X

«

»

GOG Gem Promo – Crimsonland

gogcom-logo-white

Crimsonland – 3.39€

Oferta potrwa do jutra, do godziny 12:00.

  • dzek

    było niedawno w indie gala za zdecydowanie mniej. samą grę polecam, ale stara wersja sprzed lat była lepsza (w aktualnej nie ma perków w trybie quest – chyba, że z cheatami)

    • W sumie to jedynym akcentem przemawiającym za wersją na GOGu jest klasyczny Crimson z 2003 dodany jako bonus. Nowa edycja dla fanów pierwowzoru jest niestety rozczarowaniem – znerfione spluwy, brakujące elementy (perki, gnaty, Typ’O’Shooter), skopany Survival przez zmiany w mechanice (automatyczny leveling, totalnie spartolona Telekineza itd.). Jedyne co mi się w niej podobało z nowości to eapon Picker – fajny tryb z
      o wiele bardziej taktycznym zacięciem (protip: Pulse Gun ma na tyle
      pojemny magazynek, że powinno starczyć do następnego power upu). Jeśli miałbym komuś polecić nową wersję, to radziłbym chyba wziąć jednak tę z GOGa i… grać w klasyka.

  • Marudzę na nieprzemyślane zmiany, które zwyczajnie zepsuły rozgrywkę. Telekinezę można przeboleć, bo to kwestia subiektywna (choć idiotyczne jest to, że trzeba na przykład uciekać przed blowtorchem bo akurat zrespił się w pobliżu i sam do nas leci choć wcale tego nie chcemy, a 2 metry dalej leży tarcza, nie wspominając o tym, że z większego dystansu nie mamy praktycznie szans na zgarnięcie co lepszych power upów. A przecież można było to zrobić po prostu celując w dany obszar mapy, nie tak dokładnie jak w oryginale, ale w podobnym tonie), podobnie jak brakujące perki (pyrokinesis, evil eyes anyone?) czy nawet zmianę perspektywy (choć komu to przeszkadzało) ale zepsucie balansu przez zmiany mechaniki choćby levelowania w survivalu jest już dla mnie niewybaczalne. Wiele perków i rozwiązań taktycznych stało się bezużytecznych bo nie możemy wybrać sytuacji, w których chcemy z nich skorzystać (by daleko nie szukać grim deal i bandaże). Co to był za problem by aktywować perki osobnym triggerem na padzie?

    Fajnie, że chciano odświeżyć grę (i przy okazji zaprezentować ją na nowych platformach), ale czemu zrobiono to poniekąd kosztem starych fanów produkcji? Gdyby to był Crimsonland 2 to nie pewnie nie powiedziałbym o nim wiele złych słów, po prostu stwierdziłbym, że wolałem “jedynkę”. Ale przecież to miał być ten sam stary Crimson ale w HD ze wsparciem widescreenów i paroma nowymi rzeczami. To co otrzymałem nie jest jednak tym czego po zapowiedziach twórców oczekiwałem.