X

«

»

Oferta dnia na Steamie – seria Transformers

steam

Transformers: Rise of the Dark Spark – 14,99€
Transformers: Rise of the Dark Spark Bundle – 15,99€
Transformers: Fall of Cybertron – 13,74€
Transformers: Fall of Cybertron Bundle – 16,24€
Transformers: War for Cybertron – 9,99€

Przypominamy również o weekendowej promocji na gry z serii Europa Universalis i Galactic Civilizations.

  • Oba Cybertrony świetnie, ale unikajcie Rise of the Dark Spark. Połowa prawie równie dobra jak Cybertrony, połowa żenująca.

    • fun

      Kilka tygodni temu kupiłem w empiku za ta kwotę 🙂

    • MDA

      Wymaga płyty DVD w napędzie i to jest problem :/.

      • ściągnij no-dvd. Multi i tak jest martwe

        • Zdziwilbys sie, pare miesiecy temu gralem z jakimis ludzmi randomowymi 😉 W dodatku na cracku no-dvd ;D

        • ZawiszaRobert

          Racja zdziwiłby się. Ja też grałem w dniu premiery w multi i też znaleźli się chętni:)

  • Trochę drogo, lepiej poczekać na wyprzedaż wielkanocną.

    • Gryzuold

      coś takiego w przyrodzie nie występuje. widać gaben nie jest sekciarzem.

      • jest wyprzedaż wiosenna, przypada na Wielkanoc albo tuż obok

        • Gryzuold

          Rozumiem że pracujesz w Valve i w tym roku planujecie taką zrobić? Bo inaczej wybacz, ale głupoty pleciesz – dotąd nigdy na steamie takiej wyprzedaży nie było.

        • może i mniejsze niż dwie główne i jesienna, ale od 2012 są wyprzedaże w okolicach wielkanocy

          PS: “pseudogier”? chłopie, dorośnij

        • Gryzuold

          Pseudogier. Czyli produktów gropodobnych, stworzonych żeby nachapać trochę kasy od hipsterów (albo ich rodziców). Oczywiście w tym zalewie szamba trafiają się czasem perełki, ale nie oszukujmy się – coraz rzadziej, kiedy ostatnio wyszło coś na miarę Braida czy FEZa? O moje dorastanie bądź spokojny, 40 na karku.
          Wracając do tematu, poza wspomnianą (przecież przeze mnie) pseudowyprzedażą (5-15 euro za “indyki”, poważnie – kupiłeś coś?) wiosenną pseudogier indie w 2013 roku, kiedyż to miała miejsce “wyprzedaż wielkanocna”, albo chociaż “wiosenna” w ubiegłym roku?

        • Karol Niecik

          Chyba nie chodziło o wiek w dosłownym słowa znaczeniu a o stan mentalny.

        • Gryzuold

          Rozumiem – teraz gdy ktoś widzi skok na kasę i mówi “basta” to znaczy że jest “psychiczny”. Whatever.
          Nie o “ogólnie dobrą opinię” (czyli tłumacząc na polski – “jako takie”) pytałem, tylko o hity w rodzaju Braida, czyli gry które mimo iż są tworzone przez bardzo małą ilość osób i relatywnie niskim kosztem mają w sobie coś czym nadrabiają niedostatki włożonego w nie budżetu i pracy tyle skutecznie aby to w czym najbardziej te braki widać (grafika) zrekompensować. Kupowałem gry indie na długo przed pojawieniem się pierwszego HIBa i dziś nie kupuję nie tylko dlatego że prędzej czy później i tak wszystko zostanie “zbundlowane”, ale dlatego że po prostu nie ma nowych Osmosów, World of Goo czy FEZów.

          A z “Talos Principle” jest takie samo “indie” jak z Trine 2 czy Wiedźmina, więc proszę go do tego śmietnika nie wrzucać, bo nie zasłużył, AAA to nie jest, ale i tak od indyków dwie półki wyżej.

        • Transistor, Darkest Dungeon, AI War, The Last Federation, Bastion, The Banner Saga, Brothers – Tale of Two Sons, Don’t Starve, Dust – An Elysian Tail, Frozen Synapse, FTL, Gianna Sisters – Twisted Dreams, Hotline Miami, Limbo, Lone Survivor, Luftrausers, Machinarium, Race the Sun, Risk of Rain, Retrovirus, Ring Runner – Flight of the Sages, Recettear, Shatter, Skullgirls, Strike Suit Zero, This War of Mine, Audiosurf, The Vanishing of Ethan Carter, Vessel, Sunless Sea, Gravity Ghost, Amnesia: The Dark Descent, Trine, Trine 2.

          Większość z tych gier bije na głowę wiele AAA wydanych w tym samym czasie. Mówisz że nie ma nowych indyków na miarę Fez? Ewidentnie nie śledzisz sceny od premiery Feza.

          I tak, Karol ma rację, chodziło mi o dorosłość mentalną. Mówisz że masz 40+, a zachowujesz się jak zakompleksiony dzieciak który nie potrafi zrozumieć że są inne dobre gry niż najdroższe Call of Duty czy The Order 1886. Tak, indyki odstają jakością grafiki od produkcji AAA, i zwykle rozmiarem też (nie zawsze! patrz Blacklight Retribution), ale nadrabiają to stylistyką i zwyczajnie duszą, klimatem, historią, estetyką i stylem, etc.

          Tak, jest cała masa kiepskich gier indie, ale z drugiej strony jest cała masa kiepskich gier AAA. I szczerze wolę kiepskiego indyka od kiepskiego AAA, bo będę równie niezadowolony, ale przynajmniej wydam 80PLN mniej.

          Budżet nie jest decydującą sprawą w jakości gier. Patrz na CoD: Ghosts, AC: Unity, etc

          Ale nie będę tracił więcej czasu na jakiegoś dzieciaka. Baw się dobrze

        • Sugeruję nie wierzyć ludziom, kiedy piszą, że są w średnim wieku, zazwyczaj to zrozpaczone 16-18 latki, które wylewają swoje żale gdzie popadnie.

        • Gryzuold

          Dziękuję za komplement (ten o wieku), niestety pudło. A żale to wylewają obrońcy indie-badziewia – np. ten wyżej, który wymienił chyba wszystkie przyzwoite które wyszły w ciągu ostatnich 5 lat, w tym gry które do “indie” zaliczane są na siłę właśnie tylko po to żeby udowadniać jaka to wartościowa sadzawka (Trine/Trine 2, Amnesia, Banner Sage, Bastion, Transistor, Don’t Starve, Vanishing of Ethan Carter – wszystkie robione przez duże/średnie studia, czasem nawet nie wydawane własnym sumptem tylko przez wielkiego wydawcę jak WB czy EA; oczywiście że to nie tytuły AAA, ale do indie równie im daleko – jak już pisałem równie dobrze można tam zaliczyć Wiedźmina i Wiedźmina 2, w końcu gry zrobione przez relatywnie nieduże i nieznane studio, za własne pieniądze, czyli też indie – nie?).

        • Gryzuold

          Wymień tą “całą masę kiepskich gier AAA”. Nie dasz rady, bo to zwykle jednorazowy wyczyn, jeśli jakieś studio rzeczywiście coś takiego popełnia, to kolejnej gry już nie stworzy. Kiepski AAA tym się różni od kiepskiego indyka, że kiepski indyk nadaje się do kosza, a kiepski AAA do szybkiego obniżenia ceny i wtedy nagle staje się całkiem przyzwoity albo wręcz bardzo dobry, to tylko kwestia ceny, ile to razy widziałem niepochlebne recnezje w których podkreślano że “co innego gdyby to był tytuł download za $20”. Albo free2play/freemium (co pojawia się choćby w rzetelnych recenzjach Evolve). I zwykle tak się dzieje, jeśli coś się nie sprzedaje dobrze w premierowej cenie to zaraz jest to skorygowane.
          O AC Unity się nie wypowiem bo nie grałem, ale grałem w równie hejtowanego Watch_Dogs i świetnie się bawiłem (podobnie jak przy wszystkich poprzednich, różnie ocenianych Assassinach, z Liberation HD i AC3 z dodatkami włącznie), z tego co słyszałem gra już technicznie jest poprawiona (w wersji PC), ale to że nie działa na kalkulatorach jak poprzednie części na pewno nie pomoże jej w zyskaniu popularności i dobrych ocen nawet po obniżeniu ceny. W CoD Ghosts bawiłem się lepiej niż we wszystkich poprzednich CoDach począwszy od World at War, co nie znaczy że bawiłem się przy nich źle – Ghosts był po prostu ciekawszy, a hejtowany chyba głównie za bugi, bo to rzeczywiście najbardziej zabugowana gra serii, z żadną nie miałem problemów oprócz tej.

          O Twojej wyliczance gier indie wymieszanych ze wszystkimi innymi nie pretendującymi do półki AAA wypowiedziałem się pod postem smugglersuna.

        • nie karm trolla/trollicy

        • Karol Niecik

          sorry 🙂

    • Sęk w tym, że każda promocja na TFy zamyka się w podobnych kwotach – Activision ma bardzo na pieńku z Valve. Ale mimo wszystko warto brać Fall of Cybertron. Chociażby dla samego soundtracku bo jest w opór klimatyczny.

      • Gryzuold

        Czemu od razu “na pieńku”? Po prostu się cenią i widać dobrze na tym wychodzą, CoDy świetnie się sprzedają mino iż nawet najstarsze przeceniają nie mocniej niż 50% (75% na gry tej serii było raz i tylko na Ghosts i Blops2), inne serie przeceniają mocniej ale też więcej niż 66% to rzadkość. Nie mają racji? Moim zdaniem mają – gdy widzę grę Activision czy Bethesdy z 75-procentową przeceną to zawsze poważnie rozważam zakup, gdy widzę tak przecenioną grę Square Enixa czy Paradoxu to “meh” – będzie w bundlu

        • Tak, masz w tym rację, ale też warto zauważyć, że CoD to taka samonapędzająca się marka – czy przeceny czy nie – zawsze schodzą. Natomiast TFy (na których mi najbardziej zależy) muszą czekać na tego typu okazje jak teraz – raz, że nie mają takiej siły przebicia jak główna marka Activision, to jeszcze ich ceny są bardzo wysokie. To “na pieńku” to w domyśle właśnie wspomniane kwoty (mogłem to w sumie sprecyzować wyżej) – nie wiem kto je ustalał w cyfrowej dystrybucji, ale trzeba przyznać, że do niskich nie należą co z jednej strony boli, ale z drugiej War for Cybertron/ Fall of Cybertron to bardzo dobre produkcje więc można się wykosztować.