X

«

»

Akalabeth World of Doom za darmo na GOGu

AKALABETHAkalabeth: World of Doom – za darmo

  • DeGreZet

    JEST DARMÓWKA!!!….aaa……ale to na GoGu…. ;_;

    • Whiskasik

      Można się rozejść

    • Dude

      O co chodzi z tym ”hejtem ” na Goga ?

      • Ci “hejterzy” to ludzie którzy chcą dostać tylko +1 do liczby gier na steamie.

      • GOG – chyba najlepszy tego typu sklep i przy tym najbardziej hejtowany. Smutne 🙁

        • To jest chyba najgorszy sklep IMO, niby polski sklep (tak, wiem, cypryjski, ale wciąż), a ceny zupełnie oderwane od naszego rynku. W dodatku nawet biorąc pod uwagę zarobki na zachodzie to i tak ceny za te starocie są kosmiczne.

        • Przecież GOG od początku był kierowany do klienta z Zachodu, więc brak polskich cen nie powinien nikogo dziwić, choć fakt, też mi tego brakuje.

          Ceny podobne do tych na Steamie i w innych sklepach, promocje i wyprzedaże też są. Do tego część starych gier kupionych na Steamie w wielu przypadkach nie działa, a wersja z GOGa okazuje się nierzadko jedyną działającą wersją.

          No i najważniejsze – brak DRM 😉

        • Brak DRM to plus? Serio? Torrent w takim razie będzie lepszym wyjściem.

          Ceny są większe niż na Steamie i to jest fakt, dodaj do tego nędzne promocje i wychodzi na to, że to bardzo drogi sklep dla hipsterów ;). Rozumiem chęć żerowania CD-Projektu na sentymencie starszych graczy, ale są pewne granice.

        • Serio. Znaczny plus. I jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy torrentami a grami bez DRM to gratuluję.

          Wg Ciebie wychodzi więc na to, że jestem hipsterem korzystającym z płatnych torrentów. Wolę to niż bezwiednie patrzeć, jak gra którą kupiłem może być kiedykolwiek dowolnie poddana modyfikacji (patrz: GTA San Andreas). No i lepsze to, niż być uzależnionym od widzimisię dostawcy internetowego, dzięki któremu nie mógłbym zainstalować gry na Steamie, gdybym stracił dostęp do internetu. Że nie wspomnę już o tym, iż do gry wymagana jest stale uruchomiona aplikacja Steama, która staje się coraz bardziej zasobożerna.

          Słabe promocje? Przecież to bzdura jest. Żeby daleko nie szukać, ostatnia przecena na gry Nordic była bardzo dobra. Podobnie jak Winter Sale.

        • Jedyne DRM-free jakie akceptuje to to w pudełku, a póki GOG nie będzie miał klienta na miarę Steama to równie dobrze grę mogę zassać z torrentów, na jedno wychodzi. Kupując grę oczekuję wygody, a czegoś takiego GOG mi nie zapewnia.

          Jesteś i tak uzależniony od dostawcy internetowego, bo jeżeli padnie internet to już gierki z GOGa nie pobierzesz. Steam był zasobożerny w swoich początkach, kiedy to w pecetach było średnio po 256 ramu, no chyba, że w swoim nadal dysponujesz taką pamięcią.

          Promocje są beznadziejne, sam fakt, że stare gierki wolę kupić na Steamie, bo wychodziły kilkakrotnie taniej przemawia za siebie.

        • Dziś większa część gier kupowanych w pudełkach do uruchomienia i tak wymaga Steama, więc żadne to DRM-free. Chyba, że mówimy o konsolach.

          GOG wkrótce również będzie własnego miał klienta. Czy wtedy kupowane tam gry nagle przestaną różnić się od torrentów?

          “…jeżeli padnie internet to już gierki z GOGa nie pobierzesz.”
          Dlatego pobieram je wcześniej i wtedy, niezależnie od tego, czy będę miał internet czy nie, zainstaluję gdy tylko zechcę.

          Nie ukrywam, nie mam potężnego komputera, a przy wymagającej grze każde dodatkowe megabajty mają znaczenie.

          Nie, promocje nie są beznadziejne.
          Idąc Twoim tokiem rozumowania: “GOG jest lepszy, bo ja tam kupuję i dostałem daną grę taniej, niż na Steamie”. Wiem, przesadzam, ale mam wrażenie, że zmierzasz do takich wniosków.

        • Gryzuold

          “GOG wkrótce również będzie własnego miał klienta. Czy wtedy kupowane tam gry nagle przestaną różnić się od torrentów?” – nie, nie przestaną. Podstawową różnicą między steamem a całą resztą pecetowej cyfrowej dystrybucji (która w przypadku tej całej reszty powinna się raczej nazywać pseudodystrybucją), jest wiarygodność. Steam działa od 11 lat i nigdy żadnych problemów z nim nie było, a w tzw. międzyczasie parę sklepików zdążyło powstać i zwinąć działalność. Taki direct2drive niby wrócił, ale czy zapewnił dostęp do wszystkiego co zostało kupione w starym? ano nie, choćby ebooków już się nie pobierze. D2D był zresztą jednym z pionierów hejtowania steama, swego czasu nawet odmówił sprzedaży gier steamworks (na jakiś czas, rzeczywistość zaraz zmusiła ich do rewizji poglądów). Po innym hejterze steama – Impulsedriven – nie pozostała nawet domena (a w pozowaniu na system przyjazny graczom stwarzali prawie tak samo dobre pozory jak gog). Wreszcie sam gog udowodnił co jest wart gdy z dnia na dzień wyłączył serwery i napisał “było miło ale się skończyło”. Co potem próbowali obrócić w żart z okazji “wyjścia z bety”, ale smród pozostał.

          “Dlatego pobieram je wcześniej i wtedy, niezależnie od tego, czy będę miał internet czy nie, zainstaluję gdy tylko zechcę.” – phi. A ja mam ściągnięte gry ze steama i nawet nie muszę instalować, gram kiedy chcę. Mam je nawet zaktualizowane, bo klient w tle pobiera mi aktualizacje, a w razie braku dostępu do internetu uruchomi się w “trybie offline” i wszystkie gry uruchomię. W przypadku braku miejsca (bo zapewne zaraz taki argument podniesiesz), mogę część biblioteki przenieść na inny nośnik, także zewnętrzny, albo wręcz zarchiwizować z mocną kompresją (7-zip).

          O promocjach już pisałem, wystarczy poszukać co o promocjach na steamowym poziomie (75-85%) mówili przedstawiciele goga zanim zrozumieli że to jedyne wyjście na podniesienie sprzedaży i dołączyli do “psującego rynek” wyścigu promocji, jakiś dopiero rok temu. Widać to choćby w ich wywiadzie dla Rock, Paper, Shotgun pt. “GOG Talks Preserving Value Of Games, Death Of DRM”. Zacytuję: “We actually generate more than half of our revenue from full-price
          sales, simply because we keep our prices reasonable in the first place.
          Our average sale tends to be around 40% – 50% off; that’s plenty of
          incentive to pick up a game if you’re interested or if you just think
          you might like to try it because you’re not sure about the game, but not
          some crazy 75% or 85% discount that damages the long-term value of a
          game”. Niezły stek bzdur, nie? “Umiarkowanie wyceniają swoje gry”, dobre sobie. Chyba porównując ceny staroci u nich do cen pudełek na kolekcjonerskim rynku staroci. Ale nie w przypadku dystrybucji cyfrowej, gdzie standardem jest $30 za roczną grę i $10-15 za 2-3 letnią. Ciekaw więc jestem co takiego dostałeś na gogu taniej niż na steamie, bo chyba musiałeś świadomie steamową promocję odpuścić i kupić potem drożej na gogu (ale “taniej” niż steamowa cena bazowa).

        • No właśnie dla mnie największym minusem GOGa jest brak klienta, bo nie chce mi się logować na stronę, pobierać pliku instalacyjnego i dodatkowo jeszcze przechodzić przez proces instalacji, to zajmuje zbyt dużo czasu, dlatego czekam na klienta od Cypryjczyków, mam nadzieję, że chociaż minimalnie będzie dorównywał Steamowi.

        • Gryzuold

          Z tymi wymuszonymi aktualizacjami to trafiłeś kulą w płot – od kiedy to gog niby udostępnia wszystkie wersje? Jest dokładnie tak jak na steamie, jeśli coś zaktualizują (np. psując przez to działanie gry – jak to zrobili choćby z Sanitarium) to jedną opcją pogrania w starą jest posiadanie instalatora ściągniętego zanim go zepsuli. Czyli dokładnie tak samo jak mieć ściągniętą grę ze steama i z wyłączoną późniejszą aktualizacją.

          Promocje to gog zawsze miał słabe, dosłownie z rok temu pierwszy raz zdarzyło się im zrobić -75%, coś do czego steam przyzwyczaił od wielu, wielu lat. Zresztą skoro mocne promocje według słów samych założycieli goga “psują rynek”, to nie ma chyba co dyskutować jakie jest ich podejście do tej kwestii, gdyby nie konkurencja (w szczególności steam) płaciłbyś u nich za te starocie jak za dwuletnie gry ($10-$20).

        • Gryzuold

          Brak DRM to żadna zaleta, a wmawianie (przez goga i jego wyznawców) graczom że DRMy są szkodliwe (zwłaszcza DRMy tak nieinwazyjne jak steam – który w gruncie rzeczy sprowadza się do tego samego czego wymaga i gog, czyli założenia konta chronionego hasłem). DRMy są potrzebne, tylko dzięki Uplay złodzieje nie pograli sobie w Assassin’s Creed 2 przez ładnych parę miesięcy. I tylko dzięki nowemu DRMowi Denuvo złodzieje nie pograli sobie i jeszcze długo nie pograją w Dragon Age Inquisition, Lords of the Fallen i pewnie wiele, wiele gier które zostaną tym DRMem zabezpieczone.

      • Nie tylko na GOGa, ale na wszystkie te całe DRM-Free. Ktoś wymyślił sposób na wyciąganie dodatkowej kasy od dzieciaków i się udało. To takie płatne torrenty.

        • Insight

          Płatne torrenty ? Dać ludziom gry bez zabezpieczeń a steamowi klakierzy zawsze będą narzekać. Grę z Goga mogę trzymać na płycie albo w każdej chwili pożyczyć komukolwiek. Co się stanie gdy wasz ukochany Gabe wymyśli sobie nagle, że musicie płacić abonament za gry z własnej biblioteki ? Wcale bym się tym nie zdziwił bo przecież już pierwszy krok w tym kierunku zrobił (zmiana licencji na wypożyczenie zamiast własności).

    • +1 na gogu tez bardzo wazne.

  • 2 spooky 4 me

  • Zyll666

    Oldschool pęłną gębą 😀

  • Jak najbardziej polecam grę:
    Plusy:
    + grafika lepsza niż w Skyrimie
    + szczegółowe modele postaci
    + rozbudowany bestiariusz, inteligentni i ładnie zaprojektowani przeciwnicy
    + realizm
    + rozmiar świata gry
    + mnóstwo itemów, miliony rodzajów broni (każdy znajdzie coś dla siebie, nie tak jak w Gothicu, gdzie istnieje tylko jeden słuszny miecz/pancerz/łuk)
    + wciągająca fabuła i ciekawe wątki poboczne
    + świetna grywalność
    + gra na długi zimowe wieczory

    Minusy:
    – mimo wszystko za krótka!
    – brak multiplayera
    – brak możliwości sterowania postacią za pomocą kamery internetowej
    – brak nudemodów.

    A poza tym gra dla fanów Ultimy:P Jak ktoś wychował się na Ultimie On-line (tak jak ja) i wystartował do Ultimy w wersji dla singielplejerów (tak jak ja), może rzucić okiem. Ot, dla zasady i podkreślenia, jakim jest koneserem gatunku, znawcą serii, oldskulowym erpegowcem i ogólnie przekozakiem.

  • Spoiler: na końcu zabija się Balroga 😡

  • Bardzo lubię GOGa i CDP za masę bonusów, którą dodają praktycznie do każdej gry w swoim katalogu. Taki trochę dziwny jestem. 🙂

    • Tutaj oczywiście tak bogato nie jest, ale na przykład Wiedźminy są opatrzone potężną ilością dodatkowej zawartości do ściągnięcia. Na steamie niestety tylko czasem jest soundtrack i to przeważnie za jakieś chore pieniądze.

      • Próbują Cię przekonać śmieciami do gry bardzo marnej jakości ;), vide pierwszy Wiesiek.

        • Mi się pierwszy wiedźmin podobał, nie miałem zastrzeżeń.

  • O kierwa, pobiłem rekord najstarszej gry która posiadam w cyfrowej, czy pudełkowej dystrybucji 🙂

    Oczywiście że dodałem 😉

  • Matt

    Rok 1980. Ta gra powinna być darmowa już od jakichś 20 lat…

  • Protoplasta serii Ultima. Fajnie by było mieć całą serię.

  • Chyba pierwszy RPG w FPP, naprawdę polecam sprawdzić 🙂

    • bastard

      Niektórzy z nas czerpią szczerą radość ze starszych gier, między innymi z tego powodu skwierczymy na gog 😉

  • To dali klasyka 🙂

  • No tak, gra sprzed 34 lat w cyfrowej dystrybucji i przystosowana do działania na najnowszych systemach, a np. takiego Silent Hilla 2 czy No One Lives Forever jak nie było, tak nie ma 😉

    • Ta gra powinna być za darmo lub za góra 3$

  • Ale gra, 14,9MB :-))))

    • Panie, pełna wersja Wolfensteina 3D zajmowała około 2,5MB, a wersja shareware Dooma 5MB, a ile było frajdy! 14,9MB dla przeszło trzydziestoletniej gry to szok szaleństwo – choć mam podejrzenie, że pewnie jakieś DOS-Boxy, emulatory, fixy czy inne cuda pozwalające to odpalić zajmują 90% z tych 15MB 😉

  • Yeah, darmóweczka! Dostałem klasyka jupii ;_;

  • Co zrobić z tym kodem od GOGu? Bo dostałem kod który składa się z 4×5 znaków a takiego czegoś steam nie przyjmuje.