X

«

»

“Kuponowe” obniżki w Amazonie – Alice: Madness Returns The Complete Collection [aktualizacja 2]

amazon-com

Command and Conquer The Ultimate Collection – 9.99$ (4.99$ z kuponem) – Origin
Syndicate/Saboteur Bundle
– 9.99$
(4.99$ po użyciu kuponu) – Origin
Alice Madness Return The Complete Collection – 9.99$ (4.99$ po użyciu kuponu) – Origin
Need For Speed Most Wanted All DLC Bundle – 11.99$ (6.99$ po użyciu kuponu) – Origin
Medal of Honor: Warfighter – 9.49$ (4.49$ po użyciu kuponu) – Origin
Need for Speed Most Wanted – Standard Edition – 9.49$ (4.49$ po użyciu kuponu) – Origin
The Secret World – 11.99$ (6.99$ po użyciu kuponu)
SimCity Double City Pack – 7.99$ (2.99$ po użyciu kuponu) – Origin 
SimCity Amusement Park Pack – 7.99$ (2.99$ po użyciu kuponu) – Origin

Dodatkowy rabat dotyczy tylko posiadaczy kuponów, które otrzymać można było za zakup dowolnej gry cyfrowej między 21 listopada, a 31 grudnia na Amazon.com

Przed dokonaniem zakupu zapoznajcie się z tym poradnikiem.

  • Gdyby na steam była alicja…

    • Co za roznica?

      • Cyb.org

        Bo ludzie chcą gry bez DRMa 😉

        • P10T333R

          Taaa, a steam jest DRMfree…

        • Cyb.org

          Orwell vs Huxley :]

        • A nie jest ? wchodze w offline mode i nara.

        • Wejdź w ten offline bez uruchamiania klienta, wtedy pogadamy.

    • ha ha … steam = drm free 🙂

    • Jak kupiłem, tylko dlatego, że do tej wersji jest dodawana pierwsza część Alicji za darmo na Steam’ie tego nie ma.

      • A orientujesz się czy w tej z cdp,pl jest pierwsza Alicja ?

        • Nie ma. Wersja z pierwszą Alicją jest tylko na Amazonie.

        • To trochę zmienia postać rzeczy.

        • Pierwsza Alicja dostępna jest bezpośrednio z menu głównego Alice Madness Returns po aktywowaniu na Origin.

  • Warfighter kupiony. Jest wersja PL, bez problemu dodało do origina.

    • Nie wiedziałem właśnie czy w wersji z amazona jest PL. Też sobie wziąłem. Kiedyś miałem i sprzedałem. Teraz dodam do głównego konta. Singla dobrze wspominam.

  • Coraz większe dziadostwo na tych rzekomych obniżkach na amazonie. Może coś jeszcze się zmieni choć wątpię.

    • Jeszcze 2 tygodnie do końca. Mam nadzieję, że pod koniec amazon nas zaskoczy, tak, że wszystkim hejterom pójdzie w pięty 🙂

      • Chciałbym aby tak było ale jak pisałem wątpię.

  • Warto dac 5 zielonych za randke z alicja ? :>

    • Z kuponem teoretycznie lepszej promocji nie było zdaje się, zależy czy cię kręcą tego typu gry, ale dużo osób zachwala ją.

    • mSr

      Jak najbardziej. Fenomenalny platformer z niepowtarzalnym klimatem 🙂

    • Sev

      Imo zdecydowanie nie warto, moze i klimat jest, ale wszystko inne lezy i kwiczy. Platformer 3d z niewidzialnymi scianami to porazka maksymalna, gra wydluzona sztucznie przez milion rzeczy do znalezienia i zgony pod tytulem “nie tu nie da sie isc, tworcy tego tak nie zaplanowali, mimo ze nic nie stoi na przeszkodzie”.

      • moi

        No jak nie potrafisz grać, to czemu się dziwić…

        • Sev

          Dobrze ze ty umiesz. Nic to, ze pewnie przeszedlem wiecej platformowek niz ty masz lat.

        • To chyba nie jest takie trudne… W zeszłym tylko roku przeszedłem z 10.
          Co do samej gry, to nie grałem co prawda, ale nie wygląda to zbyt obiecująco, ja bym nie dał 15zł.

        • “nie grałem co prawda, ale nie wygląda to zbyt obiecująco”
          nie grałeś – to nie wystawiaj opinii

        • Widziałem tę grę i czytałem o niej, więc taką opinię mogę zawsze wygłosić, nie muszę grać w każdy carp, żeby coś napisać.

      • Zgadzam się. Grałem jakiś czas i jakoś mi nie przypadło. Rok temu w to grałem i jakoś nie ciągnęło mnie to powrotu, ale może wrócę i będę grać na padzie.

    • Demo. Spodoba się = kupisz, nie spodoba = nie kupisz. YT też podpowie.

      • Demo? Gdzie takie znaleźć? Już kiedyś szukałem, bez skutku.

        • “Demo”, bo takiego klasycznego to nie ma. Ja gier nie piracę, ale w ciemno też nie kupię. Jeśli mam wydać na coś forsę, to chcę być przekonany, że gra mnie bawi.

        • gc

          piracisz. jakbyś kota ogonem nie wykręcał.

        • Po co mam to robić? Gry są tak tanie, że czasami kupuję 2 a nawet 3 kopie dla moich 3 kont.
          Bundle są tanie jak barszcz, a wszelkiej maści wyprzedaże, o których informuje nas ta strona, reddit czy steamowe grupy Trader’s Guild albo Opium Savings (polecam Renjility’s deals i Tomb Raider za $5 czy Hitman Absolution Professional Edition za $5) pozwalają na kupno gier za grosze. Prawda jest taka, że nawet dla mało zamożnej osoby jest wiele świetnych ofert.

          Emkas – dla filmu jest zwiastun, dla gry jest demo. Jeśli gra mi się podoba to kupuję (w sumie to już od 2004), a na piratach nie gram.

          gc – mocne słowo, szkoda, że nieprawdziwe, prośba – cofnij oszczerstwo – ostatnio kupiłem mieszkanie, i po mimo kredytu nadal mam wystarczające dużo na bundle czy okazyjny zakupy. Zarabiająca osoba (I nie mam tu na myśli wypłaty na poziomie 5K) jest sobie w stanie pozwolić na kupno gier, cierpliwa jeszcze więcej, a łowca tym bardziej. Na szczęście mieszczę się we wszystkich 3 kategoriach i nie muszę się brandzlować nielegalnymi gierkami.

        • gc

          i po co te wszystkie dyrdymały – sam napisałeś że z braku dem grasz w “dema”, bo w ciemno nie kupisz. jakbyś tego nie nazywał to piractwo.

        • HA! Nieprawda. Nigdzie nie napisałem, że to robię – tzn ściągam pirata, ogrywam by sprawdzić a potem usuwam. Na szczęście nie muszę. Od dawna ogrywam zaległości i maxuję pozostałe gry. Poza tym sporo gram w mody. Absolutnie nie rozumiem oburzenia na osobę, która chce wypróbować grę w ten sposób przed zakupem. Mało to wyszło rozczarowań? Wypróbować gre =/= zagrać całą – wystarczy godzinka. Poza tym pozostaje kwestia wydajności na danym sprzęcie.
          A Ty, jesteś święty? Ostro robisz z igły widły.
          Zapomniałeś o Steam Family Sharing – nie muszę kupować gry/ani jej piracić, by ją wypróbować, wystarczy, że znajomy udostępni bibliotekę na “chwilę”.

        • gc

          Nie odwracaj kota ogonem – napisałeś “demo” w cudzysłowiu, wszyscy wiedzą że nie chodziło o “Steam Family Sharing” (swoją drogą, czy ta funkcjonalność jest zgodna z polskim prawem nie jestem przekonany, zresztą to tylko opcjonalna funkcjonalność a nie prawo czy obowiązek – gry pudełkowe też “można” komuś pożyczyć, co z tego że “można” skoro nie wolno. Możesz nie rozumieć oburzenia, ale nie zmienia to faktu, że piratem staje się człowiek nie gdy “przejdzie” całą piracką grę, a gdy wejdzie w jej posiadanie.

        • Masakra. Masz takie klapki na oczach, że to mnie powala. Wybaczy Wasza Świętojebliwość mój pogląd na antykonsumencką postawę branży wobec klienta.
          Masz w domu 100% oryginalnych rzeczy?
          Teraz wracam testować CoH2 podczas Free Weekend na Steam – takich inicjatyw powinno być więcej.

        • gc

          Tak, mam. A na pewno na 100% posiadanego oprogramowania mam stosowne licencje i nie łamię ich – tzn. na przykład nie pożyczam swoich gier.

        • ADIN ALMUADIN

          Teraz to on już nie ma klapek :D, ale gwoździe w oczach krwawi i jęczy – Młotkiem Wbite 🙂

          Z tym kolesiem “gc” nie warto rozmawiać, w sądzie przegrałby każdą sprawę, wystarczyłoby jedno zaświadczenie o częściowej niepoczytalności (moje badanie to wykazało). On powołuje się na prawo, które wnioskuje, że sam studiuje i naczytał się, dlatego wyjeżdża z art. Kiedy wiadomo, że przy odpowiednim zaangażowaniu prawie każdą ustawę da się ominąć – tutaj przykładem są np. torrenty przy pomocy mas.

          Obecnie jedynie dziecko w wieku 9 lat mogło niczego jeszcze nie spiracić, abstrahując już trochę mocniej to właściciel MS w latach 70 zajebał w 60% cały DDos takich przykładów można by mnożyć wielu firmach nawet pracowników można już od dawna legalnie sobie podpierdalać, których umysły mają dla kogoś wartość intelektualną. Jeszcze sobie przytoczę żargon komputerowy, że mam w domu więcej nielegalnego oprogramowania niż w Microsofcie.

          Nikt nie ma niczego 100% legalnie to jest awykonalne, bo nawet cytowanie kogoś bez podania źródła i dokładnego autora jest nie zgodne z prawem w prasie, ale w internecie można się od tego wyłamać, jeżeli tylko zna się historię internetu!!! Po co powstał i dlaczego – wolny przepływ informacji.

          Nienawidzę takich Troli/Psyh…. jak on. “MYŚLENIE MA PRZYSZŁOŚĆ”!!!!!!!!!!!!!!

          Oczywiście Pragnę, abyście Wszyscy nigdy nie musieli piracić, aby było was po prostu stać! Oraz by był czas w to wszystko grać.

        • gc

          Ziemia do pajaca który już daleko odleciał w oparach własnego obłędu: NIKT CIĘ TU NIE CZYTA, ze mną włącznie (z wyjątkiem moderatorów, którzy muszą po tobie sprzątać, mam nadzieję że im się wkrótce znudzi i dadzą ci “wakacje”).

        • ADIN ALMUADIN

          I “Ziemia do pajaca który już daleko odleciał w oparach własnego obłędu”

          – Każde, jedno słowo, pytanie lub zdanie przez ciebie napisane i do mnie skierowane zawiera informacje o Tobie i Ciężkiej Chorobie 🙂 Dobrze, że to wszystkim ukazałeś – byłeś odważny i lęków nie miałeś XD

          II. “NIKT CIĘ TU NIE CZYTA, ze mną włącznie”

          – Prawo przemawiania w imieniu innych sobie nadałeś i samozwańczym głosem twierdząco się przyznałeś XD

          III. “z wyjątkiem moderatorów, którzy muszą po tobie sprzątać”

          – Moderatorów znać nie znałeś więc i… pracy też im nie dałeś – kto prace szanował ten szanuje się bardzo dobrze z tym czuje XD

          IV. “mam nadzieję że im się wkrótce znudzi i dadzą ci “wakacje”

          – Jeden głęboko wierzył w wakacje i dostał w zamian, ale abdykacje XD

        • gc

          Ponieważ pierwsze zdanie nie zawierało “podstawy prawnej” o którą pytałem, dalej nie czytam, wiem że nie warto!

        • ADIN ALMUADIN

          Podstawy prawne to ty znasz – dziwne, tylko że nie rozumiesz, jak trudno się ich dochodzi na podstawie licencji nośnika fizycznego, a nie cyfrowego.

          Wspomnę tobie szaleńcu o nie tak dawnym akta, które miało właśnie ocenzurować internet i umożliwić globalne zmiany prawne.

          Już nie mówiąc, że na pytanie, kiedy okradam złodzieja to czy jestem złodziejem? Połowa kraju/społeczeństwa bucha śmiechem.

          Tak długo drążysz ten temat, abym napisał tobie, dlaczego ludzie w sieci mogą kraść czyjąś własność intelektualną? To zostało na samym początku powiedziane, twoim problem jest brak umiejętności czytania między słowami – odwal się.

        • gc

          wciąż nie widzę podstawy prawnej uzasadniającej twierdzenie, że polska ustawa Prawo Autorskie nie dotyczy ściągania gier z internetu, więc dalej nie czytam – nie warto.

        • ADIN ALMUADIN

          VI. “wciąż nie widzę podstawy prawnej uzasadniającej twierdzenie, że polska ustawa Prawo Autorskie nie dotyczy ściągania gier z internetu, więc dalej nie czytam – nie warto.”
          – Coś wynika z czegoś np: Głupota z Debilizmu. Większym tego przykładem jest właśnie każde twoje twierdzenie.

          Według prawa, jeśli ktoś zechce, cię pobrać z internetu nie płacąc przy tym “paserowi” nic, to może legalnie przechowywać cię na komputerze przez okres 24h, zanim usunie cię z równania.

          Pragnę jeszcze powiedzieć, że najprawdopodobniej właśnie ty jesteś Debilem. Dlaczego? Już tłumaczę.
          Bo widzisz, jeśli napisałeś to wszystko/spam, nawet jeśli znasz prawidłową odpowiedź i przy tym myślisz, że ktoś mnie zablokuje, to nie jesteś już Debilem najprawdopodobniej tylko NA PEWNO.

        • gc

          Twoja “podstawa prawna” jest wyssana z brudnego palucha, nie ma czegoś takiego jak 24-godzinny okres ochronny na “przechowywanie” nielegalnych treści, to tylko wymysł chomikujących lewiznę dzieci neostrady, nie mający oparcia ani w prawie polskim, ani europejskim. Trwało to parę dni, ale wreszcie udowodniłeś jakim ignorantem prawnym jesteś (nie żebym spodziewał się czegokolwiek innego), szczerze życzę ci kontroli legalności oprogramowania i konsekwencji stosownych do twojego lekceważącego stosunku do własności prywatnej, komuchu.

        • ADIN ALMUADIN

          VII. „Twoja “podstawa prawna” jest wyssana z brudnego palucha”
          – Najpierw dowiedz się czym jest “podstawa prawna” HA-HA-HA wszystkich odsyłam do Wikipedii. No Pomyleniec Kompletny i Całkowity – AMEN.

          VII. „nie ma czegoś takiego jak 24-godzinny (ani jakikolwiek inny) okres ochronny na “przechowywanie” nielegalnych treści”
          – Proszę zauważyć „użytkowania” (przechowywanie). Oczywiście, że coś takiego istnieje w przepisach – koniec kropka. Zainteresowanych odsyłam do Google.

          Prawo łamie osoba (patrz, jakie prawo i który art.), która wrzuca/udostępnia np. grę do sieci publicznej i w tym przypadku sieci internetowej może być to P2P (Bit Torrent) czyli w ostatecznym rozrachunku wszyscy są współwinni. Samo prawo/władza nie ma podstaw prawnych ani ku temu narzędzi (patrz narzędzi dalej organy ścigania) do dalszego egzekwowania.

          Ponieważ cały konflikt ETYCZNY, PRAWNY, MORALNY jest między autorem a użytkownikiem. Autor/Korporacja chcący dochodzić swoich praw musi to zrobić na drodze sądowej i nie wystarczy żadnej ze stron doskonała znajomość kodeksu prawnego. Ponieważ każda rozprawa sądowa odbywa się, na podstawie FAKT-ÓW, WNIOSK-ÓW, DOWODY-ÓW. Z naciskiem na Dowody rzeczowe, że ktoś np: Wzbogacił się majętnie, sprzedając bezprawnie czyjąś własność intelektualną.

          Abstrahując silną aluzją od tego idioty i jego braku wiedzy – Jutro mogę kupić film w empiku jednocześnie prosić o fakturę imienną, następnie wieczorkiem razem z dziewczyną/kolegą obejrzeć ten film. Jeśli film oglądałem z dostojną panną, to jeszcze wcześniej możemy się sobą nacieszyć 😀 Po czym, jeśli jestem przykładem głupoty jego mościa („gc” – czytamy: „gwałcą mnie” albo „głupi cep”, „gamoń cwaniak”) – dzwonię na Policję i zgłaszam złamanie przepisów o „ochronie własności intelektualnej” i licencji „na użytek własny”, Po czym słyszę śmiech w słuchawce.

          IX. “szczerze życzę ci kontroli legalności oprogramowania i konsekwencji stosownych do twojego lekceważącego stosunku do własności prywatnej,”
          Bardzo proszę o wszelakie kontrole, może to być wspomniana przez ciebie kontrola albo np: Kontrola na lotnisku międzynarodowym gdzie mnie zatrzymają do wyjaśnienia ~24h za posiadanie portfela ze skóry Aligatora mimo faktury z zagranicznego parku narodowego i faktury od szewca. Ponieważ Aligatory są w EU pod ochroną.
          Dlatego na głupie pytanie a gdzie Aligatory występują w Unii Europejskiej? Nie otrzymałem odpowiedzi. Zadałem inne pytanie czy Aligatory są na wymarciu? Odp.Proszę pana, nie wiem? Więc zadałem pytanie, dlaczego Aligatory są pod ochroną na terytorium, w którym ich nie ma???

          Co do lekceważenia to Ty tak robisz – patrz wcześniej: małe firmy niezależni wydawcy gier indie. JA już pisałem nie muszę piracić, ani pisać o żadnych zjawiskach, robię to z dobrej woli oraz z ciekawości na wynik badania współczynnika głupoty.

          Czym jest prawo? małym skrótem.

          Prawo jest instrumentem/narzędziem ustanowionym przez władzę/społeczeństwo do egzekwowania czynów zabronionych, jest również zbiorem zasad/przepisów na podstawie najważniejszego dokument w państwie KONSTYTUCJI.

        • gc

          Dokładnie – dowiedz się czym jest podstawa prawna. A następnie ją podaj, skoro twierdzisz że takowa istnieje, czyli skoro tego terminu tak jak innych słów wykraczających poza słownik ucznia podstawówki nie rozumiesz – podaj który to konkretny paragraf jakiej konkretnej obowiązującej w Polsce ustawy zezwala na ściąganie i przechowywanie lewizny przez 24 godziny. Nie “google”, ale przepis. To, że polskie prawo nie zezwala na posiadanie nielicencjonowanego oprogramowania w żadnej formie mówi wielokrotnie już wspominany art. 77 “Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych”. Dalszego bełkotu oczywiście nie czytam, szkoda czasu.

        • gc

          Jeśli nie rozumiesz co znaczy “twoja podstawa prawna jest wyssana z brudnego palucha” to wytłumaczę – ta podstawa prawna (czyli rzekomo obowiązujący w Polsce przepis prawa zezwalający na ściąganie/użytkowanie/przechowywanie itd. pirackich treści przez 24 godziny), tak naprawdę istnieje tylko w twojej głowie (i głowach tobie podobnych mitomanów). Nie wysyłaj innych do googla, tylko skoro jesteś przekonany o jego istnieniu podaj to o co prosiłem, czyli konkretny artykuł konkretnej ustawy, tak jak ja podaję kolejny raz art. 77 “Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych”, który twierdzi coś innego, czyli że w przypadku “programów komputerowych” nie ma mowy o legalnym “ściąganiu”, chyba że licencja na to wprost zezwala (np. freeware). O tym, że złamaniem prawa (nie “etyki”/”moralności”, ale prawa – ustawy Prawo Autorskie) w przypadku np. ebooków, muzyki czy filmów jest jedynie ich rozpowszechnianie bez posiadania stosownej licencji uczyć mnie nie musisz, pisałem o tym parę dni temu, w poście na który zdecydowałeś się wrzucić swój pierwszy bełkot. Programów (więc i gier) to nie dotyczy, znajdziesz tę informację na każdej poważnej stronie czy forum dotyczących praw autorskich.
          Dalszego słowotoku nie czytam, bo jak już wspomniałem – interesuje mnie tu wyłącznie obowiązujący w Polsce stan prawny, więc wszelkie próby zmiany tematu to tylko twoja strata czasu, ja nie tracę go nawet na ich czytanie.

        • ADIN ALMUADIN

          HA-HA-HA-HA ładnie to sobie przekręciłeś, gratuluje. A gdzie dzielenie się plikami P2P?

          Miałem nie definiować ustawy, ale przynajmniej opisze wynik.

          Na takiej zasadzie jak teraz zechciałeś to udowodnić, że jednak “jakoś” rozumiesz – zobacz sobie czy ustawa jest skuteczna na tyle, aby chronić autorów czy tylko została napisana po to, aby była (taka ochrona bez ochrony). Kiedy coś trafia do sieci to staje się dostępne dla każdego nawet twoja głupota.

        • gc

          Nie muszę czytać twojego kolejnego bełkotu żeby udzielić jedynej możliwej odpowiedzi – w Polsce nie wolno nielegalnie kopiować oprogramowania (niezależnie od formy – przegrać od kolegi, ściągnąć z www, czy z sieci p2p), ani na stałe, ani na 24 godziny, ani na 5 minut. Stanowi o tym art. 77 ustawy Prawo Autorskie, wszelkie informacje o dozwolonym ściąganiu na 24 godziny to bajki dzieci neostrady, w które nie wierzą już nawet co bardziej rozgarnięte gimbusy.

        • ADIN ALMUADIN

          Nie, nie, nie Coś tam o kopiowaniu/powielaniu napisałeś prawdę, ale reszta to kłamstewka. Wydaj sobie prostą rzecz, poradnik do jakiejś gry, podpowiem, że są chodliwe i dokładnie za 5min znajdziesz je na torrentach wtedy właśnie dowiesz się, jakie masz prawa.

          Już nawet nie mam siły tłumaczyć, że kwestie etyki i moralności są w gruncie rzeczy związane, z tym że gry/multimedia podpinają się pod Kulturę, dla tego właśnie nie istniej jednoznaczne prawo plus cała gałąź innych kwestii.. Abstrahując – Kto? Zapłacił Grecji, która dzisiaj stoi na krawędzi bankructwa za umiejętność czytania i pisania oraz inną wiedzę.

          ps.. Żałuje, że nie pisałem niezalogowany tylko sobie nasmrodziłem w profilu przez takiego trola/hejtera jak ty. Zawsze to jednak jakieś nowe doświadczenie.

        • gc

          Nie muszę czytać twojego kolejnego bełkotu żeby udzielić jedynej możliwej odpowiedzi – w Polsce nie wolno nielegalnie kopiować oprogramowania (niezależnie od formy – przegrać od kolegi, ściągnąć z www, czy z sieci p2p), ani na stałe, ani na 24 godziny, ani na 5 minut. Stanowi o tym art. 77 ustawy Prawo Autorskie, wszelkie informacje o dozwolonym ściąganiu na 24 godziny to bajki dzieci neostrady, w które nie wierzą już nawet co bardziej rozgarnięte gimbusy.

        • Jeśli mam wydać kasę na kino to najpierw obejrzę ten film, a jak już wiem, że mnie bawi – zapłacę. Przecież w ciemno nie kupię!

        • Nic bardziej debilnego nie mogłeś chyba wymyślić… Gratuluję.

        • gc

          widzę że MOCY ironii nie jesteś w stanie dostrzec, nawet jeśli jest podana tak bezpośrednio. gratuluję.

          (chyba że rzeczywiście podobnie jak ów zarabiający nie byle 5K “tester” gier zanim trafią do bundla nie uważasz piracenia przed ewentualnym zakupem za piracenie).

        • Tak ironia… Najlepsze wytłumaczenie jak zawsze. Nie, nie uważam, tak samo jak nie uważam za piractwo przeczytam 10 pierwszych stron ksiażki w księgarni.

        • gc

          no to nie uważaj, polskie prawo twierdzi inaczej. książka, film, czy muzyka to zupełnie inna kategoria.

        • ADIN ALMUADIN

          Poruszając bardzo drażliwy temat i kwestie etyki z nim związane warto pomyśleć, że jeżeli jest się 10-20 letnim graczem, to zapewne dzisiaj jest już dorosły, dlatego tym bardziej dziwnym wydaje się fakt, że ma czas pobierać piraty+wirus gratis co daje średnio re-instalkę systemu raz do roku nie wspominając już o czasie ~2h związanym na sprawdzeniem potencjalnej gry.

          Jakieś 10 lat temu gry tak nie rozczarowywały, było ich mniej, a producenci nie prowadzili tak zaciętych wyścigów o portfele konsumentów. Celowo powiem, że trailery częściej ukazywały również rzeczywisty gameplay gdzie natomiast same gry i kolejne sequele nie ukazywały się co roku, tym samym gry pozostawały w produkcji średnio 3 lata. Dla trochę młodszego przykładu wyjątkowej gry: S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla czas produkcji 7 lat.

          Nadal możesz próbować się nie zgodzić, ale przyjmij do wiadomości – gdyby nigdy wcześniej nie było piractwa, to również nigdy później nie miałyby miejsca skromne paczki. To są związki przyczynowo-skutkowe, chyba już kiedyś nawet o tym pisałem. Statystyki jasno pokazują, że obecnie właśnie piraci kupują najwięcej filmów, muzyki, gier poniekąd przecież obcowanie z produktem jest chyba najlepszą formą uczciwej reklamy. Czyż nie?

          Dlaczego to wszytko napisałem, bo mnie natchnęło i myślę, że po dobrych 15 latach samemu postrzegam już gry nie tylko jako rozrywkę, ale w jaki sposób się dopełniają.

        • gc

          nie bardzo rozumiem co starasz się udowodnić. gier kiedyś wcale nie było mniej, mniej było reklamy (w ogóle granie nie było tak powszechne jak dziś), to i mniej głośnych tytułów. gry nie rozczarowywały? widocznie nie interesowałeś się nimi tak bardzo jak teraz, badziewie wychodziło zawsze, nawet od zasłużonych w branży (vide Daikatana). gry powstawały długo na przykładzie stalkera? dobre sobie, trzeba było powołać się na DNFa, byłoby jeszcze bardziej szokująco, bo w obu tych przypadkach nie jakość końcowej gry (stalker był premierowo zabugowany zdecydowanie bardziej niż dzisiejsza średnia) była przyczyną przenoszenia ciąży. to że dziś sequele wychodzą co roku nie znaczy że są produkowane rok, gry robią coraz większe studia i nad kolejnymi częściami pracuje się niezależnie (choćby AC4). na temat piractwa co miałem napisać to już napisałem, polskie prawo jest tu dość jasne, żadnego “użytku osobistego” przy oprogramowaniu nie przewiduje, to i nawet wypożyczenie gry od kolegi legalne nie jest, bo kolega licencji na wypożyczanie nie ma. nie rozumiem dlaczego do mnie piszesz że osoba dorosła raczej nie ma czasu na piracenie – pisz do tego prebudnlowego testera co to ostatnio kupił mieszkanie, bo ja się z Tobą nie mogę nie zgodzić; typowy dorosły gracz ma taki “backlog” że nie ma potrzeby niczego testować, bo jeśli jakaś gra go choćby odrobinę interesuje to gdy będzie dostatecznie tania i tak ją kupi, choćby miał nigdy nie zagrać, a zamiast marnować czas na piracenie ‘dema” zagra raczej w coś co kupił rok czy dwa lata temu.

        • ADIN ALMUADIN

          Znasz morze porzekadło? „napisz mniej, ale mądrzej a powiesz więcej”

          Przepraszam wszystkich i ciebie mości panie gc, ale wyodrębniam, bo na normalną dyskusje chyba nie mogę liczyć, więc będziemy się licytować na argumenty i przeciw argumenty.
          Aż padniesz i zdechniesz lub przyznasz, że jesteś hejterem lub zbłądziłeś..

          1. “nie bardzo rozumiem co starasz się udowodnić” Jest to nie miłe stwierdzenie bądź prowokacja najczęściej też stosowana do podtrzymania tematu. Osobiście jestem pewien, że uzasadniłem swoje działanie w ostatnim zdaniu. W szkole uczymy się czytania ze zrozumieniem.

          2. „gier kiedyś wcale nie było mniej, mniej było reklamy” Oczywiście, że budżetowych gier a o takich mowa było znacznie mniej z uwzględnieniem odpowiednich przedziałów czasu (cykli), bo sama branża nie miała takiej skali. Mniej było reklamy no tutaj można się spierać co do logicznego myślenia mojego rozmówcy, bo wszystko miało mniej reklamy.

          3. „widocznie nie interesowałeś się nimi tak bardzo, jak teraz” (w zamyśle grami) Zawsze się interesowałem – całym przemysłem jakkolwiek to rozumiesz/pojmujesz.

          4. „badziewie wychodziło zawsze, nawet od zasłużonych w branży (vide Daikatana)” Tutaj mój rozmówca udowadnia, że zna branżę.

          5. “gry powstawały długo na przykładzie stalkera? dobre sobie, trzeba było powołać się na DNFa” W tym momencie mój rozmówca daje kompletny przykład braku profesjonalizmu, co wyjaśniam w kolejnych słowach. S.T.A.L.K.E.R. Cień Czarnobyla, bo o nim mowa gra w polskiej lokalizacji językowej co też analogicznie sugeruje późniejszą premierę. S.T.A.L.K.E.R. Cień Czarnobyla był w rzeczywistej produkcji całe ~7 lat natomiast ten cały Duke Nukem Forever, bo domyślam się, że o niego chodzi, jedynie dwa lata wszystko wyszło to na jaw króciutko po premierze. Reklama przed premierowa i cały fame natomiast utrzymywał, że gra jest w nieprzerwanej produkcji od wielu lat. Aby nie zawstydzać tego “gc” jego mościa podpowiem, że w przypadku jednej gry silnik graficzny został stworzony od podstaw a w przypadku drugiej kupiony 🙂

          6. „(stalker był premierowo zabugowany zdecydowanie bardziej niż dzisiejsza średnia)” Tutaj częściowo przyznaję racje, premiera światowa miała liczne średnio groźne na rozrywkę bugi, trudno się temu dziwić skoro budżet się skończył a sama gra stała się ewenementem całej branży, czyli w ostatecznym rozrachunku cel został osiągnięty a liczne bugi z premierowych pieniędzy szybko naprawione, wskutek czego polska premiera już na starcie była nieco lepsza od światowej.

          7. „to że dziś sequele wychodzą co roku nie znaczy, że są produkowane rok” Kolejne odwarze hasło jego mościa, w którym margines błędu nie może być większy, jak 6m-cy. Poza tym częściowo tekstury są zapożyczane ze wcześniejszych odsłon gry, poprawia się je kosmetycznie rozdzielczością, oświetleniem, shaderami, dodatkami upiększającymi itd. natomiast silnik gry zazwyczaj ulega jedynie optymalizacji – nie zmianie. Sequel często powstaje na tej samej wersji oprogramowania, co też daje większy popis jego użytkownikom.

          8. „polskie prawo jest tu dość jasne, żadnego (“użytku osobistego”)” Prawo nie nadąża za technologiom, to po pierwsze a po drugie mówi dokładnie na „użytek własny” bez możliwości rozpowszechniania, chyba że wykupisz licencje, która to nakreśla. Istnieją jeszcze luki prawne co do rodzaju dystrybucji i zakupu licencji, które kolidują z prawem międzynarodowym i kontynentalnym.

          NIE…. JUŻ DALEJ NIE MAM SIŁY I CZASU NA CIEBIE

          No niestety, ale większości przypadków twoje argumenty do mnie nie przemawiają, wnioskuje jednotorowy tok rozumowania i brak chęci zrozumienia pełnego przekazu swojego rozmówcy co też sugeruje brak szacunku oraz obiektywnego dalej taktownego myślenia w tym dalszego postępowania.

          Oczywiście stawiasz jakieś przeciw argumenty, ale wcześniej nie poddajesz ich żadnej analizie, one rodzą się w twojej głowie, po czym muszę czytać ten pismotok. Zaczynam poważnie żałować, że napisałem odpowiedź zamiast osobnego posta.

          Jeszcze ten jeden jedyny raz wdałem się z tobą, w tą wnioskuje tutaj bezsensowną już dyskusje, po prostu nie chcę cię ignorować, bo widze, że masz problemy.

        • gc

          zacytuję: “Znasz morze porzekadło? „napisz mniej, ale mądrzej a powiesz więcej””
          i wystarczy, dalej czytać nie muszę. przedszkolaki nawet wiedzą, że morze to jest szerokie i głębokie. chciał zabłysnąć bon motem, a wyszło jak wyszło.

        • ADIN ALMUADIN

          Nadal ci mało hejterku? Mam wypunktować do 15? HA-HA-HA

          Doświadczenie pracą się zdobywa, a głupota w słonym morzu kłamstw zawsze na wierzch z prawdą wypływa.

        • gc

          “hejterku”? człowieczku, przecież to tyś się czepił, zresztą nie bardzo na temat. jeśli chcesz dyskutować na jak to byłeś łaskaw nazwać “bardzo drażliwy temat i kwestie etyki z nim związane”, to zacznij od analizy polskiej ustawy Prawo Autorskie, w szczególności art. 77.

        • ADIN ALMUADIN

          Przestrzegam przed nim, tak skrajnego idioty nie widziałem w sieci już od kilku dobrych lat. Wielokrotnie podpina tematy niezwiązane z zagadnieniem miesza skrajnie terminami i ogólnikami, o których zwykły kowalski może nie mieć żadnego pojęcia.

          Facet chce analizować ustawę, która ma się nijak do dystrybucji drogą cyfrową wystarczy tylko przyjrzeć się ostatniej aktualizacji steam.

          “bardzo drażliwy temat i kwestie etyki z nim związane”
          Etyka silnie jest związana z moralnością człowieka, z której wynika niskie bądź wysokie przysposobienie do życia.

          Człowieku, idź, czytaj i edukuj się, ale nie pisz do mnie – nie dysponujesz wiedzą. A żeby to udowodnić, wystarczy tylko cię poczytać – chyba że zrobisz edycje 90% swoich postów.

          Jeszcze na koniec małe podsumowanie „Ludzie zazwyczaj dzielą się na dwie grupy, są tacy, którzy Mówią co Wiedzą oraz są też tacy, którzy Wiedzą co Mówią”

        • gc

          cofam to co napisałem wcześniej. nie byłeś pod wpływem środków odurzających wczoraj, jesteś pod ich wpływem cały czas. nie ja piszę do ciebie, tylko ty do mnie – ja dyskutowałem z domorosłym piratem że jego usprawiedliwienie (“nie kupię gier w ciemno, a dema nie ma”) to w świetle polskiego prawa żadne usprawiedliwienie. ty w pierwszym zdaniu odpowiedzi stwierdziłeś że przecież ktoś dorosły nie ma czasu piracić żeby testować grę, a zdanie później napisałeś że w zasadzie powienien, bo gry są coraz gorsze, a kiedyś to były super. piłeś – nie pisz.

          ps. stare przysłowia pszczół sobie daruj, są jeszcze bardziej żałosne niż reszta twoich wypowiedzi.

        • ADIN ALMUADIN

          Poddałem w drugim poście w wątpliwość, że nie powinna to być odpowiedź tylko osobny post i jestem skłonny cię za to przeprosić, jeśli sobie tego życzysz. Wiem, że to mógł być błąd – zawsze nawet jest, gdy osoba, do której odpowiadamy, nie ma odpowiedniego dystansu do siebie.

          „ty w pierwszym zdaniu odpowiedzi stwierdziłeś że przecież ktoś dorosły nie ma czasu piracić żeby testować grę, a zdanie później napisałeś że w zasadzie powienien, bo gry są coraz gorsze” Zauważ, że napisałem to w osobnym akapicie jako osobną treść odnoszącą się do innego i osobnego zjawiska.

          Nie napiszę już niczego o kwestiach prawnych, najważniejsze zostało powiedziane, a teraz to już pewna wiedza kosztuje.

          Jak dla mnie piractwo ma być możliwie małe, ale musi istnieć obowiązkowo, ja nie muszę piracić niech robią to inni. Zapewne ostatniego zdania nigdy nie pojmiesz – BEZ ODBIORU.

        • gc

          Powiedziałem “sprawdzam”, więc nie podkulaj ogona, tylko podaj, na jakiej podstawie prawnej zakwestionowałeś moje stanowisko, że bez względu na intencje i powody, posiadanie nielicencjonowanego oprogramowania jest w Polsce niezgodne z prawem.

        • ADIN ALMUADIN

          OD TERAZ WSZYSTKIE PYTANIA KIERUJ PROSTO DO ADMINISTRACJI.

          NIE MAM JUŻ DLA CIEBIE CZASU – WYKORZYSTAŁEŚ GO HA-HA-HA BEZ ODBIORU CZYTA SIĘ BEZ ODBIORU 😀

        • gc

          skomlenie i popiskiwanie, nawet pisane z capslockiem, wciąż pozostaną tylko skomleniem i popiskiwaniem. przypomnij mi, jakie polskie prawo zezwala na okazjonalne piractwo w celach testowych?

        • ADIN ALMUADIN

          Pisze z shiftem nie caps lockiem nienawidzę caps locka.

          10. „przypomnij mi, jakie polskie prawo zezwala na okazjonalne piractwo w celach testowych”

          – TO nie ma żadnego znaczenia!!!
          Jeśli chcesz, aby twoje pieniądze były bezpieczne w TEORETYCZNIE jakimś banku to PODSTAWĄ JEST!!! ,aby gdzieś na świecie ktoś chciał OKRAŚĆ jakiś bank. DLACZEGO? Ponieważ w przeciwnym wypadku twoje pieniądze nigdy nie będą bezpieczne. BO ZABEZPIECZENIA przed ich kradzieżą nie będą w żaden sposób SKUTECZNE.

          IDĘ W ZAPARTE, ŻE NADAL NIE ROZUMIESZ. LOL

        • gc

          wytrzeźwiej i odpowiedz na temat – dlaczego czepiłeś się mojej tezy, że bez względu na powód, używanie nielicencjonowanego oprogramowania (ściągniętego z internetu czy skopiowanego “od kolegi”) jest w Polsce nielegalne? Znaczenie ma to czego się czepiłeś, a nie to co teraz uważasz za istotne, twoje brednie o konieczności istnienia piractwa (kiedyś “aby istniały skromne paczki”, teraz już widzę że piractwo jest potrzebne nawet po to, żeby w ogóle powstawały nowe gry, obłęd postępuje) ani mnie ani myślę nikogo innego tu nie przekonają.

        • ADIN ALMUADIN

          11. “wytrzeźwiej i odpowiedz na temat”
          – Cały czas odpowiadam na temat, nie przekraczam granicy dobrego smaku.

          12. “dlaczego czepiłeś się mojej tezy”
          – Ty nie masz żadnej tezy, ty jesteś jednoślad.

          13. “że bez względu na powód, używanie nielicencjonowanego oprogramowania (ściągniętego z internetu czy skopiowanego “od kolegi”) jest w Polsce nielegalne?”
          – TO są jakieś twoje słowa, nigdzie nie użyłem takiego twierdzenia.

          14. “Znaczenie ma to czego się czepiłeś, a nie to co teraz uważasz za istotne”
          – Zapamiętaj sobie Sk…..ku, że JA! Nigdy i przenigdy się nie czepiam, to jest twoje twierdzenie i ty uważasz je dla siebie samego za istotne.

          Tutaj patrz/przypominam akapit, a teraz wydrukuj sobie wszystko od początku naszej rozmowy i udaj się z tym do psychologa albo gorzej, czyli psychiatry. Powinieneś znaleźć tam fachową pomoc, jakiej ja tutaj tobie nie udzielę z resztą nie czuje się zobligowany.

          15. “twoje brednie o konieczności istnienia piractwa (kiedyś “aby istniały skromne paczki”, teraz już widzę że piractwo jest potrzebne nawet po to, żeby w ogóle powstawały nowe gry, obłęd postępuje) ani mnie ani myślę nikogo innego tu nie przekonają.”

          – Oczywiście, że ciebie to nie przekona. TO JEST NIEMOŻLIWE i wielokrotnie tutaj udowodnione. Heh już nawet znajomi ze steam zaczęli mi sugerować, że udajesz mądrego, przepisując treści z internetu, którym nie poświęcasz współmiernie wiele czasu, aby je zrozumieć. Powiedzieli, że jeśli mam to domknąć – muszę napisać do ciebie wprost tak jak się mówi/woła do zwierząt np. BYDŁA. Sami są świadomymi konsumentami (bo byle kogo nie trzymam długo w znajomych) i doskonale zdają sobie z tego sprawę.

          A więc tłumaczę Ci jak krowie na rowie!!!

          Piractwo internetowe, czyli kradzież dóbr intelektualnych stanowi swojego rodzaju EKONOMICZNY MONOPOL przeciw bezgranicznemu i chamskiemu zawyżaniu cen produktów przez [patrz – bardzo ważna jest kolejność, jeżeli wiemy, kto zarabia na tym najwięcej] Korporacje, Deweloperów, Dystrybutorów, Sprzedawców i na samym końcu producentów/autorów. Stanowi pewnego rodzaju ustną umowę między stronami ma bardzo wielki wpływ na ceny innych podmiotów całego sektora gospodarczego.Jeżeli nadal wpadniesz na chory psychicznie pomysł, aby się spierać, to porównaj sobie ceny gier innych platform z wyłączeniem najmłodszych, czyli mobilnych.

          Nie mogę pojąć kompletnie, jak dałeś radę tego nie zrozumieć wcześniej, będąc graczem i konsumentem o ile w ogóle nim jesteś, bo zaczynam wnioskować, że leżysz przykuty do łóżka i marzysz jedynie o tym aby grać. Żal mi ciebie i tego, że nie pojmujesz otaczającego cię świata.

          Żal mi ciebie, że gardzisz autorami gier indie, że nie masz żadnego pojęcia, ile oni faktycznie zarabiają na swoich dziełach, żal mi… że nigdy się nawet nie wysiliłeś dowiedzieć, ile kosztuje wypromowanie jakiegoś produktu, ile inkasuje sobie pan wydawca, dystrybutor, sprzedawca.

          Nie mam już nawet ci siły pisać, że za pewnego rodzaju wiedzę nie dość, że należy się szacunek do drugiej osoby, to jeszcze niejednokrotnie się płaci. ŻEGNAM.

        • gc

          Biedny komuszku, wstawiłeś swój pijacki bełkot w rozmowę na temat nielegalności piracenia gier, niezależnie czy robi się to z powodów ekonomicznych, czy “tylko” z braku dema, dla sprawdzenia tytułu. nie jestem zainteresowany twoimi żałosnymi próbami zmiany tematu, ja piszę cały czas o tym samym, postanowiłem nie podejmować tematu “wyższości starych gier nad nowymi” choć się z nim nie zgadzam bo jest niezgodny z rzeczywistością. Co do nie przekraczania granicy dobrego smaku, wydrukuj sobie swoją drugą wypowiedź, w szczególności “Aż padniesz i zdechniesz lub przyznasz, że jesteś hejterem albo zbłądziłeś”, bo chyba w pijackim amoku o tym zapomniałeś. “ŻEGNASZ” już kolejny raz, i jestem przekonany że nie ostatni, widać z prawdomównością masz takie same problemy jak z ortografią, zakładam zatem że punktowanie stosujesz w celu udowodnienia, że przynajmniej liczyć do kilkunastu jesteś w stanie. Dobre i to.

        • ADIN ALMUADIN

          Ściągnij spodnie i dotknij czołem swoich kolan, następnie gadaj do swojej D…y jak będzie ci odpowiadać, to znaczy, że możesz zacząć się kłócić. POWODZENIA 🙂

        • gc

          odnoszę wrażenie że z nią rozmawiam, w tym właśnie temacie. tak jak przypuszczałem, kłamczuszek “padł i zdechł” nie dość definitywnie jak by na to wskazywało jego “ŻEGNAM”, czyli kolejne słowo którego używa mimo iż nie rozumie.

        • ADIN ALMUADIN

          Jeśli chcesz kogoś oczerniać to musisz mieć dowody. Zapraszam na Wikipedię.

        • gc

          umiejętność wpisania adresu wikipedii w przeglądarkę nie wystarczy byś pojął znaczenie i tego słowa. Do “bez odbioru” i
          “żegnam” na listę słów niezrozumiałych dla komuszka dopisujemy
          “oczerniać”.

          ps. przypominam, że od wczoraj jesteś “BEZ ODBIORU”.

        • ADIN ALMUADIN

          Kiedy mam ci napisać, że robisz mi przytyki osobiste, które mijają się motywem przewodnim całej rozmowy. Powiedz kiedy?

          Słyszałeś może, że kiedy człowiek już nie ma jak się bronić, to zastawia się pojęciami, których sam nie rozumie. Powiedz, kiedy mam ci to wytłumaczyć?

          Bo ja nie wiem kiedy?

        • gc

          Wycieczki osobiste zacząłeś prawie od samego początku (od drugiego wpisu konkretnie). Ja takowych nie stosuję, wymieniam tylko (zapewne nie wszystkie, ale te na które zwróciłem uwagę) słowa których używasz mimo iż nie rozumiesz ich znaczenia. Chyba że chodzi tu o “komuszka” – no cóż, jeśli ktoś twierdzi że z korporacjami trzeba walczyć przez kradzież ich produktów, to powinien się liczyć z tym, że trafi do szuflady z innymi bolszewikami.

          Poza tym przecież żadnej “rozmowy” tu nie ma, wtrąciłeś się (zapewne pod wpływem alkoholu) w rozmowę na temat czy z braku dem gier można w ich zastępstwie stosować “dema” (sugerując w jednej wypowiedzi że w zasadzie to nie ma takiej potrzeby, ale z drugiej strony to jest taka konieczność), a potem to już tylko warczysz i próbujesz zmieniać temat, a od jakiegoś czasu już tylko się “żegnasz”, niestety nieskutecznie.

        • ADIN ALMUADIN

          Ale… ładnie piszesz, śliczny charakter, pełne litery Oj fajne, Już dobrze, już dobrze.

          Nikt nie pisał o walce ale o zjawisku. Morze kiedyś za to zachowanie trafisz np. do “Nie do Wiary”

          HA-HA-HA

        • gc

          Nie wiem co to jest “Nie do Wiary”, czyżby jakiś periodyk dla walczących z korporacjami miłośników darmochy? O “morzu” już pisaliśmy, więc komplementem się nie odwdzięczę – piszesz nieskładnie (za dużo emocji może, pohamuj, złość piękności szkodzi), z błędami ortograficznymi i stosujesz jakieś dziwne ozdobniki – jak zacięty klawisz shift czy (kolejny już raz) owo “HA-HA-HA” (cokolwiek to znaczy, ale wygląda jakby przyzwyczajony do wstawiania emotikon co drugi wyraz gimbus musiał je czymś zastąpić).

        • ADIN ALMUADIN

          No przecież ja już z tobą nie rozmawiam – my się tutaj wszyscy z ciebie śmiejemy. Jak wyszukujesz kolejnych pseudo argumentów jedynie, aby ukryć swoją od lat skrywaną niską samoocene. LOL

        • gc

          Wszyscy wy w tej twojej biednej głowie się tam ze mnie śmiejecie? Proponowałeś mi wizytę u psychiatry, masz jakiegoś konkretnego na myśli?

        • ADIN ALMUADIN

          Pisz, pisz dalej… Posłuchamy 🙂

        • gc

          Nie wiem czy posłuchacie, bo przecież jesteście od wczoraj “bez odbioru”, więc chyba tylko wydaje się wam, że coś odbieracie – chyba, że to tylko jeden z was się wczoraj “wylogował”, reszta (oprócz kolejnego, który się dziś jakiś czas temu “pożegnał”) dalej słucha i nadaje. Może i słucha, ale nie słyszy, bo żadnych “kolejnych pseudo argumentów” tu nie ma, ja wciąż czekam aż wyjaśnisz (wyjaśnicie?) mi czemu przyczepiłeś/przyczepiliście się do informacji którą tu podałem, czyli że na gruncie polskiego prawa nie wolno pobrać gry bez licencji, choćby się to chciało zrobić tylko na chwilę, żeby ją “sprawdzić”.

        • ADIN ALMUADIN

          Jak wrócisz od specjalisty, to podejmiemy dalej temat. OK.?

        • gc

          Ja nie mam skąd wracać, bo do żadnego się nie wybieram, niepoprawnie stosujesz do wszystkich swoją miarę. Proponuję, byś podjął temat (gdybyś znowu zapomniał – chodzi o wskazanie tego obowiązującego w Polsce przepisu prawnego ważniejszego rangą od tej nie dotyczącej waszym zdaniem cyfrowej dystrybucji polskiej ustawy Prawo Autorskie, w przeciwieństwie do niej zezwalającego na okazjonalne piracenie gier w celach “edukacyjnych”, z braku dema), gdy już zsynchronizujesz wszystkie swoje osobowości i ustalicie wspólną wersję – metoda na uśpienie tych konkurencyjnych przez zamroczenie ich alkoholem (czy innymi używkami) nie sprawdziła się, wszystkie odurzyłyście się równo.

        • ADIN ALMUADIN

          Ja nawet tak po prawdzie nie czytałem, co tamten koleś do ciebie pisał, tylko przeczytałem cię i napisałem odp. czyli mój osobisty punk widzenia wszystkiego, co już wytłumaczyłem i że jako doświadczony w branży postrzegam zarówno starsze, jak i nowsze gry pod zaawansowanym kontem bardzo szczegółowym, w jaki sposób się Dopełniają.

          Ty sobie uroiłeś, że ktoś na ciebie najeżdża – Jak mam ci to inaczej wytłumaczyć ręcznie?

        • gc

          Poproś poprzedniego “kolegę” żeby więcej nie pisał, bo jego wpisy nie zawierają żadnej treści, to sam słowotok. Ty na odmianę piszesz nie na temat, a temat na który piszesz (“postrzeganie zarówno starszych jak i nowszych gier pod zaawansowanym kontem bardzo szczegółowym” itd.) ani mnie nie interesuje, ani przyznam szczerze, prawdopodobnie nie jestem w stanie go pojąć (posiadam bowiem tylko jedną osobowość), więc proszę o przełączenie na tego, któremu tak nie spodobała się informacja, że w Polsce piracić nie można ani na stałe ani na chwilę, że musiał tę swoją niezgodę przelać na to forum w formie wypowiedzi, aby wyjaśnił raz a dobrze, co miał na myśli, i w ten sposób zakończył tę jałową dyskusję.

        • ADIN ALMUADIN

          Cały czas rozmawiasz z jednym i tym samym człowiekiem, który celowo obserwując twoje metody manipulacji faktami jak zarówno światłem na spektrum sprawy postanowił w dalszej części rozmowy podejść cię technicznie i rozbroić jak bąbe z racji, że miał trochę czasu, którego ostatecznie zaczęło ubywać. Miał więc nadzieje, widząc chaotyczny sposób rozmowy poruszający zbyt wiele wątków i mało mówić niedojrzałych kwestii dialogowych o alkoholizmie albo rzekomych błędach ortograficznych jednocześnie użyć sugesti w postaci zdania BEZ ODBIORU mając złudną nadzieje na to, że rozmówca spasuje i przestanie go nękać kolejnymi głupotkami.

          Potem było już tylko gorzej – jeśli chodzi o jego rozmówcę to przegrał, a więc dopiął swego i przestał traktować go powarzenie, naśmiewając się i strojąc sobie żarty.

        • gc

          Cokolwiek powiesz. Tymczasem (skoro przyznajesz się do autorstwa wszystkich swoich poprzednich wypowiedzi) proponuję być przestał zmieniać temat i skoro zapragnąłeś krytycznie odnieść się do mojego stanowiska, że gier w Polsce piracić nie wolno bez względu na ewentualne uzasadnienie tego piracenia, to być ten swój krytyczny głos poparł zacytowaniem stosownych przepisów prawa.

        • ADIN ALMUADIN

          Dlaczego miałbym spełniać twoje zachcianki?
          Ty zasłaniasz się prawem widać sprawia ci to jakąś przyjemność 😛

          Prawo dobre jest dla mas, często idzie w niezgodzie z konstytucją, którą zawsze biorę jako odpowiednik, na tę chwilę jako naród czekamy na liczne lustracje/nowelizacje 🙂

          Nie, nie będę definiował obecnych przepisów, bo mi za to nie płacą, jeśli chcesz możesz to zrobić za darmo gratis dla państwa HA-HA-HA Kogoś wyręczysz 🙂

        • gc

          Nie zasłaniam się prawem, tylko (co może powinieneś wreszcie sprawdzić skoro dotąd tego nie zrobiłeś) jedynie na gruncie obowiązującego w Polsce prawa zabrałem głos w tej dyskusji, inne poziomy problemu piractwa (np. etyczne, czy światopoglądowe) zupełnie mnie tu nie interesują, czego udajesz że nie możesz pojąć. Jeśli uważasz że polskie prawo chroniące oprogramowanie przed “kradzieżą własności intelektualnej” jest niezgodne z polską Konstytucją, to powinieneś o tym powiadomić Trybunał Konstytucyjny, albo przynajmniej jakiegoś posła z twojego regionu, zapewne skorzysta z okazji by się wykazać, a ty osiągniesz swój cel – ograniczysz prawa pazernych kapitalistów. Mimo iż mi też nikt za to nie płaci, zapytany o podstawę prawną mojej “wersji” podałem art. 77 ustawy Prawo Autorskie, który to przepis wyłącza programy komputerowe (więc i gry) z (swoją drogą w Polsce zdecydowanie nadmiernie rozbudowanej) definicji “użytku własnego”. Sprawa jest prosta, jak pisałem od samego początku – nie masz licencji, nie możesz używać, skoro więc nie potrafisz podać przepisu wyższej rangi który jednak na takie zachowania zezwala (przepisu, nie jakichś czerwonych manifestów które tu próbujesz ogłaszać niczym prawdę objawioną), to wnoszę żeś tematu czepił się tylko dla hecy, bo tak naprawdę nie masz tu nic do powiedzenia (i z płaceniem nie ma to nic wspólnego, nie mogę sobie wyobrazić że ktokolwiek mógłby ci płacić za cokolwiek, bracia komuniści pewnie za twoje rozgrzewające czerwoną duszę manifesty też raczej nie płacą, co najwyżej rzęsistymi brawami). Od początku wiedziałem że tak właśnie jest.
          Jednocześnie informuję, że “oflagowałem” wszystkie agresywne wpisy (wcześniej nie wiedziałem że istnieje tu jakaś forma zgłaszania niepożądanych treści), mam nadzieję że moderacja coś z tym zrobi.

        • ADIN ALMUADIN

          Ale chętnie bym ci napisał, jakie to twoje prawo jest wspaniałe kilka ciekawych art. ale nie, nie zorbie ci takiej przyjemności. Sam doświadczysz, co dokładnie sobą prezentujesz.

          Dobrze, że oflagowałeś. Wiem, że mnie poniosło/pozwoliłem sobie, ale to nie szkodzi, a jedynie potwierdza fakt, że skrajnie trafiłem – jestem świetnym analitykiem, więc rokuje twój wiek/dojrzałość na dość niski.

          Powodzenia w życiu z prawem, zakupami, kobietami 🙂 Chociaż co ja mówię, jakimi kobietami jesteś niewystarczająco agresywny, abyś trafił na kobietę raczej będzie to podobne do ciebie dziecko na wychowanie HA-HA-HA.

        • gc

          Kolejne słowo do coraz dłuższej listy słów niezrozumiałych (po “odpowiedniku” którego zdecydowałem się dodać edytując poprzedni wpis) to “rokuję” (od “rokować”). Chciałeś chyba napisać coś w rodzaju “szacuję”, ale to nie to samo. Jeszcze raz proponuję zamiast wikipedii jako homepage ustawić sobie słownik języka polskiego. Może coś w tej biednej głowinie zostanie. Moim wiekiem i dojrzałością się nie przejmuj, a życiowe rady zachowaj dla swoich kolegów z gimnazjalnego kółka młodych komunistów – podpowiem ci, że jeśli rzeczywiście jesteś graczem z 15-letnim stażem, to ja mam staż prawie dwukrotnie dłuższy, przygodę z grami komputerowymi zacząłem od jednych z pierwszych dostępnych w Polsce ośmiobitowych komputerów ZX Spectrum, a pierwszy własny komputer to był Atari 800XL w 1988 lub 1987 roku.

        • ADIN ALMUADIN

          Ja Ilicze sobie obecnie 26 lat nie jest to jakąś tajemnicą, nie jestem w internecie anonimowy trochę wysiłku pieniędzy i można mnie znaleźć. Nie skomentuje uwag o frazeologie to nie mój poziom 🙂 więc przykro mi, ale mogę kupić ci kalkulator, jeśli chcesz 😀 Policzysz sobie wszystkie błędy ortograficzne interpunkcyjne i zapytania pod moim adresem skoro przykładasz do tego taką wagę. Nie wiem co masz do komunistów, ani tym bardziej, dlaczego stale mnie szufladkujesz pod ich adresem. Stwierdzam oficjalnie, że cierpisz na manię prześladowczą, z tego już się nie wywiniesz to choroba na lata 🙂

          Niemniej dziękuję ci za dostarczenie mi rozrywki i zapewnienie dodatkowych ćwiczeń umysłowych, których nigdy za wiele 😀

        • gc

          Nie jesteś też nikim kto skłoniłby mnie do jakiegokolwiek wysiłku w celu ustalenia twojej tożsamości, nie uważam cię za osobę na tyle interesującą by szukać z tobą innego kontaktu, ani też swoimi pyskówkami nie wyprowadziłeś mnie z równowagi (co sam zauważyłeś) na tyle by sprowokować mnie do czegokolwiek poza zgłoszeniem ich do moderacji. Najwyraźniej cierpisz na manię wielkości (“jestem świetnym analitykiem”, po prostu boki zrywać), a to że masz przy okazji problemy z artykułowaniem zrozumiałych tez (przez to że starasz się używać mądrze brzmiących słów nie bacząc na to, że nie rozumiesz ich znaczenia), to wybacz – musiałem zauważyć, właśnie dlatego, że nie jestem w stanie wyłowić z wielu twoich wypowiedzi (czy raczej słowotoków) jakichkolwiek informacji. Za kalkulator dziękuję, tobie bardziej się przyda – w końcu jak będziesz następnym razem kogoś “punktował” to lepiej żebyś się przynajmniej w liczeniu nie pomylił, co to byłby za “analityk”, który nie tylko nie umie sensownie pisać, ale nawet liczyć. Skoro twierdzisz “oficjalnie” na co cierpię, to znaczy ze i lekarzem psychiatrą jesteś w wolnych chwilach? Czy to _tylko_ kolejny przejaw owej manii wielkości?

        • ADIN ALMUADIN

          Przejawem inteligencji błysnąłeś 😛 potwierdzam, że osobiste badanie wykazuje pewne kwestie radykalności, ale że CIERPIĘ na manie wielkości, skoro nawet chciałem cię przerosić, za błąd spowodowany napisaniem odp. zamiast osobnego wątku.

          Nie dopatruje się żadnych błędów w moim wyrażaniu się. Najprawdopodobniej piszesz to pod publikę próbujesz sobie nasterydować E-penisa HAHAHA Może w twoim wieku już niedomagasz HAHAHA. HEH przepraszam, rozbawiło mnie to.

          Po co masz łowić, możesz mnie wypunktować, ale bez przeciw argumentów możesz się jedynie napiąć i pęknąć HAHAHA.

          Jak będziesz znowu liczył, to zacznij od siebie, to może pomóc nie tylko tobie, ale i potomnym.

          Na jedno określenie jest wiele innych, teraz się popisujesz teraz? Czekałeś z tym do teraz? Kiedy już wszystko ci wytłumaczyłem, bo przez ogródek NIET POIMAJESZ?

        • gc

          Nie będę niczego punktował, w przeciwieństwie do ciebie nie muszę się chwalić że skoro niczego innego nie umiem, to przynajmniej udam że umiem liczyć. Wszystkie zacytowane przeze mnie twoje zdania nie są logiczne, bo użyto w nich słów niezgodnie z ich znaczeniem. Jeśli uważasz że nie ma niczego dziwnego w zdaniu “Piractwo internetowe (..) stanowi
          swojego rodzaju EKONOMICZNY MONOPOL przeciw (…)
          zawyżaniu cen produktów przez (…) Korporacje…”, albo “rokuje twój wiek/dojrzałość na dość niski” to wybacz, nie dogadamy się, bo ja tu piszę i czytam po Polsku, a ty najwyraźniej w jakimś nowym esperanto. Poza tym przypomnę, ja w ten sposób tylko dopytuję się “co autor miał na myśli”, dyskusji na tematy “czy piractwo jest potrzebne” albo “czy piractwo jest etyczne” i podobne nie podejmuję, bo mnie nie interesują, jedyny temat który poruszam w tym temacie jest niezmiennie “piractwo bez względu na formę i powód jest w Polsce niezgodne z prawem”.

        • ADIN ALMUADIN

          Nie wiem, co znowu napisałeś, już nie obchodzi mnie to. Oczywistym stało się, że hejtujesz i stale edytujesz swoje posty. Jesteś kłamliwy jak pies, obrażasz, prowokujesz do rozmowy, mało tłumaczysz, rzucasz hasłami w następstwie pytaniami, robisz jakieś przytyki w kwestii języka polskiego. Dla mnie wiedz, że jesteś pomyleńcem kompletnym i całkowitym udawanie, że nie rozumiesz a potem tego poprawianie bardziej trafnymi dla pospólstwa synonimami bądź określeniami jest poniżej każdego toku rozumowania.

          Co do ilości twoich błędów w kwestiach już poruszonych niech moje milczenie będzie najlepszą odpowiedzią. To że nie stosujesz akapitów w rozmowie, a po kropce nie zaczynasz zdania wielką literą, jest świadectwem całkowitego nieprzygotowania zarówno merytorycznego do tematu, co właśnie udowodniłem jak również psychicznego w wymiarze swojego wieku, jaki deklarujesz.

        • gc

          Może zdarzają mi się pojedyncze literówki czy inne błędy, gdy zauważam to staram się je poprawiać. Akapity gdzie uważam za uzasadnione stosuję i wybacz, w tej dziedzinie nauk od analfabety nie potrzebuję, polszczyznę na poziomie wyższym niż tę którą aktualnie operujesz opanowałem pewnie już w szkole podstawowej. A przede wszystkim nigdy nie używam słów których nie rozumiem, a to podstawowy problem z którym człowiek styka się gdy próbuje się zrozumieć twoje wpisy. Przy okazji kolejne słowo którego nie rozumiesz albo tylko naiwnie myślisz że rozumiesz – synonim. Szacować nie jest synonimem słowa rokować, podobnie jak żaden z zaproponowanych przeze mnie wyrazów pozwalających zrozumieć twoją wypowiedź nie jest synonimem słowa monopol, wie o tym pewnie nawet “pospólstwo”, tylko nie ty, analityku z bożej łaski z lekarskim zwolnieniem z lekcji polskiego.
          Wiedz że oflagowałem i tę wypowiedź, bo są pewne granice chamstwa których nawet w internecie puszczać całkowicie płazem nie sposób. Jeśli gdzieś cię okłamałem – pokaż konkretnie gdzie, bo jedynym kłamcą tutaj to jesteś sam, od wczoraj podobno w tym temacie już odpowiedzi nie czytasz ani na nie nie odpowiadasz (“bez odbioru”, zapomniałeś?), dziś też już przynajmniej raz “pożegnałeś się”, a mimo to co chwilę pojawiają się nowe bluzgi, widać to silniejsze od ciebie.

        • ADIN ALMUADIN

          Dziękuje za rozmowę – w realu byłaby krótsza i miała większe znamiona sterylności 🙂

        • gc

          Obawiam się że i tu nie masz racji – w “realu” nie marnuję czasu na rozmowy z byle kim.

        • ADIN ALMUADIN

          Ty nikomu nie dajesz się wciągnąć, popatrzcie sobie wszyscy na jego pierwsze posty, on zaczepia ludzi. Każdemu robi jakieś mniej lub więcej słuszne uwagi. W odpowiedziach nawrzuca treścią i komentuje już skomentowane. Takie patologiczne próby wymuszenia na kimś swojej wyższości tłumaczą liczne teorie freuda. Jak już pisałem Całkowity i Kompletny … tylko netykieta mnie hamuje. O takich ludziach i do takich trzeba mówić jasno i prosto inaczej zaraz znowu o coś zapytają.

          Wielki obrońca!!! Pan władza!!! HAHAHAHA

        • gc

          Zdecyduj się czy piszesz do mnie (“Ty”), czy do swojej wydumanej publiki (“popatrzcie”). Jeśli masz jakieś uwagi merytoryczne do treści moich wypowiedzi, lub ich poziomu, to słucham, proszę o konkrety, tak jak ja wymieniłem wyrazy które zastosowałeś uniemożliwiając zrozumienie twoich wypowiedzi. Ale jeśli tylko nie jesteś w stanie ogarnąć rozumem zdania dłuższego niż czterowyrazowe i dlatego przeszkadza ci długość moich wypowiedzi, to po prostu ich nie czytaj, nie będziesz wtedy odczuwał przymusu odpowiadania na nie. A wracając do tematu, to masz coś do dodania na temat nielegalności piractwa oprogramowania komputerowego w Polsce, to słucham uważnie, przypominam jednakowoż że chodzi o konkrety a nie bolszewickie (czy inne) manifesty.

        • ADIN ALMUADIN

          Ale się napisałeś znowu Ooo Jeee Juuu.

          16. “Zdecyduj się czy piszesz do mnie (“Ty”), czy do swojej wydumanej publiki (“popatrzcie”)”
          – Wszystko, co tutaj piszemy, jest publiczne, nie wiedziałeś?

          17. “Ale jeśli tylko nie jesteś w stanie ogarnąć rozumem zdania dłuższego niż czterowyrazowe i dlatego przeszkadza ci długość moich wypowiedzi, to po prostu ich nie czytaj”
          – Wszytko co można powiedzieć mówi się prosto, a czego nie można powiedzieć prosto o tym się milczy.

          18. “wymieniłem wyrazy które zastosowałeś wbrew ich znaczeniu”
          – Które wyrazy nie były przez ciebie zrozumiałe w kontekście zdania? Poddamy je szczegółowej analizie.

          19. “A wracając do tematu, to masz coś do dodania na temat nielegalności piractwa oprogramowania komputerowego w Polsce, to słucham uważnie, przypominam jednakowoż że chodzi o konkrety a nie bolszewickie (czy inne) manifesty.”

          – Który bolszewik powiedział tak jak ja? I gdzie widziałeś te manifesty? Socjalisto domniemam. Mile widziane jakieś źródło oraz informacja, dlaczego do zwykłego tematu wciągasz obcokrajowców? Tyle o nich wspominasz, że zaczynam myśleć, że to ty jesteś Komunistą, gdybyś był polak to powinieneś nie chceć ich nawet wspominać.

          AHA nie pytaj, dlaczego punktuje – możesz sobie odpowiedzieć, bo ty tak nie umiesz/robisz, jeśli będzie ci to wygodne.

        • gc

          “Wszystko, co tutaj piszemy, jest publiczne, nie wiedziałeś?”
          Tym niemniej jeśli kierujesz odpowiedź do mnie zaczynając zdanie od “Ty”, to nie do kogoś innego (“popatrzcie”). Udowadniasz tym tylko że z komunikacją w języku polskim masz naprawdę poważne problemy.

          “Wszytko co można powiedzieć mówi się prosto, a czego nie można powiedzieć prosto o tym się milczy”
          Powiedział ktoś kto używa słów których znaczenia nie rozumie.

          “Które wyrazy nie były przez ciebie zrozumiałe w kontekście zdania”
          Już wymieniłem co najmniej dwa i to co najmniej dwukrotnie, ale proszę bardzo, po raz trzeci: “Piractwo internetowe (..) stanowi swojego rodzaju EKONOMICZNY MONOPOL
          przeciw (…) zawyżaniu cen produktów przez (…) Korporacje…”, oraz “jestem świetnym analitykiem, więc rokuje twój wiek/dojrzałość na dość niski”.

          “Który bolszewik powiedział tak jak ja”
          Widzę że postanowiłeś iść w zaparte – a może to kolejne słowo którego nie rozumiesz, bo może na wikipedii nie jest dostatecznie wyjaśnione. Wyjaśnię zatem, że wg. Słownika Języka Polskiego bolszewik to także po prostu “zwolennik komunizmu”, czyli synonim słowa “komunista”. Twierdząc że należy kraść własność intelektualną pazernym kapitalistom (“korporacje” i tym podobny komuszy bełkot), sam sklasyfikowałeś się jako komuch.

          Masz jeszcze jakieś dygresje w zanadrzu, czy mógłbyś wreszcie wyjaśnić czemu wtrąciłeś się do tematu nielegalności piractwa w Polsce nie mając w tym temacie najwyraźniej nic do powiedzenia, poza ogólną niechęcią do faktu że cenę za jaką jest gotów licencjonować swój utwór ustala jedynie właściciel praw autorskich, a jak się komuszkowi to nie podoba, to może go (tego utworu, np. gry) nie używać, więc jaki by pazerny ów właściciel nie był, nic nie usprawiedliwia lepkich rączek komuszka.

        • ADIN ALMUADIN

          16.1 “Udowadniasz tym tylko że z komunikacją w języku polskim masz naprawdę poważne problemy.”
          – Patrz przecinek zdanie było złożone – bez komentarza.

          17.1 “Powiedział ktoś kto używa słów których znaczenia nie rozumie.”
          – Subiektywna opinia napisana publicznie spostrzegana jako trolling potocznie nazywane też trolowaniem.

          18.1 “chodzi oczywiście o absurdalne użycie słowa “monopol”
          – Tak, monopol w tym kontekście zdania oznacza, że piractwo w logiczny sposób kontroluje bądź ma znaczny wpływ na podaż i ceny. Nie wiem czego tu można nie rozumieć. Przeciecz to jest wszystko po polsku.

          (“rokujesz mój wiek”, doprawdy?)
          – Bardzo proste rokować to synonim od przepowiadać, prorokować. Potrzebujesz prościej.

          “Twierdząc że należy kraść własność intelektualną pazernym kapitalistom:
          – Jakieś hasła? Artykuły? Dyktatorzy oraz ich osiągnięcia?

          Odpowiesz na jedno, przejdziemy dalej pewnie słowa skład i ład rozumiesz jako grad i ślad – to celowa złośliwość.

        • gc

          Najpierw sprawdź co to jest zdanie złożone zanim nazwiesz tak swój losowy zlepek wyrazów.

          “Monopol” nie posiada takiego znaczenia jakie próbujesz mu teraz przypisać. Monopol to “wyłączne prawo do produkcji lub handlu w jakiejś dziedzinie; też: przedsiębiorstwo mające takie prawo”, “czyjeś wyłączne prawo do czegoś”, “sytuacja rynkowa, w której jedyny istniejący lub dominujący sprzedawca może ustalać dogodną dla siebie cenę i wielkość produkcji”, “gra planszowa, w której gracze kupują i sprzedają nieruchomości,
          dzierżawią je i najmują, w celu wzbogacenia się i doprowadzenia
          przeciwników do bankructwa” lub potocznie “sklep z napojami alkoholowymi lub napój alkoholowy”. Znaczenie które próbujesz mu teraz przypisać, to wręcz antymonopol, użyłeś słowa o znaczeniu przeciwnym od zamierzonego.

          “rokujesz mój wiek jako niski” to twoim zdaniem “przepowiadasz/prorokujesz mój wiek jako niski” i uważasz że to drugie zdanie jest poprawne? Bełkot. Napisałeś już zresztą że uważasz “rokować” za synonim słowa które powinieneś był użyć, czyli “szacować”. Podobnie jak internetowa gimbaza stosuje zamiennie słowa “przynajmniej” i “bynajmniej”, bo brzmią podobnie.

          “Jakieś hasła? Artykuły? Dyktatorzy oraz ich osiągnięcia?”. Nie ściemniaj. Jako komuch, czyli bolszewik (nie wierzysz – sprawdź w słowniku języka polskiego, a nie w wikipedii, skąd pewnie dowiedziałeś się że kiedyś za jakąś granicą byli jacyś “bolszewicy”) zdeklarowałeś się usprawiedliwiając kradzież własności intelektualnej “pazernością” jej właścicieli (“korporacji” itd.), w tym durnym zdaniu w którym bezrozumnie zastosowałeś wyraz “monopol”.

          A czy masz już coś do powiedzenia na temat?

        • ADIN ALMUADIN

          16.2 “Najpierw sprawdź co to jest zdanie złożone zanim nazwiesz tak swój losowy zlepek wyrazów.”
          – Każesz mi coś zrobić, czego nie zrobiłeś samemu (piaskownica). Polecenia wymieńmy na argumenty, bo są mile widziane. Nikt nie pisze tutaj treści gotowych do druku kompletny absurd jego mościa.

          “Monopol”
          – To przede wszystkim charakterystyczna dla siebie struktura rynkowa – której nie pojmujesz od samego początku.
          Wydaje mi się, że nie miałem użyć anonimu oraz że w kontekście brzmiało to wymownie i logicznie skoro nawet ty byłeś potem w stanie nazwać całość wymiennie inaczej.

          “przepowiadasz/prorokujesz mój wiek jako niski” i uważasz że to drugie zdanie jest poprawne? Bełkot.
          – Nie jestem autorem żadnego bestselleru trochę wyrozumiałości Panie profesorze. Bełkot istotnie to nie jest a argumentów brak, za to mamy troling, płacz i wy-rzygi. Trzeba zapytać polonisty.

          20. “nie chciało się nosić teczki”
          – Kolega do szkoły ze mną nie chodził – nie te lata. Sam zrobił tyle błędów, że niegrzecznym, jest zwracanie uwagi innym, skoro samemu się nie stosuje. Ja bym rzekł patologia bądź dewiacja.

          “Nie ściemniaj. Jako komuch, ……”

          Oczywiście to jest płacz i lament – jeżeli się rozmawia na jakiś temat to nawet gdybyś był historykiem, nie możesz do kwestii piractwa mieszać systemy/ustroje polityczne.To jest brak taktu. Człowieku, czy ty myślisz na konkretny temat, czy o temacie? Albo potrzebujesz koła ratunkowego. Nic nie wiem, aby Rosjanie, a już w ogulę komuniści i ich wódz piracili gry. Zero związku.

          Nie mam dość, mam czas i nie popuszczę.

        • gc

          Skonsultuj się więc najpierw z polonistą zanim wrócisz do dyskusji na temat języka polskiego. Jak pisałem, nie uważam analfabety za godnego adwersarza – chętnie się za to pośmieję jeśli analfabeta wskaże mi te moje “tyle błędów”. Póki co nie doczekałem się nawet jednego, analfabeta zaś z moich porad już skorzystał, choćby usunął kilka najbardziej rażących błędów ortograficznych, czym może zyska w oczach swoich wiernych (wydumanych) czytelników.
          Przy okazji wizyty u polonisty wpadnij też do historyka (albo może nauczyciela “WOSu” czy jak to się tam nazywa w zreformowanym za Buzka szkolnictwie), i zapytaj go czy aby na pewno “komunizm” to tylko ustrój znany z historii, czy może przypadkiem nie jest to ideologia, której jednym z objawów jest właśnie nieposzanowanie własności prywatnej. Nie zwykłe złodziejstwo – a właśnie próby usprawiedliwiania “nacjonalizacji” czy innych form wywłaszczenia “prywaciarzy” “wspólnym dobrem”. Czyli np. “za drogo sobie wołasz za swoją grę, pazerny kapitalisto, to ja sobie tę grę ukradnę, i co mi zrobisz”. Problem w tym, że mnie twoje bolszewickie teorie wcale a wcale nie interesują, tematem jest nielegalność takiej kradzieży (więc jej niezgodność z obowiązującym w Polsce prawem), co też starałeś się “udowodnić” negując ważność ustawy Prawo Autorskie… na podstawie tego że nie przewiduje ona takiego czegoś jak Steam Family Sharing. Czyli innymi słowy, że regulamin (a nawet nie regulamin, a testowa wersja nowej funkcjonalności amerykańskiego systemu DRM” jest w Polsce ważniejsza niż polska ustawa. Po prostu boki zrywać. I nie popuszczać!

        • ADIN ALMUADIN

          21. “Skonsultuj się więc najpierw z polonistą zanim wrócisz do dyskusji na temat języka polskiego”
          – Znowu mi radzisz bo ty jesteś KTO? Uzasadznić nie potrafisz bo ty jesteś KTO?
          Rokować – zapowiadać charakter czegoś, przewidywać i wnioskować na podstawie zebranych faktów. Oczywiście, że napisałem to poprawnie, jeśli chodzi o mowę potoczną, ale już mniejsza o to. Bo tak bardzo się tego uczepiłeś, że zaczynam myśleć o mentalności kobiety – nie jesteś czasami ONA?

          22. “Jak pisałem, nie uważam analfabety za godnego adwersarza”
          – Analfabeta to osoba nieposiadająca umiejętności czytania i pisania przede wszystkim. Dzięki przynajmniej umiem jedno i drugie 🙂

          23. “chętnie się za to pośmieję jeśli analfabeta wskaże mi te moje “tyle błędów”
          – Ortograficzne w jakiejś mierze poprawiłeś, za to interpunkcyjne to twoja pięta achillesowa, którą miałem na potem, ale co mi tam :).Chcesz jakiś słownik online? HA-HA-HA Zrobiłeś tego ~200.

          24. “analfabeta zaś z moich porad już skorzystał, choćby usunął kilka najbardziej rażących błędów ortograficznych”
          – Nie kilka tylko parę, czyli dwa dokładnie 🙂 Dostałeś ten mój kalkulator?

          Każda ideologia, na której czele stoi dyktatura uznaje, że wszystko dla państwa, ale państwo dla ciebie nic – tylko prace, jeszcze nisko płatną albo wcale. Ale co tam dla ciebie to jedno 🙂

          No dobrze tutaj czytam dalej, nie ma co komentować, ja o polityce jako takiej nie będę dyskutował, bo mnie wciągniesz na minę, a przepraszam granat, a ja tego wcale nie chcę – widać, że jesteś mocny w tym politycznym temacie, ale jak zwykle mało zwięzły i dosadny.

          25. “Family Sharing. Czyli innymi słowy, że regulamin (a nawet nie regulamin, a testowa wersja nowej funkcjonalności amerykańskiego systemu DRM” jest w Polsce ważniejsza niż polska ustawa. Po prostu boki zrywać. I nie popuszczać!”
          – Jakaś twoja kolejna teoria prosimy jaśniej? Może być ciekawe – nawet zastanawiam się czy nie masz racji, poważnie.

        • gc

          Nie można jaśniej. Na moją sugestię, byś (skoro nie zgadzasz się z moim punktem widzenia, czyli że bez względu na to czy grę piraci się i przechodzi “w 100%” czy tylko po to, by ją “przetestować” z braku dema, w świetle widzenia polskiego prawa jest to tak samo nielegalne) uzasadnił to biorąc pod uwagę art. 77 Ustawy Prawo Autorskie odpisałeś, że nie uważasz tej ustawy za istotną, bo nie traktuje ona o cyfrowej dystrybucji. Konkretny cytat podałem w poprzedniej wypowiedzi, ale niech będzie jeszcze raz, skoro masz problemy z odszukaniem własnych słów: “Facet chce analizować ustawę, która ma się nijak do dystrybucji drogą
          cyfrową wystarczy tylko przyjrzeć się ostatniej aktualizacji steam”. Założyłem, że po tą “ostatnią aktualizacją steam” kryje się tzw. “Steam Family Sharing”, może się mylę, ale niczego innego choćby odrobinę dotyczącego praw autorskich w ostatnich steamowych aktualizacjach nie widzę. Jeśli miałeś coś innego na myśli to chętnie wysłucham, jakaż to “ostatnia aktualizacja steam” spowodowała, że w polskim prawie przestała obowiązywać polska Ustawa Prawo Autorskie i co ją zastąpiło (oraz oczywiście, co ten nowy stan prawny stanowi o “piraceniu zastępczym”, czyli na jak długo można sobie ściągnąć/skopiować od kolegi grę, w celu jej przetestowania, by było to ciągle legalne).

        • ADIN ALMUADIN

          Wziąłeś dobre tabletki prawda?

          Tak teraz jest spójność tego, co napisałeś, nie muszę punktować mogę odpowiedzieć do całości lub ewentualnie coś wziąć w cudzy-gadanie 😛

          Po pierwsze sam art. to zamało bo po drodze koliduje regulamin steam z którym Valve wylądował w trybunale sprawiedliwości (EU). Co prawda z trochę innego powodu ale jednak.

          Dlatego nie chcem się rozwodzić jak już pisałem po pierwsze to koliduje ten regulamin steam po drugie licencja a nie zakup produktu o którym mowa w tym regulaminie. Prawo amerykańskie różni się dość zasadniczo od naszego dlatego pewne kwestie zawsze bądą sporne.

          Ja już wyjaśniłem, co uważam, a czego nie uważam – nie uważam, aby dobrze się nie stało, gdyby piracenie znikło na PC, ponieważ otrzymamy w nagrodę wyższe marże tak jak to mają nasi koledzy konsolowy nie chcę kupować Wiedźmina 4 preorder 250PLN szt.Dziękuje temu bardzo.

          Od siebie:
          – Nie wiem czy już zrozumiałeś, że napisze ci jedynie o tym, co zechcę, może to być cała prawa albo płu prawda.

          Chcesz się powoływać na stare prawo, bardzo proszę – nie bronie ci, nie nakazuje w przeciwieństwie do ciebie i niczego nie zakazuje. Wolna wola to podstawa. Znam te celowe błędy polityków, dlatego wiem, co jest umowne, a co jest radykalnie respektowane. Całą reszta to otoczka dla ubezwłasnowolnionych ludzi, którzy nie potrafią samodzielnie myśleć, tylko nawet do tego potrzebują ustawy.

          Pragnę również nakreślić, bo stale wracasz z tymi pytaniami – nie powiedziałem, że piractwo jest dobre.
          Bardzo łagodnie cię teraz traktuje czy potrafisz to uszanować?

        • gc

          Nie chcę dyskutować o pozaprawnych aspektach piractwa komputerowego, choć się z twoimi tezami nie zgadzam, gdyż (jak już wcześniej pisałem) są one sprzeczne ze stanem faktycznym – piractwo spada, więc według twojej teorii powinny nam grozić zauważalne podwyżki cen, tymczasem jest dokładnie odwrotnie – od ładnych paru lat ceny premierowe gier są dość stabilne (mimo iż jakaś policzalna inflacja istnieje, więc siła nabywcza pieniądza ciągle spada), a popremierowe obniżki są mocniejsze i następują szybciej niż 10 czy nawet 5 lat temu. Ale ad meritum: jeśli regulamin steama koliduje z polskim prawem, to jest to problem regulaminu steama. W zakresie Steam Family Sharing nie koliduje – nawet gdy ta funkcjonalność przestanie być dostępna jedynie w formie testowej, wciąż pozostanie tylko opcjonalną funkcjonalnością, steam nikogo nie zmusza do łamania polskiego prawa, czyli wypożyczania swoich licencji komuś innemu. O ile w ogóle można tu mówić o “normalnych” licencjach, bo “gra posiadana na steamie” to nie jest jak zauważyłeś wykupiona licencja na tę grę, a póki co (w świetle Steam Subscriber Agreement na który wyraża się zgodę przy założeniu konta oraz zakupie każdej gry a także aktywacji na steamie każdej gry retail) jest to subskrypcja na dostarczanie treści, czyli usługa (nie wyobrażam też sobie aby sprzedający swoje gry na steamie, lub stosujący steamworks jako DRM wydawcy nie musieli się zgodzić na włączenie swoich tytułów do systemu Steam Family Sharing zanim do tej funkcjonalności trafiają. Z tego co mi wiadomo, to rozbieżności między prawem europejskim a regulaminami Steama dotyczą czegoś zupełnie innego – czyli właśnie tego, że Steam uważa że jego usługi nie są licencjonowaniem gier, więc nie dotyczy go europejski sprzeciw na ograniczenie ich odsprzedaży (prawo pierwszej sprzedaży), jak się to skończy – zobaczymy, jednak niczego wspólnego z tematem tego wątku tu nie widzę, nigdzie tu o prawie (lub jego braku) do odsprzedawania swoich gier nie wspominałem. Pisałem wyłącznie o tym, że obowiązujące w Polsce przepisy, nie będące w sprzeczności z żadnym prawem europejskim, czyli ustawa Prawo Autorskie, które choć wysoce liberalnie traktują “piractwo” innych utworów chronionych jako własność intelektualna (np. zezwalając na kopiowanie muzyki, filmów czy książek od osób z którymi pozostaje się w związku towarzyskim czy rodziny), to w przypadku oprogramowania wszystkie te wyjątki zdecydowanie usuwa, właśnie we wspomnianym art. 77. Ani ten artykuł ani z tego co wiem żaden inny nie jest sprzeczny z prawem europejskim. Zresztą to budzące niezdrowe kontrowersje orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości jest w istocie póki co i tak martwe, nawet żaden z europejskich cyfrowych sklepów jakoś nie wprowadził funkcjonalności wygodnego odsprzedawania np. gier (gamersgate, czy nawet GOG). Oznacza jedynie, że po takiej odsprzedaży można spać spokojnie, bo nawet jeśli nie spodoba się to wydawcy czy sklepowi, to raczej z tym na drogę sądową nie wystąpi.

        • ADIN ALMUADIN

          25. “choć się z twoimi tezami nie zgadzam, gdyż (jak już wcześniej pisałem) są one sprzeczne ze stanem faktycznym – piractwo spada”
          – Nie zgadzasz się, że wskutek rosnącej popularności dystrybucji cyfrowej piractwo spada a do wszystkiego przyczyniły się w szczególności w ostatnich dwóch latach Humble Bundle i nie tylko czyli skromne paczki, które w szczególności rozpopularyzowały ten konkretny sposób sprzedaży i dystrybucji. Jakim sposobem chcesz się zgodzić, z moją tezą skoro jej nie rozumiesz.
          Czytasz od prawej do lewej czy odwrotnie? “Gdyby nigdy wcześniej nie było piractwa, to również nigdy później nie miałyby miejsca skromne paczki” A może jakiś synonim jest za trudny albo napisało mi się po chińsku?

          26. Prosto padła odpowiedź: Ceny premierowe są zależne od takich czynników, których nigdy i przenigdy nie pojmiesz. Ja już to wiem i każdy, kto się śmieje.

          27. “steam nikogo nie zmusza do łamania polskiego prawa, czyli wypożyczania swoich licencji komuś innemu”
          -Wyciągasz wnioski i mi o nich piszesz – Jak mam cię traktować, Normalnie?

          No dobrze w dalszej części na bieżąco analizujesz i piszesz, jak uważasz – może być, tylko akapitów i konkretnych zwrotów brak.

          Już moderują oszczędzę im pracy nq.

        • gc

          Wskutek rosnącej popularności dystrybucji cyfrowej i związanemu z nią szybszym obniżaniu cen gier piractwo spada – oczywiście że tak uważam. Ale to zupełnie inna teza niż twoja, że wskutek piractwa spadają ceny, i wskutek piractwa pojawiły się humblebundle. Jak już pisałem, indyki za “co łaska” kupuję od samego początku, kupiłem i “urodzinowego” World of Goo i pierwszego Humble Indie Bundle (w którym nie było ani żadnych hitów, ani nawet nie było mowy o kluczach steam – piraci czymś takim zainteresowani nie byli.

          Według twoich tez ceny premierowe zależą od piratów. jakby piratów nie było, to za trzeba by płacić pewnie w tysiącach złotych. całe szczęście że to tylko twój bolszewicki bełkot, nie związany z rzeczywistością. Odniosę się jeszcze do tych złych “korporacji”, które tak gnębią biednych graczy. Odkąd EA podziękowało za współpracę CD Projektowi, a Ubisoft Cenedze, ceny gier tych dwóch wydawców na polskim rynku dramatycznie spadły.

          “Wyciągasz wnioski i mi o nich piszesz – Jak mam cię traktować, Normalnie?”
          Jeśli czegoś nie rozumiesz (np. widzisz za dużo niezrozumiałych słów) skorzystaj ze słowników (nie wikipedii, jedynego źródła wiedzy “analityków” twojego pokroju), a jak sobie nie poradzisz to dopytaj, może przetłumaczę bardziej przystępnie, pamiętając tym razem że mam do czynienia z analfabetą (przy tym słowie też polecam konsultację ze słownikiem, bo analfabetyzm poza głównym ma też dodatkowe znaczenia i w przeciwieństwie to twojego żałosnego “rokuje” użyłem go poprawnie).

          Poza tym jak już pisałem, za porady językowe udzielane przez analfabetę serdecznie dziękuję, nie skorzystam. Jak na swoje skromne możliwości opisałeś się tym razem wyjątkowo obficie, problem w tym, że ani słowa na temat. Ani na temat gdzie ten regulamin steama niby jest sprzeczny z polskim prawem (jak napisałem według mnie nie jest nawet jeśli traktować gry na steamie jako licencje a nie subskrypcje), ani które niby prawo europejskie czy inne, ważniejsze od polskiej Ustawy Prawo Autorskie (prawo, nie wasze komunistyczne hasła o odbieraniu bogatym korporacjom i oddawaniu biednym graczom) zezwala na piractwo, w dowolnych celach (choćby “testowych” z braku dema).

        • ADIN ALMUADIN

          Z racji, że teraz zaczynasz mnie już powarzenie denerwować, zaznaczam, jeżeli nie skończysz przepisywać tych głupotek, podsumuję całą rozmowę z tobą i upublicznie w świetle tego, co napisałeś cały twój profil psychologiczny i osobowościowy. Pisałem już, że jesteś ciężko chory, a twoim motywom nie przyświecają żadne podstawowe wartości ani zasady dalszego postępowania.

          Nie prezentujesz osobiście dla mnie, kraju i pewnie wielu ludzi żadnego wysokiego poziomu, intelektualnego ani wiedzy w tym wiedzy praktycznej i teoretycznej dlatego w świetle tego wszystkiego co do mnie napisałeś, mogę teraz z niebywałą łatwością i zręcznością upublicznić twój spaczony profil psychologiczny i osobowościowy w oparciu, o dowody twojego postępowania.

          Mogę przygotować tak złożony zestaw pytań, gdzie pierwsze zmusi cię do odpowiedzi twierdzącej, a drugie przeczącej jednocześnie wykluczając wszystko, co grubiańskim tonem kłamstwem i głupotą starałeś się udowodnić – zamiast cokolwiek tłumaczyć takiemu człowiekowi. Uświadom coś sobie, zanim administracja strony oraz etyka zawodowa pozwoli mi upublicznić twój odpowiedni brak:

          – wiedzy ogólnej, praktycznej, teoretycznej.

          – świadomości, samoświadomości, roztropności, dojrzałości w tym psychicznej.

          – zdolności logicznego myślenia w tym podejmowania decyzji adekwatnych do sytuacji.

          – umiejętności posługiwania się językiem pisanym i mówionym.

          – zwięzłości, jasności i przejrzystości pisanych słów.

          – doświadczenia technicznego w tematach udzielających swój głos.

          – jakiegokolwiek kanonu zasad człowieka dalej człowieka cywilizowanego.

          Rozumiem, że możesz czuć się np. Samotny, Niespełniony, Niedowartościowany, i tak dalej, ale zaznaczam, ja sobie nie życzę dalszej ani żadnej rozmowy z twoją osobą.
          Lista wszystkich nadużyć licznych manipulacji, jakich się dopuściłeś, w tej całej publicznej rozmowie zwalania mnie poniekąd z przestrzegania pewnych reguł i toruję dalszą drogę.

          Mam głęboką nadzieje, że wyraziłem się wystarczająco jasno i jeszcze raz pokornie przepraszam, że kliknąłem okienko odpowiedź, zamiast zamieścić osobny post. Jeśli masz coś ciekawego do powiedzenia, znajdź sobie odpowiedniego rozmówcę, ale proszę, nie spamuj więcej.

        • gc

          NIniejszym informuję, że nie czytam już twoich idiotyczych postów, pacanie. Jeśli masz coś do dodania na temat (podstaw prawnych swojej niezgodny na mój wpis o nielegalności piractwa w polsce, także piractwa “testowego”, z braku dema), zacznij post od zdania z “prawna podstawa”, inaczej jedynymi czytelnikami twojego bełkotu będą ci twoi wymyśleni przyjaciele.

        • Turysta

          30% wcześniejszej treści zostało po ~24h wyedytowane przez autora/moderatora
          45% komentarza nie wnosiło nic do rozmowy.
          Sama treść przeszła 80% korektę.

        • Turysta

          25% wcześniejszej treści zostało po ~24h wyedytowane przez autora/moderatora
          50% komentarza nie wnosiło nic do rozmowy.
          Sama treść przeszła 80% korektę.

        • Turysta

          70% wcześniejszej treści zostało po ~24h wyedytowane przez autora/moderatora
          50% komentarza nie wnosiło nic do rozmowy.
          Sama treść przeszła 80% korektę.

        • Turysta

          70% wcześniejszej treści zostało po ~24h wyedytowane przez autora/moderatora
          80% komentarza nie wnosiło nic do rozmowy.
          Sama treść przeszła 60% korektę.

        • Turysta

          70% wcześniejszej treści zostało po ~24h wyedytowane przez autora/moderatora
          60% komentarza nie wnosiło nic do rozmowy.
          Sama treść przeszła 60% korektę.

        • Turysta

          80% wcześniejszej treści zostało po ~24h wyedytowane przez autora/moderatora
          90% komentarza nie wnosiło nic do rozmowy.
          Sama treść przeszła 90% korektę.

        • Turysta

          45% wcześniejszej treści zostało po ~24h wyedytowane przez autora/moderatora
          50% komentarza nie wnosiło nic do rozmowy.
          Sama treść przeszła 80% korektę.

        • Turysta

          96% wcześniejszej treści zostało po ~24h wyedytowane przez autora/moderatora
          98% komentarza nie wnosiło nic do rozmowy.
          Sama treść przeszła 80% korektę.

        • Turysta

          95% wcześniejszej treści zostało po ~24h wyedytowane przez autora/moderatora
          98% komentarza nie wnosiło nic do rozmowy.
          Sama treść przeszła 80% korektę.

        • Turysta

          90% wcześniejszej treści zostało po ~24h wyedytowane przez autora/moderatora
          90% komentarza nie wnosiło nic do rozmowy.
          Sama treść przeszła 80% korektę.

    • Warto choćby dlatego, że dostajesz w bonusie oryginalną Alicję.Ta gra praktycznie nigdzie indziej nie jest osiągalna

    • Warto, gra ma niezły, pokręcony klimat, przyjemne walki, dość zajmującą historię i specyficzny świat. Momentami kuleją sekwencje platformowe, razi też kiepska optymalizacja. Na pewno nie jest to produkcja, która podejdzie każdemu, ale miłośnikom nietypowego klimatu jak najbardziej polecam.

  • Need For Speed Most Wanted All DLC Bundle jest taniej w sklepie Origin, 19,99

    • Ja kupiłem właśnie ten pakiet (4 duże DLC) kiedyś za 14,xx PLN na Origin, ale widziałem taniej, bo nawet 10 PLN (też na Origin), więc poczekałbym.

      • dokładnie ja wziąłem za 10PLN

  • A jest jakaś wersja NFS Most Wanted + DLC ? Zastanawiam się nad tym Need for Speed Most Wanted – Standard Edition. A czy wgl warto DLC-ki kiedyś najwyżej dokupić?

    • Z tego co pamiętam to jakiś czas temu Most Wanted można było kupić za 15zł. Bodajże na origin albo amazon. Nie wziąłem, bo zasugerowałem się niskimi ocenami tej gry.

      • Bawiłem się dość fajnie przy tej produkcji, za to taki GRID 2 to mnie odrzucił – chyba najgorzej wydane 50zł na grę.

    • zastanów sie czy na pewno chcesz wydawać pieniądze na tą gre, moim zdaniem jest daremna – grafika oczywiście nawet spoko ale sama gra jakaś taka bez życia, oryginalnemu most wantedowi do pięt nie dorasta

      • NIe grałem w te starsze, Carbona olałem, potem ukończyłem Undercover, coś tam grałem w Pro Street i Hot Pursuit. Na film też czekam i na Rivals się napalam, The Run muszę skończyć i myślę, że jak dla mnie to bym coś pograł.

        • Skoro tak lubisz ścigałki, to bierz. 15zł to nie majątek. Ja lubię sobie postrzelać, to i słabego warfightera wziąłem 🙂

        • W sumie to mi się tak nie pali żeby w to zagrać, bo i tak pewnie to nieprędko nastąpi, ale raczej większej różnicy cenowej potem nie będzie jeśli będą kolejne promocje. Co do Warfightera grałem spory czas temu już wtedy serwery pustkami świeciły, jak jest teraz?

        • Rivals to syf. Obejrzyj video od Total Biscuit.

  • znowu nic na steam, tym kuponem to mogę się…

    • Nie możesz, chyba że sobie wydrukujesz 😀 Ale też czekam na STEAM 🙂

  • Jeśli rzeczywiście ‘nasze’ czarnowidztwo sie spełni i dalej tak pójdzie to będzie można zmienić tytuł na “kupowe” obniżki na amazonie 🙂
    😛

  • No teraz to się wkurzyłem, chętnie bym się zaopatrzył akurat w Syndicate :p

  • Ja kupiłem Bundla dla Saboteur, wychodzi 8 zł ok. Najniższa cena chyba:)

    • MDA

      Czarny Piątek w Origin 28 listopada 2013 The Saboteur – 7,25 zł

    • Jeśli możesz dać znać jak wygląda sytuacja z wersją językową Sabotażysty, to będę bardzo wdzięczny. 🙂

      • Przy podawaniu kodu do The Saboteur można wybrać język i jest też polski.

      • Przy dodaniu klucza, masz 4 wersje do wyboru, jedna jest PL

      • Stare gry od EA są bardzo podatne na zmianę języka z poziomu rejestru windows, więc nawet jak coś uwalisz to łatwo to zmienić.

  • Ktoś chętny odsprzedać The Saboteur?

  • Miałem wziąć Alicję ale chyba za te same pieniądze wezmę tego bundla kundla lol

  • Ktos chetny na Saboteur?

  • Witam tych 5$ można użyć tylko raz ?

    • raz na 1 grę, a tyle razy ile zebrałeś kuponów wcześniej

      • A da się gdzieś sprawdzić ile tych kuponów jest bo nie jestem pewny ile tego kupiłem podczas tych promocji ^.^

  • kupię Syndicate! jeśli komuś niepotrzebny to proszę o wiadomość 🙂

  • Jakbym miał kartę, która obsługuje płatności na Amazonie i 5$ kredytu, to na pewno wziąłbym paczkę Syndicate + Saboteur 🙂

  • Na karcie C&C TUC jest napisane: “Early access to the next Command & Conquer game.” O jaką grę chodzi? Tę od BioWare ponoć anulowano.

  • Leaffar

    Biorąc pod uwagę, że jednym z dodatków jest pierwsza część gry (The original American McGee’s Alice) to warto.

  • Myślicie że będzie Bioshock Inf albo SimCity? W zasadzie tylko na te dwie gry poluje, kupon mam.

    • Jak tak patrzę co dają na tej promocji, to na nic bym nie liczył. Kuponów mam ze 3, ale chyba żadnego nie użyję.

    • Troche sie spozniles, SimCity juz bylo za 14.99$ z kuponem.

      • Bioshock jest teraz ale ja chciałbym trochę lepsze ceny. ;>

  • C&C Ultimate niemal przez całą grudniowa promocję było po 4,99, więc nie wiem czy to taka super oferta z ich strony

    • Wtedy dawał kupon, teraz go odbiera. 😛
      A jak wszyscy wiemy: kto daje i odbiera… 😀

  • Nawet dupy nie można podetrzeć tymi kuponami, bo są wirtualne. 😉

  • C&C kupione – 17 gier za 5 USD
    Dziwi mnie tylko info na karcie gry: Platform: Windows Vista / 7

    To na XP nie zagram????

    • Raczej nie powinno być problemu, wszystkie gry osobno działają na XP.

  • “Includes the original 2000 PC game American McGee’s Alice.”
    To zawiera starszą wersję gry. Jeśli komuś gra się podoba, to wg mnie oferta Amazonu lepsza.

  • Tak właśnie pamiętałem, że był coś koło 7 zł na promocji na Originie.

  • Niezłe promo na Alicję, ale mam już obie części, więc nie skorzystam. Całkiem nieźle prezentuje się również paczka Syndicate + Saboteur, ale tę drugą już posiadam, jeśli ktoś ma na sprzedaż Syndicate to chętnie odkupię.

  • chyba kupony przepadną 😀