X

«

»

Często zadawane pytania (FAQ) dotyczące kupowania na Kinguin

kinguin logo

Bierzemy byka za rogi i odpowiadamy na najtrudniejsze pytania naszych czytelników z komentarzy pod ofertami Kinguin. Poruszamy kwestię legalności, handlu giftami i kluczami z kart graficznych oraz rejestracji firmy w Hong Kongu.

NIE mamy zamiaru przekonywać kogokolwiek do korzystania z oferty Kinguin. To Wasza decyzja, gdzie kupujecie swoje gry, a nasze wpisy o Kinguin możecie ignorować lub nawet wyłączyć w opcjach strony. Jeżeli jednak nadal macie jakieś wątpliwości, zapraszamy Was do bezpośredniego kontaktu z przedstawicielem firmy na łamach naszego portalu (odpowiedni link znajdziecie na końcu artykułu).

 


Steam Subscriber Agreement zabrania handlowania podarunkami Steam. Czy moje konto zostanie zablokowane gdy kupię Steamgifta na Kinguin?

Nie. Zapis o zakazie handlu giftami jest podyktowany głównie umowami z wydawcami. Konsekwencje łamania tego zapisu są jednak żadne. Steam nie blokuje kont ani osób kupujących gifty, ani tych, którzy je sprzedają. Nie jest to w interesie Valve z kilku powodów. Przede wszystkim – osoba, która dokona zakupu gifta to nadal ich potencjalny klient. Valve nie ma żadnego interesu w blokowaniu kont setki tysięcy graczy, którzy złamali zapis o zakazie handlu giftami, bo z pewnością poniosłoby na tym olbrzymie straty. Po drugie – Valve zdaje sobie sprawę z rozmiaru, jaki przybrało handlowanie giftami i do dzisiaj nie wprowadził żadnych środków zapobiegających temu procederowi. Należy pamiętać, że Steam pobiera prowizję w wysokości 30% od każdego produktu zakupionego w ich sklepie. Nawet jeśli Steamgifty pochodzą z regionów z niższymi cenami bazowymi, ich sprzedaż nadal stanowi źródło zysku dla ekipy Gabe’a Newella. Możliwość kupienia kilkuset giftów na raz oraz brak jakichkolwiek ograniczeń regionalnych przy przekazywaniu podarunków Steam świadczy o tym, że Valve patrzy przede wszystkim na własne interesy, a zapisy w regulaminach to jedynie “straszak na majętnych”. Handel obiegowy jest nie na rękę przede wszystkim wydawcom, którzy woleliby, aby gracze kupowali ich tytuły za wyższą cenę, bo mają z tego wyższą marżę.

Czy w takim razie Łowcy Gier działają na szkodę wydawców, pisząc o ofertach Kinguin?

Wszystkie klucze/Steamgifty musiały zostać najpierw zakupione u jakiegoś dostawcy. Nawet gdy kupujecie produkty z drugiej ręki, wiecie, że na samym początku łańcuszka jakiś procent trafił do wydawców gry. Jako że ceny w keyshopach na tytuły premierowe są zazwyczaj bardziej atrakcyjne, niż w oficjalnej dystrybucji, można zakładać, że marża dla wydawców była zapewne niższa, niż oni sami by tego chcieli. W interesie wydawców jest, bądź co bądź, żebyście za grę zapłacili jak najwięcej. Celem naszej strony jest jednak dostarczanie czytelnikom informacji o najniższych cenach gier. Jeżeli chcecie wspierać twórców wyższą marżą, w porządku – kupujcie na Steamie, Originie, czy w Humble Store. Większość czytelników przychodzi jednak na naszą stronę w poszukiwaniu najniższych cen i nie zastanawia się nad podziałem dochodów ze swojego zakupu. Jeżeli chcą kupić grę w keyshopie, na Steamtrades, czy na ulubionym forum dyskusyjnym, to mają do tego prawo. Tak samo jak ekipa Lowcygier.pl ma prawo pisać o ofertach, które sama uważa za odpowiednie. Narzucanie innym własnych, jedynych i słusznych norm moralnych to dość popularna praktyka w naszym kraju, ale nie będzie ona tutaj tolerowana.

Czy klucz/gift zakupiony na Kinguin może zostać usunięty z mojej biblioteki?

Sprzedawcy na Kinguin są szczegółowo weryfikowani, a o ich reputacji przeczytać możecie na każdej karcie produktu. Wielu z nich dokonało już na Kinguin po kilkadziesiąt tysięcy udanych transakcji. Jak to w życiu – zawsze jednak istnieje ryzyko natrafienia na czarną owcę. Jeżeli napotkacie jakiekolwiek problemy z zakupionym przedmiotem, po prostu skontaktujcie się z Biurem Pomocy Kinguin. Problem zostanie szybko rozwiązany, a pieniądze wrócą na Wasze konto.

Czy handel kluczami z drugiego obiegu jest legalny?

Odsprzedaż kluczy elektronicznych nie jest w żaden sposób łamaniem prawa. Decyzją Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2012 roku, kupowanie i odsprzedawanie jakichkolwiek dóbr cyfrowych jest w pełni legalne. Wprawdzie od decyzji Trybunału narosło wiele kontrowersji, ale do tej pory nie powstało żadne prawo, które w jakikolwiek sposób zabraniałoby handlowania grami cyfrowymi w drugim obiegu.

Czy Kinguin to sklep?

Kinguin to platforma umożliwiająca handel innym podmiotom, która sama jednak nie wystawia na sprzedaż żadnego towaru. Różnica między Allegro i Kinguin jest taka, że ta druga firma czuwa nad bezpieczeństwem transakcji i w razie jakichkolwiek problemów jest gotowa zwrócić pieniądze klientowi.

Dlaczego w ofercie Kinguin znaleźć mogę np. voucher dający 100% obniżki w sklepie Uplay?

Produkty tego typu to bonus dołączany do kart graficznych. Zdarza się, że osoby, które prowadzą tzw. farmę kart, magazyny lub serwisy, posiadają cały zapas takich kluczy. Zamiast palić je w kominku, wolą dorobić trochę do interesu, sprzedając je na Kinguin za niską opłatą. Klucze, będące dodatkiem do kart graficznych objęte są dodatkową weryfikacją przez Kinguin, który kontaktuje się ze sprzedawcą, celem ustalenia źródła pochodzenia towaru. Klucze z nielegalnych źródeł nie są akceptowane na Kinguin.

Dlaczego promujecie firmę zarejestrowaną w raju podatkowym?

Każdy przędzie tak jak może. Rejestrowanie działalności gospodarczej w tzw. raju podatkowym, to dość popularna praktyka w branży. GOG.com zarejestrowany jest na Cyprze, Steam i Amazon w Luksemburgu, a Games Republic na Malcie. Polskie prawo podatkowe niestety nie sprzyja małym przedsiębiorstwom i nie należy dziwić się, że rodzime firmy uciekają się do tego typu rozwiązań, chcąc polepszyć konkurencyjność swoich ofert. Gdyby Kinguin był zarejestrowany w Polsce, wszyscy musieliby płacić ponad 20% więcej.

Nie będę korzystał z oferty Kinguin. Wolę kupować gry z oficjalnej dystrybucji.

Zasada jest prosta – nie chcesz nie kupuj. Uszanuj jednak prawo innych czytelników do decydowania o sobie samych. Oferty z keyshopów można wyłączyć ze strony głównej Łowców, używając pierwszego widgeta w sidebarze po prawej stronie: Filtr Newsów -> Wybierz Kategorię -> Keyshopy.

 

Jeżeli posiadacie więcej pytań, po prostu zostawcie je w komentarzach pod tym wpisem lub udajcie się na nasze forum, gdzie znaleźć możecie przedstawiciela firmy Kinguin. 

  • “nasze wpisy o Kinguin możecie ignorować lub nawet wyłączyć w opcjach strony.”

    A w jaki sposób to skutecznie zrobić? Bo niby mam wyłączone informacje z keyshopów, a jednak mimo wszystko niestety pojawił mi się niniejszy wpis… Poza tym, na górze głównej strony zazwyczaj większość miejsca zajmują “super oferty” właśnie z keyshopów.

    • Banery na górze nie są niestety kustomizowalne i nie da się ich wyłączyć.

      Ten wpis należy do kategorii “administracja”. Liczę, że czytelnicy będą już w stanie wyrobić własną opinię na temat kupowania w keyshopach i więcej tego typu materiałów nie będzie trzeba już publikować.

      • “Kustomizowalne” powiadasz? 😉

    • O to samo chciałem zapytać. U mnie filtrowanie newsów również nie działa.

      Osobiście jeżeli miałbym już kupić gifta ze wschodu bądź innego kraju to wolę skorzystać ze steamtrades aniżeli płacić wyższą prowizję na kinguin. Ale co kto woli.

      [edit]
      Jednak działa, nie zauważyłem kategorii tego newsa. My bad.

  • bastard

    “Steam banned my account without any explanation.” Jeden z wielu tematów wartych rzucenia okiem.

    • Przypomniała mi się historia opowiadana przez szefa marketingu jednego z polskich keyshopów. Poszedł ticket z zarzutem, że klucz ze sklepu spowodował ban na konto Origin, z groźbą pozwu sądowego. Po szybkiej konsultacji z EA okazało się, że koleś cheatował na potęgę w BF4 i za to dostał bana.

      Sorki, ale jeżeli wierzycie w tego typu wpisy, to… Wasza sprawa. Nikt Was przecież nie zmusza, żebyście kupowali w keyshopach.

      • bastard

        copy-paste
        “Hello Andrey,

        Thank you for contacting Steam Support.

        Our records indicate that you are using this account to purposely bypass regional content restrictions or regional pricing.

        In the future, do not resell games to users in regions that do not match the price of the region in which you reside or are purchasing from. Additionally, do not use proxy or VPN software to falsify your purchasing region.

        Note that the reselling of games is not supported by Steam Support. If you choose not to follow these instructions, your current and future reselling accounts will be permanently blocked from purchasing on Steam.

        Prices in the Steam Store are set on a region by region basis. The price and currency displayed are the set prices for those games based on your location.

        We are always working with publishers to adjust prices to be in line with what can be found at local retailers and online shops.”

        • Kruszek

          To się tyczy tylko jeśli kupujesz przez Steam store używając VPN i robisz wała bezpośrednio Valve. Zasada nie dotyczy kiedy robisz zakupy np. przez humble bundle store za dolary zamiast euro.

        • bastard

          Bardziej chodzi o bypass region restrictions. Bez względu na użycie lub nie VPN. Oczywiście głównie dotyczy sprzedawców, choć i kupującemu nie na rękę gdy gra zostanie usunięta z konta. Oczywiście wybór należy do kupującego. Można wierzyć w co się chce.

        • Bzdura, Kruszek prawdę napisał, Valve obecnie banuje tylko za próbę zakupu za pomocą VPNa lub kradzionych danych (karta, PP itp).

        • bastard

          Rozumiem że pracujesz dla Valve i w przypadku wszelkich niejasności można powyływać się na Ciebie. Osobiście mogę zgadzać się lub nie z polityką Valve, jednak łamiąc zapisy regulaminu muszę liczyć się z konsekwencjami bez względu na sympatie i poglądy.

        • Możesz się powoływać na support Valve, bo to od nich taką informację otrzymałem.

        • bastard

          Mogę więc śmiało się powołać na odpowiedź supportu. Byłbyś łaskaw podać ticket number, który mógłbym potraktować jako odnośnik w kontakcie z supportem?

        • Jak znajdę ticket to oczywiście podeślę.

        • Ja tam bym uważał na te Kinguiny czy inne sklepy, w których oferuje się gifty. Jak kolesie tam kupują po kilkadziesiąt tysięcy sztuk na jedną kartę, to Volvo może jednak “ustawić” takie konto i bana wlepić dla przykładu. Jak chcecie tanie gry na Steam, to kupcie na Allegro klucze do CS/TF2 i wymieniajcie się za gifty z Ruskimi ze Steamtrades.

        • Na Allegro kluczy kupować się nie opłaca (chociaż teraz z kuponem w sumie jest najtaniej), lepiej poszukać handlarza.

      • Rad Ek

        Dlaczego chcecie ludzi przekonać, że kupowanie w keyshopach (a konkretniej na Kinguin) to takie bezpieczne i dobre? Przecież nikt Was nie zmusza też, prawda?

        • Nikt nie próbuje przekonać, no ale trzeba odsiać bzdury od prawdy.

      • Wszystkie takie tematy “zbanowali mi steama” dotyczą gości sprzedających klucze. Nie znalazłem ani jednego tematu, że zbanowali kupującego. Do tego większość z nich odbanowano, gdy ci postraszyli ich mediami i łamaniem praw konsumenckich.

  • “Steam nie blokuje kont ani osób kupujących gifty, ani tych, którzy je sprzedają”.

    Spotkałem osoby, które miały czasowe blokady(bany) na handel i zakup giftów. Jednakże wszystkie dotyczyły sprzedawców, a nie kupujących (z reguły hurtowników).
    W FAQ na steamie możemy znaleźć zapis:

    May I sell gift subscriptions?

    Steam Gift Purchases can not be sold. Attempting to sell a gift subscription is a violation of the Steam Subscriber Agreement and may result in your account being permanently disabled. You can trade gifts using our new Steam Trading system and can read more about that here.


    Moim zdaniem konta “kupujących” są bezpieczne, przy sprzedaży giftów proponuję ograniczyć się do detalu.

  • Ciekawi mnie powód dla którego tak zażarcie bronicie Kinguin? Czy ma to związek z nowym projektem salenauts? Pytam z czystej ciekawości.

    • Kiedy niewiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi.

      • Rozszyfrowaliście nas. Wkrótce otwieramy keyshop Salenauts oparty na platformie Kinguin i osobiście przyznam Wam 3% specjalnej zniżki na powitanie. 🙂

        • Wczoraj wrzuciłem exploita ukrytego w karcie steam na komputer Remike i wykradłem tajny kod na 3% rabatu:

          kodrabatowyKING6

          😉

        • lispir

          Nie od razu 5 % zniżki 🙂

        • Mam nadzieje, że to żart. Liczyłem na kolejną ciekawą stronę, a tu takie “coś”.

        • To był żart…

        • or was it…

        • W praktyce to będzie wyglądać tak:
          Day 1: Bros, today best offer for game xxx is steam gift from Malaysia via (reflink) Kinguin.
          Day 2: Bros, today best offer for game xxx is steam gift from Russia via (reflink) Kinguin.
          etc, etc.
          😉

  • Czyli można sprowadzić to do tego – to złamanie regulaminu Steama i MOŻE was zbanować, ale to martwe prawo, z którego rzadko korzysta. Więc co się boicie?

    Cóż, spodziewałem się większego profesjonalizmu. i sam znam 2 osoby które dostały bana za takie gifty. Tak więc – keyshopom wciąż mówię nie.

    • A na pewno za to dostały bana? A przypadkiem nie za aktywację za pomocą VPN albo jakieś proxy? Ja jeszcze nie słyszałem aby ktoś dostał bana za aktywację gifta w wersji ROW, sam takich giftów aktywowałem pewnie ze 100.

      • Bany na handel dostają osoby sprzedające gifty poza steamem, ale Volvo musi mieć na to dowód. Spotkałem się z blokadą kont gości, którzy handlowali za kasę bezpośrednio na forum Steama. Gift kupiony przez Ciebie poza Steamem też mogą usunąć – pod warunkiem, że będą mieli dowód, że go kupiłeś, a to raczej bardzo mało prawdopodobne.

        • Wszystko zgoda. Ale z tego co Gnoll-GOL pisze, to ktoś dostał bana za ZAKUP, a to już mało prawdopodobne. Ewentualnie grę mogą usunąć z konta (tak bywa często jak ktoś użył lewej karty chociażby), ale żeby kupujący dostał bana to musiał przynajmniej VPNa użyć, ale podobne manewry wyczyniać.

        • MDA

          “Lewa karta” to nic innego jak kradzież. Zatem jeśli sprzedawca nakupi giftów za pieniądze z kradzionej karty a ktoś odkupi taki gift (staje się paserem z mocy prawa) to podejrzewam, że gifty mają przypisane kody cyfrowe i aktywacja takiego giftu może w systemie Steam wygenerować ticket “kradzione” a w takim przypadku może prowadzić do usunięcia gry lub bana na konto. Jak to wygląda w praktyce to pewnie wiedzą tylko pracownicy Valve. Ja bym tak tę sprawę rozwiązał przez hashtag na każdy gift.

        • W takich sytuacjach Volvo zasadniczo tylko usuwa gifta. Chyba, że u kogoś na koncie nagle pojawia się 300 kradzionych gier. 😉

        • Cornholi0

          A jak się nie pokazuje nagle, tylko po kolei, i nie 300 a na przykład 10 to dalej “tylko usuną”? Skąd wiesz?

  • Rad Ek

    Łał, propaganda jak za komuny. Jak rozumiem to jest REKLAMA, tak? Bo wątpię, by komukolwiek chciało się za darmo coś takiego klecić.Przepraszam też bardzo, ale nawet w FAQ na Steam pisze wyraźnie, cytuję:
    “Redeeming Fraudulent Gifts
    Never accept a gift from an unknown user. Any accounts tied to a redeemed gift from a fraudulent source may be suspended.”
    A Kinguin nie ponosi, bo ponosić nie może, żadnej odpowiedzialności za to co ludzie sprzedają i z jakiego źródła. Kinguin, z tego co widziałem, działa jak Allegro dla kluczy. Więc co ściemniacie ludzi, że to bezpieczne, skoro nigdy nie wiadomo skąd pochodzi klucz?
    Ograniczenia regionalne jak najbardziej na Steam są. Nawet w Polsce często niektóre gry były niedostępne, albo niemożliwe do podarowania. Więc nie piszcie, że Steam takich rzeczy nie ma. Dishonored na przykład w Polsce podarować nikomu nie można, z takich czy innych powodów.
    Też nie ściemniajcie o wydawcach podnoszących ceny ludziom, bo jak wydawca jest uczciwy to skaluje cenę. Inna sprawa jak nie, ale nawet wtedy to nie jest powód, aby szerzyć taki proceder.
    Ściemniacie o swojej wielkiej misji dostarczania ludziom tanich gier, ale ja tu widzę tylko reklamę.
    A to: “Różnica między Allegro i Kinguin jest taka, że ta druga firma czuwa nad
    bezpieczeństwem transakcji i w razie jakichkolwiek problemów jest gotowa
    zwrócić pieniądze klientowi.”
    Mnie śmieszy dosłownie. Naprawdę? Oddacie mi kilka tysięcy Euro za zbanowane konto? Bo po kilku latach kupowania gier jest już tyle warte. Czy może oddacie mi tą drobnicę za jedną grę?
    “Uszanuj jednak prawo innych czytelników do decydowania o sobie samych”
    A może to wy, Łowcy, powinniście uszanować nas w pierwszej kolejności i nie wciskać nam tyle kitu? Może powinniście USZANOWAĆ SWOICH CZYTELNIKÓW i dbać o to, aby przedstawiane oferty miały jak najwięcej wspólnego z legalnością?

    • Gratulacje, zaraz dostaniesz kilkadziesiąt łapek w górę, w ramach zasady “im więcej jadu, tym więcej mam popleczników” 🙂

      Cały twój wpis to jeden wielki bełkot. 😉

      • Gabriellos

        Jak do tej pory z twojej strony nie padły żadne sensowne argumenty, jedynie plucie jadu w stronę ludzi, którzy nie nabierają się na ten byznes plan.

        • Jedyny argument, do którego mógłbym się ustosunkować, to fakt, że niektóre gifty faktycznie mają blokadę regionalną. W opisywanym przykładzie jest to jednak decyzja wydawcy (dokładniej Bethesdy). Normalnie Steam nie blokuje możliwości giftowania między regionami i to był właśnie argument, który stawiałem w kontekście przymykania oka przez Steam na handel giftami. 😉

        • Rad Ek

          Ustosunkuj się lepiej do tego:
          “”Redeeming Fraudulent Gifts
          Never accept a gift from an unknown user. Any accounts tied to a redeemed gift from a fraudulent source may be suspended.””

        • Dopiszę ci brakującą część

          … because the developers will be losing money and they want such record in this agreement. However, we don’t actually give a damn, because that bloody Russian trader has already paid us 30% commision and the more he buys from us in the future, the more $$$ we get. Having said that you *may* be suspended, doesn’t mean you *will* be suspended, because there is no point in getting rid of customers who may buy more games from us in the future. With love. Gabe Newell”

        • Rad Ek

          A to też cytowane jak moje z oficjalnej strony Valve, czy tak sobie wymyśliłeś tylko? Bo wiesz, możesz się nie zgadzać z niczym co pisze Valve, ale każdy użytkownik zatwierdza regulamin i jest nim niestety zobowiązany aż do usunięcia konta. Twoje wymysły nic tu nie zmienią naprawdę.

          Istnieje też coś takiego jak kursy walut. Fakt, przepłacamy w euro i za to mam do Steam żal nie mniejszy niż Ty. Denerwuje mnie to w równym stopniu. To jednak nie jest powód, aby propagować sprzedaż lewych kluczy kosztem użytkowników tego serwisu. A o to mi głównie chodzi, bo chcecie sobie nabić oglądalność naszym kosztem.

          A co do tego co napisałeś, to fakt – nie muszą mnie zbanować za 1 grę, nie muszą i za 100, ale MOGĄ i jeżeli tylko będzie im coś odrobinę nie pasować, to zrobią co trzeba. Możesz sobie wmawiać, że kupując od Ruskich sprzedawców wciąż wszystko jest legalnie, ale nie jest i nigdy nie będzie. A szara strefa kończy się tam, gdzie zaczynają się wpisy odnośnie każdej wymiany grami, jakich dokonamy na kontach Steam. Innymi słowy mówiąc – Wszystkie wymienione gifty mogą zostać użyte przeciw Wam.

        • remike, Twoja dopisana część znacząco zmienia postać rzeczy… To w sumie możesz napisać, żeby ludzie nie zwalniali przed żółtymi skrzynkami z fotoradarami bo MOGĄ DOSTAĆ mandat, a nie DOSTANĄ mandat.

        • gerth

          albo “kradnij i oszukuj, bo to nieprawda że za to cię zamkną. Za to MOGĄ cię zamknąć. Jak cię złapią. A zatem – zapraszamy”

      • Rad Ek

        Fakt, łatwo zdyskredytować długość, ale to nie jest bełkot. Miałeś problemy z przeczytaniem wszystkiego? Czy może po prostu ze zwyczajną, szczerą odpowiedzią na szczere zarzuty?

        Bo ja tam u góry widzę REKLAMĘ + “Spokojnie, kupujcie, nic Wam nie grozi. Dajemy na to nasze słowo nie podparte zupełnie żadnymi faktami. (Ps. Dajcie nam procent waszej kaski, bo dostajemy trochę od każdego kto wejdzie z naszych linków)”.

        To powyżej jest nieprofesjonalne, bo widać wyraźnie, że nie dbacie o dobro swoich czytelników wcale. Zamiast promować legalne granie, kupowanie na promocjach z legalnych źródeł, to dodajecie jakieś wątpliwe promocje z nieznanych nikomu stronek stworzonych ze zwykłego szablonu.

      • Cornholi0

        tyle się opisałeś o legalności i bezpieczeństwie zakupów na kingunie, a zapomniałeś w FAQ wkleić to co sam Kinguin ma w swoim Transaction Services Agreement:

        “3. 8 Steam Gifts. Kinguin. net is not responsible for any
        issues regarding selling and purchasing STEAM GIFTS from other vendors.
        There is a risk of being banned by STEAM for selling and/or purchasing
        STEAM GIFTS. Please remember you are doing it at your own risk!”

        Nie bardzo pasuje do lukrowanego torcika?

      • Gambolputty

        Bełkot to jest to co piszecie, zaczynam szukać alternatywy (IsThereAnyDeal mało czytelne troche) i zwijam się stąd…

        • d3bilke (al3 j3stem 1337!)

          Polecam forum cheapassgamer. Tak, to samo z którego lowcygier “wypożyczają sobie” (oględnie mówiąc) listy promocji na amazonie. Oczywiście podmieniwszy reflinki z charytatywnych na własne.

      • Spodziewałem się po was trochę więcej. Przecież Rad Ek napisał prawdę. Większość osób, która się wczytywała w regulaminy i już jakiś czas siedzi na ST itd. myśli podobnie.
        Te łapki, które dostał, akurat nie są za jad, ale za to, że napisał z sensem. Ok, są tam słabe fragmenty, ale ogólny sens wypowiedzi jest zupełnie prawdziwy i zrozumiały.
        Za to twoja odpowiedź, mimo całego szacunku, jaki żywię dla serwisu i osób za niego odpowiedzialnych, jest poniżej poziomu.

        Przecież to, że jakiś punkt jest martwym prawem (Steama), nie usprawiedliwia tego, że namawiacie do łamania go.

        • Regulamin Steama to nie jest kodeks karny. Steam nie kieruje się “praworządnością” tylko własnymi interesami. To po pierwsze. Po drugie, nikt nie namawia do łamania regulaminu Steam. Nasza strona ma charakter informacyjny i nie dodajemy do newsów subiektywnych opinii na temat ofert.

        • gerth

          Dokładnie, Rad Ek napisał prawdę, odpowiedz za to jest nieco szczenięca. Mam wrażenie że twórcy strony się nieco pogubili, pewnie to jakiś projekt w czasie wolnym od egzaminów na uczelni.

      • Cornhol1o

        Zdrawstwujtje, towariszcz cenzor.

        Powrótrzę pytanie, bo jakimś cudem zniknęło: dlaczego w laurce pod mylącym tytułem “FAQ” zabrakło tego, co na temat kupowania u nich steamowych gitów twierdzi sam Kinguin?

        3. 8 Steam Gifts. Kinguin. net is not responsible for any issues regarding selling and purchasing STEAM GIFTS from other vendors. There is a risk of being banned by STEAM for selling and/or purchasing STEAM GIFTS. Please remember you are doing it at your own risk! (cytat z oficjalnego regulaminu)

    • Kupowanie gier na Amazonie to też szara strefa więc jakbyśmy chcieli się trzymać tej legalności dosłownie to wypadałoby i takie newsy wyrzucić. Imo, nie tędy droga. Jak już ten kinguin musi być to niech będzie, ja sobie keyshopy zablokowałem bo i tak nie mam zamiaru kupować drożej niż u znajomego za wschodnią granicą. Natomiast przesadą jest promowanie takich ofert jak kupony z kart (kiedyś oferta bodajże gamecodes, teraz kinguin). W tym przypadku szarą strefę przekraczamy.

      • MDA

        Kupony z kart graficznych mogą acz nie muszą być kradzieżą. Jeśli sprzedaje je klient końcowy tzn. nabywca karty to ok. Gorzej jeśli wyprzedaje je sklep czy pracownicy sklepu, którzy okradli klientów pozbawiając ich należnych im kuponów do nabytych kart graficznych.

        • Dokładnie o drugą sytuację mi chodzi. Nie uwierzę, że kilkanaście czy kilkadziesiąt kuponów pochodzi od normalnego nabywcy.

        • MDA

          Oczywiście w takiej sytuacji jest to nic innego jak kradzież.

    • Nie sądzę by Valve banował konta za kupowanie kluczy z drugiej ręki. Gdy ostatnio wykryto że trochę takich kluczy Sniper Elite III było tak kupionych, konta kupujących nie zostały zbanowane – gra została po prostu usunięta z ich biblioteki, i nie ponieśli żadnych innych konsekwencji.

  • Wolę już nawet w funtach zapłacić na gmg, niż rzucać się na keyshopy. Ja tam jestem właśnie tym typem człowieka, że “nie chcę i nie kupuję z keyshopów”. Zdania nadal nie zmieniam.

    • I git. Kupuj tam gdzie chcesz. 😉

  • “Nie. Zapis o zakazie handlu giftami jest podyktowany głównie umowami z wydawcami. Konsekwencje łamania tego zapisu są jednak żadne.”

    Sorry nie przemawia do mnie to stwierdzenie. Rozumiem, że przepisy są po to, żeby je łamać ale jeśli jest taki zapis w regulaminie to podpisując go zgadzamy się na niego. W innym wypadku grożą (co oczywiście nie oznacza, że tak się stanie, jak to ładnie zostało ujęte) nam jakieś tam konsekwencje. Nie przeczę, że nie warto kupować w keyshopach ale nie róbcie zdziwionej miny jeśli będziecie w tym 1% przypadków (danne wyssane z palca), które jednak ucierpiały na tym zapisie w regulaminie.

    • Nie przemawia do Ciebie – trudno. Pochodzi jednak ono od osoby z branży, która ma w tej kwestii jakąś wiedzę i nie jest to wymyślone przeze mnie. Teza brzmi: Steam zarabia na handlu giftami i woli żebyś kupił gift niż np. pudełko ze sklepu. Jeżeli chcieliby to ukrócić, to już dawno by to zrobili np. poprzez wprowadzenie limitu na zakup maksymalnie 1-5 gier na konto albo zablokowanie wymiany cross-regionalnej.

      • Valve własnoręcznie niczego nie będzie blokowało bo nie taka jest ich polityka. Od lat pokazują, że chcą dać twórcom/wydawcom jak najwięcej wolności nad ich produktami, czy to w zakresie ustalania cen czy nakładania restrykcji na poszczególne regiony. Więc brak ogólnej blokady wymiany z różnych regionów nie świadczy, że ich ta sprawa w ogóle nie obchodzi. Gdyby nie, nie wprowadzili by opcji “AllowCrossRegionTradingAndGifting”

      • Rozumiem jakie są przesłanki – $$, nic do tego nie mam. Uczepiłem się tylko tego frywolnego sformułowania 😉

  • Marcin

    Ogólnie dostałem w tym sklepie 1 grę za darmo :D, dlaczego ? Z ich własnego błędu 😀

    Kiedyś jak Skyrim Legendary Edition nie było jeszcze tak tanie jak teraz (dałem za to u nich ok. 130 zł w tamtym momencie), to było tam napisane że wersja Skyrima na którą w tej chwili patrzę jest po polsku w pełni, aczkolwiek to był Steam Gift (a na Steamie nie było polskiej wersji w tamtym momencie (i nie wiem czy jest teraz)), więc zapytałem się grzecznie obsługi czy w 100% jest po polsku, czy to błąd ? Potwierdzili że jest, także kupiłem i po pobraniu oczywiście wersji polskiej nie było… Z miejsca zacząłem rozmowę z supportem ponownie na ten temat i w odpowiedzi dostałem “Niestety gra faktycznie nie jest po polsku, otrzyma Pan zwrot pieniędzy…” Ja tam się cieszę bo grę nadal mam 😀

  • S_2J

    Kupiłem trzy gry z keyshopów i trzy gry zostały zbanowane. Oferty na pewno są atrakcyjne i kuszą, ale mając ponad 300 gier na steamie, nie mogę pozwolić sobie na zbanowanie całego konta. A specjalnie dla jednej gry nie warto zakładać następnego konta.

    • Kupując gifty nie możesz doprowadzić do blokady całego konta.

      • Całego nie, obecnie dostęp do posiadanych gier pozostaje, blokowana jest możliwiośc kupowania i dodawania nowych

        • I tak i nie, bo takiej blokady Valve nie nałoży na kogoś kto kupił gifta.

        • Wedle praktyki, w przypadku gdy “lewy” gift/key znajdą na Twoim koncie, usuwają grę z Twojej biblioteki i nic więcej.

      • Cornholi0

        Zapomniałeś dodać swojego sztandarowego argumentu z d**y – że 30% kluczy z legalnych sklepów (gmg itp) ci nie działa. Może tym razem by ktoś uwierzył, kto wie? Remike na pewno!

        • Czekaj, czekaj, Ty kiedyś innego nicka miałeś tutaj :D. No cóż, ale tak było, dużo kluczy z GMG było wadliwych, obecnie już u nich kupuję tylko okazjonalnie i na przestrzeni kilku miesięcy o dziwo tylko jeden klucz był nieprawidłowy.

        • Cornholi0

          Popatrz, a ja na ok. 30 gier kupionych od nich nie miałem żadnego “duplikatu”

          A nicki mi się owszem zmieniają, jak mnie tutejsza inkwizycja blokuje.

        • Widocznie złamałeś regulamin, co mnie nie dziwi. Fajnie, że Twoje klucze były sprawne, ale co to ma do moich problemów z GMG? Nic.

          Żeby nie było niedomówień, nie jestem obrońcą Kinguin (IMO najgorszy keyshop, w którym faktycznie spotkałem się z usuwaniem gier przez Valve), ale po prostu zdrowego rozsądku.

        • Cornholi0

          To ma wspólnego, że gdyby rzeczywista ilość duplikatów na GMG dochodziła do 30%, to na 30 kupionych powinienem trafić na 9-10, a “pech” chciał że nie trafiłem nawet na jednego (co mi się zdarzało w bundlach, czy nawet w zafoliowanych pudełkach ze sklepu). Podobnie jak nikt z moich znajomych. Więc najwyraźniej ten współczynnik jest na znacznie niższym poziomie. Za bardzo wyśrubowałeś, trzeba było uderzyć z 5-10%, wtedy może by ktoś i uwierzył.

        • Przecież ja nie napisałem nigdzie, że to jest reguła u GMG, po prostu mnie takie coś spotkało, czy to moja wina?

    • Kruszek

      Z ciekawości, jakie tytuły Ci usunęli z biblioteki? Dostałeś info na maila o banie?

      • S_2J

        Dead Island 2x a trzeciej nie pamietam, bo to na innym koncie steam. Całe konto steam zostało zablokowane w ciągu tygodnia, ale co pisało to też nie pamiętam. Dawno temu to było:) Nie będę też pisał dokładnie w którym sklepie zrobiłem zakup. W każdym razie dostałem nauczkę i kupuję jedynie ze znanych sklepów (GMG, MUVE.PL, czasem z Humble Store) lub bezpośrednio ze steama.

    • Zdecyduj, czy za kupowanie gier z keyshopów “banują gry” czy konta 🙂

  • Kuurde, troche agresywny ten wpis ;>. Odnosnie tego, ze jest mala szansa, ze ktos zostanie ukarany – generalnie nie znam tez nikogo, kto np. za piractwo poniosl jakiekolwiek konsekwencje, a jednak nie uwazam tego za dobry powod do wrzucania tutaj linkow warezowych.
    Wiem na pewno, ze te keyshopy nieraz lamia licencje (np. sprzedaja klucze do Windowsow z MSDNa dla studentow), wiec tez jestem ostrozny co do nich. No ale w sumie kazdy moze sam decydowac o sobie, z tym sie akurat zgadzam.

    • Cornholi0

      Sprzedają wszelką możliwą lewiznę, często-gęsto np. klucze do gier których się nie da ściągnąć (np. GFWL) z dopiskiem że “instalkę trzeba sobie zorganizować we własnym zakresie, na przykład pożyczyć od kolegi”.

  • Grrrrrr

    A ja odradzam. Kupiłem na Kinguinie klucz (nie mylić z giftem) po tygodniu gra zablokowana. Steam żąda dowodu zakupu klucza, refundacji nie będzie zdjętego bana nie będzie (czytaj regulamin świadczenia usług przez steam). Kinguin natomiast żąda danych osobowych do jakiejś pierniczonej weryfikacji. Are u fucking kidding me?! Może numer buta, wagę i wzrost też mam podawać?

    • Przecież nie dostałeś bana na całe konto tylko Valve usunęło grę, jest takie ryzyko w handlu na Steamie i każdy o tym wie.

      • Grrrrrr

        Valve zbanowało grę na koncie tylko i wyłącznie dlatego, że klucz którego użyłem do aktywacji został zgłoszony. Stąd żądanie dowodu zakupu klucza. Z resztą nie ważne. Mi ta sytuacja wystarczyła aby wyrobić sobie opinię na teamat Kinguina. A reszta czytelników niech weźmie pod uwagę, że takie sytuacje się zdarzają.

        • RockHawk

          Z pewnością po tym fakcie napisałeś do ich supportu, a oni odesłali cię z kwitkiem co?

        • Grrrrrr

          Odpowiedź masz w pierwszym moim poście.

        • Kruszek

          Taki jest problem z marketami, równie dobrze mogłeś się naciąć na G2A gdzie też zdarzają się rodzynki.

        • Dokładnie o to mi chodziło, Valve usunęło Ci grę, normalna procedura w przypadku lewych giftów czy kluczy. Masz rację, keyshopy to moim zdaniem zło, zwłaszcza takie jak Kinguin, gdzie każdy Sasza może wystawić dowolną grę.

      • Cornholi0

        Nie, nie ma – przez oficjalny steam trading wymieniłem się już dobre kilka tysięcy razy, w tym na pewno min. 500 giftów gier. ŻADNA nie została usunięta, a gdyby była dostałbym bezpośrednio od supportu steama “full refund” (czyli wszystkie itemy jakie za nią dałem). Nie ma ryzyka w handlu na steamie, ryzyko jest jak się kupuje nie wiadomo gdzie od nie wiadomo kogo.

        • Sto procent racji, zdecydowanie popieram. Nie ma w tym żadnej ironii, nie warto ufać bezgranicznie keyshopom, lepiej po prostu kupić/wymienić jak zwał tak zwał grę u źródła. Niemniej jednak ryzyko istnieje, fakt jednak jest taki, że przy wymianie istnieje szansa, że odzyskamy rzeczy, za które pozyskaliśmy grę.

  • zdzisek_z_pracy

    Zatrważająca jest ilość ludzi, którzy uważają, że znaczna większość praw jest słuszna, że ucieczka od wysokich podatków jest oszustwem, a kupowanie taniej to z pewnością forma złodziejstwa. Z doświadczenia wiem, że są to ludzie, którzy bardzo wybiórczo podchodzą do takich kwestii kiedy chodzi tu o ich interes.

    Bardzo podoba mi się to zdanie “Narzucanie innym własnych, jedynych i słusznych norm moralnych (…) nie będzie ona tutaj tolerowana.” I mam nadzieję, że będziecie się tego zawsze trzymać nie zależnie od waszego interesu.

  • vIE888

    Niesamowicie rozwydrzona dzieciarnia, kupuję co jakiś czas na allegro, kinguin, gmg, uplay, gamesplanet, nuuvem, gametap itd itp. Problemów nigdy nie miałem, czyta się ze zrozumieniem to co się kupuje i u takich osób, na których inni zdążyli wyrobić sobie dobrą opinię. Jak ktoś kupuje byle gdzie, jego sprawa. Poza tym nawet STEAM robi w balona ‘WYPOŻYCZAJĄC’ a nie sprzedając grę. Jak ktoś chce mieć pewność, to może spokojnie rzucać się na wersje pudełkowe. 90% szansy, że nie dostanie kosza (o ile nie trafi się płyta źle wytłoczona lub z drobną ryską uniemożliwiającą odtwarzanie, tak mi się kiedyś trafiło).

    Tak czy inaczej, ludzie, odrobina dystansu, bo widzę, że co poniektórych aż za bardzo ponosi.

  • Czasem myślę, że Łowcygier to ŁowcyHejtów. Dlaczego tak dużo użytkowników, kiedyś spokojnych, teraz obraża redakcję i podaje nie prawdziwe informację? Ja nikogo nie bronię. Ale proszę, zachowajcie kulturę w komentarzach i przemyślcie kilka razy to co macie zamiar napisać, czy to jest słuszne…

    • Kliknąłem na łapkę w góre zamiast na “odpowiedź” kurcze:P

      A spytać chciałem o jakie nieprawdziwe informacje chodzi jeśli można wiedzieć?

      • Cornholi0

        Nieprawdziwe==niezgodne ze SŁUSZNĄ LINIĄ NASZEJ PARTII. Kropka.

    • “Łowcy Gier” powinna być neutralną stroną podającą linki do okazji cenowych. Podejmowanie “współpracy” z jednym ze sklepów, w dodatku średnio godnym zaufania key/gift shopem, powoduje konflikt interesów.

      • Shav

        Ceny w Kinguinie są konkurencyjne, często dużo lepsze niż w przypadku innych ofert – skoro celem strony jest informowanie o najniższych cenach, to czemu tego nie robić? Nikt nikogo do zakupów nie zmusza, a większość hejtów w komentarzach wygląda tak, jakby Remike przyłożył połowie userów spluwę do głowy i kazał robić zakupy w keyshopach.

        • Wiesz, rozumiem ich. Zawiązanie współpracy z jednej, może prowadzić do coraz częstszego zawiązywania takiej współpracy z innymi dostawcami. Może to prowadzić do tego, że jedne oferty będą bardziej promowane od tych co mniej płacą. W końcu będzie podobnie jak na blogach antyweb czy spidersweb(bez urazy dla któregokolwiek z nich, lubię je czasem poczytać), że ciężko odróżnić co jest rzetelną informacją a co artykułem sponsorowanym. W ostatecznym rozrachunku ludzie mogą czytać taką stronę lecz kierując się w durzej mierze przyzwyczajeniem niż szacunkiem.

        • Bo kupowanie np. w Greenmangaming czy tej brazylijskim sklepie jest pewne. Słyszałeś kiedyś historię pt. “zbanowano mi konto za kupowanie na Amazonie!”? Keyshopy to szara strefa, ale jestem w stanie zrozumieć linkowanie do ofert, dla wielu osób niska cena jest absolutnie najważniejsza. Czego nie jestem w stanie zrozumieć, to wchodzenie w partnerstwo z jednym z nich i linkowanie do wyprzedaży giftów.

  • gerth

    Proszę nie mylić rejestracji w raju podatkowym z NIELEGALNYM wprowadzaniem produktu na rynek. Kinguin może być zarejestrowany gdzie chce, natomiast WPROWADZANIE produktu na dany rynek jest obwarowane zapłaceniem VATu i cła. Są oczywiście na Allegro takie kinguinowe Janusze które tylko “pośredniczą” w imporcie przez daną osobę która jest obowiązana sama zapłacić VAT i cło. Zdecydowanie lepiej jednak kupić grę tam gdzie kosztuje ona praktycznie tyle samo co na Kinguin a produkt jest w pełni legalny i zostały od niego opłacone podatki, VAT i cło. Lepiej by część z zapłaconej sumy zasiliła budżet państwa nić cwaniaka Janusza co to założył firmę w raju (OK) ale ma wszystki eprzepisy w d… (brak opłaconego VATu i cła).
    Dlatego osobiście polecam polować na okazje w uczciwych sklepach, mogą być i zarejestrowane w rajach. LPP, Gog i setki innych firm są zarejestrowane w rajach ale wprowadzając produkt na dany rynek płacą VAT.

  • “zapisy w regulaminach to jedynie straszak na majętnych” – ale są i Valve może po nie sięgnąć gdy ktoś w końcu straci cierpliwość. Mniejsza o to czy to będzie wydawca, czy ktoś z Valve. To, że na drodze z ograniczeniem do 50 nie stoi cały czas patrol policji i wlepia mandaty nie znaczy, że można tam pędzić 200 km/h.

    Ja się tylko obawiam, że Łowcy staną się w końcu słupem ogłoszeniowym dla keyshopów i innych “okazji”. Wystarczy spojrzeć na główną: na 15 newsów 5 to amazon/keyshopy/newegg… Czy to właściwy kierunek – zobaczymy…
    Sam skorzystałem z podobnych źródeł w dwóch przypadkach – swego czasu sprzedałem swoje nadmiarowe kody na G2A i za uzyskane środki kupiłem na tym samym G2A 2 gry na których mi zależało.

  • Czytam te wasze wypowiedzi (zarówno użytkowników jak i Modów z ŁG) i powiem szczerze, że średnio podoba mi się droga jaką obrał ten portal. Chyba nie do końca o to chodziło. Szkoda, bo przez wystawianie takich kontrowersyjnych ofert część osób może zrazić się (bo usłyszało, że komuś tam zdjęto grę z konta). Czy takie oferty, gifty, whatever są legalne czy nie – ja się na tym nie znam, jestem zwykłym potencjalnym “łowcą gier” i nie bardzo uśmiecha mi się podejmować takie (bądź co bądź) ryzyko. Tym samym Wy jako (w zamierzeniu) niezależny portal z okazjami tracicie “klikacza”, który dość często przegląda wasze oferty i klika w Wasze reflinki. W tym przypadku będę musiał poszukać sobie jakiejś alternatywy lub na własną rękę odwiedzać najciekawsze strony. Balansowanie na granicy ryzyka (czy Valve się dowie czy nie i czy się nie wkurzy) nie bardzo mnie bawi, więc podziękuję. Chyba, że jest tak, że Wam (mówiąc brzydko) wisi, bo to zmienia postać rzeczy.

    • bastard

      Cytując jednego z “bezmyślicieli” – “Miała być demokracja, a tu każdy wygaduje co chce!” Zapewne z tegoż powodu w tajemniczych okolicznościach zaginęły wypowiedzi niejakiego Cornholi0.

      • Cornhol1o

        I’ll be back!

      • User Cornholio aka krndz dostał bana na naszej stronie już ponad rok temu za wyjątkowo chamskie zachowanie. Nie ma prawa się tu udzielać i wszystkie jego kolejne konta będą usuwane.

  • Ja kupiłem raz grę z keyshopu i mi zniknęła po pół roku. Jak chciałem reklamować to mi kazali screeny przesyłać, dokumentować że miałem, że nie mam łącznie z numerem buta i kapelusza. Nie chciało mi się z tym bawić, na Steam Sale kupiłem drugi raz w promocji, a teraz mam nauczkę.

  • Przyznaję, że po tym wpisie sam się zacząłem zastanawiać, jak wy się dogadaliście z Kinguinem i coraz mniej mi się to podoba. Lubię Łowców, ale skoro tak gorąco bronicie takich inicjatyw jak Kinguin, z serwisem dzieje się coś niedobrego.
    Może zaczniecie też promować sprzedawców na SteamTrades i Allegro?

    • Rafał Nowak

      6 wpisów dot. ofert, 2 artykuły… ostro się dogadali.

  • Jak na razie spoglądałem na tą keyshopową wojnę na łowcach z całkowitą obojętnością (nie korzystam – to się nie wypowiadam). Ale mimo wszystko, wrzucę tu swoje trzy grosze, bo zastanawia mnie jedna rzecz. W jaki sposób takie sklepy są w stanie zweryfikować czy sprzedawane gify/klucze zostały nabyte w sposób legalny? Mam tu na myśli pewną współczesną plagę o której mało się mówi, mianowicie kradzione karty kredytowe (na przykład akcja z HB w zeszłym roku). Takich kluczy (szczególnie zza wschodniej granicy) jest pewnie całkiem sporo i aż mi się nie chce wierzyć, że każdemu komu zniknie gra z konta zwracana jest kasa. Musi być przecież jakiś powód dlaczego w żadnym (znanym mi) zagranicznym serwisie z promocjami, keyshopy i ich wielkie promocje to temat tabu, ba pisanie o nich jest zakazane. I uprzedzając jeszcze: nie korzystam z serwisów takich jak steamtrades, czy jakiejkolwiek wymian gifów, bo taką mam zasadę – nie kupuje niczego do czego nie mam 100% pewności co do jego legalnego pochodzenia. Czego i Wam życzę 🙂

    • Rotfl. Jak weryfikują legalność wystawionego u nich asortymentu? Wogule nie weryfikują bo mają to w nosie. Każdy keyshop to bazarowe śmietnisko handlujące cyfrowym mydłem i powidłem. Nie po to chowają się w zatoce prawnej żeby ponosić realną odpowiedzialność wobec kupujących za towar zakupiony przy ich pośrednictwie (w końcu są tylko pośrednikiem a nie sprzedawcą). Możesz z nimi zawrzeć umowę i wstawić sobie co chcesz. Defraudacja też ich nie obchodzi bo realnie jej efekt dotyka klienta po dość długim okresie od zakupu a wtedy będą strugać wariata i czepiać się wszystkiego (niepełne dane kupującego, inny adres e-mail zakupu a inny konta steam, zdjęcia z dowodem aktywacji itp.). Jako że są szarą strefą handlu to od ich decyzji w sprawach reklamacji możesz się odwołać… przez okno a ich rachunki (faktury vat 0% wystawiane na klienta ze strefy EU to już chyba hit tego biznesu :E) można drukować na papierze toaletowym.

  • Ja chciałbym wiedzieć, jak to się stało, że remike, który jeszcze kilka miesięcy temu był przeciwny w ogóle dodawaniu informacji o keyshopach na stronę (dodaliście je przecież podobno na prośbę czytelników) posuwa się aż do nawiązywania współpracy z takowym? Proszę tylko nie traktować tego komentarza złośliwie (jak parę powyższych, całkiem sensownych).

    • Skoro odpowiedź się nie pojawiła (a poniżej się remike wypowiada), uznam to za potwierdzenie, że chodzi tylko i wyłącznie o kasę…

  • W skrócie: nieprawdą jest że Valve nie blokuje kont. Dwa: w przypadku zablokowania konta Steam, to sorry ale support Kinguin czy innego pośredniaka nic z tym nie zrobi, gdyż odblokować konto może tylko i wyłącznie support Valve.

    Wiem że Valve blokuje konta Steam, gdyż sam stałem się tego ofiarą. Nadmienię jednak że nie robią tego od razu – zablokowali mi konto po wieeeeeelu udanych giftach i to nawet po długim czasie od ostatniego zakupu (a bawiłem się tym przez wiele miesięcy). Wszystkie zakupy były na pewno “legit”, gdyż sam je sobie robiłem (proces dość skomplikowany ale do zrobienia – oddzielne konta regionalne Steam przez VPN + własne konto na lokalnym portalu płatniczym jak np. PaySafeCard albo po prostu podarunkowa karta płatnicza).
    Blokada polegała na tym że nie mogłem więcej kupować gier – nie tylko z giftów, ale generalnie – zablokowane zostały wszystkie transakcje. W dalszym ciągu jednak miałem dostęp do swojej (sporej:) biblioteki gier. Żeby odblokować konto trzeba skontaktować się z supportem Valve. Support jest dość powolny ale w końcu odblokowali mi w pełni konto.

    W teorii mógłbym znowu bawić się w kupowanie giftów z innych regionów ale stwierdziłem że moje konto jest już zbyt cenne żeby tak ryzykować… Szczególnie że tak naprawdę jestem bez szans – co z tego że bezprawnie zablokowali mi konto? Miałbym pozwać ich do amerykańskiego sądu?

    PS. Wszystkie moje transakcje były legit (tzn. Valve otrzymało zapłatę), więc potraktowali mnie ulgowo gdyż “omijałem” jedynie region… Gdyby ktoś trafił jednak na oszusta (np. gift kupiony kradzioną kartą płatniczą) to obawiam się, że reakcja ze strony Valve byłaby bardziej stanowcza – z pełną blokadą konta włącznie.

    • Panie, ale jak używasz VPN to to zupełnie inna bajka…

  • Kolego zed, to, że sprzedawca sobie zrobił dopisek, że np gra wyłącznie do zakupu na terenie Polski, wcale nie oznacza automatycznie, że jak jakiś Brytyjczyk sobie ją kupi, to jest to nielegalne. Co najwyżej niezgodne z regulaminem, ale jest to legalne (czyt. zgodne z prawem). W takim przypadku sprzedawca może ci co najwyżej wytoczyć proces cywilny, w co nikt się nie bawi bo za dużo zachodu, za drogo, musi posiadać twoje dane i ci udowodnić.

    • Chcesz powiedzieć, że sprzedawca NIE MOŻE regulować co i gdzie na jakim rynku sprzedaje? Regulamin to nie jest kawałek papieru z jakimiś bazgrołami. I jeśli regulamin jest zgodny z obowiązującym prawem panującym w miejscu dokonania transakcji to obowiązuje on obie strony. Po co proces cywilny? Wystarczy, że anuluje klucz z powodu złamania regulaminu (co zapewne było napisane w tym regulaminie). I to teraz TY musisz udowodnić, że bezpodstawnie pozbawił Ciebie praw do gry…

      • I dlatego tak robi, a nie bawi się w pozwy. 90% graczy odpuści jak anuluje klucz. Regulamin sklepu nie może ograniczać praw konsumenta. Złamanie regulaminu sklepu NIE POWODUJE AUTOMATYCZNEGO ZŁAMANIA PRAWA!! Nie mówimy tu oczywiście o złamaniu takich punktów regulaminów sklepów, które są kalką odpowiednich przepisów (przykład? w normalnym sklepie w regulaminie jest zakaz spożycia alkoholu na terenie i w obrębie sklepu, jego złamanie powoduje też naruszenie prawa bowiem jest odpowiedni przepis na to).

      • “Regulamin to nie jest kawałek papieru z jakimiś bazgrołami. I jeśli
        regulamin jest zgodny z obowiązującym prawem panującym w miejscu
        dokonania transakcji to obowiązuje on obie strony.” I złamanie tej umowy wcale nie oznacza, że złamałeś prawo… tak trudno to zrozumieć? Come on ludzie…Oczywiście w części przypadków będzie to naruszać prawo (np jak sprzedawca ukrył jakieś istotne wady produktów albo wprowadził konsumenta w błąd) ale nie możesz zakładać, że złamanie tej umowy to złamanie prawa.

    • Cornhol1o

      Doprawdy? A zdajesz sobie sprawę, że ŻADNEGO oprogramowania nie kupujesz (chyba że kupujesz od kogoś prawa autorskie majątkowe), kupujesz JEDYNIE licencję, więc jeśli robisz COKOLWIEK niezgodnego z tą licencją (np. używasz poza obszarem na którym obowiązuje), to przestajesz być użytkownikiem licencjonowanego oprogramowania, więc piracisz?

      To, że niektóre sądy skłonne są traktować licencje jak towary, i dlatego wyłączają możliwość ograniczania ich odsprzedaży, to nie znaczy że wszystkie inne postanowienia licencji są nieważne. Jak kupujesz płytkę z Windowsem, to nie możesz go sobie zainstalować na swoich 5 komputerach i jeszcze u sąsiada, tylko na jednym – tylko dlatego właśnie, że tak stanowi licencja którą zakupiłeś. A jak kupujesz Office Home & Student, to na przykład na trzech, za to nie możesz tego oprogramowania stosować w celach komercyjnych. Znowu – bo tak stanowi licencja. Czym się takie zapisy Twoim zdaniem różnią od zapisu, że dana licencja jest ważna jedynie w jednym konkretnym regionie czy państwie?

    • zed

      Jedno ale już na początku – mówimy o dopisku na STEAM, nie kinguin. Sam z ciekawości założyłem kiedyś drugie konto przez VPN, zakupiłem coś na SSS i… właśnie owa informacja okazała się prawdziwa. Blokada uniemożliwiła mi użycie gifta.

      • Drugie ale, chodzi o to, że dużo z was używa “legalność” błędnie, bowiem jest to odniesienie do faktu, czy coś jest zgodne z prawem, czy nie. To, że złamałeś jakiś punkt regulaminu sklepu nie oznacza automatycznie, że złamałeś prawo.

        • zed

          Ja nie twierdzę, że łamanie regulaminu jest przestępstwem. Bardziej, że narusza się w ten sposób licencję oprogramowania – a tym właśnie jest platforma STEAM. To jak z instalacją systemu typu OEM np ze starego DELLa na nowym PC itp. Niby legalnie lecz naruszenie postanowień licencji już jest. W tym przypadku to nie kradzież mówi o legalności lecz postanowienia licencji udzielonej na dane oprogramowanie. Nawet biorąc pod uwagę wyrok TE nadal jest to naruszenie licencji. Jak bym np chciał odsprzedać pakiet ADOBE w wersji studenckiej – według prawa EU mogę więc jest to legalne, według licencji na oprogramowanie już nie. Sama sprzedaż może być i legalna, chodzi o legalność pozyskanej kopii względem źródła i licencji. Prawo autorskie mimo wszystko jest dość zawiłym tematem. Sam jestem twórcom oprogramowania a np małżonka jest zawodowym grafikiem i niestety temat legalności powraca dość często. Dla przykładu – zakup na kinguin można śmiało potraktować jako legalny – bo takim jest. Mamy firmę-platformę, podatki (obojętnie gdzie) itp. Z drugiej strony względem postanowień zawartych w licencji (a tym w sumie jest regulamin steam). To co można powiedzieć na obronę naszą – brak polskiej wersji części zapisów (EULA jest po polsku, lecz SSA już nie np).

          Długo można na ten temat polemizować lecz czy warto?
          Każdy kto choć chwilę poświęcił na czytanie tego co VELVE ustaliło wie co i jak i świadomie podejmie decyzję czy popiera takie zakupy czy nie. Sam nie mam nic przeciw choć wolę ostrożnie. Mam prawie 900 tytułów zbieranych przez lata i trochę by było szkoda ryzykować stratę (nie ważne jak duża jest szansa na blokadę, ważne że jest).

          Osobiście lubię część oferty tego sklepu choć wiele cen jest mało atrakcyjna jak dla mnie. Wolę GMG – jest oficjalnym resselerem kluczy.

          PS. Legalność oprogramowania ustala jego licencja – możesz mieć oryginalny system na używanym laptopie ale nie posiadając dowodu zakupu i/lub nośnika (zakładamy, że klucz jest na obudowie) masz system owszem lecz nie jest legalną kopią i np w czasie kontroli policji, jeżeli trafisz na człowieka przestrzegającego przepisów, zostanie to potraktowane jako kradzione oprogramowanie. I tu nic do rzeczy nie ma to skąd pozyskałeś całość lecz naruszenie licencji.

          PPS. Ale ruch tu generujemy xD

        • Tia 😉 masz rację, i nigdzie nie zaprzeczam. Ale jak pisałem wyżej, dla innych łamanie regulaminu to inaczej nielegalność, co jest błędnym założeniem. “ale nie posiadając dowodu zakupu i/lub nośnika” Dowód zakupu to podstawa. Dlatego nawet na wakacjach warto brać paragony. Na przykład w Wenecji jak kupisz coś na placu i nie weźmiesz paragonu, to kilkanaście metrów dalej może cię złapać policja finansowa (Gurada di Finanza) żądając dowodu zakupu. Inaczej podejrzenie o kradzież. A i o nalot policyjny nietrudno u nas, wystarczy pobrać nieświadomie podstawiony przez policję plik i już. Wizyty zazwyczaj o 6tej rano:)

  • Sasza

    Dobra ludzie koniec tego hejtu, bo remike dostanie załamania nerwowego :/

    • Dzięki Sasza. Dzwoń po Wanię i jedziemy odebrać ciężarówkę z Hong Kongu. 😉

      • Sasza

        Przynajmniej żart na poziomie a nie ciągłe nawiązania do panny Gray…

  • “(…) dodatkową weryfikacją przez Kinguin, który kontaktuje się ze sprzedawcą, celem ustalenia źródła pochodzenia towaru. Klucze z nielegalnych źródeł nie są akceptowane na Kinguin.”
    W jaki sposób można to zweryfikować?

    • To jest pytanie do przedstawiciela.

      Z wiedzy, którą posiadam, podmioty sprzedające na Kinguinie muszą mieć zarejestrowaną działalność. Jeżeli prowadzisz działalność, musisz wykazać, skąd posiadasz towar.

      • bastard

        “Dead Island: Epidemic (Early Access) Steam Gift”
        Naprawdę się nie czepiam. Lubię ten portal i życzę jak najlepiej.

  • Sebastian Guminiczak

    Ależ kwasu mieszanego z jadem tutaj można zastać, czuję się tak jakbym wybrał się na randkę z obcym i predatorem jednocześnie. Dodam tylko, że Remik(administracja) bardzo słusznie postąpiłeś pisząc taki szczegółowy opis, wyjaśniający całkowicie(podkreślcie sobie ten wyraz ) daną kwestię . PS Smutne jest to, że wiele osób które są zadowolonych z Łowców przez dłuższy czas daje polubienia niepotrzebnym wpisom.

  • Mam pytanie:

    1) Czy jeśli zakupie w Kinguin grę później zostanie ona usunięta przez Velve ze względu na to że kupiłem gifta to czy dostanę zwrot gotówki?
    2) Kiedy przetłumaczycie regulamin oraz politykę cookies?
    3) To że firma jest zarejestrowana w “raju podatkowym” oznacza również, że praktycznie nie mam żadnych praw jako konsument

    • Sebastian Guminiczak

      Michał już to wyjaśniał, że większość kluczy jest w 100 %działająca, lecz może trafić “się jedna” czarna owca (może na 10, 100, lub 10000 tys. kluczy). PS Jedyne co może zastanawiać to fakt skąd niby serwis Kinguin będzie wiedział, że klucz nie został przez nas wykorzystany. Lecz zgaduję, że mają na to swoje sposoby. Sprawdzaj koniecznie komentarze o osobie wystawiającej akcję.

  • Kamil Dziwota

    Jednak wciąż Steam Gift (na którego oferty można znaleźć np. na steamtrades. com, tf2outpost .com, .reddit .com/r/steamgameswap czy ewentualnie Pchli Targ na forum lowcygier .pl) za na przykład klucze do skrzynek TF2 (które można kupić na Rynku Steam) jest bezpieczniejszy, bo wszystko odbywa się w obrębie mechanizmu wymiany Steam. Nawet, gdyby Steam usunął grę z konta (bo np. okazałoby się, że jest kupiona kradzioną kartą kredytową), to z tego co czytałem (chociaż oczywiście mogę się mylić) wystarczy napisać do pomocy technicznej Steam i zwracają Tobie np. te klucze TF2, za które się wymieniałeś za grę. Poza tym jeszcze warto sprawdzić jakie ktoś ma komentarze np. na profilu Steam, steamtrades .com, steamrep .com. Oprócz tego warto doinstalować sobie wtyczki do przeglądarki – SteamTrades Plus, Enhanced Steam, sprawdzać ceny na lowcygier .pl (np. w wyszukiwarce na stronie głównej czy w “ŚLEDŹ OKAZJE”), isthereanydeal .com (można tam też importować gry z listy życzeń ze Steam i dostawać powiadomienia o obniżkach z różnych sklepów na e-mail, jeśli się chce; chociaż nie ma tam np. Muve Digital czy cdp .pl).

    Oczywiście warto się upewnić czy gra nie ma blokady regionalnej np. na steamdb .info, różnych forach itd. Wydaje mi się, że przy wymianie jak jakaś gra nie ma żadnego dopiska (np. RU), to raczej powinna działać. W innych przypadkach powinno się upewnić (chociaż np. gift do Batman: Arkham Origins Season Pass z dopiskiem RU mi działał; podstawka chyba też by działała RU – po prostu różne gry to różnie mają). Poza tym np. gry z dopiskiem DE mogą mieć cenzurę (np. Bioshock), więc na takie też trzeba uważać. Jednak, jeśli osoba od której wymieniamy jest porządna, poza tym może mieć też dużo pozytywnych komentarzy (chociaż je może pisać ktokolwiek, więc też trzeba uważać) to raczej ostrzega i pisze czy np. gra nie ma jakiejś blokady.

    Natomiast gdyby Steam usunął Tobie grę z konta, która była np. kupiona na Kinguinie Steam Giftem, to Valve nie miałby Tobie co zwracać, gdyż w oknie wymiany Steam ty dostałeś Steam Gift do tej gry, a sam nic za niego nie dałeś (a pieniądze wpłaciłeś poza Steam, więc to już raczej pomocy technicznej Steam nie interesuje).

    Podobnie jakby się kupowało Steam Key, którego przecież nie da się wymienić w oknie wymiany Steam. Najwyżej, gdyby się miało wysłane przez sprzedawce zdjęcie czy skan tego klucza (np. wyciągniętego z pudełka z grą), to wtedy może mogliby pomóc (chociaż nie wiem co by było, gdyby sprzedający okazał się oszustem i też takie zdjęcie pomocy technicznej okazał chcąc odzyskać grę).