X

«

»

Piątkowe przeceny na GMG – seria TES, Fallout 3 GOTY i Sonic and All-Stars Racing Transformed

greenmangaminglogo1

Dodatkowy rabat -20% przy zakupach powyżej 10 funtów (należy użyć w koszyku kodu PLOCVS-G2T5YX-DATY6M).

The Elder Scrolls V: Skyrim Legendary Edition – 11.99£ – Steam (£9.60 z kodem)
Fallout 3: Game of the Year Edition
– 4.94£
– Steam
The Elder Scrolls III: Morrowind GOTY Edition – 4.94£ – Steam
The Elder Scrolls IV: Oblivion Game of the Year Edition – 4.94£ – Steam
Helicopter Simulator 2014: Search and Rescue – 4.99£
Sonic and All-Stars Racing Transformed – 3.74£ – Steam
Super Killer Hornets: Resurrection – 1.24£ – Steam

UWAGA: Kupujesz na GMG po raz pierwszy? Zarejestruj się, używając jednego z powyższych linków. Jeżeli w przyszłości zdecydujesz się zakupić cokolwiek o wartości 2 funtów, otrzymasz  kolejne 2 funty w postaci kredytów do zużycia na dowolną grę w sklepie!

  • Jakie drogie te Zwoje :(, ktoś wie czy będzie są jakieś znaki przyszłej obniżki u Niemców jak kiedyś, gdzie można je było kupić za 2,5€?

  • O tak – teraz tylko czekam na przelanie kasy i kupuję Skyrima Legendary!

    • Kowal

      Ja bym jednak czekał do promocji na Steamie

      • gość

        Ale zdajesz sobie sprawę, że za acziwmenty z Playfire dostaje się kasę na GMG, a nie steama? I proszę nie mówić że na steamie też coś “dają”, bo musiałyby mi chyba same folie dropić żeby nastukać z kart tyle kasy co z acziwmentów, 30GBP w 2.5 miesiąca. Jakbym nie miał Skyrima Leendary to bym brał, a że teraz niewiele się opłaca brać na GMG, to przyjdzie mi pewnie poczekać na -50% za Kijka.

        • Misiu, ja od startu bety nie wydałem ani grosza na Steamie a co i rusz coś kupuję, więc nie gadaj mi tu, że nic zarobić nie można. Poza tym kopia bezpośrednio od Gabe’a ma język polski, a dla niektórych to ważne.

        • gość

          Mówię jak jest, “misiu” – nie liczyłem ile z kart zarobiłem od startu bety (aktualny “Booster Pack Eligibility” liczy 225 pozycji), ale na pewno nie mam z tego 10 funtów miesięcznie, a tyle średnio wypada mi z acziwów na Playfire.

        • gość

          Choć oczywiście nie ma o co szat drzeć, bo przydają się i jedne i drugie bonusy – tyle że odkąd GMG przeszło na funty, to trafienie u nich czegoś w cenie lepszej niż na rodzimym steamie (i dodatkowo czegoś z blokadą regionalna w tańszych regionach steam store, więc gdy kupowanie za kasę z kart kluczy TF2 na wymianę z “kolegami zza buga” nie jest opłacalne i/lub w 100% bezpieczne) zbyt częste nie jest, więc jak się już trafiło to warto z tego korzystać.

    • Ceny raczej lepszej nie było, jak Ci nie zależy na polskim języku to warto.

      • Jakiś czas temu było 36zł za wersję Legendary na Uplay.

    • Na steamie w winter sale był chyba za 11euro z groszami. Latem pewnie będzie poniżej 10E.

      • gość

        13.59. I pewnie będzie za tyle samo.

        • Kowal04

          No to jakieś 7-8 euro u Rosjan/Brazylijczyków. Lepszy interes.

        • gość

          z rok temu regiony RU i CIS dostały Skyrima z innym appid. Wiem, że kombinują i kupują wersje ROW, ale co będzie z takimi giftami jak się “sprawa rypnie” to nikt nie wie – może skasują, może przerobią te pseudo-row na RU, a może dopiszą flagę “AllowCrossRegionTradingAndGifting”, jak już zrobili np. z South Parkiem.

        • Wspierasz rosyjską gospodarkę? O żesz Ty zmrolu jeden! ;P

  • Jakim cudem aż tyle zarobiłeś na kartach? Robię coś totalnie źle?

    • Po prostu myśl przy wystawianiu. Nie zliczę ile razy widziałem już takich debili, którzy przy minimalnej cenie 0,3€ wrzucali swoje karty za połowę tego albo jeszcze mniej. Nie musisz robić najniższej oferty, może równie dobrze być druga lub trzecia. Te tańsze szybko zejdą i po chwili Twoja będzie na górze, ale za lepszą cenę.

      • gość

        Kiedy widziałeś ostatnio minimalną cenę 0.3€ (za zwykłą kartę, nie folię – ostatnio to folie po tyle trudno sprzedać)? Ja co próbuję wystawiać to są albo po ~0.15 (jak gra nie była w bundlu za dolara), albo po 0.05 (jak była).

        • Dzisiaj, nawet za więcej sprzedałem (bo doszły opłaty czyli cena wynosiła 0,34€), drugą opchnąłem za 0,24€ (co daje ogólnie 0,27€)

        • gość

          No offence, ale skoro już udzielasz “rad”, wuju, to szczerze. Na ilu kontach farmisz karty z bundlówek/darmówek (co je potem nie po 0.3€, a po “debilnej” cenie 0.1 i mniej wystawiasz – tak, piszę o yazd), że “od startu bety nie wydałeś ani grosza na steamie” (nie licząc oczywiście wydatków na indiegale i inne źródła badziewia do farmienia)?

        • Nie zrozumiałeś mnie. Nie cena 0,1 jest debilna tylko ludzie, którzy z niewiadomych powodów zaniżają minimalną, choć mogliby wystawić swoją kartę za wiele więcej i dalej być pierwszymi. To jest debilizm, nie sam fakt, że cena zjechała do takiego pułapu (i się na nim utrzymuje, wtedy wiadomo, że więcej się nie uzyska, choć trzeba być cierpliwym, niektóre moje oferty wiszą całymi dniami, ale ostatecznie schodzą po dobrych cenach). A nadstanowe klucze (czyli duble, nie kupuję żadnych bundli tylko dla kart ani w kilku kopiach) z kartami, o ile ich nie opchnę na SteamTrades, to wrzucam na drugie konto. Dużego zysku z tego nie ma, ale to też zależy, z którego bundla gra pochodzi. Ostatnio sporo zarobiłem na całej paczce bundlówek zgarniętych z Tremora, bo to głównie z co bardziej egzotycznych zestawów było.

        • Nie narzekaj na “debili” – nie wypada opluwać ludzi, którzy przez swoje lenistwo czy ignorancję dają zarabiać na rynku 😉
          To jest IMHO bardziej dochodowe niż proste kupowanie bundli po 1$ i dropienie z nich kart – przy obecnych cenach nawet tego 1$ zazwyczaj się nie wyciągnie. Co innego gdy chciało się kupić grę z budnla – wtedy gdy są w zestawie 2-3 gry (w groupiees bywa że i 5) to bundle wychodzi praktycznie za darmo.

          Dużo bardziej przeszkadza mi za to nierówne traktowanie jeśli chodzi o walutę – rynkiem steam trzęsą ruscy itp. i o ile w steamie nie zmądrzeją (cena w ogólnej, jednej walucie PRZED wystawieniem, a dopiero POTEM przeliczenie na walutę narodową) to w prosty sposób prowadzi to do kart za 3-5 centów brutto, bo by sprzedać z co popularniejszych tytułów gdzie Rosjanie robią korek bywa że i na parę stron TRZEBA zejść o ten cent niżej, bo rynek wybiera później położone oferty Rosjan z ceną zawsze o kopiejkę niższą od pełnego centa -taki urok śmieciowej waluty. I tak karty tanieją po cencie zmierzając do poziomu 3-5.

        • Tak, to też jest bardzo wkurzające, ale w dużej mierze wynika z tego samego. Ceny lecą tak szybko w dół, bo ludzie wstawiają karty taniej niż mogliby. A jak jedna oferta jest na 0,15, to zaraz pojawia się kolejna, jeszcze niższa, potem kolejna itd. Dodając do tego całe dziesiątki kart od Rosjan (skąd oni tyle tego biorą?) mamy niemal hiperinflację. Zwłaszcza, jeśli gra była łatwo dostępna. Ale nawet mimo tego, w większości da się karty sprzedawać w okolicach 10 centów do portfela.
          Market ostatnio także jest mocno zbugowany, zdarzają się karty droższe będące wyżej w kolejce niż tańsze (może to właśnie kwestia przelicznika walutowego), a i wysypuje się częsta, zresztą jak cały Steam ostatnimi czasy. Liczę, że doczekamy się też w końcu paru usprawnień, w tym zaawansowanego wyszukiwania (nie ma nic lepszego niż ręczne przeglądanie 20 stron w celu znalezienia naszej oferty) i tak jak mówisz, jakiegoś ujednolicenia waluty, bo na chwilę obecną to tylko Brytyjczycy mają gorzej niż my.

        • Co do tych dziesiątków kart u Rosjan (a trafiają się tacy co mają i ponad 150 szt TEJ SAMEJ karty – ponad 15 ekranów z tego samego konta oczywiście ukrytego z lvl 1 Steam – takiego korka nie przebijesz inaczej niż schodząc z ceną o kolejnego centa i tak to się kręci) – przecież oni tego sami nie dropią, tylko skupują co najmniej 3 centy poniżej aktualnego kursu i potem sprzedają blokując ludzi z innych regionów walutowych, bo ich oferty są wyżej niż wcześniej wystawione teoretycznie w tej samej cenie w przeliczeniu na (euro)centy.
          A co do błędów sortowania Steama – to bierze się jak słusznie zauważyłeś z błędnego przliczania cen w walucie pierwotnego wystawienia. Zresztą czasami zdarza się że przy kwotach bodajże 21 eurocentów dostaje się do portfela o 1 cent więcej niż powinno jeśli kupującym osoba płacąca w funtach (oczywiście na jego koszt, a nie Steam – oni zawsze zarabiają).

        • Nigdy nie sprzedaję po cenie minimalnej, ale tak czy siak gry z bundli mają karty po max. 15 eurocentów, a średnio jest ok. 0.1 euro. Aby zarobić 30 euro musiałbym sprzedać 200 kart po 15 eurocentów i zarobić całą kwotę na czysto, daje to nam ok. 40 gier z kartami. Nie wiem czy możemy mówić o zarabianiu, gdy wydaje się niewiele mniej na gry niż dostaje się z kart z nich…

    • Wielkiej tajemnicy nie zdradzę, że więcej zarabia się nie na prostym sprzedaniu kart, tylko na różnicach kursowych albo niespodziankach typu Winter Globe – jak ktoś miał przygotowane zestawy to pierwszej doby przed pojawieniem się kart z głosowań sprzedawały się po 60+ eurocentów, a odznak zrobiłem z tego kilkadziesiąt.

  • gość

    Jeśli rzeczywiście “farmisz” kart po 10 funtów miesięcznie, to gratuluję, ja aż takiego odsetku folii nie mam żeby mieć choćby 1/4 z tego. Podoba mi się to “poza tymi cierpiącymi na nadmiar czasu którzy z radością grają w gry” – dalej nie trzeba – wystarczy. Wiem, że logo większości tutejszych “Łowców” powinna nie być kusza, a sieć, bo “łowią” jak najwięcej badziewia, byle się “podpinało” pod emulator e-penisa. Grać już w to nie muszą (bo i kto by miał na to czas), odpalić, sprzedać karty, czynność powtórzyć. Mnie pomysł Playfire się podoba, bo dzięki temu mam MOTYWACJĘ do zagrania (po raz pierwszy lub kolejny – na szczęście ich synchronizacja acziwmentów na tyle kuleje, że tych zdobytych przed podpięciem steama nie widzi aż do ponownego uruchomienia gry. A jeśli gram w coś za co jeszcze nie “płacili” – to robię to na innym koncie, przez family sharing, pojawią się rewardy, to sobie zaimportuję sejwa/sejwy na głównym koncie i acziwy wpadną, brakujące się przy okazji zdobędzie.
    Porównanie cen w GMG czy Steamie z polskim ubishopem jest jak sam pewnie wiesz śmieszne, równie dobrze mógłbyś porównywać steamową (albo np. polską – z cdpowego “giermaszu”) cenę Dishonored za który przepłaciłeś okrutnie, bo w jakimś norweskim czy duńskim sklepiku (oraz na steamowej 5-minutowej promocji z błędną ceną) był raz za grosiki.

    • gość

      (oczywiście chodziło nie o kuszę, a procę – pewnie wpływ 1998 mode z Burial at Sea ep2, i kolejnych 0.85 GBP na koncie, dla tych co mają czas i ochotę na granie)

      • Jeśli już to 1999 ;P

        A co do grania – chętnie teraz bym sobie dalej pograł w BO2, a nie to co GMG mi akurat każe, ale trzeba jeszcze robić zlecenia, bo na Playfire czy Steamie na utrzymanie nie zarobisz ;>

        Zresztą na pewno teraz nie grałbym w Infinite (pograłem tylko parę h zaraz po kupnie pod koniec ubiegłych wakacji), a raczej wreszcie skończył 2 pierwsze części, bo nie udało mi się to od 2008 r. O to mi właśnie chodzi z Playfire – bardzo nie podoba mi się koncepcja grania w to co akurat GMG chce i kiedy chce, niezależnie od tego, czy sam gracz ma na to czas i ochotę. Tak to mogą robić nastolatkowie na utrzymaniu rodziców jeśli nie ostaną akurat szlabanu na komputer bo za dużo przy nim spędzają czasu.

        • gość

          Jeśli już to właśnie 1998. Nie podoba Ci się idea płacenia za acziwmenty – trudno, nie do Ciebie widać skierowana jest ich oferta. Należysz pewnie do tej grupy która ze zdziwieniem i irytacją (delikatnie mówiąc) przyjęła oczywiste zmiany na sponsorowanej przez AMD inicjatywie raptra, tzn że jednak nie będą rozdawać premierowych gier (najpierw miał być Thief, potem Titanfall), za 2.5 miesiąca “farmienia”, czyli odpalania w tle jakiejkolwiek gry. “Takie rzeczy to tylko w Erze”. Czasu na zdobycie acziwmentów jest więcej niż potrzeba (zwykle tydzień, nie każdą grę z promowanej listy się posiada, a nawet jeśli posiada, to jest nią zainteresowany albo wręcz w stanie dane osiągnięcia zrobić – np. w jakichś absurdalnie trudnych platformówkach jak Cloudberry Kingdom czy Rush Bros, zwykle na zarobienie tych 45-95 pensów w danej grze wystarczy 3-5 godzin. Jeśli ktoś nie ma czasu na granie, to zaiste nie odkrywasz Ameryki stwierdzeniem, że inicjatywa promowania grania nie jest dla niego.

        • Nie podoba mi się idea grania na zawołanie. To trochę tak, jak na rozkaz “Skacz” reakcją byłoby pytanie “Jak wysoko?”. Kwestia światopoglądu i chyba się nie dogadamy skoro Tobie mechanizm Playfire odpowiada.
          Mam tylko jeszcze jedno pytanie: utrzymujesz się samodzielnie czy jesteś na czyimś utrzymaniu?

    • Kolega wpada w niegrzeczy ton, bo chyba coś go zabolało. Czyżbym tyrafił w czuły punkt? Sądząc po tych kombinacjach ze steam family sharing itp. chyba tak. Mnie to “granie na zawołanie” w Playfire kompletnie nie odpowiada i nie mam na to czasu ani ochoty, wiec nie dziwię się że kolega musząc coś takiego robić zaczyna się stresować i staje się niemiły :>
      A co do kart i rynku Steam. W Playfire “zarobiłem” 1,5 funta (za połącznei konta itp) – więcej nie mam czasu, a jakbym chciał w coś konkretnie zagrać to nie będę czekał, aż GMG mi łaskawie pozwoli by nie pojawiły się achievementy za wcześnie. Natomiast na Steamie od początku bety wpadło z kart ponad 100 euro – jak dla mnie suma nie do pogardzenia i dzięki temu uzupełniłem kolekcję o tytuły na które miałem ochotę i to w edycjach kolekcjonerskich, deluxe itp. na które inaczej szkoda byłoby mi €.
      Od blisko roku gram tylko w Borderlands po 1 czy parę questów na jakiś
      czas i szybko raczej to się nie zmieni. Do tej pory leżą mi na steamie
      nie ograne tytuły kupione w 2007 r., a wtedy w Steam Store nie było mowy
      o kupowaniu dla kart itp. Nie będę więc grał na zawołanie GMG. Nie kupuję też gier czy bundli dla kart, bo to się kompletnie nie opłaca, choć oczywiście gdy jest bundle za 1$ z którego interesuje mnie 1 gra, ale pozostałe mają karty do sprzedania za łącznie 50-80 eurocentów to jak najbardziej ułatwia to podjęcie decyzji o kupnie całego bundla – przynajmniej wiadomo że reszta się nie zmarnuje, bo zwróci się przynajmniej w kartach na inne zakupy.

      • gość

        “Kombinacje”? To taki sam sposób na “obejście systemu” (w pełni przecież legalny, od kiedy family sharing albo posiadanie kilku kont jest “be”?) jak Twoje odpalanie gier w tle przy “farmieniu” kart (ciekawe co zrobisz jak steam ten system wreszcie zmodyfikuje, wiążąc drop z aktywnym graniem a nie czasem uruchomienia gry, choćby właśnie przez achievementy). Jakbyś zmienił nastawienie, to właśnie dzięki Playfire może wreszcie dokończyłbyś Bioshocki (płacili za wszystkie, w tym całkiem sporo za “dwójkę”, której przejście dla kogoś “bardzo zajętego” może zająć i 4 godziny – sam grałem drugi raz, ale pierwszy na steamie, a przy okazji powrotu do tego tytułu “zaliczyłem” też Minerva’s Den), albo odkrył w backlogu dziesiątki gier do których inaczej nigdy nie zajrzysz, bo na “ogranie” czekają tytuły bardziej nahypowane – sam tylko dzięki Playfire zagrałem w Binary Domain i okazała się ona jedną z lepszych gier z tych w które w tym roku grałem, na pewno znacznie lepszą niż się po recenzjach spodziewałem.
        Co do kart pisałem gdzieś indziej – sam używam i nie narzekam, porównałem tylko aktualne mizerne ceny jakie osiągają z tym co w ciągu 2.5 miesiąca wypłacił mi GMG (już kupiłem Alien Rage i The Bureau, których za prawdziwe pieniądze bym nie brał, bo ciśnienia na nie nie mam żadnego). Jak to “panie dzieju” było w becie, nie musisz mnie przekonywać, “sprzedawałem” (przez steamtrades i tf2outpost) komplety z Borderlands 2 i innych “dużych” gier po 2-3 klucze TF2 za set, pierwszą folię z CSGO sprzedałem w markecie za ponad 15€, a zwykłe karty po 0.4-0.8€, więc też pewnie w tych zamierzchłych czasach swoje tam zarobiłem, a jeszcze więcej na innych przedmiotach w markecie i jeszcze przed marketem, zdobywanych z dropu i wymiany w TF2, DOTA2 i CSGO – na tyle że od ~połowy 2011 roku kupuję gry (nie tylko na steam) wyłącznie za środki ze steama (co nie znaczy że jeśli GMG chce mi płacić 10 funtów miesięcznie za granie, to będę z tego rezygnował, zwłaszcza że dziś “karciana” rzeczywistość jest diametralnie inna i karty rzadko osiągają ceny rzędu 0.3€, większość “stoi” po 0.1-0.15, a jeśli dana gra trafi do bundla za “co łaska”, to po 0.05€). Na ceny GMG nie narzekam, przez to że premierówki w funtach są zwykle tańsze nawet niż w dolarach i łącząc to z faktem że co lepsze nowe gry mają w sklepie steama skuteczne blokady przed kupowaniem wersji z tanich regionów (RU/CIS/BR), to może to wręcz przełożyć się na jeszcze wcześniejsze kupowanie gier – na pierwszej dobrej przecenie (+voucher), nie czekając jak do tej pory na promocję po obniżeniu bazowej ceny. Zresztą kto powiedział, że funty na GMG będą na zawsze, mam tam konto od początku i przewalutowań dla naszego regionu było już kilka, więc środki z Playfire na pewno się nie zmarnują.

        • To nie jest forum ludzie. Tu się daje krótkie komentarze a nie 500 zdań

  • “Na Steamie wystarczy odpalić grę w tle i zająć się pracą, a karty same wypadają.”

    Z ciekawości bo zasadniczo nie kręcą mnie żadne karty kolekcjonerskie. To wystarczy odpalić grę i zostawić w menu, zwinąć alt+tab i tylko przez za czas przez jaki gra jest uruchomiona wpadają karty? Totalny bezsens.

    • gość

      Nawet odpalać nie trzeba, wystarczy żeby steam myślał że jest odpalona. Np. w grach z launcherem zwykle wystarczy że odpalony jest launcher. Albo ludzie edytują appid w pliku tekstowym niektórych gier i odpalają je “z execa” – przez to nie muszą nawet ściągać większych gier. Tylko cały czas nie zmienia to faktu, że “lecą” zwykle 3-4 karty, warte od 0.05€/szt do max 0.15€/szt. Przy każdej jeszcze trzeba sprawdzić aktualne i średnie ceny i wystawić w markecie (czasem 2 razy, bo za pierwszym “nie zaskoczy” i nie pojawi się w markecie, choć zniknie z ekwipunku). Trochę to się mija z tym opisem “samo się robi” i w przeciwieństwie do acziwów z Playfire, niewiele ma wspólnego z graniem.

    • Jak najbardziej wystarczy uruchomić w tle. Właśnie tłukę tak na desktopie karty z Yet Another Zombie Defense zajmując się robieniem zlecenia, bo na laptopie gdzie maiłem ją odpalić na pierwszym planie gra nie chciała się uruchomić (komunikat no suitable graphics found) – dziwne jak teraz pisze się gry że na integrze coś takiego protestuje (wystarczy spojrzeć na grafikę w steam store) że potrzeba 4 rdzeni, 8 GB RAM i R7870 by uruchomić grę indie z taką grafiką.

  • Ekhem a czy ta wersja Skyrima posiada język polski czy niestety muszę grać po angielsku 🙁 ? Jak najeżdżam w zakładce na właściwości to mam tylko angielski itd. a polskiego czy też czeskiego brak ;/

    • Patryk

      Witam, a jest to wersja Legendary? Jest napisane Legendary, a nie mam żadnych dodatków…

      • Ja mam dodatki (są one w zakładce DLC) i niestety ale tylko angielski język pozostaje (nawet bez pl napisów na co bardzo liczyłem) ;/

        • Romek

          Może poszukaj spolszczenia w internecie?

        • We właściwościach gry nie idzie na polski przełączyć? Zobacz może jest

  • Piękna oferta była na TES.