X

«

»

Letnia wyprzedaż na GOGu – dzień drugi

gog-summer-sale

Letnia wyprzedaż na Gog.com – wszystkie promocje

Oferta dnia:

Age of Wonders Classics – 6.47$ (zestaw zawiera: Age of Wonders, Age of Wonders 2: The Wizard’s Throne, Age of Wonders: Shadow Magic)

Unreal Classics – 7.96$ (Unreal Gold, Unreal 2: The Awakening, Unreal Tournament Gold, Unreal Tournament 2004)

Uwaga: Oprócz ofert dnia, co godzinę pojawiają się również nowe promocje błyskawiczne. Regularna publikacja tych ofert jest jednak zbyt uciążliwa, więc jeśli chcecie być na bieżąco z wyprzedażą, obserwujcie obniżki na stronie Śledź Okazje, bądź też bezpośrednio na Gog.com.

  • Póki co żadna gra z mojej listy życzeń nie ma większej przeceny niż 50 off, miejmy nadzieję że niczego nie przegapię bo mam ochotę zagrać w kingpina 🙂

    • król pinów

      Bardzo dobry wybór.

    • Koksi

      a nie był kiedyś kingpin dodawany do CDA?

      • A i owszem ale jakoś przegapiłem swego czasu. Grałem w kopie od kolegi ale dziś chciałbym mieć jakoś własną nawet digital bo ta z CDA nie była nawet po polsku i w dodatku jeszcze na CD.

  • Adriaen6

    Jak rozumiem, bez kluczy Steam?

    • “2014 DRM-FREE Summer Sale”

    • Karamba

      Dokładnie. Czyli bez auto-patchowania, aczikow, warsztatu, dlc… czyli jeden wielki meh. Ale są tacy co lubią.

      • Karol Niecik

        auto pachowanie jest, aczików i tak stare gry nie miały, warsztatu też nie obsługują, za to masz dostęp do wolnej od zabezpieczeń kopi gry, bonusów oraz przystosowania starych gier do działania na nowych systemach operacyjnych. Niektórzy jednak wolą jednorazowe klucze i dremy z dodatkowymi logowaniami oraz akceptują umowy mówiące o tym że nie kupują gry a jedynie dostęp do niej który legalnie można cofnąć.

        • Karamba

          Może jakbym miał 20 gier to pobawilbym się w trzymanie binarii jak w latach 90. Gdy mam ich 250 to potrzebuje systemu, który mi wszystko ładnie uporzadkuje i zadba o aktualnosc. Gdy zmieniam komputer nie zabawiam się w przenoszenie binarii na dyskach bo to niepraktyczne. Jak wierzysz we “wlasnosc” gier bez drm, twoja sprawa, ale to strasznie naiwne. Co kto lubi…, a poza tym zaczyna się mecz 🙂

        • Dlatego będziesz miał GOG Galaxy

        • Karol Niecik

          I z poziomu przeglądarki zarządzanie jest przyjemne. “Własność” w kwestii cyfrowej jest w ogóle dyskusyjna ale w przypadku gier drm-free najbliżej jej do oryginalnego pudełkowego znaczenia. Natomiast jednorazowym kluczom przypisujące się na stałe do jednego konta jak najdalej nawet nie czytając licencji.

        • max123

          Sam cenie i używam Steama ale zgodzić się z tobą nie mogę bo gadasz głupoty ;). Valve nie sprzedaje gier tylko je nam wypożycza, a to oznacza, że te gry nie są nasze i możemy w każdej chwili stracić do nich dostęp np. przez złamanie regulaminu lub przez zwykłą likwidację sklepu. W przypadku GoGa wystarczy, że ściągniemy sobie instalki i nagramy je na płytach/dyskach/chmurach, co tam sobie wybierzemy. W przeciwieństwie do Steama w te gry będzie się dało grać, bez problemu się zainstalują i uruchomią bo nie wymagają specjalnej aplikacji, aktywacji i połączenia z internetem. I nie rozumiem co masz na myśli pisząc “własność gier bez drm” do takich właśnie gier mamy największe prawa, są one jak stare pudełka bez zabezpieczeń i tylko od właściciela będzie zależało jak długo będzie je miał (czy będzie o nie dbał). A jeśli chodzi o uporządkowanie kolekcji i łatwy do niej dostęp to GoG będzie miał to całe Galaxy, ale i ono nie jest potrzebne go w profilu jest ładna półeczka z wirtualnymi pudełkami, która w zupełności wystarcza.

        • Karamba

          Tak się składa, że sam jestem producentem aplikacji dla firm, wiec coś o tym muszę wiedzieć 🙂 Wlasnosc w kwestiach binarii nie jest “sprawa dyskusyjna” bo ona po prostu nie istnieje 🙂 Kupujac cyfrowy produkt kupuje się de facto licencje na użytkowanie, właścicielem jest zawsze producent/wydawca. Amen 🙂 Każdy dzisiejszy soft jest monitorowany, bo tak. To kwestia statystyk i badania rynku. Każda cyfrowa wersja ma swoj identyfikator i każda można zablokować, choćby producent na kolanach przysięgal, że tak nie jest . Steam to po prostu posłaniec, a do nich się nie strzela :), który gwarantuje ci prace offline gry. Steam nie zablokuje gry, bo nie jest jej właścicielem, tak samo zresztą jak ja i ty 🙂 Pozdrawiam, druga polowa meczu przed nami…

        • absurd

          hahahahaha

        • “właścicielem jest zawsze producent/wydawca. Amen” racja, chyba że sprzeda kopię której właścicielem możesz się stać i ty i ty itp. Steam natomiast udostępnia co jak byk pisze w umowie licencyjnej, której zresztą nie trzeba akceptować. Każda firma może napisać inną. “Każdy dzisiejszy soft jest monitorowany” no comment. ” Każda cyfrowa wersja ma swój identyfikator i każda można zablokować” Niby jesteś producentem ale nie napisałeś że Producentem wszystkich Producentów. “Steam nie zablokuje gry” mi zablokował, a może mi się śniło, bo przecież napisałeś że tego nie robi.

        • max123

          To ciesz się, że tylko grę, niektórym blokują całe konto 😉

        • Karamba

          Fakt, producentem producentów nie jestem i nie odpowiadam za wszystkich, to racja. Jeśli Steam ci cokolwiek zablokował to tylko za zgoda właściciela, który jest strona w tej sprawie. Steam to zwykly posrednik handlowy. Powtarzam, nie kupujesz binariow, ani ich kopii na wlasnosc, w żadnym wypadku. Nabywasz jedynie prawo do użytkowania, to wszystko. Prawo własności nie ma tu nic do rzeczy, nie te rewiry.

        • max123

          A gdzie ja napisałem, że jesteśmy właścicielami kupionych gier? 😉 Napisałem, że gry z GoGa dają nam większe prawa/możliwości bo nie mają DRMu i nie wymagają jakiejś aplikacji do działania. I co z tego, że Steam ma tryb offline, przecież jak go zamkną to i tak gry już nie pobierzesz i nie uruchomisz, w regulaminie nie ma nic na temat, że Valve zobowiązuje się zdjąć zabezpieczenia byśmy mogli grać dalej, bez platformy steam 😉 W przypadku GoGa nie ma tego problemu, tylko trzeba się wcześniej postarać o archiwizację instalek (a one nie mają żadnych zabezpieczeń).

        • Karamba

          Nie jest moim celem przekonywanie cię do czegokolwiek – wierz sobie w co chcesz 🙂 Starałem się tylko przekazać wam prostą informację – DRM czy DRM-free nie różni się od siebie, tak jak wam się to wydaje. Każdego klienta DRM uruchomisz offline i pograsz w gry, które kupiłeś. Gdyby “zamknęli” Steam i Goga – bez różnicy – to skąd pobierzesz “swoje” binaria – sytuacja jest przecież taka sama. Z jednym małym ale baaardzo znaczącym wyjątkiem – Steam to ogromna i baaardzo bogata korporacja, której do zamknięcia baaardzo daleko. Gog natomiast to mała (w sensie prawnym) firma, której niewielki (w skali korporacji) błąd może doprowadzić do przewrotki.
          Powtarzam ponownie – każdy dzisiejszy sprzedawany kawałek kodu łączy się ze swoim serwerem podczas startu, lub w regularnych odstępach czasu i raportuje swoje działanie. Bez tych informacji nie da się w dzisiejszych czasach profesjonalnie zarządzać firmą czy szukać inwestorów. Jeśli komputer jest offline w danej chwili, kod będzie spokojnie czekał aż wejdzie w tryb online (raporty są kumulowane). Gdy producent zechce (lub będzie miał ku temu prawo) zablokuje ci zarówno wersje DRM jak i DRM-free, czy to z pomocą Klienta DRM czy bez niego – nie ma znaczenia. Ja ciebie nie przekonam, bo nie chcę i nie muszę, jeśli Gog wytworzył u ciebie taką “gwarancję bezpieczeństwa” to znaczy, że ich marketing robi dobrą robotę i należą się premie 🙂 Niech każdy wierzy w co chce i dokonuje własnych wyborów, tak zbudowany jest świat. Pokój 🙂

        • Karamba

          Nie mam opcji edycji jako gość, więc dopiszę.
          Tak dla jasności : zdaję sobie sprawę, że Gog jest częścią holdingu CDP, jednak jako twór prawny jest wydzielony. To miałem na myśli pisząc, że firma jest “mała”.

        • Karol Niecik

          Ostra teoria spiskowa, pewnie za wszystkim stoi putin 🙂 Z tego co wiem jeżeli gra zbiera takie dane (np. seria ME Dead Space, uto log z NFS) do jasno o tym informuje i pozawala na wyłączenie tej opcji. W dodatku istnieją programy monitorujące ruch sieciowy oraz takie regulujące dostęp i ostrzegające że jakaś aplikacje chcą połączyć się z internetem. Osoby o wolnym internecie oraz ograniczonym limicie danych monitorują oraz pilnują swój ruch sieciowy. Jeżeli jakaś gra tak jak mówisz robi to potajemnie bardzo szybko zostaje zdemaskowana na forach a news obiega świat i często trafia na portale growe. Chyba jednak mylisz oprogramowanie dla firm z grami.

        • Karamba

          Dane zbierane podczas gry to jedno, dane autoryzacji to drugie. Dane zbierane podczas użytkowania gry/programu wpływają na możliwe do odczucia spadki przetwarzania, poza tym wymuszają pełny monitoring twojego zachowania, co wymaga twojej zgody. Dane autoryzacji są niewielkie i dotyczą tylko binarii. Naprawdę myślisz, że ktoś siedzi i dekoduje wszystkie paczki wysyłane do serwera gry? To wymaga : a) głębokiej znajomości algorytmów szyfrujących i użytego w danej wersji klucza szyfrującego b) jest bezsensu 🙂 A to “zdemaskowanie” jak ma wyglądać : “uwaga, uwaga wyśledziliśmy, ze gra komunikuje się ze swoim serwerem, alarm, alarm, nie kupujcie tej gry” :).
          Sorry, jeśli zabrzmiało prześmiewczo, ale to naiwne 🙂

        • Czyli wystarczy ponownie zainstalować grę drm freez innego nośnika na innym systemie bez dostępu online i gramy dalej w ten sam tytuł:D Taka prosta logika by się nasuwała z Twoich słów. I tak bez końca….

        • Karamba

          @lowcygier-210f760a89db30aa72ca258a3483cc7f:disqus
          Tak. Jest jednak haczyk w postaci patchy. Jeśli dany tytuł udostępnia patch w postaci osobnego pliku, który możesz przenieść i zainstalować offline – wszystko gra, jeśli jednak wymaga podłączenia do netu – zadziała mechanizm sprawdzenia autoryzacji, bo to najlepszy moment. Sam nie tworzę offlinowych patchy i z tego co obserwuję mało kto to robi. Każdy producent ma dzięki temu całą listę “nieautoryzowanych” użyć z dokładną datą, IP, Hostnamem i kilkoma innymi zmiennymi, ale można jedynie na to patrzeć i wzdychać 🙂 Co niektórzy (np. twórcy Football Managera) podzielą się z nami statystyką 🙂 – bo w ich przypadku jest faktycznie szokująca, reszta trzyma te dane, bo nie ma przepisów prawnych by coś z tym aktualnie zrobić.

        • “Każdy producent” a mówiłeś że nie jesteś Producentem Producentów. Zgoda jeżeli klient jest online i jego połączenie z internetem jest jawne i nie mamy do niego zastrzeżeń. Nie pasuje jednak do wersji drm-free która jest offline a pacze są komplikowane z instalką w formie updatu do niej a nie osobnych plików. W dodatku i tak paczujesz grę przed jej uruchomieniem więc jakie dane z gry można pobrać skoro jeszcze nawet jej nie uruchomiłem. Jeżeli zdążę przejść i osunąć grę zanim znów komputer będzie online i zakładając że niema żadnego programu który mnie ostrzeże że coś wymienia dane (nawet bajt mnie nie ominie) czy oszukałem matrixa ?

        • Karamba

          Tak – będąc w 100% offline oszukałeś matrixa 🙂 Tak – masz rację po raz kolejny wyskoczyłem z tym “producentem producentów”, wybacz 🙂
          Jeśli algorytm auto-patchowania jest zaszyty w kodzie to musisz go uruchomić, żeby on sprawdził czy jest dostępny patch i pobrał go, a więc od razu dajesz się zweryfikować. Jeśli masz Klienta DRM to on to zrobi dodatkowo (coś jak podwójna garda :)) Chodzi o to, żeby zrozumieć prosty fakt – sam kod danej gry/programu potrafi autoryzować się, nie potrzeba do tego żadnego Klienta DRM.

        • Pamiętaj że mówimy o gog-u który sprzedaje stare gry a pache są wmontowane w instalkę. (gog informuje cię że na twojej półce jest gra w nowej wersji :)) więc nic nie sprawdza czy są jakieś usprawnienia, to jeden z wyznaczników drm-free, w grze nie ma nic co zmusza cię do używania internetu logowań itp. Wydaje się że po prostu nie używasz gier drm-free i nie masz konta na gog,com inaczej wiedziałbyś o tym. Nie ma tu klienta, nie ma autopachowania (przynajmniej nie w takiej formie jak na steam) nie ma okien logowania do kont online oraz przymusu bycia online nawet jeszcze przed instalacją.

        • Karmba

          Ja pisałem o mechanizmach autoryzacji binarii, nie użytkownika, a wiec nie mam na myśli tradycyjnego logowania i etc. Faktycznie nie uzywam na co dzień goga, choć parę gier od nich kupiłem. Dla mnie jest po prostu nie wygodny, no wiesz, co kto lubi. Szanuje ich za to, że zachowują stare tytuły przy życiu. Ja pisałem raczej o nowej fali programowania, która uabstrakcyjnia sam mechanizm drm. O tym, że klient nie jest potrzebny by monitorować binaria i je blokować. Fakt jest jeden : Anglicy zagrali beznadziejnie z Włochami, a ja się już zmeczylem dyskusja. Pozdrawiam 🙂

    • max123

      Cale szczescie nie, GOG to nie wypozyczalnia DRMow 😉

      • Jak ci GOG’a zamkną to też sobie nie zrobisz archiwum instalek. Jeśli wiesz jakie masz gry na GOG’u, to możesz ewentualnie z pewnej znanej stronki sciagnac wersje GOG’owe, bo tam udostepniaja. Ale tu chodzi o to zeby nie miec gier na plytach czy dyskach, zeby ci nie zajmowaly. I tak po paru latach ci siadzie dysk czy plyta, a jak GOG czy STEAM bedzie istnial dalej to beda mieli i od nich sobie w kazdej chwili sciagniesz.

  • Karamba

    @karolniecik:disqus : Aby zablokować grę (DRM czy DRM-free) wystarczy, byś był połączony z netem w czasie jej użytkowania choćby przez chwilę. Cała operacja trwa nie dłużej niż 2-3 sekundy. Sam napisałem przez ostatnie 10 lat kilka wersji takich algorytmów dla swoich produktów (choć nigdy tego jeszcze nie zastosowałem i mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał). Nie kasuje się żadnych plików (to nie lata 90 :)). Jeśli chcesz być w 100% “bezpieczny” to nie podłączaj Internetu i archiwizuj swoje binaria w dniu ich zakupu na zewnętrznych nośnikach 🙂 Ale co gdy będzie patch? Ano właśnie… 🙂 To o czym tutaj dyskutujemy to absolutna abstrakcja, tych mechanizmów nie stosuje się na co dzień – są jednak nie tyle możliwe co gotowe w każdym sprzedawanym dziś programie/grze. Pozdrawiam

  • zacząłem czytać komentarze i zasnąłem..