X

«

»

DRM-Freedom Sale – dzień szósty

humble store

W ramach DRM-Freedom Sale w Humble Store po obniżonej cenie możecie dziś nabyć :

Shadowrun Returns – 2.99€ – Steam + DRM-free
Monaco: What’s Yours Is Mine – 1.99€ – Steam + DRM-free
Amnesia: A Machine For Pigs – 3.99€
 – Steam  + DRM-free
Evoland – 1.99€ –  Steam + DRM-free
Among the Sleep – 14.99€ – Steam + DRM-free
Braid – 1.99€ – Steam + DRM-free
Back to the Future: The Game – 5.74€ – Steam + DRM-free
Heavy Bullets – 4.99€ – Steam + DRM-free
Vertical Drops Heroes HD – 3.19€ – Steam + DRM-free
Anomaly 2 – 2.79€ – Steam + DRM-free + Android
Frozen Synapse – 3.99€ – Steam + DRM-free

 Oferty ważne do jutra do 19:00.

  • Co powiecie o Shadowrunie? Idzie się w to jakoś wkręcić?

    • Kupiłem jakiś czas temu i nawet nie skończyłem. Jak dla mnie mocno średnia gra. Chociaż za taką cenę to możesz spróbować 😉

    • Leaffar

      Podstawka średnia ale za to dodatek (DLC) Dragonfall ratuje grę.

      • Pod jakim względem ją ratuje? Fabularnym czy jakoś poprawia mechanikę?

        • Dopisuję się do pytania, można trochę więcej info?

        • Kupiłem na SSS i jestem świeżo po przejściu podstawki. Gra zła nie jest, ale do Dragonfalla za szybko nie usiądę, choć kupiłem go w pakiecie. Zacznę może od zalet:
          +dość długa – mam 23 godziny na liczniku, w rzeczywistości może 15-16 spędziłem w samej grze. Zaglądałem jednak w każdy zakamarek i pewnie da się w 10h spokojnie skończyć bawiąc się tylko w bieganie między lokacjami
          +ciekawa fabuła, powoli się rozwijająca, z pomniejszymi twistami – generalnie mocno cyberpunkowa i wpisująca się w świat gry
          +system walki zerżnięty z XCOMA – stary, sprawdzony, nie ma co narzekać
          +statystyki postaci, punkty karmy – wszystko to docenią papierowi RPG-owcy
          +rozbudowane opcje dialogowe – niestety nie ze wszystkimi i wszystkie i tak prowadzące liniowo do jednego celu

          -LINIOWOŚĆ – osobiście nie lubię ogromnych, otwartych światów, ale to już przegięcie w drugą stronę. Zero poważnych sidequestów w RPGU? Srsly?
          -etapy w Matrixie, które są średnio ciekawe i spowalniają grę (reszta ekipy musi często przeklikiwać tury)
          -brak dużych różnic między klasami czy rasami – i tak wszystko sprowadza się do siekania wrogów, nie zaznaczono tych różnic także fabularnie
          -śmieszna matematyka twórców – 90% szans na trafienie? Strzał strzelbą z najbliższej odległości? LOL, pozwól, że w kluczowym momencie 3 z 4 strzałów nie dojdą do celu. To totalnie zabijało radość gry, a w walce z ostatnim bossem miałem na przemian etapy: chcę wyłączyć tę grę i: zaraz się popłaczę ze śmiechu nad tymi procentami.
          -za łatwa – licząc na umiarkowane wyzwanie zacząłem grać na normalu i szybko pożałowałem swojej decyzji. Dość dodać że przez całą grę żadna z kierowanych przeze mnie postaci nie zginęła, a apteczek użyłem ledwie kilka razy i to głównie w ostatnim etapie
          -brak głębi taktycznej – gra jest na tyle łatwa, że mimo grania klasą łączącą w sobie dobre posługiwanie się bronią i podstawową magię, przez 90% gry rushowałem do przodu ze strzelbą nie korzystając z bardziej wyrafinowanych form walki. Po co, skoro gra to żadne wyzwanie, a strzelba w zupełności wystarczyła?

          -brak miejsc gdzie można zdobyć dodatkową kasę – a błąd ten sprawił nawet że musiałem wczytywać dość stare sejwy. Dlaczego? Otóż mając na koncie sporo nyuenów postanowiłem ulepszyć postać. Kupiłem kilka wszczepów, lepszą broń, wyposażenie bojowe, by po kilku rozmowach dowiedzieć się że ruszam do walki. Gra kazała mi jednak wybrać sobie drużynę runnerów, której ze względu na brak pieniędzy nie dało się zakontraktować. Zostało mi wczytanie gry, strata kilkunastu minut i płacz nad nieporadnością tytułu
          -brak lokalizacji – cóż, władając angielskim na poziomie dobrym/bardzo dobrym nie miałem większych problemów ze zrozumieniem dialogów i tekstów, ale jeśli ktoś angielski umie zaledwie średnio – nie polecam kupowania. Lepiej poczekać na, ponoć pewne, spolszczenie, bo ściany tekstu, długie opisy miejsc czy zdarzeń potrafią naprawdę dać w kość.

          Podsumowując: mimo szeregu wad grało mi się dość przyjemnie, ukończyłem Dead Man’s Switch tylko czasami zmuszając się do dalszej gry, no i jest to całkiem mocne 6/10, szczególnie, że gra kosztuje teraz 3 euro. Ale polecam tylko fanom cyberpunku i osobom, którym wymienione przeze mnie minusy (a niektóre potrafią zabić radość z gry) nie przeszkadzają.

        • Leaffar

          Zarówno mechaniki gry (chociażby system zapisu gry,na który wszyscy narzekali – podstawka miała tylko Autosave na początku i w “istotnych” momentach danej misji) jak i fabularnym.

          Jeżeli chodzi o mechanikę to w podstawce część klas jest totalnie bezużytecznych i zdecydowanie za słabych, DLC zdecydowanie nadrabia takie niedoróbki.

          Wątek główny jest dużo bardziej rozbudowany a przejście go wymaga od nas podejmowania się różnorakich misji pobocznych (z całkiem szerokiego wachlarza).

          Postacie (towarzysze) występujące w dodatku to nie tylko spluwy do wynajęcia lub przygodni towarzysze na jedną misję. To zespół który prowadzisz a każdy z jego członków ma swój charakter i nie zawsze czystą przeszłość którą przy odpowiednich wyborach dialogowych możesz odkrywać.

          Generalnie –
          podstawka = tutorial + wstęp do świata i mechaniki gry
          DLC = solidny RPG taktyczny z ciekawym wątkiem głównym i interesującymi postaciami (NPC i towarzysze)

        • Ok to jaką postać polecasz do podstawki?

        • Leaffar

          Generalnie ja gram w RPG zawsze magami i tak też zrobiłem w Shadowrunie. Krasnolud Mag 😀 Na początku nie za silna postać, ale daje rade ładnie przetrzebić siły wroga. Za to od połowy gry gdy dostajesz zaklęcia związane z kontrolą przeciwników to robi się baaardzo wesoło 😀 Biorąc również pod uwagę to, że miałem nadmiar punktów umiejętności to dopakowałem mu “Body” i miałem tyle życia że wychodziłem z każdego starcia cało, Z klas magicznych nie polecam szamana (dobre wsparcie, ale nie klasa główna) ani magicznego wojownika.

          Jeżeli chodzi o bronie to w podstawce najlepsze są karabiny (rifles) – robią spustoszenie na polu walki zanim jeszcze przeciwniki się zbliży, strzelby o dziwo nadają się na średni dystans lepiej niż na krótki (rozrzut trafia po kilku wrogów).

          Jeżeli preferujesz walkę w zbliżeniu – Uliczny Samurai.

          Olać resztę archetypów (decker, shaman, rigger itd).

        • OK wziąłem Deckera bo wydawał się ciekawy, ale grałem raptem może godzinkę więc zagram od nowa może magiem.

        • Leaffar

          Decker jest dużo ciekawszy w DLC. Udanej zabawy 😀

    • Damian Wojtal

      Mnie się bardzo podobała. Kupiłem na wyprzedaży letniej STEAMa i grałem ile wlezie razem z dodatkiem.

  • A myślicie, że Paper, Please będzie w promo ?