Bethesda będzie musiała zrobić to nawet szybciej, ale singleplayerowej gry z ESO nie zrobią. Może dzięki temu nabiorą wprawy i następny Elder Scrolls będzie jak Diablo 3 łączył grę SP z multi i miał (pośrednio dzięki temu) skuteczne zabezpieczenie antypirackie. Oby – bo ja nie kupuję drogich gier, ale ich też nigdy nie piracę, a szlag mnie trafia że gdy ja czekam na obniżkę, to inni kradną.

        • Nie powinny. Ja gram tylko na oryginałach, ale informacje o DRM w Diablo tak mnie odrzuciły, że do tej pory nie kupiłem.
          Poza tym do hajpu na Diablo przyczyniły się w dużej mierze osoby, które lata temu zagrywały pirata. Dzięki temu DRM odpadli piraci, racja, ale fanów serii też raczej wielu nie przybyło.

        • Rumburak

          A co ma jedno z drugim wspólnego? Fakt jest taki, że dzięki skutecznemu DRMowi piraci w Diablo 3 nie pograją. “Łowcy”, którzy premierowo grają w “pełne dema”, a oryginały “kupują” parę miesięcy czy lat później po 20 zł albo w bundlach też nie. I o to chodzi w DRM. Jak ktoś nie lubi ze względów ideologicznych, to po prostu praktycznie w nic już nie zagra, poza indie-badziewiem, wszystko wymaga steama, origina, uplaya albo innej autorskiej aktywacji – z tym że wyszło na to że skuteczny jest tylko tak dalece posunięty DRM jak ten zastosowany przez Blizzarda, więc raczej w tę stronę będzie się to rozwijać. Mi to nie przeszkadza.

  • Damn, Dishonored znowu kusi :C

  • Super, chciałem kupić i się popsuło 😛 Akurat musieli mi zabrać prąd przed zapłat – i co teraz? Kupować 2 raz czy jak?