X

«

»

Oferta dnia na Steamie – seria Deus Ex

steam

Deus Ex: GOTY Edition – 1.74€
Deus Ex: Invisible War – 1.74€
Deus Ex: Human Revolution Director’s Cut
 – 4.99€

Trwają również weekendowe obniżki na Chivalry, The Stanley Parable i gry Bohemii.

  • deus ex ceny kuszące ale nigdy nie grałem , jakaś rekomendacja czemu i czy warto kupić ?

    • Endi

      Jeśli chodzi o Human Revolution to szczerze polecam. Okropnie wciągająca i zdecydowanie należy do takich gier, które zapadają w pamięć 🙂

      • Mi bardziej zapadł w pamięci soundtrack do tej gry. Majstersztyk muzyki elektronicznej.

        • Michael McCann – ten sam gość, który stworzył przegenialny motyw przewodni do Splinter Cell – Double Agent.

        • Oj tak, muzyka i jeszcze głos Jensena – dla mnie to po prostu mistrzostwo. Niedawno sobie odświeżyłem przy okazji Missing Link, gra dalej daje radę – może kiedyś Steam sam zaktualizuje ludziom posiadającym podstawkę+dlc jako DC (a jak nie to nie).

        • Nie. Nie chcę takiej zamiany. Kupiłem non DC i taką chcę mieć w bibliotece. Jak będę chciał DC to ją kupię za 4€.

          OFFTOP
          Co to jest za błąd?: You must authentice the user or provide author_name and author_email? Przecież jestem zalogowany. Czy jakaś konserwacja może to powodować?

      • Po co kupować Deus Ex HR Director’s Cut ? Opinie czytałem i to nie jedną że nie warto kupować skoro się ma wszystkie DLC do HR. Nie kupuje bo za mało zmian i nie bede wydawac podwojnie pieniedzy na to samo. Podobno nie ma złotego filtra(może usuńmy styl art deco z bioshocka?), brak spolszczenia(jest nieoficjalne). Po reszte opini dlaczego nie warto kupowac DC a warto zwykłą wersje z dlc zapraszam do gugle.

    • Daj 10 minut na poczytanie recenzji innych użytkowników.

      Według mnie gra jest wyśmienita – voice acting, muzyka (majstersztyk), pewna nieliniowość, zadania, doroślejsza fabuła, dowolność stylu gry (choć twórcy bardziej nagradzają skradanie się), świetny i spójny styl graficzny, ulepszenia umiejętności (czy jak to się tam zwie po polsku), długość gry zależy od Ciebie – możesz iść na pałę, a możesz się skradać, możesz ubić każdego po cichu, albo na Rambo. Minusy – będą 2 nędzne minusy 😛 – grafika (choć mi nie przeszkadzała) i walki z bossami (nie da się ich po cichu ubić, musisz grać Rambo).

      • Zacznę od końca. Da się ubić bossów po cichu, tzn. tak przynajmniej czytałem, że wyszli naprzeciw graczom i wspaniałomyślnie poprawili to w wersji Director’s Cut (a powinni dać jako patch dla wszystkich).
        Grafika jest ok, różnicę widać tylko między tym co widzimy w trakcie grania a tym co jest z przerywnikach, wtedy wszystko jest bardziej dopieszczone.
        Muzyka, fakt, bardzo nastrojowa, voice acting też świetny choć czasem źle zsynchronizowany z postaciami.
        Co do samej gry to bardzo blisko tej grze do pierwowzoru tj. “Deus Ex”. Końcówka mnie nieco rozczarowała, no i sam wybór ścieżki następuje stanowczo zbyt późno co tak naprawdę niewiele zmienia w końcu gry.
        Jak ktoś nie grał, warto zagrać. Polecam też zagrać w pierwowzór czyli pierwszą część, mimo, że grafika w niej jest już mocno leciwa to da się dostosować grę do obecnie spotykanych, panoramicznych rozdzielczości i nieco zmodyfikować tekstury. No mogę powiedzieć, że jedynka Deus Ex jest najlepsza z całej serii, później Human Revolution a dopiero na końcu Invisible War. Podobnie było z Mafią I, ta też jest lepsza od dwójki 😉

        • No tak. Oczywiście, że Bossów da się ubić po cichu. Ja nadal myślę o wersji NO DC, bo taką mam i o takiej pisałem. Sorry, mój błąd.

        • A ja nie rozumiem czemu wszyscy czepiają się tych nieszczęsnych walk z bossami. Przeszedłem całego deusa 2 razy, za każdym razem metodą skradankową i walki z bossami mi się podobały – był fajną odskocznią od ciągłego czajenia się i skrytego ubijania (a właściwie ogłuszania) przeciwników jeden po drugim.

        • Mi też to nie przeszkadzało, ale ludzie lubią robić z igły widły. Larum o te walki było niespodziewanie duże. Gdyby można ich bić po cichu – fajnie, ale jak nie to nie :P. Poza tym co to za starcie z bossem gdy zachodzisz go od tyłu i powalasz jednym ciosem? Trochę się to kłóci z wyobrażeniem o walce z bossem.

          Za pierwszym razem jak grałem (styl skradankowy, ale cicha eliminacja wszystkich po kolei) to boss mnie zaskoczył. Nie miałem ulepszeń ofensywnych, broni i amunicji też miałem mało, ale jakoś dałem radę. Było fajnie, i tak jak piszesz, to niezła odskocznia od skradania się. Poza tym tych walk nie było przecież dużo. Na szczęście teraz jest DC i nie ma o co mędzić. Wprawdzie widziałem długą listę błędów (żaden mi się nie przytrafił w pierwotnej wersji – czyżbym był specjalny?), no ale cóż – gra jest złożona i trudno by wszystko zagrało na 100% – tak jakby inne złożone gry były wolne od błędów (np. Bethesda).

        • Adam

          Ja pierd*le.
          Wy wszyscy nie wiecie co piszecie. Są dwie wersje DE:HR:
          reżyserska i oryginalna. Oryginalnej na Steamie nie kupicie. Usunięta.
          Zamiast niej jest wersja reżyserska.
          Różnicę w wersji reżyserskiej (w stosunku do oryginału z wszystkimi dostępnymi wtedy dodatkami)i to:
          – brak polskich napisów ( w oryginale były),
          – poprawione wali z bossami (teraz można załatwić ich w inny sposób)

          grafika jest gorsza, efekty post-processingu zostały kompletnie zepsute
          (w zasadzie miało to być tylko usunięcie ‘złotego filtra’ który był w
          oryginale ale deweloperzy po prostu zepsuli wszystkie efekty
          post-processingu w grze co skutkuje takimi błędami jak świecąca poświata
          przy wszystkich postaciach w grze jeśli stoją na ciemniejszym tle, brak
          refleksów na wielu obiektach itp. itd.), przerywniki filmowe są w
          niższej rozdzielczości niż w oryginale,
          – liczne bugi w mechanice
          gry, teksturach, zdarzają się też takie uniemożliwiające przejście
          niektórych misji pobocznych (dlatego, że reżyserska wersja opiera się na
          wczesnej kompilacji gry, w której nie zaaplikowano poprawki, do tej
          pory tego nie poprawili choć obiecali)
          – komentarz deweloperów (czysta kpina z ludzi jeśli ktoś słuchał)
          – integracja dodatku: Brakujące ogniwo
          – nowa gra +
          – ‘baterie’ odnawiają się dwie zamiast jednej

          Dodatkowo
          warto wspomnieć że Square Enix wyd*mał tych wszytkich którzy mieli
          oryginał i wszytkie dodatki nie dając im wersji reżyserskiej za darmo
          tylko rabat że kosztuje 4 euro. Ale rabat się wyłacza za każdym razem
          kiedy jest upust dla wszytkich. Czyli teraz kosztuje 5 euro dla tych co
          mają oryginał i dodatki.

        • Zgadzam się z tobą w 100% Nadal można kupic zwykla wersje z dlc(allegro i podobne) i taką tez polecam.

        • Kamil Dziwota

          Zwykłą wersję można też znaleźć przez np. isthereanydeal .com i przez to np. na GMG. Oprócz tego można kupić też np. na muve (.PL) czy innych sklepach wersję pudełkową – np. Złotą Edycję, która chyba ma właśnie tę zwykłą wersję, a oprócz tego DLC do niej (chyba wszystkie, ale nie jestem pewny) albo osobno w wersji DIGITAL (tylko w ten sposób chyba nie będzie wszystkich DLC).

          W każdym razie i tak warto czekać na zniżki, przeceny.

        • Przecież naprawiłem swój błąd 2 godziny temu wyjaśniając, że pomyliłem wersję DC z pierwotną (co i tak nie ma specjalnego wpływu na rekomendację gry uzytkownikowi michał360). Twój post jest sprzed godziny. Podałem nawet linka do listy błędów. W czym problem?
          Po co wymieniasz nam te wszystkie detale?

        • Miś, czytaj uważnie co kto pisze! Ja o wersji DC napisałem tylko w świetle walki z bossami. Sam tej wersji nie posiadam bo tak samo jak Ty uważam, że producent/wydawca wydymał dotychczasowych posiadaczy wersji zwykłej (choć tak naprawdę, jak czytam to co Ty napisałeś, wcalę tego nie żałuję, że tej wersji nie mam, to taka sama sytuacja jak z Google Maps, od czasu nowej wersji mnóstwo ludzi narzeka, że Google spieprzyło w niej wiele rzeczy, lepiej więc jej nie aktulizować).

        • Czemu? Bo rozwój postaci dopasowujesz do stylu gry, prawda? Trudno aby rozwijając umiejętności pomagające w skradaniu i cichym eliminowaniu przeciwników, nagle przestawić się na wielkie giwery i walczyć z bossami a tak niestety jest (do tego zdobyte umiejętności nie dają Ci przewagi przy używaniu ciężkiej broni). Oj trzeba się sporo namęczyć aby ich zabić, czasem pomaga nam jakiś glitch (czyt. takie zablokowanie bossa na mapie które pozwala nam wpakować mu wiele kul samemu unikając obrażeń. Mnie się takie coś nie podoba. Poza tym w plecaku jest ograniczona ilość miejsca i często musiałem wywalić to czego wywalić nie chciałem ale nie było innego sposobu aby zmienić broń (czyt. “głośna i ciężka”) na taką jaka była potrzebna do ubicia bossa, powodowało to, że przed wejściem do pomieszczenia z bossem, gdy upuściłem swoje przedmioty, po walce, wracając, już ich tam nie było.

        • Adam

          Nie powiem że walki z bosami są super w oryginale bo niestety nie są. Ale łatwo to obejść/z tym żyć. Aby nie marnować miejsca w ekwipunku na bronie wystarczy mieć tylko jedną broń palną czyli rewolwer (silna bron i zajmuje bardzo mało miejsca). Kupować do niego ulepszenia i gromadzić amunicje i wykorzystywac ją tylko na bossów. Resztę olać albo sprzedawać od razu. Takim rewolwerem bardzo szybko się zabija bossów szczególnie tego pierwszego z ktorym wszyscy mają problemy. Dosłownie ze dwie serie strzałów w głowe i po walce.